O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

PODSTRONA W  BUDOWIE

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

Znalezione w sieci (dzięki Romie z Cypru). Autor: "Dookoła świata"

Fragmenty artykułu:

 

W Grecji i na Cyprze trwa dyskusja, czy przyjmowanie Komunii świętej może doprowadzić do zakażenia koronawirusem. W środę Święty Synod Cypryjskiego Kościoła Prawosławnego oświadczył, że używanie tej samej łyżki do serwowania Komunii wszystkim wiernym jest bezpieczne.

 

Byłoby bluźnierstwem myślenie, że Ciało i Krew Chrystusa może przenieść jakąkolwiek chorobę lub wirus

— ocenił Synod, dodając, że „chrześcijaństwo trwa już tysiąclecia i nigdy nie mieliśmy takiego przypadku”.

Cypryjski Synod podkreślił też, że księża, którzy odwiedzają chorych na oddziałach chorób zakaźnych, nigdy nie chorują. Dzieje się tak pomimo faktu, że ich obowiązkiem jest wypicie wina, które pozostało w kielichu po spotkaniu z wiernymi.

Wiara ochrania ludzi od niebezpieczeństwa — wyjaśnił Synod.

 

W kościołach prawosławnych i Grecji i Cypru Komunią świętą jest ciepłe wino z rozpuszczonym w nim kawałkiem kwaszonego chleba. Księża podają je wiernym łyżką z dużego kielicha. Zwykle jest to ta sama łyżka i kielich na cały kościół.

Wierni wiedzą, że przyjmowanie komunii świętej, nawet podczas pandemii, to praktyczna afirmacja poddania się żyjącemu Bogu oraz manifestacja miłości

— ogłosił wcześniej Święty Synod Prawosławnego Kościoła Grecji, podkreślając jednocześnie, że należy często myć ręce, używać środków antyseptycznych, a podczas Mszy utrzymywać bezpieczną odległość od innych osób.

 


*oczywiście dla prawdziwie wierzących nie jest to już wino i chleb, a Krew i Ciało Chrystusa pod tymi postaciami. "Zbliżam się w pokorze i niskości swej, wielbię Twój majestat, skryty w Hostii tej.Tobie dziś w ofierze serce daję swe,O, utwierdzaj w wierze, Jezu dzieci Twe. Mylą się, o Boże, w Tobie wzrok i smak, Kto się im poddaje, temu wiary brak, Ja jedynie wierzyć Twej nauce chcę, Że w postaci Chleba utaiłeś się..." - Hymn Eucharystyczny

 

O ile wiem, w Kościele Katolickim również nigdy nie stwierdzono takiego przypadku. Można by za to mnożyć przykłady wpływu uzdrawiającego wszystkie sfery człowieka.

 

Jest wielu świętych, którzy żywili się jedynie Komunią Świętą i ta podtrzymywała ich życie (chyba najlepiej udokumentowany jest przypadek Marty Robin), wielu ludzi odzyskiwało zdrowie nie tylko fizyczne, ale i równowagę psychiczną. Wielu najzatwardzialszych ateistów i masonów walczących z Kościołem nawracało się  doświadczywszy duchowo Boga Obecnego w Eucharystii. Jest obecnie wiele świadectw takiego nawracania się muzułmanów.  

 

 Ale przede wszystkim Komunia Święta oczyszcza duszę z zalegających w niej, a  wpływających na nas (na nasze decyzje, postawy, zachowania, emocje)  minionych wydarzeń, uczuć, przeżyć, uprzedzeń, psychicznych zranień, popełnionych grzechów i wszelkiego zła, którego sobie nawet nie uświadamiamy. Poza świadomością one nas nękają, powracają w snach, spontanicznych, panicznych reakcjach, lękach, obawach, obsesjach, fobiach itp. odbierających człowiekowi zdrowie, wolność i pokój.  Mówi o tym psychologia, ukazują to przemiany późniejszych świętych w których żywotach  podkreśla się ich "szczególne nabożeństwo do Przenajświętszego Sakramentu". Piszę to też z własnego doświadczenia.

 

Adoracja Eucharystii uwalnia od zainfekowań szatańskich, ożywia z duchowej martwoty, daje wzrost cnotom umożliwiającym nam przeciwstawianie się atakom uczuć i naciskom świata (światowej poprawności),  wyzwala z egocentryzmu, daje pocieszenie, radość i niewysłowione szczęście (wystarczy choćby poczytać Dzienniczek, św. s. Faustyny).  Krótko mówiąc karmiąc się Bogiem i adorując w Eucharystii, dajemy Bogu możliwość przemieniania nas w Siebie, obdarzania pokojem i wolnością od naszej cielesności i światowości, która właśnie przyczynia się do takiego strachu przed wirusem. Trzeba tylko i wyłącznie tego wszystkiego zapragnąć, a za otrzymywane łaski być wdzięcznym Bogu, a nie z zadowoleniem przypisywać coś sobie. Wówczas z wcielonych duchów stajemy się przebóstwianymi uduchawianymi ciałami. Tysiące świętych Kościoła  o tym przecież świadczą.  

 

Były przypadki obchodzenia przez Kapłana z monstrancją i błogosławienie pól i sadów podczas zarazy, a te nie zostawały nią dotknięte. Kilka lat temu był przypadek z tsunami, które zrównało z ziemią całe wybrzeże nie dotykając jedynie budynku Kościoła, w którym  odprawiana była Eucharystia. Takie wiadomości są dla nas znakami, zaproszeniami Boga, które trzeba zauważać i nimi się karmić, je zgłębiać z dobrym, a nie sceptycznym nastawieniem.  To nie jest takie dobrowolne, bo za lekceważenie Boga, za przyjmowanie Go niegodnie, za świętokradztwa  trzeba będzie prędzej czy później ponieść konsekwencje, zapłacić, odpokutować. 

 

Żeby jednak Jezus Obecny w Eucharystii mógł tak działać potrzeba nam z duchem bojaźni i pobożności Go czcić oraz godnie przyjmować - w stanie łaski uświęcającej, z wiarą, dobrą wolą, pragnieniem, uniżeniem, bezgraniczną czcią i wdzięcznością.

Potrzeba wiary w nadprzyrodzoność, którą obecnie zabija w katolikach kult rozumu, duch racjonalizmu, naturalizmu i modernizmu. I tu jeszcze wychodzi na jaw inny zanik wiary. Skoro woda święcona w mniemaniu niektórych chrześcijan może być źródłem zarażenia i dlatego opróżnia się kropielnice w kościołach,  to czym w takim razie jest skrapianie wodą święconą ludzi czy pokarmów? Grą, bo już nie ma wiary? Zabobonem, jedynie pustym zwyczajem? Wielokrotnie doświadczyłem mocy wody święconej czy egzorcyzmowanej na osobach zniewolonych przez złe duchy. Matka Boża w orędziach mówiła, by święcić z wiarą pokarmy, a nie będą szkodzić nawet, gdyby były zatrute. Prosiła, by raz w tygodniu święcić wszystkie pomieszczenia w domu.  I woda ta miałaby być przyczyną zarażeń w kościele? Wręcz przeciwnie, trzeba by codziennie, przed każdą Mszą Świętą święcić kościół i zgromadzonych w kościele, używać wody święconej w domu bardziej, niż środków dezynfekujących. Jest okazja by uzyskać wiarę.

 

Trzeba jednak pokory, cichości, modlitwy, a nie  wyniosłości, zdystansowania  i szukania samozadowolenia, które wszystkie łaski niszczą. Trzeba ducha poświęcenia i ofiary, które wraz z wiarą w nadprzyrodzoność dają osobom poświęcającym się Bogu moc do życia w celibacie, w czystości umysłu, serca duszy i ciała - otwierającej z kolei na doświadczanie Boga Żyjącego w Eucharystii, na kontemplowanie Go, co jest najwyższą teologią, najwyższym poznaniem Boga. 

 

Uniżmy się, zegnijmy wreszcie te sztywne karki, uklęknijmy, padnijmy na twarz - a Bóg nas podniesie, przytuli, pocieszy, obdarzy łaskami, uwolni od tego wszystkiego, co nas unieszczęśliwia i niszczy.  Zadbajmy o najbardziej godny strój, wygląd, intencje  przed Królem królów, by to Jemu  się podobać (błogosławieni czystego serca...), a nie ludziom (a tym bardziej, by wyglądać pociągająco, seksi czyli wzbudzać pożądliwość ściągając na siebie setki grzechów cudzych). Nie czekajmy aż tragiczna sytuacja nas do tego uniżenia zmusi, gdy trwoga zwróci nas do Boga. Wielu już tak bardzo zatruło swoją duszę, tak zatwardziło serce, że gdy trwoga to bluźni Bogu i Jego oskarża o wszelkie zło.

 

Nasze możliwości samodzielnego życia bez Boga są mniejsze niż embrionu w łonie matki. I podobnie jest ze zdolnością do logicznego myślenia, skoro tak bezmyślnie upieramy się, że sami sobie (bez rozeznawania Woli Bożej)  zbudujemy szczęśliwe życie nie dopuszczając nawet myśli o nieustannym przemijaniu i nieuchronnej śmierci, która przecież jest możliwa w każdej chwili. Nie bądźmy jak ta ćma, którą przyciąga zdradliwe światło płonącej świecy i pomimo opalania skrzydeł dotąd będzie wracała, aż się nie spali.  To ci, którzy żyją według ciała i pociąga ich świat z jego fałszywymi  wartościami, a którym to, co duchowe wydaje się głupie i śmieszne. I w ten sposób gardzą światłem Bożej Prawdy i Jego Miłością udzielającą się tak bardzo w Eucharystii. Wiatr prześladowań, wiatr wirusów oddzieli plewy od zdrowego ziarna. Obyśmy dzięki swojej wierności "załapali" się do owej zapowiadanej "Reszty", która pozostanie wierna Bogu.  

 

 

Ostatni nakaz Jezusa - Ewangelia św. Marka 16,15-19:

Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!
Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.
Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w Imię Moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga.
Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.

 

Powrotu do tej wiary, może właśnie  "dzięki" wirusowi, jak sobie tak i wszystkim serdecznie życzę. 

Maranatha

<><

 

Zaskakujące (?) stanowisko Cypryjskiego Kościoła Prawosławnego w kwestii czy przyjmowanie Komunii świętej może doprowadzić do zakażenia koronawirusem: Byłoby bluźnierstwem myślenie, że Ciało i Krew Chrystusa może przenieść jakąkolwiek chorobę lub wirus...

13 marca 2020
W Tobie jest źródło Życia i w Twej światłości oglądamy światłość.  Ps36,10

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję tę witrynę z własnych środków, a służyć ma ona powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie. 

Strony mogą zawierać pliki cookies.      

                                                                                                                                                                                                  br.stanislaw@gmail.com

DEO   OMNIA  GLORIA

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

Gorliwość i ufność