"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                              Małgorzata   et    br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i Niewiastę, między potomstwo twoje a potomstwo Jej: Ona zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na Jej piętę.  (Zob. Rodz 3,15; tą "piętą"- jak powiedziała sama Maryja, są Jej umiłowani Kapłani)

 

 

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

DUCHOWE ZAGROŻENIA - FENG SHUI

24 września 2021
Fragment obrazu "Cud nad Wisłą" Jerzego Kossaka

  W tych czasach wytycza się tak wiele dróg, łatwiejszych i przemierzanych przez wielu.  Prowadzą one jednak do spotkania ze Złym - ojcem kłamstwa. 

Droga Prawdy wyzwala z jego zniewoleń i wpływów, i prowadzi do spotkania z Osobą Boga Żywego.

 

  Feng shui (dosłownie: wiatr i woda; wymowa najbardziej zbliżona do oryginalnej to podobno fank szłej) jest to sztuka aranżowania naszego otoczenia oparta na wierze, że odpowiedni układ przedmiotów znajdujących się wokół nas może mieć wpływ na szczęście człowieka. W podręcznikach feng shui możemy przeczytać, że chodzi tu o takie wprowadzenie harmonii w otoczeniu człowieka, aby było ono zgodne z naturalnym porządkiem wszechświata. Dzięki temu zostanie zapewniony prawidłowy przepływ życiodajnej energii ki (bliżej nieokreślonej, niemierzalnej i nieznanej nauce energii). Ta tradycja wierzeń wywodzi się z Chin, Japonii i Tybetu. Jej początki sięgają V w. przed Chrystusem. Pierwotnie miała związek z kultem przodków, który polegał na znalezieniu odpowiedniego miejsca pochówku, miał on zapewnić duchom zmarłych dobre powietrze (feng) i dobrą wodę (shui). 

 

  W księgarniach możemy znaleźć sporo bogato ilustrowanej literatury związanej z feng shui. Dowiadujemy się z niej m.in., że „feng shui wskaże Ci, jak stworzyć bezpieczny, zdrowy dom i ożywić Twoją przestrzeń życiową!” „Feng shui jest drogowskazem, jak szczęśliwie żyć, dąży do zaistnienia równowagi potrzebnej do szczęśliwego życia!” To wszystko brzmi bardzo zachęcająco, któż z nas nie chciałby być szczęśliwym, zdrowym i żyć w dostatku? Tym bardziej, że „można to w dość prosty sposób osiągnąć”. Wystarczy poczytać odpowiednie książki lub skorzystać z pomocy doradców feng shui (tzw. geomantów), oni doradzą – gdzie budować, jak ustawiać meble, jakie przedmioty są pożądane, a jakich unikać... Wszystko po to, „aby nie popaść w konflikt z duchami przyrody”. 

 

  Propagatorzy feng shui w swojej pracy posługują się tzw. mapą bagua. Ta „energetyczna” mapa konstruowana jest na planie ośmiokąta. Na jej podstawie stwierdzają oni braki i zaburzenia w przepływie energii i dostosowują układ przedmiotów w mieszkaniu dla dobrego samopoczucia, zdrowia i pomyślności domowników. 

Od konsultantów feng shui możemy się dowiedzieć, jak odwrócić negatywne skutki przepływu złej energii. Ci „eksperci” zalecają stosowanie w odpowiednich miejscach luster odbijających złą energię, kryształowych kul – działających odprężająco, rozpowszechnione w sprzedaży dzwonki bambusowe albo metalowe w kształcie rurek – ich dźwięk ma odstraszać złe duchy. Dobrze jest też postawić m.in. figurki Buddy, chińskiego smoka czy monety. Wszystkie te przedmioty (tzw. remedia) „oczyszczają” teren z „negatywnych energii”, aby zapewnić ochronę przed niepowodzeniami, zapewnić sukces. Natomiast, wg zasad feng shui, krzyż jest uważany za przedmiot szkodliwy energetycznie, przynoszący nieszczęście, podobnie jak wszystkie przedmioty szpiczaste, np. wieże kościołów i tych przedmiotów należy unikać. Symbolice chrześcijańskiej przypisywane jest negatywne znaczenie. 

 

   Współcześnie feng shui to odmiana chińskiej magii, starochińska forma wróżbiarstwa. Jej propagatorzy ubierają ją w nowoczesne słownictwo, nadając pozór naukowości. Dziś przeciętny Chińczyk przedkłada zasady feng shui nad konsekwentną pracę, a zalecenia konsultantów feng shui traktowane są z większą powagą niż zalecenia geologów i hydrologów. Takie myślenie i działanie przenika także do naszej architektury i sztuki wystroju wnętrz, staje się modną i niemal obowiązkową praktyką ludzi zamożnych. Bywa też, że zajęcia z feng shui wplatane są w program nauczania na niektórych polskich uczelniach.

 

   Każdy chrześcijanin, który próbuje urządzać swoje mieszkanie według zasad feng shui, powinien zdawać sobie sprawę, że wchodzi w obcy chrześcijaństwu światopogląd, w którym nie ma miejsca na Boga. W Jego miejsce stawiane są przedmioty, które mają decydować o naszym losie. Dzisiaj ludziom łatwiej jest zastosować feng shui niż ufnie powierzyć się Opatrzności Bożej. 

W Ewangelii Chrystus zachęca nas: Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz Niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. (Mt 6, 31-32) 

 

Oprac. Iwona Skorupska

Miesięcznik Kościelny 03/2014