"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                              Małgorzata   et    br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i Niewiastę, między potomstwo twoje a potomstwo Jej: Ona zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na Jej piętę.  (Zob. Rodz 3,15; tą "piętą"- jak powiedziała sama Maryja, są Jej umiłowani Kapłani)

 

 

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

 

(...) Jestem Matką Najświętszego Sakramentu. Stałam się nią przez Moje «tak», gdyż w chwili Wcielenia dałam Słowu Ojca możliwość spoczęcia w Moim dziewiczym łonie. Jestem także Matką Boga, ponieważ Jezus jest prawdziwym Bogiem. Moja współpraca przejawiła się w daniu Słowu ludzkiej natury, która pozwoliła Mu – drugiej Osobie Przenajświętszej Trójcy, współwiecznemu Synowi Ojca – stać się w czasie także Człowiekiem i być waszym prawdziwym Bratem.

 

Dzięki przyjęciu ludzkiej natury stało się dla Niego możliwe zrealizowanie dzieła Odkupienia. Jak jestem Matką Wcielenia, tak jestem również Matką Odkupienia – Odkupienia, które dokonywało się od chwili Wcielenia aż do momentu śmierci Jezusa na Krzyżu. Dzięki przyjętej ludzkiej naturze Jezus mógł dokonać tego, czego nie mógł uczynić jako Bóg: cierpieć i umrzeć, składając Siebie Ojcu jako doskonały okup i okazując Jego sprawiedliwości godne i słuszne zadośćuczynienie.

 

On naprawdę cierpiał dla was wszystkich. Przez to odkupił was z grzechów i dał wam możliwość otrzymania Bożego życia, które zostało dla wszystkich stracone w chwili grzechu pierworodnego, popełnionego przez naszych pierwszych rodziców.

 

Aby zrozumieć, w jakim stopniu jestem Matką Jezusa, Kapłana, patrzcie na Jezusa w Jego nieustannym, kapłańskim działaniu – kochającego, działającego, modlącego się, cierpiącego, składającego Siebie w ofierze od chwili zstąpienia w Moje dziewicze łono aż do wywyższenia na Krzyżu.

 

 Jestem też prawdziwą Mamą Najświętszej Eucharystii. Nie dlatego, że rodzę Go w tajemniczej rzeczywistości ołtarza, gdyż jest to zadanie zarezerwowane jedynie dla was [kapłanów], umiłowani synowie! To zadanie jest jednak tak bardzo podobne do Mojej macierzyńskiej funkcji. Wy bowiem też – w czasie Mszy Świętej, mocą słów konsekracji – naprawdę rodzicie Mojego Syna. Ode Mnie przyjął Go lodowaty żłób ubogiej i nędznej groty, od was przyjmuje Go zimny kamień ołtarza. Wy także, podobnie jak Ja, rodzicie Mego Syna. Oto powód, dla którego jesteście synami szczególnego upodobania, wyjątkowego upodobania ze strony Matki, prawdziwej Matki Jezusa – Mojego Syna.

 

Jestem prawdziwą Matką Eucharystii, ponieważ Jezus staje się rzeczywiście obecny w chwili konsekracji, dzięki waszemu kapłańskiemu działaniu. Dzięki waszemu ludzkiemu «tak» – wobec silnego działania Ducha, który przemienia substancję chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa – sprawiacie, że staje się możliwa nowa i rzeczywista obecność Jezusa wśród was.

 

Staje się On obecny, aby kontynuować dzieło Wcielenia i Odkupienia i aby spełniać w tajemniczy sposób ofiarę Kalwarii, którą mógł złożyć Ojcu dzięki Swojej ludzkiej naturze, przyjętej w ciele, jakie Mu dałam. Tak więc w Eucharystii Jezus staje się obecny ze Swym Bóstwem i ze Swym chwalebnym Ciałem – z tym ciałem, które Mu dała wasza Niebieska Mama: prawdziwym ciałem zrodzonym z Dziewicy Maryi.

 

Moi synowie, Jego Ciało jest ciałem uwielbionym, lecz nie jest jakimś innym ciałem. Nie chodzi więc o jakieś nowe narodzenie. Jest to bowiem to samo ciało, jakie Mu dałam, zrodzone w Betlejem; ciało, które umarło na Kalwarii, zostało złożone w grobie i zmartwychwstało. Przyjmuje ono jednak formę nową, Boską – formę chwały.

 

W Raju Jezus ze Swym chwalebnym Ciałem pozostaje Synem Maryi. Ten więc, którego rodzicie z Jego Bóstwem w chwili konsekracji eucharystycznej, jest zawsze Synem Maryi. Dlatego jestem Matką Eucharystii.

 

Jako Matka jestem zawsze obok Mojego Syna. Byłam przy Nim na tej ziemi i jestem obok Niego teraz w Raju, dzięki przywilejowi wzięcia Mnie z ciałem do Nieba. Jestem tam, gdzie Jezus jest obecny – przy wszystkich Tabernakulach ziemi.

 

Jego uwielbione Ciało, będąc poza ograniczeniami czasu i przestrzeni, pozwala Mu być tu przed wami, w Tabernakulum tego małego górskiego kościółka oraz we wszystkich Tabernakulach, rozsianych po całym świecie. Podobnie i wasza Niebieska Mama – dzięki Swemu chwalebnemu ciału, pozwalającemu Jej być tu i wszędzie – znajduje się naprawdę przy każdym Tabernakulum, w którym przebywa Jezus.

 

Moje Niepokalane Serce ofiarowuje Mu Tabernakulum żywe, gorejące i matczyne – Tabernakulum miłości, adoracji, dziękczynienia i nieustannego wynagradzania.

 

Jestem radosną Matką Eucharystii.

Wiecie, synowie najmilsi, że tam, gdzie znajduje się Syn, jest również zawsze Ojciec i Duch Święty. W chwale Raju Jezus siedzi po prawicy Ojca, w najgłębszej jedności z Duchem Świętym. Kiedy Jezus, wzywany przez was, staje się obecny w Eucharystii i przebywa w Tabernakulum – otoczony miłością Mojego Matczynego Serca – obok Syna zawsze jest prawdziwie Ojciec i Duch Święty: zawsze jest więc Boska i Przenajświętsza Trójca.

 

Jak w Raju, tak i przy każdym Tabernakulum jest również obecna – w radosnej ekstazie – wasza Niebieska Mama. Znajdują się tu również Aniołowie, ustawieni w dziewięciu świetlistych chórach. Wyśpiewują wszechmoc Przenajświętszej Trójcy w różnych tonach melodii chwały, ukazując jakby w różnym stopniu Jego ogromną i Boską moc. Wokół chórów anielskich są wszyscy święci i błogosławieni. Dzięki światłu, miłości, nieustannej radości i ogromnej chwale, którą promieniuje Przenajświętsza Trójca, stale rośnie ich wieczne i ogromne szczęście.

 

Na ten szczyt Raju wznoszą się również głębokie pragnienia, oczyszczające cierpienia i nieustanna modlitwa wszystkich dusz czyśćcowych. Dusze te kierują się tu przez pragnienie oraz przez coraz większą miłość. Jej doskonałość proporcjonalna jest do ich stopniowego wyzwalania się z wszelkiego długu, należnego z powodu ich słabości i win. Trwa to aż do chwili, gdy – doskonale odnowione przez Miłość – mogą przyłączyć się do niebiańskiego śpiewu wokół Przenajświętszej Boskiej Trójcy. Znajduje się Ona w Niebie i każdym Tabernakulum, w którym obecny jest Jezus, w najbardziej oddalonych i najbardziej opuszczonych częściach świata.

 

Oto dlaczego przy boku Jezusa jest radosna Matka Eucharystii.

 

Jestem również bolesną Matką Eucharystii.

Wraz z Kościołem tryumfującym i cierpiącym – żyjącym wokół centrum miłości, którym jest Jezus w Eucharystii – powinien się gromadzić też Kościół wojujący. Powinniście się gromadzić wy wszyscy, umiłowani synowie, osoby zakonne i świeccy, aby tworzyć z Niebem i Czyśćcem nieustanny hymn adoracji i uwielbienia.

 

Niestety, Jezusa w Tabernakulum otacza dziś wielka pustka, opuszczenie i niewdzięczność. Przepowiedziałam te czasy w Fatimie za pośrednictwem Anioła ukazującego się dzieciom. On nauczył je takiej modlitwy:

 

«Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu i Duchu Święty,  wielbię Cię w głębi mej duszy.  

W najgłębszej pokorze z czcią i żalem za moje grzechy, ofiaruję Tobie przenajdroższe Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo  naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa obecnego we wszystkich Tabernakulach na całej ziemi, jako zadośćuczynienie za obrażające Go zniewagi, świętokradztwa i obojętności, którymi On sam jest  znieważany. Na mocy nieskończonych zasług Jego Najświętszego Serca i przez wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi, proszę Cię o nawrócenie nieszczęśliwych grzeszników»

 

Ta modlitwa została dana dla waszych czasów.

 

Jezusa otacza dziś pustka wywoływana przede wszystkim przez was, Kapłanów. W waszym apostolskim działaniu często bowiem działacie bezużytecznie i w sposób bardzo powierzchowny. Kierujecie się ku rzeczom mniej ważnym, drugorzędnym, zapominając, że centrum waszego kapłańskiego dnia powinno być tu, przed Tabernakulum, gdzie Jezus jest obecny i przechowywany, szczególnie dla was.

 

Jezusa otacza obojętność tylu Moich synów, żyjących tak, jakby Go tam nie było. Wchodząc do kościoła, dla sprawowania czynności liturgicznych, często nawet nie zauważają Jego Boskiej i rzeczywistej obecności wśród was. Jezusa Eucharystycznego umieszcza się często w niewidocznym kącie, gdy tymczasem powinien znajdować się w centralnym punkcie kościoła – w centrum waszych kościelnych zgromadzeń – ponieważ kościół jest Jego świątynią, zbudowaną przede wszystkim dla Niego, a potem dla was.

 

Sposób, w jaki w wielu kościołach traktuje się Jezusa obecnego w Tabernakulum, głęboko zasmuca Moje Serce Mamy: usuwa się Go do kąta, jakby był tylko jakimś przedmiotem używanym w czasie waszych kościelnych zgromadzeń.

 

Jednak bolesną koronę cierniową wokół Mego Niepokalanego Serca tworzą dziś przede wszystkim świętokradztwa. Ileż jest dziś świętokradzkich Komunii! Można powiedzieć, że nie ma dziś celebracji eucharystycznej, w której nie byłoby świętokradzkich Komunii. Gdybyście mogli dostrzec Moimi oczyma rozmiar tej plagi, która zaraziła cały Kościół. Paraliżuje Go, czyni nieczystym i bardzo chorym! Gdybyście to widzieli Moimi oczyma, wylewalibyście ze Mną obfite łzy.

 

Umiłowani synowie poświęceni Memu Sercu, bądźcie dziś potężnym wołaniem o pełny powrót całego Kościoła walczącego do Jezusa obecnego w Eucharystii, gdyż tylko tam znajduje się źródło wody żywej! Oczyści ona Kościół, usunie jego suszę i odnowi pustynię, w którą się zamienił. Jedynie tam znajduje się tajemnica Życia, które otworzy dla niego drugą Pięćdziesiątnicę łaski i światła. Tylko tam znajduje się zdrój odnowionej świętości – Jezus w Eucharystii!

 

To nie wasze duszpasterskie plany ani dyskusje, to nie ludzkie środki – które dają wam tyle nadziei i pewności – lecz jedynie Jezus w Eucharystii da całemu Kościołowi siłę do całkowitej odnowy. Uczyni go ubogim, ewangelicznym, czystym, pozbawionym wszelkiego oparcia, w którym pokładałby swą ufność; uczyni go świętym, pięknym, bez skazy i bez zmarszczki – na podobieństwo waszej Niebieskiej Mamy.

 

Pragnę, aby to przesłanie zostało opublikowane i dołączone do tych, które zawarte są w Mojej książce. Pragnę, aby zostało rozpowszechnione po całym świecie, gdyż dziś wzywam was z wszystkich stron świata, abyście byli koroną miłości, adoracji, dziękczynienia i wynagradzania na Niepokalanym Sercu Tej, która jest prawdziwą Matką, Matką Najświętszej Eucharystii – radosną, lecz także bardzo bolejącą.

Błogosławię was w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

 

(Do Kapłanów umiłowanych synów... 330)

Jestem prawdziwą Mamą Najświętszej Eucharystii. Jezusa w Tabernakulum otacza dziś wielka pustka, opuszczenie, niewdzięczność, obojętność tylu Moich synów, żyjących tak, jakby Go tam nie było...

15 września 2021
Eucharystia, Tabernakulum, Matka Boża

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)