O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

PODSTRONA W  BUDOWIE

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

Kapłańska wierność (Wieczernik)

 

Najmilsi synowie. (...) Bądźcie Kapłanami wiernymi. Bądźcie wierni waszemu powołaniu, zobowiązującemu was do bycia sługami Chrystusa i Jego Ewangelii. Jak Ja od najwcześniejszego dzieciństwa byłam wierna wezwaniu Boga – realizując plan, jaki miał wobec Mnie od całej wieczności – tak i wy bądźcie wierni waszemu kapłańskiemu powołaniu. (...) Zadanie waszej Niebieskiej Mamy polega na prowadzeniu was wszystkich drogą waszej kapłańskiej wierności.

 

Bądźcie wierni posłudze Słowa.

Iluż Kapłanów stało się dziś ofiarami bardzo licznych błędów! Głosi się je, rozszerza i rozpowszechnia jako nowe kulturowe interpretacje Prawdy. Przez to łatwo się je przyjmuje i wielka liczba Moich synów oddala się od prawdziwej wiary. Żyjecie w czasach przepowiedzianych przez Boże Pismo. Pojawiają się dziś liczni fałszywi nauczyciele, którzy uczą bajek i oddalają wiernych od Prawdy Ewangelii. Wy zatem zawsze, odważnie i dosłownie głoście Ewangelię Jezusa. Dzięki temu wytrwacie w prawdziwej wierze i pomożecie małej reszcie trwać mocno w pewności wiary w tych czasach powszechnego odstępstwa.

 

 

Bądźcie wierni posłudze Łaski.

Jezus włączył was głęboko w wykonywanie Swego wiecznego i najwyższego Kapłaństwa po to, by Boży dar Łaski mógł zstępować w dusze wszystkich odkupionych. Wypełniajcie to powołanie poprzez udzielanie Sakramentów, które Chrystus ustanowił jako skuteczne środki udzielania Łaski.

Bądźcie wierni posłudze sakramentalnej, szczególnie zaś udzielaniu Sakramentu Pojednania. Jego zadanie polega na przywracaniu łaski tym, którzy ją utracili popełniając grzechy śmiertelne. Dziś jednak stopniowo zanika ten tak cenny i konieczny Sakrament.

Pasterze Kościoła, Biskupi postawieni przez Chrystusa na czele Jego owczarni, otwórzcie oczy na zło rozszerzające się wszędzie w Kościele jak straszliwy rak! Działajcie odważnie i gorliwie, aby Sakrament Pojednania mógł na nowo rozkwitnąć w całej pełni! Dzięki niemu dusze będą żyły w Łasce, a Kościół zostanie uzdrowiony z krwawych ran grzechów i bluźnierstw, które okrywają go tak, jakby cały był trędowaty.

 

 

Bądźcie wierni posłudze Modlitwy.

Jezus składa Siebie w ofierze i wstawia się bez przerwy u Ojca dzięki waszemu pośrednictwu. Iluż Moich synów Kapłanów bardzo zaniedbuje dziś modlitwę! Gdybyście zobaczyli Moimi oczyma, jak szeroka i głęboka jest wewnętrzna rana Kościoła, wylewalibyście wraz ze Mną obfite łzy.

Już się nie modlą, pochłania ich działanie. Całą skuteczność apostolską widzi się w działaniu i programach duszpasterskich. Zapominacie, że sami nic uczynić nie możecie i że to Jezus Chrystus działa i zbawia poprzez was. Zapominacie, że jesteście sługami nieużytecznymi, nędznymi i grzesznymi. Powróćcie do modlitwy! Uczyńcie Jezusa Eucharystycznego centrum modlitwy, tajemnicą życia, duszą apostolskiego działania.

 

Proszę was dziś o złożenie Mi, jak wieńca, hołdu waszej kapłańskiej wierności. (...) Bądźcie zawsze mali (...). Tylko wtedy, gdy pozostaniecie dziećmi, uda wam się być w tych ostatnich czasach Kapłanami wiernymi.

 


Refleksja

 

Te Słowa Matki Kościoła skierowane do Kapłanów każdy może  równie dobrze odnieść do siebie. 

 

Wy zatem zawsze, odważnie i dosłownie głoście Ewangelię Jezusa. Dzięki temu wytrwacie w prawdziwej wierze i pomożecie małej reszcie trwać mocno w pewności wiary w tych czasach powszechnego odstępstwa.

 

Jak wynika tu ze słów Matki Kościoła, jedynie mała ewangeliczna reszta zachowa wiarę w tych czasach powszechnego odstępstwa. To ci, którzy pozostaną wierni niezmiennemu Słowu ukazującemu nam, ludziom ograniczonym, Myśl Boga Ojca, Stworzyciela Wszechświata. Ta Myśl, to Słowo jest Prawdą, chociaż dzisiaj  głosi się z przekonaniem, że nie ma jednej Prawdy, a Chrześcijanie skrajnie odmiennie ją interpretują.  To dlatego, że w świecie zapanował kult ludzkiego rozumu (który sam z siebie bez oświecenia przez Boga do niczego nie jest zdatny, jak to uwidacznia się nam choćby po krytycznym stanie ziemi). Ten kult doprowadził do powszechnego odstępstwa nawet od wrodzonej, podstawowej umiejętności rozróżniania dobra od zła, prawdy od kłamstwa. Wdarł się on i do wnętrza Kościoła, który  miał nie mieć nic wspólnego ze światem, z jego zasadami, pragnieniemi, dążeniami...

 

Ten kult samego siebie - siebie utożsamiającego się z ciałem czy uczuciami, ale nie z duszą - jest zabójczy dla tejże duszy.  O duszy wogóle niewiele się mówi, a stanowi ją (wraz z jej władzami) nasza świadomość samego siebie. Nie znika ona, nie zasypia snem wiecznym, nie zanika nawet na chwilę po śmierci ciała (i nigdy w wieczności nie będzie można tej świadomości przytłumić, zagłuszyć, otumanić jak można teraz np. uciekając przed cierpieniem).  Precyzując więc w tej pewności wiary podkreślić trzeba, że dusza nie umiera, tzn. nie unicestwia się. Jeżeli mówimy że umiera, to w tym znaczeniu, że umiera dla swego przeznaczenia, którym jest  Boże Królestwo w Niebie.  A żyje dla swej kary w wiecznym Piekle bez nadziei na zmianę swojego losu.

 

To jest Ewangelia Jezusa głoszona dosłownie.  Milczenie i niedowiarstwo bez szukania Prawdy staje się naszą winą, gdyż nikt nie żyje sam i dla samego siebie. Kościół wpadł w kryzys jakiego dotąd nie było, gdyż kult Boga  zostaje zastępowany kultem człowieka, kultem ludzkiego rozumu.  Uwidacznia się to w panującym duchu racjonalizmu i naturalizmu, który  sprawia, że z Ewangelii Jezusa wyklucza się już wszelką nadprzyrodzoność. Łącznie ze Zmartwychwstaniem Chrystusa, z istniemiem szatana i wiecznego, niezmiennego  piekła. Wierzy się tylko w to, co zgodne z naturą i można rozumem pojąć. Uwidacznia się to w próbach uatrakcyjniania Eucharystii powodowanych zanikiem wiary w to, że Eucharystia jest przedewszystkim uobecnieniem Ofiary Golgoty. Uwidacznia się w lekceważeniu Ciała i Krwi, Duszy i Bóstwa Jezusa Chrystusa prawdziwie Obecnego w Tabernakulum, w licznych zniewagach i świętokradztwach, w  udostępnianiu Świątyń jako miejsc koncertowych, teatralnych, tanecznych, wystawowych, rekreacyjnych, handlowych, jadłodajni... i wielu innych pomysłach, które niszczą poczucie sakrum, niszczą Dar Bojaźni Bożej i Dar Pobożności. Czynią tak biedni ludzie, którzy kierują się własnym rozumem, a pozbawieni są Łaski (choć zakładają może, że w niej żyją).

 

Bądźcie wierni posłudze Łaski.

Maryja mówi, że Sakramenty, które Chrystus ustanowił są skutecznym środkiem udzielania Łaski. A Łaska, to nic innego jak posiadanie w sobie światła, mocy, mądrości Bożej. To Życie Boga w nas i nas w Bogu. WIĘCEJ O ŁASCE TUTAJ Trzeba nam poznania tego, czym ona jest, czym ją zdradzamy, osłabiamy, zabijamy; trzeba wiedzieć jak ją pielęgnować, zachować w sobie oraz  posiąść prawdziwie. Matka Kościoła przypomina  tu Kapłanom o Sakramencie Pojednania. Zauważmy, że mówi o Sakramencie, a nie o spowiedzi, która sama w sobie Sakramentem nie jest, a jedynie jednym z warunków jego uzyskania. Dziś nieliczni ten Sakrament uzyskują, bo jednym z ważniejszych warunków jest skrucha. A nie ma skruchy tak długo, jak długo trwa pragnienie tego, co prowadzi do grzechu. Skrucha jest więc  zbawczym środkiem, o który najpierw trzeba zabiegać  przez Maryję u Boga - bo też jest darem, łaską.

 

O tym, że tylko mała reszta zachowuje wiarę  mówią same statystyki kościoła, ale i uwidacznia się to w podejściu do Sakramentu Eucharystii, w braku czci dla Boga w sobie.  Wystarczy rozważyć, co dzieje w kościele w czasie i po Komunii świętej. Większość nie przystępuje, podczas rozdawania siedzi z obojętnością. Uwaga wszystkich zaraz po Komunii świętej jest  rozpraszana czytaniem ogłoszeń. A po błogosławieństwie Kapłana natychmiast prawie wszyscy wychodzą. A to jest przecież najlepszy i najważniejszy moment wzrastania w Łasce, gdy czcimy, gdy uwielbiamy  Boga w Sobie i staramy się zachować świadomość Jego Obecności jak najdłużej. Nie ma lepszego momentu dla nawiązania bliskiej prawdziwej relacji, dialogu, wsłuchania i słyszenia Boga w sobie. Nasz racjonalizm i naturalizm podpowiada nam, że to nie jest możliwe, nie jest dla mnie. Żeby z tego zabójczego  ducha się wyzwolić, trzeba przejąć się słowami Matki Kościoła: Uczyńcie Jezusa Eucharystycznego centrum modlitwy, tajemnicą życia, duszą apostolskiego działania.

 

To od prawdziwego żalu, skruchy zaczyna się nawrócenie i od niej w głównej mierze zależy (obok pozostałych czterech warunków) czy uzyskaliśmy Sakrament Pojednania przywracający w nas Łaskę. Matka Kościola mówi, że  dzięki prawdziwej Łasce Kościół zostanie uzdrowiony z krwawych ran grzechów i bluźnierstw, które okrywają go tak, jakby cały był trędowaty.

 

By  stać się wiernym, pozostać wiernym, by przeciwstawić się błędom - temu zabójczemu duchowi modernizmu, racjonalizmu, naturalizmu potrzeba nam stać się małym, potrzeba nam ducha dziecięctwa, którego przykład dała nam św. Tereska z Liesieux. To duchowość chciana i dana nam od Boga na te ostatnie czasy. 

Tylko wtedy, gdy pozostaniecie dziećmi, uda wam się być w tych ostatnich czasach wiernymi.

 

I jeszcze Słowo Pana Jezusa:

 

Chcę, aby każdy żył  z otwartym sercem, aby łączność ze Mną stale istniała. Bym mógł was bez przerwy karmić Moją Miłością i Prawdą. Wy nic nie musicie czynić, tylko pragnąć tego pokarmu tak, jak dziecko w łonie matki, otoczone nią i połączone z nią, aby jej życiodajna moc dawała mu życie.

Taka powinna być łączność duszy ze Stwórcą. To nie jest przenośnia - taka jest rzeczywistość duchowa, takie proporcje możliwości. Ujrzyj siebie w roli embriona, a wtedy poznasz prawdę o swojej bezsilności i zależności. Poznasz bezsens wszelkich ambicji własnych i poczynań podejmowanych beze Mnie, bez rozeznania Mojej Woli. Poznasz też zakres Mojej opieki i mojej Miłości.           (Świadectwo 592)

 

(...) Pragnę od ciebie  biernego poddania się Mojej Miłości.

Ja jestem czynny. Moja Moc porusza  i stwarza wszystko i nic dodać mi nie można. Oczekuję waszego biernego poddania się Mojej stwórczej Woli. Wtedy przez was płynie Moja Moc, bo Ja jestem w was i działam przez was – Moje dzieci.

Natomiast wasze samodzielne działania zamykają was przed Moją Mocą, bo są przeciwko niej. Wszystko, co nie jest poddane Mi, jest przeciwko Mnie.

Nikt niczego nie może Mi dodać, ofiarować, uczynić. Można Mi dać jedynie siebie – biernego, poddanego, ufnego. Pragnącego uczynić tylko to, czego Ja pragnę. I oddającego się bezgranicznie Mojej potędze Miłości, jak maleńkie dziecko kochającemu ojcu, który wszystkim jest i wszystko może. A przecież różnica możliwości pomiędzy Bogiem i człowiekiem jest większa niewyobrażalnie. Ciesz się swoją niemocą i pójdź w Moje ramiona, bym mógł cię ponieść.                                                                                                      (Ś652)

 

 

Milczące przemawianie Boga

 

Trzeba starać się dostrzegać realną obecności Boga w Eucharystii i w sobie!

"Obecność zarazem milczącą i przemawiającą. I żebyś wsłuchiwał się w to, co do ciebie mówię, nie zagłuszając tego słowami. Ja jestem verbum silens, słowo milczące, lecz przenikam twój umysł moimi ideami, jeśli jesteś skupiona, moja jasność rozprasza ciemności twoich myśli, które wówczas mogą przełożyć na swój język to, co chcę im przekazać".

                                                                                                                   (Omm210881)

 

Aby usłyszeć Mój Głos, trzeba być w takiej dyspozycji umysłu, która ułatwia wymianę naszych myśli.

 

Otwórz najpierw przede Mną swoją duszę szczerze, to znaczy bez zastrzeżeń, z głębokim pragnieniem słuchania Mnie oraz z postanowieniem składania ofiar, które Mój Duch ci podpowie.

 

Stanowczo usuwaj ze swoich myśli wszystko, co nie pochodzi ode mnie lub nie jest z mojego Ducha. Odsuń od siebie niepotrzebne czy niepożądane zmartwienia.

 

Upokórz się. Powiedz sobie - i powtarzaj to sobie często - że sam z siebie jesteś niczym, że o własnych siłach nie jesteś w stanie uczynić niczego dobrego, że nie potrafisz wydać żadnych owoców, że nie ma w tobie głębokiej i trwałej skuteczności.

 

Rozpal w sobie całą miłość do jakiej cię uzdolniłem. W miarę jak zwracasz się ku sprawom zewnętrznym, żar twojej miłości gaśnie. Dlatego trzeba regularnie rozniecać płomień w twoim sercu w tym celu wrzucaj do niego hojnie gałązki swoich ofiar: proś często Ducha Świętego, by ci dopomógł, zwracaj się do Mnie ze słowami miłości, które sprowadzają Mnie do twego serca i wyostrzają twój duchowy słuch.

 

Następnie adoruj Mnie w milczeniu. Siedź spokojnie u Moich stóp, słuchaj jak wołam cię po imieniu.

                                                                                                                                                                 (GPm51)

 

Deo omnia gloria

<><

Matka Kościoła do Kapłanów (nie tylko).
Wieczernik w ramach Ruchu Maryjnego (DK 476)  - "...Dzięki niemu dusze będą żyły w Łasce, a Kościół zostanie uzdrowiony z krwawych ran grzechów i bluźnierstw, które okrywają go tak, jakby cały był trędowaty...".

09 lutego 2020
Matka Boża Różańcowa

  W tych czasach wytycza się tak wiele dróg, łatwiejszych i przemierzanych przez wielu.  Prowadzą one jednak do spotkania ze Złym - ojcem kłamstwa. 

Droga Prawdy wyzwala z jego zniewoleń i wpływów, i prowadzi do spotkania z Osobą Boga Żywego.

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję tę witrynę z własnych środków, a służyć ma ona powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie. 

Strony mogą zawierać pliki cookies.      

                                                                                                                                                                                                  br.stanislaw@gmail.com

DEO   OMNIA  GLORIA

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

Gorliwość i ufność