"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  szacunku. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie materiałów jest jak najbardziej wskazane - nie myślmy jedynie o sobie. Z witryny tej nie czerpiemy żadnych korzyści (nie ma tu też reklam), a utrzymujemy ją z własnych środków i własnej pracy. Ma służyć powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy.  

               Małgorzata      Stanisław   Valere Nihil

 

CAŁA CHWAŁA BOGU

 

I Najświętszej Maryi Panny

 

 

 

Gorliwość i ufność

  Strony mogą zawierać pliki cookies.    


 

O drodze do prawdy.pl - znak miłości

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I  O  SOBIE 

Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i Niewiastę, między potomstwo twoje a potomstwo Jej: Ona zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na Jej piętę.  (Zob. Rodz 3,15; tą "piętą"- jak powiedziała sama Maryja, są Jej umiłowani Kapłani)

 

 

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

ABYŚMY JEDNO BYLI (J1,21)

Translator

Fragmenty Orędzi Pana Jezusa do Anny od Jezusa dotyczące kuszenia i zniewalania ludzi przez szatana, a także o obronie przed tym. Z własną refleksją związaną z doświadczeniem, że powszechnie Spowiedź święta nie uwalnia jednak zniewolonych od szatana. Odkrywanie przyczyn tego.  

W Orędziu m.in.:

 

  • Każda wierna dusza zna Mój głos i tylko Mego głosu chce słuchać...

  • Gdybyście wiedzieli jak pilnie was [szatan] obserwuje, i choć nie ma poznania waszych myśli, szybko po waszym zachowaniu wnioskuje...

  • Zna on drogi dostępu do waszej duszy, gdyż widzi wasze słabości i wciąż szuka możliwości, by was nakłonić do zła. Wasz grzech jest jego sukcesem, jednak wielkiej porażki doznaje, gdy zbliżacie się do kratek konfesjonału...

  • Wielce jest nieprzyjemny smród rozpadającego się ciała, lecz taki jest zapach duszy, która tkwi w grzechach i dawno się już nie spowiadała...

  • To nie jest jeden z wielu rytuałów, który można pominąć...

  • To w konfesjonale doświadczacie Mojego Miłosierdzia po szczerej Spowiedzi Świętej...

  • Kto tego pojąć nie może niech prosi Ducha Świętego...

  • Nikt nie może zastąpić Kapłana, by was rozgrzeszyć. Nikt [inny] nie może was uwolnić z władzy szatana, która was wiąże i zamyka na Moje działanie, na Moją łaskę.

  • Miłosierdzie Moje jest dla was otwarte, choć czas krótki pozostał...

  • Prawdą jest, że już czas krótki pozostał i każdy, kto zwleka, by przyjść do kratek konfesjonału, swoje życie wieczne naraża...

 



 

 

Jezus:

 

Człowiek prawy i nieskalany w oczach ludzkich, może nie być wcale godnym narzędziem w rękach Boga. Nawet naczynie gliniane, które jest czyste, lepsze jest od porcelany, w której bród osiadł. Miłość Moja jest czysta, i pragnę waszej czystości i życia w prawości. Ważne to jest ponad miarę, gdyż Szatan teraz bardziej bada duszę i krąży jak zwodziciel, jak wąż podstępny, co kradnie dusze.

 

Czym jest zbroja duchowa? Jest to łaska, którą daję duszom jako pancerz, jako moc Ducha Świętego, jako tarczę wiary i miecz do walki. Orężem walki w czasach ostatecznych jest modlitwa, wytrwała i pełna wiary. Orężem także jest Moje słowo zawarte w Piśmie Świętym. Pamiętajcie, nigdy nie dyskutuje się z Szatanem. Nikt z nim nie wygra w dyskusji, gdyż ma on wyższą inteligencję od ludzi. Gdybyście wiedzieli jak pilnie was obserwuje, i choć nie ma poznania waszych myśli, szybko po waszym zachowaniu wnioskuje. Wiele mu mówi mimika waszej twarzy i reakcje na myśli wam podsuwane. Tak pilnie z was czyta jakby miał myśli poznanie. Jednak nie może poznać waszych myśli, ani zakamarków serca, nie może wami zawładnąć bez waszego przyzwolenia. Walka duchowa jest częścią Mojej drogi i żadna dusza za życia nie jest wolna od kuszenia szatana. Zna on drogi dostępu do waszej duszy, gdyż widzi wasze słabości i wciąż szuka możliwości, by was nakłonić do zła. Wasz grzech jest jego sukcesem, jednak wielkiej porażki doznaje, gdy zbliżacie się do kratek konfesjonału. Tam się kończy jego działanie i moc jego jest związana, lecz wciąż czeka na wasz upadek. Mówię to wam, Moje drogie dzieci, byście wiedziały jak ważna jest Spowiedź Święta. To nie jest jeden z wielu rytuałów, który można pominąć, to jest dar Kościoła.

 

I przyjdzie czas, gdy ten Sakrament będzie bardzo ograniczony, i któż wtedy zdejmie ciężar z waszej duszy, kto was uwolni od zła.

 

 

- Jezu Mój Umiłowany, jak bardzo potrzebujemy sakramentu Spowiedzi Świętej. Jak bardzo potrzebujemy Twojego Miłosierdzia, Twojej łaski przebaczenia. Dzięki Spowiedzi Świętej możemy zaczynać wciąż na nowo. Bądź nam Miłosierny i zlituj się nad nami, bośmy twoi.

 

 

 

Miłosierdzie Moje jest dla was otwarte, choć czas krótki pozostał.

 

Czym jest Moje Miłosierdzie? Miłosierdzie Moje, to zdrój łaski, niczym woda żywa, co ożywia duszę, co umarła z powodu grzechów swoich. To woda żywa, co podnosi duszę i daje jej szatę łaski, by obnażona grzechem nie chodziła. Nędzna jest szata grzesznika, niczym podarte łachmany, brudne i sponiewierane, nędzne, o zapachu zgnilizny. Wielce jest nieprzyjemny smród rozpadającego się ciała, lecz taki jest zapach duszy, która tkwi w grzechach i dawno się już nie spowiadała.

 

Jak piękny jest zapach świętości, czystości duszy.

Czyż ciała świętych nawet po śmierci się nie rozpadają?

Piękny zapach roznoszą święci, czyści i nieskalani, niedostępni dla szatana.

 

Czystość wasza jest postrachem dla Szatana, i moc wasza jest mocą Ducha Świętego, to wasza zbroja. Niech wasze dusze będą czyste i nieskalane, postępowanie wasze klarowne, myśli wasze Bogu oddane, słowa wasze niech będą wyważone Moją mądrością.

 

Zważajcie, dusze, byście w słowach nie upadły i często uciekajcie się do milczenia, by wróg wasz, Szatan, został pokonany. Milczenie jest wielkim darem i wiele zyska dusza, która milczeć potrafi. Milcząca dusza jest w Boga wsłuchana i ona nie zajmuje się niepotrzebnymi dysputami. Choć zna prawdę, milczeć potrafi i wie, kiedy mówić powinna.

 

Roztropność, to dar duszy dojrzałej, która nie tylko zło od dobra odróżnić potrafi, lecz i potrafi roztropnie wybrać.

 

Tak, dzieci Moje, nauka Moja jest prawdą i życiem. Kto z niej umie skorzystać, przejdzie przez burzę, przez czas niepewny, przez czas ucisku. Miłość Moja pragnie was przeprowadzić, dlatego pragnę, byście byli nieskalani.

 

Anna od Jezusa 2021Kwiecień#2 (fragmenty)

 

*

 

Droga Moja to droga prawdy i nie ma miejsca na tej drodze na kompromis.

 

Kiedy dusza się osłabia na drodze Mojej?

Każda dusza jest słaba, gdyż żyje w ciele i ma swoje słabości i złe skłonności. Tylko dzięki łasce Mojej jest w stanie iść wiernie Moimi śladami. Dusza ufna idzie za Mną mimo ciemności i zła, które je otacza, bo jest cicha i pokorna, wpatrzona w Moje ślady. Tam stawia swoje stopy i tak idzie za Mną pewną drogą. Zaś ta dusza, co w pełni nie przyjmuje Mojej drogi i ma swoje tak zwane poglądy i zasady, gubi się i schodzi z Mojej drogi.

 

Duch chaosu i zamętu tego świata wciąż rozsiewa swoje kłamstwa i wielu z was zwodzi.

Czy jesteście pewni tego, co słyszycie? Czy znacie głos swego przewodnika?

Każda wierna dusza zna Mój głos i tylko Mego głosu chce słuchać. Zaś Szatan próbuje Mnie naśladować i wszystko może małpować oprócz pokory.

 

Jaka jest dusza pokorna i cicha?

Dusza pokorna i cicha nie szuka w niczym siebie, nie pragnie sukcesu, ani popularności.

Dusza pokorna często przystępuje do Spowiedzi Świętej i Szatan jej nie odwodzi od kratek konfesjonału.

 

Czym jest Sakrament Spowiedzi Świętej?

Sakrament Spowiedzi Świętej, to wielki dar Kościoła katolickiego, gdzie dusza, co szczerze wyzna swoje grzechy, doświadcza odpuszczenia win, doświadcza uwolnienia od Szatana, a przede wszystkim otrzymuje szatę łaski. Nie jest już naga i nie chodzi w łachmanach, lecz wstępuje na drogę życia.

 

Czyż nie wiecie, że Ja sam zasiadam w każdym konfesjonale? Dlaczego patrzycie na kapłana krzywym okiem?

To Ja oceniam każdą duszę i tylko Ja znam prawdę o każdej duszy.

Czy znacie prawdę o własnej duszy? Czy wiecie do jakich grzechów jesteście zdolni?

Ja wiem o was wszystko, ale wami nie pogardzam, lecz was miłuję. I pragnę, byście jak najczęściej przystępowali do kratek konfesjonału i przychodzili do Spowiedzi Świętej, jako do Tronu Mojego Miłosierdzia.

 

Ja jestem Bogiem przebaczania, a Mój Krzyż Tronem Mojego Miłosierdzia. Nikt tak jak Ja nie pragnie waszego odkupienia i nie ma innej drogi zbawienia, gdyż Moje Serce jest Bramą Zbawienia. Tam jest Moje Miłosierdzie.

 

Tak, dzieci Moje, teraz czas walki o dusze nastał. Włóżcie na siebie zbroję duchową, bądźcie zawsze odziani w szatę łaski.

 

Ja jestem Królem i Panem tego świata i króluję nad waszym narodem. To czas walki, to czas oczyszczenia Polskiego narodu. Ducha nie gaście, lecz siebie nawzajem do walki zagrzewajcie, i pamiętajcie, że waszym orężem jest Różaniec...

AoJ 2021Kwiecień#3 (fragmenty)

 

 

*

 

Jezus: Ja, Zmartwychwstały, zwyciężyłem śmierć, i Krzyż Mój Święty jest znakiem zwycięstwa nad panem tego świata. Ja panuję nad wszystkim i Moja władza jest nad wszystkim. Nie dajcie się zastraszyć przez pana tego świata, lecz bądźcie wpatrzeni w Mój Krzyż, znak zwycięstwa.

 

Choć teraz jest czas oczyszczenia Polskiego narodu i działania Sprawiedliwości, pamiętajcie, że pragnę bardziej Miłosierdzia niż ofiary. Tak, nadal jest otwarte dla was Moje Miłosierdzie, mimo iż niektórzy sądzą, że zostało zakończone. Czas Mojego Miłosierdzia zakończy się dopiero wtedy, gdy przyjdę jako Sędzia Sprawiedliwy. A teraz są już dla was dopuszczone kary, czyli Moja Sprawiedliwość, byście do Mnie wracali i prosili o litość.

 

Kto tego pojąć nie może niech prosi Ducha Świętego, by otworzył jego oczy serca i dał zrozumienie. Nie po to umarłem na Krzyżu, by być Sprawiedliwy i nie okazywać wam Miłosierdzia swego. Prawdą jest, że już czas krótki pozostał i każdy, kto zwleka, by przyjść do kratek konfesjonału, swoje życie wieczne naraża.

 

Czyż Mój Krzyż nie jest Tronem Miłosierdzia? Czyż Ja sam nie odpuszczam wam grzechów w Sakramencie Spowiedzi?

 

To w konfesjonale doświadczacie Mojego Miłosierdzia po szczerej Spowiedzi Świętej.

 

Tak długo jak kapłani będą was spowiadać, tak długo Ja będę działać swoim Miłosierdziem. Żal doskonały jest aktem skruchy i żalu za grzechy. Lecz kto jest w stanie w sposób doskonały je wykonać?

 

Ja daję wam kapłanów jako narzędzia Mojej łaski. Nikt nie może zastąpić kapłana, by was rozgrzeszyć. Nikt [inny] nie może was uwolnić z władzy szatana, która was wiąże i zamyka na Moje działanie, na Moją łaskę.

 

Piękna jest dusza po Spowiedzi Świętej i wielkim darem jest dla duszy szata łaski. Grzechy wasze niszczą waszą duszę i zniewolą serce, dlatego warto walczyć ze słabościami, warto na nowo zaczynać i wciąż powstawać.

 

AoJ 2021Kwiecień#1 (fragmenty)

 


 

 

Rozważanie

 

"Dusza, co szczerze wyzna swoje grzechy, doświadcza odpuszczenia win, doświadcza uwolnienia od Szatana, a przede wszystkim otrzymuje szatę łaski..."

 

Oczywiście są osoby, które nazbyt złych duchów się lękają ale także które w ich istnienie nie wierzą - i stąd unikają tego tematu. Nie widząc przeciwnika, nie znając go, a nawet nie wierząc w jego istnienie czy mogą jakoś się obronić?  Tak świat czyniąc się bezbronnym zostaje coraz bardziej opanowany przez złe moce. Ludzie zajęci rywalizacją by więcej posiadać i bardziej od innych używać życia, choć tego nie dostrzegają, to jednak stają się marionetkami złego. Schlebiając i wzbudzając zazdrość w takie myślenie ludzi wciągają.  A gdy człowiek zaczyna to pojmować bywa już za późno, uwolnienie zaś staje się bardzo trudne i ciężkie. Nawet pomimo przystępowania do Sakramentów Świętych. Rodzi się wówczas wątpliwość, czy Sakramenty są w ogóle skuteczne.

 

Znam osoby, które bardzo często i regularnie przystępują do Sakramentu pokuty i Eucharystii, a jednak wciąż pozostają zniewolone przez złego ducha. Nawet delikatne kobiety potrafią okrutnie samookaleczać się, dokonywać prób samobójczych, pozostawać w strasznych zniewoleniach, nie mogą nieraz zapanować nad bluźnierczymi myślami i słowami. Czasem mają nawet odbieraną wolną wolę. Przykładowo u osoby, która uległa już obsesji czystości ciała potrafią pomimo długiego mycia utrzymywać wrażenie, że wciąż jest brudna. Bywa, że nie pozwalają wyjść czy wyjąć rąk spod strumienia wody pomimo tego, że człowiek uświadamia sobie irracjonalność tego albo potrzebuje pilnie  zażyć lekarstwo. Zły doprowadza do takiego stanu, że osoba zniewolona musi się czołgać do drugiego pomieszczenia po lekarstwa. Przykładów upadlania człowieka przez szatanów jest mnóstwo. Dlaczego jednak nawrócenie się człowieka (jak się wydaje) i przyjmowanie Sakramentów Świętych nie powoduje uwolnienia się, dlaczego szatani nie uciekają?  W powyższym cytacie kluczem wydaje się być słowo "szczerze". Ale co te słowo oznacza, z czym ono jest związane?  

 

W tej trwającej przez całe nasze ziemskie życie duchowej wojnie codziennie staczamy różnego rodzaju potyczki i bitwy. Często nawet nie będąc tego świadomi.  Czasem wygrywamy, innym razem przegrywamy. Nawet gdy przegramy z szatanem i ulegniemy złu, upadniemy w grzech, to jednak wciąż możemy go jeszcze zwyciężyć u kratek konfesjonału, wszak zły duch tam   "wielkiej porażki doznaje" i "tam się kończy jego działanie i moc jego jest związana". Korzyścią bowiem jaką wówczas  uzyskujemy jest wzrost pokory, od której zły trzyma się z daleka. Ale jednak wciąż będzie nas śledził czekając na okazję, by nas do kolejnego upadku dorowadzić. Chciało by się więc jakoś od niego uwolnić, sprawić by sam od nas uciekł, byśmy to my stali się jego postrachem. I Pan Jezus stawia tu przed nami taką perspektywę. Zagrożenie dla nas będzie zawsze, ale uwolnienie się od złego nie jest niemożliwe. Problem jest w nas, w naszej kompromisowości.    

Pan Jezus: "Ta dusza, co w pełni nie przyjmuje Mojej drogi i ma swoje tak zwane poglądy i zasady, gubi się i schodzi z Mojej drogi".

 

Kto więc nie decyduje się na przyjęcie "w pełni" sam skazuje się na te ciągłe walki, upadki, cierpienia duchowe,    psychiczne i fizyczne, na życiowe klęski i rozczarowania, a także ryzykuje wieczne potępienie, wszak nie wie w którym momencie śmierć przerwie to ziemskie egzystowanie.   Gdy więc w pełni nie przyjmujemy Bożej Drogi, to w wyniku słabej wiary powodowani lękami, złymi skłonnościami czy światowymi pragnieniami szukamy "bezpiecznych" kompromisów, furtek dla osiągnięcia tego, co nam się wydaje konieczne do szczęścia. Mamy w sobie taką zdolność umysłu, wypracowujemy w sobie taki wygodny mechanizm, który  psycholodzy nazywają "selektywnym brakiem uwagi". Tworzymy w ten sposób własne,  zabezpieczające miłość własną poglądy i zasady - i to ich się trzymamy. Gramy więc role, zakładamy maski, udajemy, szpanujemy, przechwalamy, obmawiamy,  żebrzemy o akceptację, pochwałę, uznanie, walczymy o ludzki podziw, znaczenie, osiągnięcie sukcesu - prawie zawsze za pomocą rywalizacji i kosztem innych, kosztem ich przegranej, czyli kosztem ich złego samopoczucia.  I stosujemy inny mechanizm samooszukiwania się: racjonalizujemy zło, przekwalifikowujemy je sobie na dobro: na osobistą korzyść. A gdy to my w tym pragnieniu czy poczuciu bycia lepszym przegrywamy, pojawia się  w nas niechęć do oponenta, dystansujemy się, zwalczamy go, bo własne ego nie znosi poczucia zakwestionowania. W ten sposób jednak sami się unieszczęśliwiamy. Raz, że nie ważna staje się dla nas prawda, nawet Boża Prawda, bo nie tyle zależy nam na byciu faktycznie dobrym, ile żeby za takiego uchodzić. A w ten sposób sami wyniszczamy się życiem w grze pozorów, a prawda i tak wychodzi na jaw. A dwa, że z tych furtek korzystają szatani i mogą na nas wpływać, kusić i zniewalać.  

 

Pierwszorzędnym prawem jest więc dla nas tak naprawdę  prawo zadowolenie własnego "ja", dopiero ewentualnie na drugim miejscu stawiamy  Boże Prawo. A przykazane jest nam kochać Boga bardziej niż siebie (a nie używać niejako dla zrealizowania swoich pomysłów i zachcianek), do czego powinniśmy zaprzeć się siebie tzn. swojego ego, umrzeć dla siebie, by narodzić się na nowo, do nowego życia. Życia dla swojej bezcennej duszy (którą stajemy na Sądzie po śmierci ciała),  do Życia prawdziwie  duchowego, kiedy to za pomocą Prawdy oczyszczamy się ze zła i przyoblekamy w szatę miłości Bożej. Jeżeli tego wszystkiego nie chcemy w sobie dostrzec, uświadomić sobie, przejąć się tym, to czy będziemy się szczerze spowiadać? Nie spełniamy więc warunku  szczerego wyznania swoich grzechów, by doświadczyć odpuszczenia win, doświadczyć uwolnienia od Szatana,

 

Co jednak  znaczy przyjąć "w pełni"? Od czego zacząć?

Pan Jezus:

Czystość wasza jest postrachem dla Szatana, i moc wasza jest mocą Ducha Świętego.

 

A zatem od czystej duszy, która dzięki temu zostaje uzdolniona do przyobleczenia się w moc Ducha Świętego - szatan sam ucieka. Nie lękanie się szatanów, a samemu stanie się ich postrachem  - tu ukazuje się waga czystości duszy  i jej skuteczność. Gdy wejdziemy w pełni na Bożą Drogę i oczyszczać zaczniemy własną duszę przez odkrywanie i szczere wyznawanie tego, co ją zanieczyszcza, nie będziemy musieli już zmagać się z wątpliwościami w istnienie złych duchów. One bowiem tracąc wpływ na nas przestają się przed nami kamuflować i próbują zastraszać swoją okropnością i nienawiścią. Wytrwanie na tej drodze oczyszczenia sprawia, że nas opuszczają, z czasem  trzymają się na odległość, a nawet stajemy się dla nich postrachem.  To nie są bajki, to rzeczywistość, w którą jednak tak bardzo racjonalny współczesny człowiek nie potrafi uwierzyć. Nie chce nawet tego szczerze zbadać, poszukać prawdy, gdyż ten świat poddany Złemu tak bardzo te sprawy ośmiesza, kpi, traktuje jako zabobon. Zwyciężając świat - którego Lucyfer już tylko przez krótki czas pozostaje władcą, poświęćmy czas na głębsze zapoznanie się z tym, czym jest czystość duszy, jak do niej dochodzić, jak ją uzyskać.  Link: Czystość jest zawsze źródłem jasności myślenia... 

 

 Pan Jezus powiedział  do innej mistyczki - Alicji Lenczewskiej:

Oczyszczenie duszy dokonuje się poprzez Miłość i Prawdę. One rodzą skruchę doskonałą i ta oczyszcza od wszelkiego zła.  Serce staje się czyste, gdy wypełnia je Miłość i Prawda.

(Słowo pouczenia 275)

 

A do Anny od Jezusa: 

Tak długo jak kapłani będą was spowiadać, tak długo Ja będę działać swoim Miłosierdziem. Żal doskonały jest aktem skruchy i żalu za grzechy. Lecz kto jest w stanie w sposób doskonały je wykonać?

 

A zatem ostatecznie to skrucha i żal jest warunkiem, by Sakramenty Święte były skuteczne. 

"Lecz kto jest w stanie w sposób doskonały je wykonać?"

 

Pan Bóg przecież nie oczekuje od nas czegoś dla nas niemożliwego. Musi być to proste. 

Podsumujmy więc. Potrzebujemy na początek decyzji woli, by w pełni pójść drogą Bożą. Potrzeba zapragnięcia (i potem ciągłego trwania w tym pragnieniu), by żyć w Bożej Miłości i Prawdzie. Dzięki temu zaczniemy rewidować swoje poglądy i przekonania, zaczniemy odkrywać to, czego nie dostrzegaliśmy, a co zanieczyszcza naszą duszę, a przez to mamy błędny sposób myślenia i  podejmujemy złe decyzje. Wzrastająca w nas Boża Miłość i Prawda sprawia, że to, co w sobie złego odkrywamy rodzi w nas skruchę i żal. A dzięki temu zostajemy oczyszczeni z tego, co uwłacza naszej godności dzieci Bożych. 

 

Jak rozpoznać, czy mamy szczerą  skruchę? Nie mamy skruchy dopóty, dopóki jest w nas  pragnienie tego, co prowadzi do grzechu, dopóki  grzech jawi się nam jako zakazana przyjemność, jako własne dobro. Jak się uwolnić od tych złych pragnień, tego złego sposobu myślenia? Oczywiście że skruchą, której wszak w tej sytuacji nie mamy, a o którą trzeba zacząć zabiegać, torować jej przyjście za pomocą pragnienia życia w Bożej Prawdzie i Miłości. Bóg nie ma władzy nad naszą wolną wolą, ale ma władzę nad naszym sercem. Dzięki temu nie musimy nawet wiele się wyrzekać, bo Bóg może sprawić, że to, co teraz wydaje nam się cenne, stanie się w naszych oczach bezwartościowe, a to, na co teraz jesteśmy obojętni czy tym gardzimy, może stać się dla nas bezcenne. Wciąż więc będziemy szli za naszymi pragnieniami, tylko już innymi, teraz wzniosłymi.

 

Prośmy więc o łaskę oczyszczenia i  przemiany serca - jak małe pokorne dzieci. Gdy tak się nie czujemy, to zauważmy, że taka jest prawda o nas, tzn. nieskończona jest przepaść pomiędzy Bogiem a nami, jesteśmy mniejsi i mniej użyteczni dla Boga niż embrion w łonie matki. Widzenie siebie większym jest naszym zakłamaniem i pychą. A pycha  oddala nas od Boga nawet przy powielaniu praktyk religijnych.  Dzięki uznaniu tych prawd, które rodzą w nas pokorę otwieramy się na inne niezbędne nam cnoty (pokora naczyniem wszelkich cnót). Choćby na kardynalną cnotę wiary, której brak przejawia się w nas w dawaniu pierwszeństwa ziemskim bogactwom i radościom, zamiast bogactwom duchowym. I znów dostrzegając to, uznając w sobie jednak brak wiary, spowiadając się z tego z żalem i skruchą doznajemy oczyszczenia naszej duszy. Tym właśnie jest prowadzenie prawdziwego życia duchowego, w którym wzrastając dojdziemy do bliskiej zażyłości ze swoim tak bardzo już wtedy umiłowanym  Bogiem, a żarliwość o Jego chwałę pozwoli nam doświadczać jak najbardziej spełnionego i owocnego ziemskiego życia.   Większe szczęście nie istnieje na tej ziemi, a ma ono swoje przedłużenie i spotęgowanie w wieczności.

I tego sobie nawzajem życzmy, i w tym się wspierajmy. Amen.

Quis ut Deus.  Któż jak Bóg!

 

V.N.

 

Prawdą jest, że już czas krótki pozostał

i każdy, kto zwleka, by przyjść do kratek konfesjonału,

swoje życie wieczne naraża...

Wasz grzech jest jego [szatana] sukcesem, jednak wielkiej porażki doznaje, gdy zbliżacie się do kratek konfesjonału. Tam się kończy jego działanie i moc jego jest związana... - o Sakramencie pokuty

2021/11/01
O Sakramencie pokuty

Mówcie: Tak-tak; nie- nie.  Wszystko inne od Złego pochodzi. (Mt 5,37)   A wszystko inne, to brak czystej Prawdy.