"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                              Małgorzata   et    br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i Niewiastę, między potomstwo twoje a potomstwo Jej: Ona zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na Jej piętę.  (Zob. Rodz 3,15; tą "piętą"- jak powiedziała sama Maryja, są Jej umiłowani Kapłani)

 

 

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

 

(...) Przyjmuję hołd waszej miłości i wynagrodzenia.

 

Jezus jest dzisiaj znowu wzgardzony, biczowany i raniony w Swoim Mistycznym Ciele. Jak bardzo rani Jego Boskie Serce postawa wielu Kapłanów pozwalających na wszystko i niektórych Biskupów, usprawiedliwiających nawet najgorsze czyny nieczyste!

 

Szczególnie tu, w tym właśnie miejscu, gardzi się Sercem Jezusa, rani Je i znieważa przez popieranie tak wielu Moich biednych dzieci, opanowanych przez ten straszliwy nałóg i przez publiczne zachęcanie ich do kroczenia drogą grzechu nieczystego, przeciwnego naturze. Nieczyste akty przeciwne naturze są grzechami wołającymi o pomstę przed obliczem Boga. Te grzechy ściągają na was i na wasze narody płomienie Bożej Sprawiedliwości.

 

W tym czasie trzeba wszystkim głosić jasno i odważnie, że szóste przykazanie dane przez Boga Mojżeszowi: «Nie popełniajcie czynów nieczystych», zachowuje ciągle swą pełną ważność i powinno być przestrzegane także przez to zepsute i przewrotne pokolenie.

 

Każdy Pasterz, który by w jakikolwiek sposób usprawiedliwiał te grzechy, ściąga na swoją osobę i na swoje życie płonący ogień Bożej sprawiedliwości. Kielich nieprawości jest już pełny, przepełniony i przelewa się ze wszystkich stron.

 

Zachęcam was zatem do mnożenia Wieczerników modlitwy i do ofiarowania Mi – jako potężnej mocy błagalnej i wynagradzającej – waszego życia, pachnącego cnotą czystości.

 

Zapewniam was, że teraz Niebiosa mają się właśnie otworzyć nad tym biednym, zepsutym światem i spowodować, że zstąpi gorejąca rosa Bożej Sprawiedliwości i miłosierdzia, by stał się on nowym ogrodem światła, czystości i świętości.

 


 

Rozważanie

 

Orędzie to było dane ks. Gobbiemu 2 czerwca 1987 roku w katedrze w Seattle w USA.

 

Jak uwidacznia nam wyraźnie to Orędzie, Matka Boża jak Bóg doskonale wie, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami, w ciemnościach, w ukryciu,  nawet w ukryciu ludzkich serc. Ostrzegała już wówczas osoby poświęcone Bogu przed tym, co dokonuje się  w ukryciu, jednak nie była i niestety wciąż nie jest słuchana. I oto dzisiaj te wszystkie skrywane sprawy związane z grzechami nieczystymi, z homoseksualizmem i pedofilią w Kościele wychodzą na światło dzienne. Zgodnie zresztą z Pismem Świętym: Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. (Mk4,22). Są one jedną z ważniejszych przyczyn postępującego upadku, wręcz ruiny kościoła, który miał nie być z tego świata, by móc świat zbawiać.

 

Świat dzisiaj nawołuje do tolerancji, żeby mógł swobodnie grzeszyć. Tymczasem już same grzechy przeciwne naturze wołają o pomstę do Nieba i ściągają na świat straszliwą Bożą Sprawiedliwość. Któż dziś nie dostrzega natury buntującej się coraz bardziej przeciwko człowiekowi? Dostrzegają chyba wszyscy lecz tylko nieliczni potrafią je powiązać z ludzkimi grzechami. I przez to ta cywilizacja straszliwego zepsucia i śmierci zmierza ku samozagładzie. Ale to jeszcze nie koniec świata, bo jest tu zapowiedź, że stanie się on "nowym ogrodem światła, czystości i świętości". Wygląda jednak na to, że świat jak i światowi chrześcijanie nie zamierzają się powszechnie nawrócić. A skoro tak, będziemy musieli przejść przez oczyszczający ogień - prawdziwy ogień bomb atomowych czy wulkanów, o czym jest mowa w innych aktualnych, niezwykle intensywnych i pilnych orędziach dawanych nam w różnych częściach świata. (więcej tutaj).

 

My te sprawy znamy, poruszyły nas więc inne słowa Maryi, które uznaliśmy za dotyczące nas samych, dotyczące tych, którzy wstawiają się za światem, którzy chcą przyczyniać się do uzyskania przez Maryję - w tej Bożej ekonomii zbawiania dusz - "potężnej mocy błagalnej i wynagradzającej".

"Zachęcam was zatem do mnożenia Wieczerników modlitwy i do ofiarowania Mi – jako potężnej mocy błagalnej i wynagradzającej – waszego życia, pachnącego cnotą czystości".

 

Czym jest to życie pachnące cnotą czystości? Łatwo sobie przypisać coś, co nam schlebia, ale trzeba refleksji, zastanowienia, odwagi, chęci poznania jaka jest naprawdę  Boża Prawda o nas, by nie okazało się przy końcu życia, że z nią się mijaliśmy i całe nasze życie pozbawione jest dobrych owoców.

 

Życie pachnące cnotą czystości zaczyna się od czystości umysłu i serca. Od czystych myśli, czystych intencji, czystych pragnień, czystych spojrzeń, czystych słów pozbawionych podtekstów, a także ubioru i zachowania nie pobudzającego do nieczystości innych. Tymczasem współczesna moda jest skrajnie nieczysta. Kobieta ubrana wyzywająco, zmysłowo, "seksi" ściąga na samą siebie liczne tzw. grzechy cudze - grzechy nieczystych spojrzeń, myśli, wyobrażeń. W Oczach Bożych nie różnią się od nieczystych uczynków. Nawet Świątynie Pańskie są dziś bezczeszczone nieczystością szczególnie podczas ślubów, chrzcin, "pierwszych komunii". Zamiast błogosławieństw ściągamy na siebie Bożą sprawiedliwość. Stąd bierze się wiele chorób ciała, nieszczęść, klęsk. Stąd również straszny kryzys współczesnego kościoła i świata. Jak więc wobec takiego buntu ludzkości i zatwardziałości serc miałoby dojść do tego, by świat stał się "nowym ogrodem światła, czystości i świętości"?

 

Jak wynika z obecnie tak licznych przesłań z Nieba każdy, kto na to nie zdecyduje się, będzie musiał opuścić ten świat. I tu również Maryja mówi, że na ten biedny, zepsuty świat zstąpi gorejąca rosa Bożej Sprawiedliwości i miłosierdzia. Sprawiedliwość i Miłosierdzie jednocześnie? Znaki czasu wskazują na to, że jednak na raz będą umierać miliony ludzi, ale kto wezwie Bożego Miłosierdzia ten uzyska jeszcze zbawienie. A to jest najważniejsze. Problem jednak polega na tym, że trwanie w grzechach czyni nasze serca twarde, niezdolne do aktu doskonałej skruchy nawet dla uratowania samego siebie od piekła. To samopotępianie się najbardziej rani Serce Boga, bo przecież wszyscy stworzeni zostaliśmy do Życia w Niebie, gdzie każdy stworzony człowiek ma przygotowane dla siebie miejsce.

 

Aby nie mieć swojego udziału w przepełnianiu się kielicha nieprawości potrzeba ciągłej osobistej przemiany. By nie zmarnować więcej ani chwili swojego życia trzeba byśmy my Chrześcijanie dawali z siebie potężną moc błagalną i wynagradzającą. Po to jesteśmy Chrześcijanami, bo jeżeli nie my, to któż to uczyni dla ratowania miliardów istnień ludzkich przed wiecznym piekłem? Potrzeba wysiłku dla złagodzenia nadchodzącej Bożej Sprawiedliwości i by zostać wybranym do życia w odnowionym świecie określonym tu przez Niebieską Mamę jako nowy ogród światła, czystości i świętości.

Pan Jezus do Alicji Lenczewskiej powiedział:

 

Oczyszczenie duszy dokonuje się poprzez Miłość i Prawdę. One rodzą skruchę doskonałą i ta oczyszcza od wszelkiego zła. Serce staje się czyste, gdy wypełnia je Miłość i Prawda. (SP 275)

 

 

A zatem priorytetem dla każdego Chrześcijanina powinna być Miłość i Prawda, by uzyskać łaskę skruchy doskonałej i oczyścić swoją duszę z tego wszystkiego, co sprawia, że musimy wciąż walczyć z sobą o zachowanie czystości. Chodzi o to, by czystość stała się w nas czymś naturalnym, byśmy w ten sposób pachnieli cnotą czystości. Jak to osiągnąć?

 

 

 

 

 

 

Jak do tego dojść, jak zachować czystość podpowiada Matka Boża w różnych Orędziach częściowo tu zebranych.

 

 

Czystość umysłu (zachować umysł od zwątpienia i błędu, otwierać go jedynie na przyjęcie daru Bożej mądrości).

Powinniście przede wszystkim być czyści umysłem.

W waszych myślach macie szukać i wypełniać jedynie wolę Pana. Wasz umysł musi być w pełni otwarty na przyjęcie Jego Światła.

Nie kalajcie go przywiązaniem do waszego sposobu myślenia i do sposobu myślenia większości dzisiejszych ludzi. (Własna korzyść, satysfakcja, ambicja, pycha, duch próżności i wielkości)

Nie zaciemniajcie Prawdy błędem.

Mój przeciwnik bardziej niż kiedykolwiek zwodzi was dziś pychą (zaciemnia prawdę błędem). Chce bowiem zniszczyć czystość waszego umysłu, która pozwala pokornie (z uległością) przyjmować Słowo Boże, (być uważnym, by je zrozumieć) i nim żyć.

Stara się on zniszczyć czystość waszych myśli między innymi przez ogromne zepsucie oraz przez szerzącą się i pochwalaną wszędzie niemoralność.

Zamknijcie na to zło oczy ciała, a wasza dusza otworzy się na przyjęcie Mojego najczystszego światła.

Jedynie ten, kto posiada czysty umysł, może jeszcze doskonale i silnie trwać w wierze.

Chodźcie więc po drogach tego zepsutego świata, aby szerzyć tylko Moje Niebieskie światło. Trwając mocno w Prawdzie wiary, dawajcie dobry przykład licznym duszom, zwodzonym codziennie przez błąd.

 

 

 

Czystość umysłu, to droga prowadząca do czystości serca.

 

Chcę, byście byli czyści sercem i stali się przez to prawdziwie zdolni do miłości. Wasza miłość musi być nadprzyrodzona i Boża. Wszelkie nieuporządkowane przywiązanie do siebie samego (nieczyste pragnienia, zmysłowość, egoizm) lub do stworzeń rzuca cień na jej wewnętrzną czystość.

Powinniście kochać Mojego Syna Jezusa i dusze – ze względu na Niego. Czyż można miłować bliźniego, a nie kochać Boga? Istnieje dziś tendencja – zupełnie fałszywa, a tak rozpowszechniona nawet wśród wielu Moich synów – polegająca na usiłowaniu miłowania bliźniego z pominięciem Boga.

Zawsze możecie czynić dobro i pomagać swoim bliźnim. Aby jednak wasza miłość była nadprzyrodzona i doskonała, musi pochodzić od Boga.

 

Miłujcie Trójcę Przenajświętszą Sercem Mojego Syna, a siebie wzajemnie tak, jak On Sam was umiłował.

 

Dzięki temu wasza miłość będzie coraz czystsza i staniecie się zdolni pragnąć prawdziwego dobra dla waszych braci.

Jedynie ten, kto jest czystego serca, może otworzyć się na ogromną moc miłości i żyć tą cnotą.

 

Tylko serca czyste mogą dziś widzieć Boga i w Jego świetle rozumieć i kochać ludzi.

 

Serce staje się czyste, gdy wypełnia je Miłość i Prawda. (Słowo Pouczenia 275) 

.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. (Mt5,8)

 

 

 

Przez czystość serca wchodzi się w głębiny życia – w czystość duszy

 

Dusza jest nieczysta gdy zaciemnia ja i zakrywa choćby najmniejszy cień grzechu. Najlżejszy grzech powszedni przyciemnia jej blask, niszczy i zatruwa wdzięk jej światła. Każda dusza odbija światłość Trójcy, jeśli jest wyniesiona do stanu uczestnictwa w naturze samego Boga. (DK305)

 

Dusza czysta posiada mądrość. To ona mówi w sercu człowieka sprawiedliwego. (PBCz4/3/114)

Dusza spontanicznie podąża do adoracji, pamięta bowiem Niebo. (…) (PBCz3/14)

 

 

 

Zamknąć oczy ciała na wszelkie zło, by dusza mogła otworzyć się na przyjęcie najczystszego Światła.

 

Chcę, byście byli czyści ciałem.

 

Czyste ciało jest szkatułą przechowującą drogocenny skarb czystości serca, umysłu i duszy.

Potrzeba złożyć Bogu ofiarę z czystości ciała.

 

Jedynie czystym objawiane są tajemnice Królestwa Bożego.

 

Czystym umysłem, ponieważ potrafią rozpoznać Boży Plan i z pokornie go przyjąć.

Czystym sercem, ponieważ są oderwani od dóbr, od stworzeń, od własnego sposobu patrzenia, przeszkadzającego w przyjmowaniu Bożego Światła, które ludzka ograniczona inteligencja próbuje przefiltrować i osądzać.

Czystym duszom, które unikają nawet cienia grzechu, który zaciemnia w człowieku Światło Boże i sprawia, że nie potrafi on przyjąć Jego Boskiej tajemnicy.

Czystym ciałom, które przez celibat, czy poświęcenie się trwaniu w czystości upodabnia się w szczególny sposób do ukrzyżowanego ciała Jezusa i oświetla je również nieskalane Światło.

 

***

(...) Tą cnotą powinniście żyć szczególnie świadomie. Jest to dla was dziś trudne, ponieważ coraz bardziej szerzą się błędy usiłujące obniżyć wartość waszego prawdziwego poświęcenia się.

Iluż Moich najmilszych synów wyrzekło się życia w Kapłaństwie, ponieważ Papież postanowił, aby celibat nadal dziś obowiązywał!

Iluż innych pozostaje wprawdzie, lecz nie zachowuje już celibatu, uważając go za coś przestarzałego, przejściowego. Nawet wewnętrznie wydaje im się czymś niesłusznym i nie widzą w nim już wiążącego zobowiązania...

Wskutek tego wielu Moich synów Kapłanów stale żyje dzisiaj w nieczystości!

Synowie Moi umiłowani, przeżywajcie na nowo w waszym ciele czystość Mojego Syna Jezusa i stygmaty Jego męki. Wasze kapłańskie ciało musi być ciałem ukrzyżowanym: ukrzyżowanym dla świata i dla jego pokus.

Stańcie się na nowo czyści ciałem, ponieważ pewnego dnia zmartwychwstanie ono – duchowe i oczyszczone – by cieszyć się światłem i życiem Bożym.

Przeznaczeniem waszego ciała nie jest grób – w którym zostanie ono złożone, by tam ulec zniszczeniu – lecz Raj, dokąd po zmartwychwstaniu wstąpi, aby żyć wiecznie.

A szczególnie waszą czystością możecie dzisiaj dawać świadectwo o nadziei na czekający was Raj.

 

Przychodzę z Nieba, by wskazać wam drogę, którą macie iść: drogę modlitwy i pokuty.

 

Z orędzi "Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej"

 

 

 

Kto jest czysty, jest także pokorny i spragniony pouczeń płynących z wiedzy Bożej.

Czystość jest zawsze źródłem jasności myślenia. (Vt2,1)

 

 

 

 

Królowa Nieba i ziemi prosi:

 

Ponad bagnem zepsucia i nieprawości, której oddał się świat bądźcie zwierciadłem czystości.

 

Proszę was o post:

 

- umysłu chroniącego od wszelkiego błędu, przyjmując Prawdę objawioną przez Jezusa. Odżywiajcie się drogocennym pokarmem Boskiego Pisma i przesłaniami waszej Niebieskiej Mamy!

 

- serca uwalniającego was od przywiązania do siebie, dóbr i stworzeń umożliwiając tworzenie wspólnoty.

 

- cielesny dla umartwienia zmysłów i zapobieżenia oszustwu poszukiwania przyjemności. Daje Mi on wielką moc wynagradzającą. Pozwoli Mi ona zbudować tamę, która przeszkodzi rozszerzaniu się zła.

 

- duchowy, polegający na unikaniu wszelkiego zła, aby karmić się jedynie życiem Łaski i Światłością Boga.

 

 

Tak zbudujecie wokół siebie silną tamę, która przeszkodzi szerzeniu się zła i grzechu. Przez post złożycie Panu siebie w ofierze wynagrodzenia. Staniecie się narzędziami Mojego pokoju. Idąc wskazaną wam drogą będziecie rozsiewać wokół siebie pokój serc. (DK 306)

 

 

 

(...) Postępujcie tak, żebyście byli czyści jak wszystko, co ma się zbliżyć do Boga. Ja także jestem Panem, tak samo jak On. Jednak na Moje Bóstwo nałożyłem szatę [ludzkiej natury], aby móc przebywać wśród was. [Założyłem ją] nie tylko po to, żeby was nauczać i odkupić was członkami i krwią tej szaty. [Uczyniłem] to także po to, żeby wnieść Świętego Świętych między ludzi i żeby nie było nic niestosownego w tym, iż każdy człowiek, nawet nieczysty, spojrzy na Tego, którego lękają się oglądać Serafini.

 

Duch Święty nie przyjdzie pod osłoną ciała. On zstąpi na was i spocznie w was z siedmioma darami, i będzie wam doradzał. Rada Boga jest czymś tak wzniosłym, że musicie się przygotować na [otrzymanie] jej przez heroiczne pragnienie doskonałości, która uczyni was podobnymi do waszego Ojca i do waszego Jezusa. Uczyni was podobnymi do waszego Jezusa w Jego odniesieniu do Ojca i do Ducha Świętego.

 

Musicie więc mieć miłość doskonałą i doskonałą czystość, żeby móc zrozumieć Miłość i przyjąć ją na tron serca.

 

Zatraćcie się w otchłani kontemplacji. Próbujcie zapomnieć, że jesteście ludźmi, i troszczcie się o to, żeby się zamienić w serafinów. Rzućcie się w żar, w płomienie rozmyślania. Kontemplacja Boga podobna jest do iskry, która przeskakuje przy uderzeniu krzemienia o krzesiwo i wzbudza ogień i światło. Ogień oczyszcza, pochłania nieprzejrzystą i zawsze zabrudzoną materię, przekształca ją w świetlisty i czysty płomień.

 

Nie będziecie mieć Królestwa Bożego w sobie, jeśli nie będzie w was miłości. Królestwo Boże bowiem jest Miłością i wraz z Miłością się pojawia. Przez Miłość powstaje ono w waszych sercach, pośród blasku niezmiernego światła. Światłość ta przenika serca i użyźnia je, usuwa niewiedzę, daje mądrość. Spala człowieka, a stwarza boga – syna Bożego, Mojego brata, króla [mającego zasiąść na] tronie przygotowanym przez Boga tym, którzy oddają się Bogu, żeby mieć Boga, Boga, Boga, tylko Boga. Bądźcie więc czyści i święci dzięki żarliwej modlitwie. Ona to uświęca człowieka, gdyż zanurza go w ogniu Boga, który jest miłością. (Vt 7,23)

 

(...) Czystość ma tak wielką wartość, że łono stworzenia było zdolne ogarnąć Nieogarnionego, gdyż posiadało największą czystość, jaka może być udziałem istoty stworzonej przez Boga.

Trójca Przenajświętsza zstąpiła ze Swymi doskonałościami, Trzy Osoby zamieszkały, zamknięte w maleńkiej przestrzeni. Trójca Przenajświętsza nie pomniejszyła się przez to, bo miłość Dziewicy i wola Boga rozszerzyła tę przestrzeń aż do uczynienia jej Niebem. (...) Maryja, która żyła w świecie zepsutym (...) nie chciała zranić Swej czystości nawet przez jakąś myśl skierowaną ku grzechowi. Wiedziała, że grzech istnieje. Widziała jego różnorodne i straszliwe oblicza. Widziała je wszystkie, nawet najstraszniejsze: bogobójstwo. Poznała to zło jedynie w celu wynagrodzenia za nie i aby na wieki być Tą, która ma litość nad grzesznikami i modli się o ich zbawienie. (MV1,1)

 

Kto posiada czystość, ma miłość; kto posiada miłość, ma mądrość; kto posiada mądrość, ma wspaniałomyślność w stopniu heroicznym, bo wie, dla Kogo się poświęca. Wznieś swego ducha, nawet gdy krzyż cię przygniata, niszczy i zabija. Bóg jest z tobą. (Vt1,14)

 

 

Odkąd ofiarowałaś Mi siebie za innych, twoje sumienie już nie jest twoje. Od czystości twego serca i twego sumienia zależą inni: ich zbawienie i ich świętość. Taka jest zależność pomiędzy tobą i ludźmi, i taka odpowiedzialność. (SŁOWO POUCZENIA, 24.12.1993)

 

 

Oto nauka dla nas, jak wielką wartość ma czystość, do której dzisiejsi Chrześcijanie, choć wzywani - nie przywiązują zbyt wielkiej wagi. To dlatego, że współczesny świat opanowany jest przez ducha materializmu, hedonizmu i rozwiązłości, a nasze chrześcijaństwo stało się światowe. Papież Jan Paweł II mówił, że ludzie „idąc za pewną naturalną skłonnością, zatrzymują się na doczesności; należy ludzi prowadzić do nadziei przekraczającej wszystko, co ziemskie”. Gdzież dziś można spotkać Chrześcijan - głosicieli Słowa Bożego, którzy sami nie są z tego świata, którzy głoszą ewangeliczną prawdę, że trzeba umrzeć dla świata, zaprzeć się siebie, swojej cielesności i zmysłowości, by żyć dla swej duszy i dla ratowania dusz od piekła, dla Chwały Bożej, dla Nieba.

To dla życia w Niebie zostaliśmy powołani z nicości do istnienia. Ziemia, to tylko miejsce i czas próby.

 

Dziś natomiast nadzieja zdecydowanej większości Chrześcijan skierowana jest na ten świat, a wiara tonie w pragnieniach tej ziemi. Nieczystość, mimo że gubi człowieka, stała się normą.

 

Pan Jezus poucza:

„Zmysłowe wyziewy, wytwór burzącego się, wrzącego, nieczystego serca, tym bardziej wyrafinowane i godne potępienia, że są wytworem myśli, która pieści, syci i sprawia, że wyobrażenia roją się od niedozwolonych zaspokojeń”.

 

Tak więc „grzech zmysłowości niszczy duszę i czyni ją łatwym żerem dla innych grzechów”. Dotyczy to również małżeństw i często nieprawdziwie dzisiaj przedstawianej, negowanej i lekceważonej czystości małżeńskiej. Wszak również łoże małżeńskie może być profanowane wyuzdaniem i zamknięciem się na prokreację. Potrzeba wciąż głośno powtarzać, jak bardzo niszczą naszą duszę tzw. grzechy cudze, gdy jesteśmy ich przyczyną. To dotyczy szczególnie ulegających (dziś już powszechnie) nieczystej modzie, ale i na plażach i basenach. Ta powszechna akceptacja nagości urąga podstawowym zasadom przyzwoitości i wstydliwości. Szatan wie o pierwszorzędnej wadze czystości i na walce z nią jego wysiłki się skupiają. Do czego doszedł dzisiejszy świat? Nieczystość stała się wszechobecna, stała się normą, prawem, stąd zepsucie ludzkości jest gorsze niż przed Potopem. Brudni i zepsuci wyśmiewają czystość, pragną zniszczyć czystych, będących dla nich wyrzutem. I zniszczyli wartość czystości nawet w umysłach, sercach, duszach i ciałach wielu zawodowo pobożnych, którzy już przestali reagować na ten powszechny grzech. Stąd świat stale i coraz bardziej pogrąża się w nieczystości...

Na potwierdzenie tych rozważań jeszcze bolesne Słowa Pana Jezusa:

 

Ziemia jest Sodomą bez granic, po której Lucyfer przechadza się swobodnie jak król... (Vt 6,12)

 

Zdecydujmy się na czystość. To skarb, który już teraz przynosi ludzkości błogosławione owoce, a i zabierzemy go ze sobą w chwili przejścia do Nowego Życia.

 

Jeśli świat zachowuje jeszcze odrobinę światła, to zawdzięcza je tym, którzy pozostają czyści na świecie. Oni są sługami Boga, potrafią Go zrozumieć oraz powtórzyć słowa Boże. Powiedziałem: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8), nawet na ziemi.

 

Ci u których opary zmysłowe nie mącą myśli „oglądają” Boga i słyszą Go, idą za Nim i pokazują Go innym. (…)

 

Ten, kto jest czysty jest także pokorny i spragniony pouczeń płynących z wiedzy Bożej (…)

Dusza Jana [Apostoła] jest kwiatem (…). Kocham go ze względu na czystość jaka w nim rozbłyska. To tej czystości powierzam Moje pouczenia, Moje tajemnice: stworzeniu, które było Mi najdroższe. (…) Z jego duszy wola pokuty uczyniła – choć była ona już jaśniejąca dzięki swej czystości - arcydzieło przejrzystości, w której Prawda przeglądała się z całą wyrazistością. Posiadał on dzięki temu świętą zuchwałość czystych i wspaniałomyślnych, którzy nie lękają się iść naprzód, gdy widzą, że chodzi o Boga, o prawdę, o nauczanie i drogi Boże… (PBC 2,8)

 

 

Jak bardzo to rani Jego Boskie Serce! Te grzechy ściągają na was i na wasze narody płomienie Bożej Sprawiedliwości. (Wieczernik z Orędziem Maryi i rozważaniem o czystości - DK 354)

09 października 2021
Rozpoznanie prawdy o sobie, by żyć świadomie i otrzymać uwolnienie od złych skłonności.

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)