"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                      br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!  

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.   

(1 Tes5,21-22)

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

 AKTUALNOŚCI

 

Wiadomości najważniejsze na świecie. Bo czy można wyobrazić sobie ważniejsze pytania niż czy po śmierci ciała trwa nasza świadomość siebie,  

czy istnieje  Niebo i piekło, czy istnieje Bóg, jaki Jest, jakie są Jego oczekiwania i jak przygotować się na bezwzględnie najważniejsze  wydarzenie:

na przejście w  ostatnim dniu naszego ziemskiego życia w Dzień, który nigdy już się nie  skończy - by nie popaść w nie kończącą się tragiczną Noc. 

Ucieczka  od tych pytań nie jest pozytywnym myśleniem - jak okłamuje nas świat. Tu te pytania zgłębiamy.  

 

31 lipca 2021
 Pozwól się nieść, Mój mały synu, w Moich matczynych ramionach, a zobaczysz wszędzie cuda łaski i miłosierdzia Mego Niepokalanego Serca. Och, jakże piękne są w waszych dniach stopy tych, którzy ogłaszają pokój; tych, którzy szerzą dobrą nowinę zbawienia i tryumfu Bożego Miłosierdzia. Bądźcie i wy posłańcami pokoju. Bądźcie dziś wartownikami czuwającymi na górach ufności i nadziei. Bądźcie czujnymi wartownikami w tych mrocznych czasach
27 lipca 2021
Jezus rzekł: (...) Daję ci nogi Moje i tę łaskę, „abyś o ostry kamień nie obraziła nogi" (Ps 91,12) [nie chodzi tu o obrażenie fizyczne, lecz o niemożność obrażania Mnie grzechem.] Za te grzechy, które popełniłaś, dam ci akt skruchy, a przez ten akt grzechy twoje Mnie [nie] obrażą. Powiększę jeszcze twoją prostotę tak, że grzechy twoje będą jak grzechy dzieci, które nie
25 lipca 2021
Przekazane poprzez Enoch (Kolumbia)  Pokój i dobro, moi bracia w Jezusie Chrystusie. Znów porozumiewam się z wami, Boże stado, przynosząc wam Pokój Dobrego Boga. Bracia w Chrystusie, proście o moje pokorne wstawiennictwo, kiedy będziecie się czuli atakowani przez nieprzyjaciela waszej duszy; ponieważ z łaski i miłosierdzia Boga również znajduję się duchowo w tym świecie, pomiędzy wami. Zwracajcie się do mnie, bracia moi, gdy
25 lipca 2021
WSTĘP będący odpowiedzią na ataki i niedowierzanie wobec Orędzi Jezusa i Maryi - KTÓRE MOGĄ BYĆ DECYDUJĄCE DLA WIECZNOŚCI WIELU LUDZI! Dusze masowo oddaliły się od Boga i biegną drogą zła, które z dnia na dzień staje się coraz bardziej gwałtowne i nieludzkie. Aby je powstrzymać, nie wystarczy już działanie podejmowane przez was samych. Znajdują się one o krok od wiecznego zatracenia. Tylko
25 lipca 2021
  (...) Jestem zawsze z wami. Jak byłam obecna w Wieczerniku Jerozolimskim, tak jestem i w waszym Wieczerniku. Łączę się z waszą modlitwą, tworzę w was wielką zdolność wzajemnego zrozumienia. Pomagam wam iść drogą wzajemnej miłości i dlatego coraz bardziej żyjecie nowym przykazaniem, danym wam przez Mojego Syna Jezusa: «Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem». (...) Proszę was więc, byście się stali apostołami
17 lipca 2021
  Chcę, abyś z każdym mijającym dniem był coraz bliżej Mego Serca, abyś pozostawał tylko ze Mną, z dala od przeciwności, od wydarzeń, które tak wstrząsają światem i niepokoją Mój Kościół. Chcę, żebyś był ze Mną na modlitwie. Obecne czasy, tak ważne i niebezpieczne, wymagają (...) wiele, wiele modlitwy. Modlitwa (...) jest Mi niezbędna dla ocalenia świata. Niech Moi Kapłani odprawiają dobrze Mszę świętą,
10 lipca 2021
  To, co wydarzyło się w tym miejscu (Nagasaki), może wkrótce zdarzyć się we wszystkich częściach świata, jeśli Moje dzieci nie przyjmą Mojego zaproszenia do powrotu do Boga. Patrzcie na Moje Niepokalane Serce: Ono drży z obawy, jest zaniepokojone losem, który was czeka, jeśli nie przyjmiecie naglącego wezwania waszej Mamy. Powróćcie, Moje dzieci. Nigdy nie byłyście ani tak zagrożone, ani w takiej potrzebie jak
03 lipca 2021
Królowa Nieba mówi dziś do nas:   (...) Wchodzicie w czas najtrudniejszy i rozstrzygający. (...) Rozegrała się już duża część bitwy między waszym Niebieskim Wodzem a Moim przeciwnikiem. Teraz przeżywacie końcową fazę tej bitwy. Dlatego każdego dnia przygotowuję was do przeżywania najboleśniejszych godzin w ufności i na modlitwie.   Z niepokojem i troską Matki – dostrzegającej niebezpieczeństwo, na jakie jesteście narażeni – wzywam was znowu
26 czerwca 2021
Pierwszy dzień wakacji...  Zakończ ten rok i rozpocznij nowy ze Mną, (...) przy Moim Niepokalanym Sercu, na modlitwie. Na modlitwie dziękczynnej za wszystko, co w ciągu tego roku uczyniłam dla Mojego Ruchu, przyjmując wszystko, co najcenniejszego Mi ofiarowałeś: twoją modlitwę, cierpienie i całkowite zaufanie pokładane we Mnie. (...) Na modlitwie wstawienniczej za wielu (...), którzy [spędzają czas] na rozrywkach, zajmując się jedynie oszałamianiem
23 czerwca 2021
    Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych. (Mt 24, 24)    Jasnowidzenie jest to zdolność do odczytywania zdarzeń odległych w czasie i przestrzeni bez udziału zmysłów, jest to znajomość rzeczy ukrytych. Może ona dotyczyć przeszłości, przyszłości, bądź chwili obecnej. Telepatia natomiast jest przekazywaniem myśli (a także uczuć, nastrojów)
20 czerwca 2021
  Umiłowani (...), posłuchajcie głosu waszej Mamy, wzywającej was łagodnie do pójścia za Nią. Idźcie za Mną drogą modlitwy. Tyle Moich dzieci już prawie ginie na wieki w tych decydujących chwilach, ponieważ nikt się nie modli ani nie ofiarowuje się za nie. Wy módlcie się za nie. Pomóżcie Mi zbawić waszych braci. Oto godzina błędu, któremu udaje się przeniknąć wszędzie i zwieść przede wszystkim
18 czerwca 2021
    Słowo voodoo (wudu, wodun) wywodzi się z języka plemion zachodnioafrykańskich i oznacza – ducha, bożka, bóstwo; jednak wydźwięk tego słowa jest zawsze negatywny, chodzi o istoty tajemnicze i groźne. Kolebką voodoo jest Benin w Afryce, ale obecnie jest religią wyznawaną głównie na Haiti (dotarła tam w XVII/XVIII w. wraz z transportem niewolników z Afryki). Wyznawcy voodoo łączą rdzenne wierzenia ludów afrykańskich ze spirytyzmem.
12 czerwca 2021
Luz de Maria de Bonilla (Argentyna), 12.06.2021., orędzie św. Michała Archanioła Umiłowany Ludu Boży: Błogosławię was w imię Trójcy Przenajświętszej i naszej Królowej i Matki. Ten Lud Boży musi trwać pod osłoną Przenajświętszego Serca naszego Króla i Pana Jezusa Chrystusa. Do osiągnięcia tak wielkiego celu konieczna jest autentyczność człowieka, nie hipokryzja grobów pobielanych. Nieliczni są ci ludzie, którzy naprawdę badają samych siebie, patrząc
12 czerwca 2021
 (...) Najmilsi, pozwólcie się zanieść w Moich matczynych ramionach, jak dzieci właśnie narodzone, do duchowej Świątyni Mojego Niepokalanego Serca. W Świątyni Mojego Niepokalanego Serca składam was w ofierze dla doskonałego uwielbienia Najświętszej i Boskiej Trójcy. Ofiarowuję was na chwałę Ojca. On ma w was Swe upodobanie. W każdej chwili życia uczę was wypełniać Jego Boską wolę z miłością, uległością i dziecięcym oddaniem. Dzięki
06 czerwca 2021
  ...Obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! (Kol 3, 12b-13) (...)   Wokół dzieje się wiele zła. Bywa, że zostajemy osobiście bardzo dotkliwie zranieni. My na zło możemy odpowiedzieć złem lub dobrem. Nie powinniśmy jednak odpłacać złem za zło, krzywdą za krzywdę.
06 czerwca 2021
Moje Niepokalane Serce powinno obecnie stać się nowym duchowym Wieczernikiem, w którym wszyscy powinniście się gromadzić dla otrzymania daru drugiej Pięćdziesiątnicy... (...) Jestem prawdziwą Matką Boga, ponieważ Jezus, który zrodził się ze Mnie i został złożony w żłobie, jest prawdziwym Synem Boga. On jest przedwiecznym, współistotnym Ojcu Słowem, które przyjmuje Swą ludzką naturę w Moim dziewiczym łonie. On jest darem miłości Ojca: «Bóg
05 czerwca 2021
    Astrologia zajmuje się badaniem wpływu ciał niebieskich na poszczególne osoby, czy nawet całe społeczeństwa. Zakłada ona, jakoby planety miały wysyłać jakieś „fluidy”, które wpływałyby na charakter człowieka i miałyby decydować o jego losach. Próbuje ona zachować pozory naukowości, nie należy jej jednak mylić z astronomią, chociaż w starożytności stanowiły one jedną naukę.    Pozycja gwiazd ustalana przez astrologów nie pokrywa się z ich rzeczywistym
02 czerwca 2021
IN SINU JESU;  3 lutego 2009 r. † Postaw Mnie na pierwszym miejscu w twoim sercu i w twoim życiu, a Ja udzielę ci wszystkiego, czego będziesz potrzebował w każdej okoliczności. Nie pozwolę, żeby tobie lub tym, z którymi dzielisz to życie, czegokolwiek brakowało. Moja Opatrzność jest całkowicie do dyspozycji Mojej miłosiernej miłości. Zaufaj jej, a zobaczysz cuda, jakich dla ciebie dokonam. Tak

Przyjmijcie miłość prawdy aby dostąpić zbawienia, gdyż Bóg dopuści działanie oszustwa na ludzi, tak że uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość... (Por. 2 Tes 2,10-12).

 

 

    

Oddalenie od Boga niesie ze sobą strach, przywiązanie do życia, osłabienie, zmęczenie, znużenie.  Im głębsze, tym silniejsze są tego następstwa; kiedy jest całkowite, prowadzi do rozpaczy.     W bliskości Boga jest głęboki pokój, wewnętrzna radość  nawet  w duchu poświęcenia i ofiary, gdy wszystko wokół  się wali.

 

 Czy duch, który ujrzał Boga może znaleźć coś pociągającego

w małych rzeczach ziemi?

 

25 lipca 2021
WSTĘP będący odpowiedzią na ataki i niedowierzanie wobec Orędzi Jezusa i Maryi - KTÓRE MOGĄ BYĆ DECYDUJĄCE DLA WIECZNOŚCI WIELU LUDZI! Dusze masowo oddaliły się od Boga i biegną drogą
14 lutego 2021
O bracie Adonijahu mówiło się w świecie, że ma dar czytania w sercach oraz uwalniania od zła. Pewnego razu przyjechał do niego Sedecipiat - człowiek znany, który niegdyś odziedziczył fortunę.
01 lutego 2021
  W Ewangelii św. Jana jest taki przepiękny opis, który pomaga nam poznać Jezusa – Jego Serce… Pomaga zrozumieć, o jakiej Miłości On mówi: "A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do
29 stycznia 2021
   Większa miłość do Boga niż do samych siebie nas uświęca. Lecz jeżeli jej nie mamy, to warto popatrzeć na siebie nie podług tego świata, a na na sposób duchowy, by
16 stycznia 2021
Piekło - stan ostatecznego wykluczenia z jedności z Bogiem i świętymi. Jest to stan nieodwołalny, niezmienny, wieczny, bez nadziei na zmianę swojego losu. Kościół od samego początku poucza i przypomina
14 stycznia 2021
  Rozmowa jaką diabeł - któremu dopiero teraz udało się wydostać z piekła, prowadził z demonem wyższej rangi, przebywającym na ziemi od setek lat. Pośród straszliwych przekleństw i złorzeczeń (które tu
03 stycznia 2021
Na początku XX wieku pojawiła się w samym sercu Kościoła katolickiego herezja określona jako najbardziej niebezpieczna i zaraźliwa pośród wszystkich herezji występujących do tej pory. Nazwano ją modernizmem. Ideologia modernizmu
27 grudnia 2020
Julian Tuwim - znany polski poeta wciąż jest jednym z najchętniej czytanych.  Pisał dla dzieci i dorosłych. Jego twórczość wzrusza, bawi, czasem ukazują się jego błędy w myśleniu ale i
25 grudnia 2020
Wielkie Święto - obchodzimy 2027 rocznicę Urodzin Jezusa Chrystusa, Boga-Człowieka, Odkupiciela i Zbawiciela świata.  Życzymy Ci Panie Jezu, nasz Boże i Bracie, by Twoje żarliwe Pragnienia i Twoje oczekiwania względem
30 lipca 2020
Nie jest to wywód teologiczny. To opowieść, która nie rości w sobie pretensji do bycia czystą teologiczną prawdą. Ale pomimo tego wydaje się być przydatna dla oświecenia naszych umysłów w
04 czerwca 2020
   W święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana.     Coraz więcej ludzi na świecie ma obawy o istnienie tej naszej cywilizacji. Zmiany w przyrodzie, narastające anomalie i naturalne kataklizmy, coraz groźniejsze
29 maja 2020
Znalezione w sieci:  Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah na portalu włoskiego dziennika „Il Foglio” powiedział między innymi, że żadna władza świecka nie może zawiesić
02 maja 2020
 Sądzę, że ta epidemia rozwiała dym złudzeń. Człowiek tak zwany wszechmocny jawi się w swojej surowej rzeczywistości. Okazuje się nagi. Jaskrawo widać jego słabość i kruchość. Mam nadzieję, że przymusowe
17 marca 2020
  Patrząc na to, co się dzieje dzisiaj w świecie, w kościele, szczególnie pośród chrześijan; na to, co wypisujemy, wypowiadamy, ile w tym złego nastawienia, braku wzajemnego szacunku, ile wzajemnej niechęci,
14 marca 2020
  «Jezu, Maryjo, Józefie - niech mój dom będzie waszym domem» Jezus mówi: « Pisz: Najświętszy Królu, Serce godne uwielbiania, mój Mistrzu i mój Panie — proszę Cię — bądź Królem
13 marca 2020
Znalezione w sieci (dzięki Romie z Cypru). Autor: "Dookoła świata" Fragmenty artykułu: W Grecji i na Cyprze trwa dyskusja, czy przyjmowanie Komunii świętej może doprowadzić do zakażenia koronawirusem. W środę
07 marca 2020
 Nie rzeczywistość, ale własna wyobraźnia jest najbardziej niebezpieczna, bo jest przyczyną chorych zachowań z paniką włącznie. Pan Jezus powiedział: "Poszukiwanie Boga rodzi odwagę. Lęki to dziedzictwo tych, którzy szukają rzeczy
28 lutego 2020
  Nad wyraz bolesne jest to, co ujawnia się dzisiaj w Kościele Katolickim. Naucza się, że Eucharystia jest bijącym sercem Kościoła. Tymczasem z samego strachu przed wirusem sami zatrzymujemy to Serce.
18 października 2019
    Gra ta nie toczy się dla pieniędzy, rozrywki czy sławy światowego triumfu. Obraz ma znaczenie alegoryczne - ukazuje rzeczywistość duchową, w jakiej żyjemy i naszą nieświadomość tego.     Młodzieniec grający białymi,
30 września 2019
Na odosobnionej we Wszechświecie, niewielkiej Planecie nie znano jeszcze ognia. Pewnego razu pojawił się tam "syn planetański" (jak sam o sobie mówił) imieniem Planetariusz z cudownym kryształem do jego rozniecania.

R Ó Ż N E

Gniew Boży ujawnia się z Nieba na nieprawość  tych, którzy nakładają Prawdzie pęta.     Rz1,18

Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym...   Am 3,7

Nie mylić prawdy z błędem, którym jest szukanie prawdy na tyle, na ile potakuje to miłości własnej.

Jesteście wezwani do bycia niewzruszonymi świadkami Prawdy. Wybiła godzina wielkiego odstępstwa. (DK 537) 

 

 
1.08.2021
Aby być znanym, kochanym i szczególnie czczonym (...) 
Pragnę, żeby jeden dzień lub przynajmniej jedna niedziela była poświęcona uczczeniu Mnie w szczególny sposób pod imieniem
Ojca całej ludzkości. (...)
Jeżeli pragniecie oddać Mi tę szczególną cześć w niedzielę, wybieram pierwszą niedzielę sierpnia; jeżeli w dzień powszedni, chciałbym, aby to był zawsze siódmy dzień tego miesiąca. 
Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci -  m. E. Ravasio
 
*
 16.07.2021
   Kościół Chrystusowy jest dziś szczególnie atakowany z zewnątrz, ale jest również niszczony od wewnątrz - przez wielu z nas, który uważamy sami siebie za dobrych chrześcijan. Nie chcieć tego wiedzieć nie jest dla nas dobrem lecz bardzo niebezpiecznym złem. Przyszło nam żyć w mrocznych czasach powszechnej niewierności i odstępstwa. Trzeba wiedzieć jak nie ulec kłamstwu i błędom, jak kroczyć drogą prawdy. 
*
 Bardzo niebezpieczna jest obojętność wobec ogarniającego wszystko powszechnego już zamętu w Kościele, który narasta w ciemności sprzecznych nauk, szkodliwych działań i zaniechań. Wszak letnich Pan Jezus "wyrzuca ze swych ust" (Ap3,16).
Lecz spory (szczególnie publiczne ale i te wewnętrzne toczone w myślach) rodzą wzajemną niechęć, zdystansowanie, wrogość, podziały. A przecież Pan Jezus szczególnie przestrzegał, że królestwo wewnętrznie skłócone nie może się ostać (Mk3,24). Znając tę Prawdę potrzeba jedynie dobrej woli, ale zdecydowana większość brnie w pychę, w samozniszczenie, nie rozróżniając już zła od dobra.
Kościół Boży jest niezniszczalny, pozostanie wierny i świetlisty, choć tylko w zapowiadanej biblijnej wiernej "Reszcie".  Większość ulegnie odstępstwu i niewierności.
 By do owej "Reszty" należeć, trzeba przede wszystkim świadomie pragnąć i dążyć do jedności w rzeczywistej pokorze (przyjmując prawdę o sobie), z dobrą wolą samemu starając się realizować modlitwę Eucharystyczną: "...pokornie błagamy, aby Duch Święty zjednoczył nas wszystkich przyjmujących Ciało i Krew Chrystusa...", "byśmy się stali jednym ciałem i jednym duchem w Chrystusie".   
*

 Bardzo niebezpieczne stało się wygodne naśladowanie letniej, konformistycznej,  jałowej większości; ślepe posłuszeństwo ślepcom mylącym prawdę z błędem. Potrzeba zacząć myśleć samodzielnie ale nie tyle wierzyć własnemu rozumowi, co nadprzyrodzonemu pochodzeniu Prawdy (dosłownie i w przenośni światło pochodzi z zewnątrz nas, w nas nie ma światła). A to oznacza w skrusze ale i z mocą osobiście dążyć do Prawdy, żyć Prawdą i dla Prawdy ceniąc i miłując Prawdę. Nie iść ślepo za nowinkami, modernizmami, ale zachowywać wierność prawdziwemu Magisterium Kościoła, Świętej Tradycji, zachować wierność całej doktrynie naśladując Bożą Miłość i pragnąc, by ta nas całych ogarniała. Sami z siebie ani Miłości ani Prawdy nie mamy. To Dary Boga ale by je posiąść  trzeba szczerze całym sercem ich pragnąć.  Prawda wyzwala z błędów i zakłamania. Oświeca niosąc pokorę - naczynie wszelkich cnót pozwalających nam przeciwstawić się atakom zewnętrznym  i wewnętrznym własnego ego, uczuć i zmysłów. Dzieje się to w prawdziwej relacji, w bliskiej zażyłości ze źródłem Prawdy i Miłości jakim jest Trójjedyny Bóg. Bóg jednak pragnie całego naszego serca, nie podzielonego, pełnego kompromisów z wymaganiami i oczekiwaniami świata.

Jak pisał św. Augustyn słowo religia pochodzi od łacińskiego religare (więź). W religii Chrześcijańskiej chodzi więc dokładnie o to, o nawiązanie więzi, intymnego, osobistego związku z Bogiem. To owa drogocenna perła z przypowieści Pana Jezusa dla której warto poświęcić wszystko. Błędem jest myśleć, że to dla wybranych, dla świętych, że to dobrowolny wybór, że Chrześcijanin nie jest do tego zobowiązany. Błędem jest sprowadzanie swojej religii do spraw czysto ludzkich, ziemskich. Jak mówi Pismo Święte: Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania. (1Kor15,11)

 

Warto żyć jedynie dla Boga i narażać się na kpiny świata?  "Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują". (1Kor2,9)
*
  Bardzo niebezpieczne jest choćby tylko wewnętrzne odcinanie się od hierarchii Kościoła. Wówczas stopniowo w sercu zapada ciemność poczucia samowystarczalności, nieuświadamianej pychy, zatwardziałości... co oddala Boga nawet przy powielaniu praktyk religijnych.  To też prowadzi do katastrofy...  
   Przez następcę św. Piotra Pan Jezus naucza ludzkość tego, co w danych czasach jest w stanie przyjąć. Kto sądzi, że pojmuje głębiej i więcej powinien zawsze mieć życzliwe myśli. Życzliwość wspomaga, buduje, wyprasza łaski. Sama nieżyczliwość otacza złem tego, komu jesteśmy nieżyczliwi, a przez to ściągamy zło i na siebie samych. Nie wolno mówić źle o innych, wszak "Miłość wszelki błąd ukrywa" (Prz10,12)
 Niezależnie od tego, co dzieje się w Watykanie, jaka jest hierarchia, co niewłaściwego czyni i czego nie czyni (choć powinna), Bóg nie oczekuje od nas, by Go bronić. Jest Wszechwiedzący i Wszechmocny. Oczekuje od nas miłości do błądzących jako lekarstwa, a nie tylko jako nagrody - bo i poganie to czynią. Nie oczekuje racjonalnego myślenia, walki ze złem ludzkimi sposobami i środkami, nie chce bezowocnej i szkodliwej dla wszystkich krytyki. Oczekuje wiary w nadprzyrodzoność, oczekuje wzrastania w prawdziwej duchowości rodzącej wiarę w skuteczność działań duchowych, nadprzyrodzonych: współczucia dla błądzących, życzliwości i pragnienia ich dobra, ducha ofiarności w wynagradzaniu, wstawiennictwa, rozmodlenia czyli miłosnego stawania świadomością w Obecności Boga. To daje prawdziwe szczęście, bo tylko Bóg jest źródłem szczęścia. Świat nigdy nie da szczęścia choćby go posiąść całego.  Jedynie mami szczęściem, daje jego ułudę by uzależnić i odciągnąć nas od Boga. To stawanie na modlitwie w świadomości Bożej Miłości uzdalnia nas do spojrzenia prawdzie w oczy, uświadomienia sobie jakże bolesnej dla naszego ego prawdy o sobie. Bóg oczekuje od nas życia najpierw w prawdzie o sobie samym, praktykowania cichości, pokory, miłości. To rodzi jedność, tak rodzi się jedność w Duchu Świętym. Na tych stronach do niej dążymy.
 
*
Moje dzieci, proszę was, abyście podjęli na nowo odmawianie [modlitwy] „Anioł Pański”, o 6.00, 12.00 i 18.00, i jeśli obudzicie się wcześnie rano,   Koronkę do Miłosierdzia Mego Syna. Modlitwa „Anioł Pański” to potężna broń duchowa, która odstrasza Złego i jego demony. Gdybyście znali łaski, jakie otrzymujecie odmawiając „Anioł Pański”, pamiętalibyście o tym w każdej waszej modlitwie. Zacznijcie więc, Moje dzieci, odmawiać Mój „Anioł Pański”, aby pokój i ochrona waszej Matki zawsze były z wami. 
(NMP, Kolumbia; 15.07.2021)
 

*

 Współcześni ateiści, apostaci, którzy poznali najwznioślejszą doktrynę Jezusa Chrystusa i ją odrzucili czy chrześcijanie tylko z nazwy, żyjący w kompromisach z tym światem wrogim Bogu i Jego Prawu miłości,  stają się zdolni do wszelkiej potworności. Ten nasz świat pod pozorem dobra dla Ziemi szybko do niej zmierza. Jakiej jednak dobrej i świętej doktrynie służą prócz zadowoleniu własnego "ego"? Jaki duch ich pobudza prócz ducha rywalizacji dla uzyskania osobistego sukcesu zawsze kosztem innych? 
Jakże ich wyprzedzają starożytni pogańscy filozofowie i ich naśladowcy, którzy pomimo domieszki błędu, na jaki zawsze jest narażony człowiek,  jakże wzniosłe prowadzili życie.  Kiedy stawali wobec wyboru: uczciwość lub nieuczciwość, cnota lub występek, heroizm lub tchórzostwo, dobro lub zło dla współobywateli czy ojczyzny, kiedy stawali wobec tajemnic największych: życia i śmierci,  wtedy wolą gigantów potrafili odrzucać zło, potrafili pragnąć i opowiadać się za wszelką cenę za dobrem - kosztem siebie i swojego życia. Prawdziwie wolni od ludzkiej pychy i egoizmu, zniewoleń i żądz, wpływów  świata i podszeptów złych podążali za Dobrem, które jest niczym innym jak tylko Bogiem. 
Dziś kult Boga zastępuje się kultem człowieka, kultem rozumu. Wierzy się ślepo w ludzki rozum nie dostrzegając w tym zła, wszak nie wzrastamy w jedności lecz w zamęcie, podziałach, zranieniach i obawach przed sobą nawzajem. Rozum nie oświecony wiarą pogrąża się w ciemnościach, służy ciemnościom realizując cele rządców tego świata. A rządcy tego świata dążą do wpojenia w dzieciach Bożych mentalności niewolników i doprowadzenie drogą ukrytego (jak na razie) ludobójstwa do depopulacji...

Barbarzyństwo dzisiejszych ludzi polega na tym, że niczego nie chcą zgłębić, a po wszystkim się prześliznąć - co gorsza w poczuciu zadowolenia  z siebie i posiadania pełnego rozeznania. (SP182)

Jeżeli ktoś własne ciemności uznaje za światło, jakże mroczna staje się to ciemność.

 
*
"Umiłowany, nie naśladuj zła, lecz dobro! Ten, kto czyni dobrze, jest z Boga; ten zaś, kto czyni źle, Boga nie widział". (3J11)
Nieustannie narasta zamęt w Kościele wprowadzany przez tych, którzy nigdy Boga "nie widzieli" czyli nie doświadczyli Jego świętej Obecności w Eucharystii. Stąd już większość Chrześcijan żyjąc zgodnie ze znaną w psychologii  zasadą "społecznego dowodu słuszności" pogubiła się w tym, co jest dobrem, a co złem. I tak organizują i uczestniczą w koncertach, występach, projekcjach, pokazach, wystawach, pogawędkach itp. w świętej świątyni Bożej lekceważąc Boga Obecnego w Tabernakulum. Kto raz doświadczył niepojętego majestatu Bożego jest czcią przejęty, jest pełen bezgranicznej czci. To jest naszym dobrem; złem jest nasza ludzka megalomania. Jest ona pierwszą przyczyną współczesnego  kryzysu Kościoła i świata. Jak mówi Pismo Święte: Bojaźń Boża początkiem mądrości, koroną mądrości... To na naszej świętej bojaźni Bóg składa Swoją ufność, Swoje skarby i tajemnice. Bądźmy z Boga:  Udziel nam Panie ducha bojaźni, pomóż byśmy nieustannie pamiętali, że poddanie Ci się jest otwarciem, dzięki któremu możesz wejść do naszych serc i urzeczywistniać Twoją świętą Wolę. Uczyń Panie z nas wieczny ołtarz, na którym złożysz Swoją Wiedzę, Swoje Zasady i Swoje Prawo.  Amen.
 
*
Jest to zgodne z tym, co objawia nam Niebo:  https://odrodzedoprawdy.pl/wezwania-z-nieba
 
*
Fragmenty Orędzi św. Michała Archanioła potwierdzające to, co głosi niniejsza witryna:
 "...Konieczna jest autentyczność człowieka, nie hipokryzja grobów pobielanych.  Nieliczni są ci ludzie, którzy naprawdę badają samych siebie… Nieliczni są ci, którzy podejmują drogę prawdziwego nawrócenia… Hipokryci są bardzo liczni w Ludzie Bożym…

Pilne jest autentyczne nawrócenie, którego człowiek się wyrzeka, kiedy patrzy na siebie samego jak na „boga” nieistniejących cnót i darów, napełniony pychą przez fałsz swojego ludzkiego „ja”.

Osobiste czyny i postępowanie są termometrem, który, niczego nie ukrywając, krzyczy do was żywym głosem [o waszym] prawdziwym życiu wewnętrznym, zakażonym duchową ślepotą, która zalewa Ziemię.

Moje Legiony Niebieskie trwają w ciągłej czujności nad tymi ludźmi, którzy nie chcą patrzeć na siebie w prawdzie i zaakceptować swoich braków…

Te dzieci Boże muszą się zatrzymać w drodze, w przeciwnym razie dojdą do tego, że wydadzą swych braci w ręce Antychrysta.

  Wielkim i ciągłym błędem Ludu Bożego było i jest podporządkowanie się ludzkiemu rozumowi, który, uważając się za doskonały, nie daje się oświecić przez Łaskę Ducha Świętego, dochodząc do otchłani niedoskonałości bardziej zabójczej i nędznej, niż człowiek mógłby pokonać.

Ludu Boży, poruszacie się w dzikości ludzkiego „ja”, toczycie ciągłą walkę z wadami, których nie jesteście zdolni pokonać, a [tylko] nieliczni poddają się Wezwaniu do pokory. Pycha nie jest dobrym doradcą; legiony zła rozpalają ludzkość, by wszczepić wam jad podziału tam, gdzie na to pozwalacie.

 Najświętsze Serca [Jezusa i Maryi] krwawią z powodu tylu dusz, które poddają się grzechowi nie zauważając [nawet] tego z powodu swojego błędnego, codziennego postępowania, do którego się już przyzwyczaili..."

Całe Orędzia: odrodzedoprawdy.pl/oredzia-sw-michala-archaniola

 

*

  Całe to straszliwe zło w jakim coraz bardziej pogrąża się świat skutkuje tym, że ludzie stają się coraz bardziej ślepi i głusi. Na jednym z większych portali internetowych z okazji premiery jakiegoś nowego filmu - thrillera zastanawiano się dlaczego ludzie lubią patrzeć na zło. Wyciągnięto z tego naukowo uzasadnione wnioski, że jest to dobre, potrzebne dla ludzkiego zdrowia, a zło jako takie nie istnieje, bo to co dla jednych jest złem, dla innych może być dobrem.  

  Gdy bezkrytycznie przyjmuje się fałszywe wartości tego świata, wtedy łatwo odrzuca się Wiarę w  Boga i Jego Prawo Miłości i wierzy "święcie" w ludzki rozum. Jedynym prawem i dobrem staje się wówczas zadowolenie własnego "ego", a deprawowanie i upadlanie się człowieka nie ma granic.  

Kto się nie modli, staje się szatanem. św. Teresa z Avila

 

 Kroczyć będę drogą nieskalaną (...). Żyję w zaciszu mego domu z czystym sercem. Nie zwrócę moich oczu ku temu, co niegodziwe; nienawidzę wszystkiego, co grzeszne, nic takiego nigdy do mnie nie przylgnie.  Przewrotność serca niech obca mi będzie, żadnego zła nawet znać nie chcę. (Zob. Ps101,2-4)
 

*

  Zalewające świat zło na różne sposoby próbuje wedrzeć się do mojego wnętrza i zdeprawować je. Tak jednak nie musi się stać. Chociaż trudno jest odizolować się od świata, w którym króluje zło, to jednak nie musi ono wnikać do mojego wnętrza. Wnika do serca i duszy tylko to zło, które zostało zaakceptowane przez człowieka - zło przez niego przyjęte, pielęgnowane i dobrowolnie dopuszczone do wnętrza (...).    Zło może mi się narzucać ale nie przeniknie mnie, nie opanuje mojej woli, jeśli na to nie pozwolę, jeśli będę się stale opowiadać po stronie dobra.  Aby atakujące mnie zło nie opanowało mnie, muszę w sobie wytworzyć świat wewnętrzny, inny od zdeprawowanego świata zewnętrznego.  Ma to być świat złożony z prawdziwych wartości - świat w którym króluje Chrystus; świat w którym  prawem jest miłość do Boga  i do bliźniego. Taki wewnętrzny świat tworzy się w nas  przez stały kontakt z Bogiem, przez Sakramenty, modlitwę, adorowanie  Najświętszego Sakramentu, stałe przypominanie sobie o obecności  w nas Chrystusa Zmartwychwstałego. Również ciągłe rozważanie Słowa Bożego buduje w nas świat szlachetny, który osłabia złe wpływy świata zewnętrznego. Ten dobry wewnętrzny świat powinien formować moje postępowanie, mówienie, kontakty z innymi ludźmi. (...) 

ks. Michał Kaszowski; Vox Domini 1/2021

 

*

3 czerwiec - Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Zdecydowałem, że aż do końca wieków będę nadal żył w Ofierze Eucharystii. Uczyniłem to dla pełnego wykonania, dla dokonania zbawczego dzieła,  powierzonego przez Ojca. W podobny sposób – za przykładem i z pomocą Maryi – macie i wy być Moimi małymi współodkupującymi  przedłużeniami Hostii.          

     (Błaganie Odkupiciela 60)

 

Chcę, byś przypominał Moim wiernym, że Msza Święta jest prawdziwą ofiarą. Zapomniano o tym. Nikt o tym nie mówi, że podczas Eucharystii odnawia się Moja ofiara i że jestem obecny na ołtarzu tak, jak byłem na Krzyżu, zarówno jako Kapłan jak  i Ofiara. Pełnia Mojej ofiary, dokonanej z miłości, odsłania się na ich oczach. Ty musisz im o tym mówić...

Jezus (10.10.2007 In Sinu Jesu)

Więcej: https://odrodzedoprawdy.pl/eucharystia---zglebianie-tajemnicy

 

*

  Choć chyba każdy człowiek uznaje, że ceni prawdę, to jednak prawda jest taka, że  z samej swej ludzkiej natury - przez kolejne pokolenia psutej - nie potrafimy nią żyć. Nasza bowiem natura stała się obłudną (nazywa się to zdrowym rozsądkiem) -  co stanowi zasłonę dla Prawdy. 

 

  Kiedy ktoś za sprawą łaski Bożej żyje Prawdą, jego słowa są zgodne z myślami. Taka osoba może mieć jednak problemy w relacjach z innymi, bo nieświadomie nawet powoduje bolesne poczucie zakwestionowania u zdecydowanej większości ludzi zabiegających nie o prawdę, ale o dobre mniemanie o sobie i stwarzanie dobrego wrażenia u innych.   

 

  Czy  lepiej  dla tych, o których mówimy, że na nich nam zależy,  mówić im kiedy błądzą to, co dla ich dobra o nich myślimy, czy też wprost przeciwnie, taić to, co o nich myślimy  i dla ich dobra co jakiś czas im schlebić, by poczuli się lepiej?

W pierwszym przypadku mogę stać się nie lubiany, w drugim polubiony.  Co podpowiada nam nasz ludzki zdrowy rozsądek?  

 

 Choć uznajemy, że cenimy prawdę, to jednak nie szukamy szczerze Prawdy, ale potwierdzenia wiary w swoje przekonania - zawsze korzystne dla samego siebie. Za niekorzystne np. uznajemy dostrzeżenie swojego błędu. Tymczasem trzeba szukać Wiary, żeby pragnąć odkrywać Prawdę, jej fundamentalną wartość, by zacząć ją zgłębiać i uczyć się nią żyć - tym bardziej kosztem własnego egocentryzmu i pychy.   

 

  Na Sądzie Bożym człowiek zostanie usprawiedliwiony, bo szczerze wierzył w swoje błędne i złe przekonania? Czy raczej ukarany dlatego, że  nie uwierzył Prawdzie, gdyż zaniedbywał sposobności poznania, co jest Prawdą, która prowadzi do Miłości Boga i bliźniego, a co fałszem i kłamstwem wynikającym z egoistycznej miłości do siebie samego. 

 

 Kończy się czas Bożego miłosierdzia, nastaje czas Bożej Sprawiedliwości. Jest pilna potrzeba nawracania się... Zacząć trzeba od uznania wartości Prawdy, która wyzwala od siebie (zaślepiający egocentryzm i pycha), wpływów świata i szatana. 

 

*

 

 Powstaje nowa strona, ważna w tych naszych czasach ogromnego zamętu: "Zagrożenia duchowe - przyczyny niewiary". Rozpoczęliśmy na niej publikację cyklu artykułów opracowanych przez Iwonę Skorupską (z wykształcenia teolog).

Słysząc o zagrożeniach wyobrażamy sobie najczęściej wszelkie zdarzenia losowe niszczące nasze poczucie bezpieczeństwa. Dotyczą one najczęściej świata materii i naszej sfery psychicznej czy cielesnej. Ale istnieje także o wiele ważniejsza rzeczywistość, która jest najczęściej niedostrzegana, nie brana  pod uwagę, a mającą bezwzględnie największy wpływ na jakość naszego życia teraz i po śmierci ciała.  To rzeczywistość duchowa, która nieustannie nam zagraża, a która podkopuje sam fundament (nasze życie duchowe), na którym dopiero opiera się nasze życie psychiczne i fizyczne.  

  Szczególnie w naszych czasach zagrożenia te mnożą się jak nigdy dotąd, dlatego  niezmiernie ważne jest poznawanie ich oraz mechanizmów  działania. Niszczą one naszą sferę duchową, a my  wówczas  to odbieramy jako własne najbardziej racjonalne i mądre myślenie. Ta wiara w swoją mądrość  zastępuje prawdziwą Wiarę, przez co łatwiej wpadamy w sidła zła, w uzależnienia i zniewolenia.

 To wiedza bezwzględnie najbardziej potrzebna, decydująca często o naszej wieczności. To fundament naszego dobrego, szczęśliwego życia. 

 

*

Na pewno każdy chciałby być mądry,

a najlepiej za mądrego być uznawany.

   Mądrość. W języku hebrajskim słowo to oznacza umiejętność rozróżniania dobra i zła. Pismo Święte ukazuje drogi dobra i zła, które w swej wolnej woli wybieramy i nimi kroczymy. To droga prawdy i droga kłamstwa, droga życia i droga śmierci. droga mądrości i droga głupoty.  Głupim według Biblii jest ten, kto grzeszy.  Grzech bowiem, choć wydaje się nam ponętny, to jednak niszczy wzajemne relacje, wprowadza nieład, zło, zniewala, upadla i zabija. Ten nasz świat ginie z powodu grzechu.

   Gdy Mądrość zamieszka w nas pozwala nam dostrzegać rzeczywistość taką jaka jest, a nie przez pryzmat naszych wyobrażeń, zranień, lęków, obaw, strachu, żądz, fałszywych przekonań...  Ukazuje nam prawdziwy, najgłębszy sens naszego życia, wskazuje najwspanialszy, bezcenny Cel. Uzyskujemy zdolność patrzenia na świat Oczami Pana Boga.  

   Jak zdobyć taką Mądrość? 

 Czy potrzebna inteligencja, wykształcenie, duża wiedza? A czy dzięki temu potrafimy żyć bez obłudy, bez względów ludzkich? (zob. Jk3,14-18).

Nie. To, co tylko po ludzku poprawne, może nawet stanowić przeszkodę dla uzyskania mądrości. Do mądrości bowiem własnym wysiłkiem dojść nie możemy. To wspaniały Dar Ducha Świętego darmo dawany tym, którzy o niego proszą, zabiegają, będąc pokornymi. Nie uzyskają go więc  egocentrycy i pyszni.

Dar Mądrości przemienia nasze serca. Sprawia, że przestajemy cenić i gonić za tym, co szybko przemija, za rzeczami materialnymi i ludzką chwałą, a zwracamy się ku rzeczom nieprzemijającym, duchowym, niebieskim, zaczynamy dążyć do tego, co święte i niezniszczalne. 

Kto potrafi niech poprosi o ten Dar:

Oto jestem w moim ubóstwie i nędzy, błagam Cię Święty Duchu Mądrości nawiedź mnie abym mógł poznać, co jest miłe Tobie. Daj mi serce prawe abym nigdy Cię nie zasmucił.  Duchu Mądrości bądź moim przewodnikiem i kierownikiem, i doprowadź mnie do Królestwa Niebieskiego przygotowanego od założenia świata.

Proszę Cię Święty Duchu Mądrości spraw, by wszyscy ludzie szukali Niebieskiego Winnego Krzewu, byśmy wszyscy zatęsknili za jego owocami.

  

*

 

Im więcej szukam, tym więcej znajduję.

św. Katarzyna z Sieny

 

*

Romie z Cypru dziękuję za poniższy link. Bardzo polecam -  Ks.Józef Guz mówi m.in. o "niewyobrażalnym zamęcie w Kościele, który sięga zenitu". Wskazuje na głoszenie  nauk jakoby Przenajświętszy Sakrament mógł zawirusowywać i zagrażać śmiertelnie człowiekowi, i że w ten sposób Pana Boga zamienia się na diabła. Mówi też o wyjątkowej parafii, w której  nie obostrzenia, a wiara  skutecznie chroni przed koronawirusem (i inne ważne przesłania): 

https://www.youtube.com/watch?v=bH1mjG7wVSI

 

Przy okazji podziękowania dla Wiolety Sz 

za podsyłanie wielu wartościowych linków. 

 

*

Podstrona "Dowody na istnienie Boga":   Naukowe dowody ogromnego cierpienia, śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa   

(Video: Świadkowie tajemnicy)

*

 Czy naprawdę mądrością jest upieranie się przez wielu naukowców i wszelkich ateistów przy twierdzeniu, że wciąż nie wiemy, jak wszystko powstało z niczego (czyli nawet zanim zaistniały prawa fizyki i matematyka nimi zarządzająca), niż uznać  jedynie możliwe logiczne wytłumaczenie wskazujące na Wszechmogącego Stwórcę? 

Czy matematyka zarządzająca Wszechświatem sama mogła się wymyślić?  

Podstrona "Podziw dla wspaniałości Boga":  Ostateczne wyjaśnienia Wszechświata.   

(video)  i

Dwa przedziwne, wydające się nieprawdopodobnymi odkrycia naukowe -  Dwie nierozwiązane zagadki fizyki 

 

 *

Miłość zwycięży

 Pod takim tytułem jeden z większych portali internetowych opublikował artykuł chwalący biskupów niemieckich sprzeciwiających się "Watykanowi" poprzez błogosławienie par homoseksualnych. Na końcu stwierdzono: "Kościół prędzej czy później będzie musiał się zmienić. Nazywanie grzechem miłości dwóch osób tej samej płci czy medycznej korekty płci u osób transpłciowych to po prostu homofobia i transfobia. Nie zmienia tego zaproszenie mniejszości do udziału w życiu duchowym, dopóki oczekuje się, ze życie zgodnie ze standardami współczesnej psychologii i praw człowieka będzie czymś, z czego należy się spowiadać".
 

Ten artykuł, to tylko jeden przykład z niezliczonej ilości obecnie propagowanego skrajnego zła pod pozorem dobra, na które niestety chrześcijanie  w swej ignorancji religijnej dają się nabierać. Kościół nie ma obowiązku, a nawet prawa dostosowywać się do ustanawianych coraz bardziej skomplikowanych i niemoralnych praw człowieka, ale trwać w wierności i głosić potrzebę, by każdy człowiek dostosował się do Praw Boga. To nie kościół ustala, jak Bóg i wierzący powinni myśleć dostosowując swoje nauczanie do aktualnie obowiązujących standardów  współczesnej psychologii i moralności, będących dziełem pysznego i zepsutego ludzkiego rozumu. A że tak jest wystarczy uświadomić sobie do jakiego stanu zniszczenia mądrość ludzka doprowadziła całą Ziemię, ile wojen nieustannie się toczy przy zgromadzonym arsenale wystarczającym do kilkunastorazowego unicestwienia wszelkiego życia na ziemi. Wystarczy uświadomić sobie, że dziś nawet pośród teologów zanikają pojęcia cudzołóstwa, rozwiązłości, rozpusty, sodomii, nierządu, nieskromności itp. Pycha zaś jest zasłoną dla światła Prawdy Bożej, którą od wieków Bóg objawia ludzkości szczególnie za pośrednictwem Kościoła ukazując, co jest obrzydliwością w Jego oczach, a co prawdziwą miłością, która jest Jego darem.  Czym jest Miłość i obrzydliwość w Oczach Bożych znajdziesz tutaj: odrodzedoprawdy.pl/milosc

oraz odrodzedoprawdy.pl/zmyslowosc-falszywa--miloscia

 

Kościół wierny Chrystusowi nie może zapraszać "mniejszości seksualnych" do udziału w "życiu duchowym", dopóki każda z tych osób nie zdecyduje się na nawrócenie do Boga Żywego. A to z tego prostego powodu, że prawdziwe Życie duchowe w takim stanie w ogóle nie jest możliwe.  Jakieś puste zewnętrzne praktyki religijne w stanie grzechu ciężkiego nie otwierają duszy na Boga, więc nie może On wprowadzić takiej osoby w prawdziwe Życie duchowe. Kościół więc zaprasza każdego bez wyjątku ale do nawrócenia, którym jest uznanie się za grzesznika, skrucha, pragnienie oświecenia światłem Bożej Prawdy, wyzwolenia z żądz, zniewoleń i uświęcenia według Bożych oczekiwań. 

 

Papież Franciszek powiedział o byciu chrześcijaninem, że to nie ideał moralny, ale relacja z Jezusem. To nie jest jakaś przenośnia, to rzeczywistość nieznana ludziom będącym z tego świata, ludziom cielesnym i zmysłowym. Ta osobista relacja jest właśnie Życiem duchowym, dzięki któremu człowiek poznając niepojętą, przeraźliwą wręcz wszechpotęgę Boga i Jego miłość do siebie tak niezasługującego na nią - zaczyna stawać w prawdzie o sobie. Sam wówczas zaczyna dostrzegać z przerażeniem swoją pychę, egocentryzm, nikczemność, nieprawość, obłudę, nieczystość...  w porównaniu z niewysłowiona świętością Boga i Jego niezrozumiałą  Miłością do człowieka, który Go tak lekceważy i wręcz gardzi. Chce się więc wyzwolić z tego, co Bogu sprawia ból i wynagrodzić lecz dostrzega, że sam bez Bożej pomocy nie jest do tego zdolny.   Zaczyna wówczas widzieć siebie jako bezradne Boże dziecko...   

 

Kto więc ma tę rzeczywistą relację z Bogiem rozumie i wie na własnym przykładzie, jak powinien się zachowywać względem osób, które ulegają swoim żądzom i stały się ich niewolnikami. W prawdziwej Bożej Miłości nie ma obojętności, lekceważenia, pogardy dla człowieka, a jest współczucie i chęć udzielenia pomocy dla wyzwolenia każdego z niewoli grzechów. Prawdziwy, duchowy Chrześcijanin nie toleruje więc zniewalającego grzechu, nie wchodzi w kompromisy ze złem. Potrafi więc w swoim myśleniu oddzielić człowieka od grzechu, który tegoż człowieka zaślepia, najbardziej niszczy i unieszczęśliwia.  Walczy więc z grzechem, a nie z człowiekiem, którego darzy ofiarną, bezinteresowną miłością nawet, gdy ta po ludzku myśląc wcale mu się nie należy.  Tę postawę wierni Chrystusowi będą musieli potrafić zachować nawet, gdy zostaną uznani za różnego rodzaju ~fobów, za wrogów ludzkości i z tego powodu będą prześladowani. To, co się obecnie dzieje wyraźnie wskazuje, że do tego ten świat zmierza i do tego dojdzie.  A Wszechmogący i Wszechwiedzący Bóg do tego dopuszcza, by oczyścić Kościół z chrześcijan tylko z nazwy.  W końcu jednak powie "dość" i zakończy istnienie tej cywilizacji śmierci i zepsucia. I jak w tytule, choć po Bożemu rozumiana:  "Miłość zwycięży".  Ale czy i we mnie, i ze mną?

 

*

  Człowiek ze swej natury jest bardzo ograniczony pod każdym względem: duchowym, moralnym czy intelektualnym. Duchowo pragniemy dobra, ale do niego musimy się przezwyciężać, bo większe skłonności mamy do zła. Nieustannie więc toczymy w sobie walkę, którą jest trud wyboru pomiędzy dobrem a złem,  prawdą a kłamstwem, miłością a egoizmem, poświęceniem a wygodą...

  Nawet przy zdawało by się  dobrej woli, często dobro nie jest dla nas wyraźnie widoczne, a zło nie jest dość czytelne i od razu rozpoznawalne. Dlatego mądrością największą jest nie pokładanie nadziei w sobie, w swoim intelekcie, zdolnościach, samowystarczalności, ale pełnienie Woli Bożej. To jest naszą prawdziwą dobrą wolą. By pełnić Wolę Bożą, trzeba uczyć się nią żyć, rozeznawać w coraz drobniejszych sprawach. Dzięki temu poznajemy też wspaniałość Boga...

Więcej: Poznawanie Boga takiego jakim Jest

 

*

Największa przeszkoda dla prawdy

Ktoś z przybyłych do pustelni nawiązując do wypowiedzi brata Adonijaha zadał mu pytanie:

- Co stanowi największą przeszkodę dla prawdy? 

- Niechęć do stawienia czoła faktom.

I żeby to lepiej zobrazować opowiedział o bardzo otyłej kobiecie, która zważywszy się  pokazała na wiszącą na ścianie tabelę i rzekła: "według tej tabelki powinnam być o 25 centymetrów wyższa". Druga znalazła inny sposób. Nie chcąc być świadoma swojej nadwagi nie chciała dać się zważyć...

Więcej: Piękne, mądre, zabawne...

 

*

  Trwa oddzielanie plew od zdrowego ziarna. Śpieszmy się z nawracaniem na Prawdę stawiając czoła faktom, bo nie tylko martwi ale i słabi duchowo ulegną zachętom i naciskom świata, i przyjmą "znamię bestii"...  Tak, to proroctwo Apokalipsy właśnie zaczyna się wypełniać. Nie uciekanie świadomością od tego, a świadome podążanie drogą prawdy i skrucha daje duchowy wzrost dzięki któremu możemy dostrzegać rzeczywistość taką, jaka jest.

 

*

Człowiek cielesny i duchowy

Uczeń zapytał brata Adonijaha:

- Bracie, Pan Jezus powiedział, że jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie z wody i z Ducha, nie może ujrzeć królestwa Bożego. Rozumiem, że chodzi o tę wewnętrzną przemianę dokonującą się w nas dzięki Łasce uświęcającej, kiedy z człowieka cielesnego i zmysłowego staję się człowiekiem duchowym, którego ten świat już nie pociąga. Czy jednak można to konkretnie po czymś w sobie rozpoznać? 

- Owszem, kiedy przyłapiesz się na zadawaniu sobie pytania: "Czy to ja jestem szalony czy też wszyscy inni ludzie należący do tego świata?" 

Więcej: Piękne, mądre, zabawne...

*

Posiadanie  szczęścia

Do pustelni brata Adonijaha zajechała bardzo znana rodzina celebrytów. Dzieci rozbiegły się, a małżonkowie podeszli do niego i poprosili o rozmowę. Skarżyli się, że choć posiadają wielkie bogactwa, sławę i ogromne wpływy, to jednak nie przynosi im to szczęścia, mają coraz większe problemy z sobą i z dziećmi...  Z wszelkich porad już korzystali, on jest ich ostatnią deską ratunku...

Adonijah wysłuchał ich z uwagą, następnie odpowiedział:

- Mówicie tak, jakby luksusy, sława, szpan i ludzka zazdrość były składnikami szczęścia. Nie przyjaciele, wręcz przeciwnie. To zdolność do życia w prawdzie, pokój i miłość są jego głównymi składnikami.  A jak mawiał Franciszek z Asyżu: Miłość jest przeciwieństwem posiadania. Nie chodzi tu tylko o posiadanie bogactwa materialnego. Można czuć się posiadaczem również wpływów, tytułów, dyplomów, stanowiska, wiedzy, sławy, chwały tego świata. Ale także - co w oczach Bożych jest równoznaczne - być posiadaczem jedynie takich pragnień...

            Całość: link  do Piękne, mądre, zabawne - brat Adonijah

W pogoni za tak wyimaginowanym szczęściem marnujemy czas na studiowanie  wielu rzeczy zbędnych, przy tym marzymy i śpiewamy o miłości, żebrzemy o miłość niczym narkomani, a nie chcemy przestudiować tego, czym naprawdę jest prawdziwa miłość - główny składnik szczęścia.  

odrodzedoprawdy.pl/milosc  

 

 

*

13. o4.  Dziś trafiłem na Słowa doskonale odpowiadające stronie głównej tej witryny. To Słowa Pana Jezusa skierowane do Vassuli w  dn. 19.10.2020 r.:

(...) Módl się więcej, ponieważ na tym świecie jest tak wiele zła, tak niewielu jest na właściwej ścieżce, a tak wielu kroczy niewłaściwą drogą zatracenia. Wpadają do piekła jak śnieg, który spada na ziemię...

 

*

W rodzinach, wspólnotach, coraz więcej nieporozumień i podziałów, coraz więcej niechęci w nas do szczerej, życzliwej rozmowy, do porozumienia, do przezwyciężenia samego siebie.  Wrodzona, nieprzezwyciężona miłość własna (egoizm), nabyta pycha tego świata, panujący w świecie duch rywalizacji wzbudzający zazdrość są prawdziwą przeszkodą. Dobijają się co prawda do naszej świadomości wyrzuty sumienia, ale współcześnie w miarę łatwo sobie z nimi radzimy choćby za pomocą ekranów je zagłuszających. Ostatnio popularne stają się gify czy obrazki z gotowymi tekstami.  Wysyłamy na komórkę  takiego gotowca i szybko, sprawnie, bez naruszenia naszej miłości własnej wypełniamy poczucie obowiązku np. złożenia życzeń. Uznajemy, że jesteśmy w porządku.  

 

Takie myślenie ujawnia jednak w nas duchową martwotę,  zmierzamy tak do wielkiej udręki i cierpienia. Bo gdy w tej duchowej przestrzeni pomiędzy nami nie ma już atmosfery prawdziwej Bożej miłości ani nawet  miłosierdzia - tej miłości czynnej, która po ludzku myśląc wcale się komuś nie należy - w powstałą próżnię wchodzi szatan ze swoim złem przebranym za dobro.  Ten starodawny wąż,  który doskonale ma opanowany podstęp, kąsa nas i zatruwa swoim jadem. Zaczyna od pokusy żalów, pretensji, poczucia krzywdy, karmi nas urazą, rozpamiętywaniem krzywd, a kończy dorowadzeniem nas do niezdolności do przebaczenia, zakamuflowanego pragnienia odwetu, nienawiści. To oczywiście w ludziach religijnych bywa tak zakamuflowane, że trudno to samemu w sobie dostrzec, by choćby móc się zreflektować. Przy dobrej woli własnej przemiany zauważyć to możemy w sobie  po cichej satysfakcji, ciepełku zadowolenia które odczuwamy, gdy naszego oponenta dopadnie jakieś zło. Im dłużej trwamy w tym zatruciu jadem, tym bardziej rozprzestrzenia  się on w nas powodując choroby naszej sfery duchowej, później psychicznej, a w końcu fizycznej.

 

Osłabieni szukaniem własnej chwały, własnego samozadowolenia nie potrafimy zdecydować się na wyzwolenie i uzdrowienie za pomocą Bożej Prawdy o sobie nawet  w znieczulającym świetle Bożej Miłości. Stanięcie w Prawdzie na Sądzie  jest jednak nieuniknione. Nie czekajmy, bo właśnie kończy się czas Bożego Miłosierdzia i nastaje czas straszliwej Bożej sprawiedliwości.  Ratujmy przed wiecznym cierpieniem swoją duszę - naszą prawdziwą, bo nieśmiertelną samoświadomość. 

 

*

6.04 - (...) Nie pozwólcie, by was opieczętowali mikrochipem (...) Kulminacją będzie III wojna światowa". - Orędzie św. Michała Archanioła przekazane przez Luz de Maria.            odrodzedoprawdy.pl/oredzie-sw-michala-archaniola
 

*

Życzenia Wielkanocne

W dzisiejszym świecie już co dzień powtarza się Wielki Piątek,

wydaje się, że  jak na Golgocie Miłość została pokonana...

 

Potrzeba boleści Wielkiego Piątku i otwarcia serc na nadzieję;

by miłośnie i ufnie przylgnąć do Jezusa;

 

Potrzeba wiary i zgody by umrzeć dla siebie i świata,

by pozostawać z Nim w ciszy Wielkosobotniego grobu.

 

Potrzeba pragnienia łaski i decyzji woli starego człowieka  

żyjącego wciąż  dla siebie…

by  w  Wielkanocną Niedzielę, do Nowego Życia  

powstał z grobu Nowy Człowiek: Żyjący dla Boga i  w zażyłości z Bogiem...

 

  Niech radość paschalna  przyniesie wszystkim pociechę i zachęca do świętego, doskonałego, nadprzyrodzonego  życia, byśmy wzrastali w  łasce i świętości, wierze i nadziei, miłości i czystości, pokorze i małości, sprawiedliwości i wolności…, byśmy dzięki temu wzrastaniu otrzymali Łaskę dzielenia Bożego Życia, Którym jest WZAJEMNE, ODWIECZNE, AKTYWNE, NIESKOŃCZONE, DOSKONAŁE OBDAROWYWANIE SIĘ OSÓB BOSKICH PEŁNIĄ MIŁOŚCI.

Byśmy zaproszeni do tego wzajemnego obdarowywania się odpowiedzieli pełnym, żarliwym  uczestnictwem w oddawaniu Osobom Boskim siebie, aby Trójjedyny Bóg mógł oddać nam Siebie, by dać nam poznać i pokochać Siebie tak, jak Osoby Boskie same Siebie kochają! 

To tajemnica, której samo uświadomienie sobie przyprawia o miłosny zawrót głowy…  

 

Wdzięczni za Odkupienie, sprawmy radość Zmartwychwstałemu Jezusowi, pozwólmy Mu ustanowić pośród nas - żyjących jeszcze w tym świecie, Swe Zbawcze Królestwo miłości i prawdy,  braterstwa i jedności. 

 

Nie trudź się proszę wymyślaniem mądrych  życzeń, dla radości wystarczy nam samo: AMEN

*

Przykre, tylko jedna osoba odpowiedziała na powyższe życzenia, a w tym czasie było ok.  50 tys. wyświetleń strony.  Dlaczego?  Wydaje się, że jedną z przyczyn może być to, że nie bardzo chcemy takiej własnej przemiany, bo nie chcemy zrezygnować z własnych upodobań - z którymi jednak do Nieba wejść  nie  możemy.  Jeżeli Niebo nie wydaje nam się pociągające, to znaczy, że nie bardzo wierzymy w Boże obietnice Niebiańskiej szczęśliwości.  A czy to nie oznacza, że własną miarą oceniamy Boga: że mógł przesadzać albo chce nas oszukać?  

*

 

Człowiek choć ceni prawdę, to jednak z samej swej natury nie potrafi nią żyć. Nasza bowiem ludzka natura - przez kolejne pokolenia psuta - stała się obłudną, co stanowi zasłonę dla Prawdy. Trzeba więc jej świadomie poszukiwać, zgłębiać i uczyć się nią żyć.

Na Sądzie człowiek nie zostaje potępiony dlatego, że szczerze wierzył kłamstwu, ale dlatego, że nie uwierzył Prawdzie, gdyż zaniedbywał sposobności poznania, co jest Prawdą a co fałszem i kłamstwem.

 

***

      Nie uprzedzeni ideologicznie naukowcy prowadzący badania określane jako NDE (ang. near-death experience) mówią  o "przekonujących dowodach nieśmiertelności  świadomości i jej autonomii w stosunku do ciała biologicznego". Daje to radosną nadzieję wszystkim osobom ideologicznie nie uprzedzonym, pozwalając nadać własnemu życiu największy sens i najwspanialszy cel... 

 

W Niebie żyją świadome, wspaniałe dusze niczym orły, ale też tak małe jak muszki;

dusze o niesłychanym blasku największych gwiazd, o nikłej jasności planet lub będące jak pył kosmiczny...

Wszyscy  żyją w zgodzie i w pełni szczęścia na miarę swoich możliwości, które uzyskali za swojego ziemskiego życia.

 

Kim i jacy będziemy w wieczności zależy od naszej wolnej woli - która stanowi potęgę daną nam przez Boga.

Woli, którą Bóg szanuje i absolutnie nie narusza - w przeciwieństwie do szatana.

Ale dla jej właściwego poruszenia Bóg udostępnia nam darmo według naszych pragnień potężnej i wspaniałej siły napędowej, jaką jest Dar Swojej  Miłości...

Ale i szatan udziela nam siły dla poruszenia naszej woli, jaką jest pycha, osobista korzyść, sukces, samozadowolenie własnego ja, satysfakcja...

Którym paliwem dla silnika naszej woli się napełniamy, w dużej mierze zależy od tego, jakie pragnienia rozpalają w nas te treści, które własnym rozumem chłoniemy.  Media pełne są propagandy szatańskiej ale i nauk Bożego Słowa.

 

Wszystko już wyraźnie wskazuje na to, że nastał czas, kiedy nie będzie już możliwości łudzenia się, że można kroczyć drogą kompromisu. Wszyscy ludzie na świecie będą musieli opowiedzieć się radykalnie po stronie Boga lub świata (i jego księcia - szatana, którego panowanie już się kończy). 

Oto wydarzenia na świecie już stawiają nas przed wyborem jaką drogą chcemy dalej kroczyć:

- ofiarną i radosną drogą życia w prawdzie, życia prawdziwie duchowego 

lub 

-drogą bestii (link) mamiącą własnym wyniesieniem ponad innych, a prowadzącą do mrocznej niewoli zła, chorych pragnień, żądz, pozorów, kłamstw, lęków, psychicznego cierpienia,  wad, grzechów, wszelkich zniewoleń... i wielkiego  ryzyka spędzania wieczności w udręczeniu z szatanem.

Nastał czas oczyszczania tego, co w tym świecie zgniłe lub uschłe od tego, co zdrowe. W Chrześcijaństwie oddzielenia pustych plew od zdrowego ziarna, które przyniesie Bogu trwałe owoce... Wobec naszej chcianej ślepoty i głuchoty jaką jest uciekanie od uświadomienia sobie oczekiwań i planów Boga względem nas, Bóg dopuszczać będzie coraz większe plagi i kataklizmy. Im szybciej staniemy w prawdzie o sobie i Bogu, tym większe mamy szanse na wybranie nas do tworzenia nowej cywilizacji miłości, która powstanie na gruzach i popiołach  tej obecnej cywilizacji zepsucia i śmierci lub do gotowości godnego przyjęcia śmierci (w głębokiej skrusze, bez bluźnienia Bogu) - dającego życie wieczne z Bogiem choćby jak małe muszki, jak pył kosmiczny. Na tych stronach przede wszystkim pragniemy pomóc wszystkim jak najszybciej to sobie uświadomić, by móc podjąć najważniejsze decyzje tego życia. 

 

*

  Rozmawiając ze znajomą przyszło mi na myśl, jak absurdalny jest lęk przed niepodobaniem się światu. Jak on zniewala człowieka, czyni niewolnikiem ludzkich spojrzeń. Od czyjejś opinii, jednego wypowiedzianego zdania - krytyki lub pochlebstwa - uzależniamy swoje dobre lub złe samopoczucie. Niczym narkomani potrzebujemy pochlebstw do dobrego funkcjonowania. A przecież kto schlebia, zastawia na drugiego sidła - jak uczy Biblia. Świat jest niebezpieczny nawet pod niewinnymi  pozorami.   To wręcz tyran dla naszej psychiki, a tym bardziej zabójca naszej sfery duchowej.  Trzeba pilnie zerwać ze światem i stanąć po stronie Boga. Kompromis jest domeną światowości. Fakt, trzeba odwagi, wspaniałomyślności, wiary do zerwania raz na zawsze z  wymaganiami świata i przezwyciężania swej ludzkiej natury.  Ale to zawsze o wiele mniej nas kosztuje niż bierne poddawanie się tyranii świata i swojej sfery moralnej.   (Zob.: odrodzedoprawdy.pl/trzy-sfery-czlowieka)

Otworzyła mi się strona ze słowami dotyczącymi tego świata o którym myślałem: 

(...) Oddal się od niego możliwie jak najdalej, ponieważ nikt nie jest bezpieczny przed subtelnością demona. (OMM190677)

 Choć to końcówka, to jednak demon jest jeszcze władcą tego świata.

 

*

  Statystyki podawane przez Google Search Console  wskazują, że od 23.09.2020 r. do 22.03.2021 strony niniejszej witryny poprzez tą przeglądarkę były wyświetlane 243 tys. razy w 167 krajach świata. Inne raporty ukazują, że stale rośnie ilość osób powracających. Pół roku temu było 56, a obecnie jest to  68 procent.  Największą ilość wyświetleń ma niniejsza podstrona, w drugiej kolejności "Fragmenty niezwykle pilnych wezwań z Nieba..." i w trzeciej "modlitwy egzorcyzmy...".

Pozdrawiamy wszystkich i życzymy wzrastania w prawdziwym dobru. 

 

 *

   Na tej witrynie dzięki zapoznawaniu się z współczesnymi proroctwami można dostrzec w jaki sposób dobiegnie wkrótce końca ta nasza cywilizacja. Proponowane poniżej filmy ukazują jak to, co jest zapowiedziane realizuje się w naszej rzeczywistości. Ukazują one inne spojrzenie na to, co się obecnie dzieje na świecie niż jest to powszechnie propagowane;  inne spojrzenie na "nową normalność",  na "pandemię", na szczepionki, na wielki reset, na to jak sami budujemy swój własny system niewolnictwa. To znaki czasu po których powinniśmy rozeznawać. Lecz nie przesądzamy, że to czysta prawda. Każdy sam niech rozezna:  

 

 
 

(www.bitchute.com/video/50kEYqeY68wN/fbclid=IwAR19j8SXu3TC8_G1lrMuZaNoknJLNdEHsMNO9-Ll18_z8D-X-cNVYvtv0O8)

 
 
 
 
Ekspert o skutkach szczepienia podczas trwania pandemii:
https://www.youtube.com/watch?app=desktop&v=WeiIPp-f9JM&feature=youtu.be&fbclid=IwAR0W-ujH9BsAreTzMbn94iin2NBBMuc3s0qusPzpzCCAbxdRs-rnZZQT_DY

 

   Pomocne w rozeznaniu jest jedno z wezwań Maryi z aktualnych Objawień w Trevignano Romano z 16.03.2021:

(…) Dzieci, przychodzę jeszcze, by sprawić, byście mieli się na baczności i by wam pomóc, żebyście [wystrzegali się] popełniania błędów, unikając tego, co nie pochodzi od Boga. A mimo to patrzycie wokół zdezorientowani, nie zdając sobie sprawy z liczby zabitych, którzy [już] są i [jeszcze] będą na Ziemi, a wszystko to z powodu waszego uporu w słuchaniu jedynie ludzkich decyzji. Wiele razy mówiłam Moim dzieciom, by uważały na szczepionki, a pomimo to nie słuchacie... 

  *

 

Zwycięzcy i pokonani, święci i nieprawi

   Brat Adonijah codziennie rano udawał się do kaplicy na Mszę Świętą. Pół godziny przed i po Eucharystii trwał w ciszy, i nie chciał w tym czasie wdawać się w rozmowy. Tym razem przed kaplicą czekał na niego starszy człowiek, który od jakiegoś czasu codziennie przychodził na Mszę Świętą. Zaczął narzekać na stan świata i kościoła, na coraz większe zepsucie, zboczenia, zdeprawowanie, zabijanie nienarodzonych dzieci, wzajemną zawiść i pogoń ludzi za mamoną, na rząd i bezprawie... - a wszystko to ma wpływ na świat przyrody, coraz większe anomalie, kataklizmy, będące zsyłanymi na ludzi plagami, karami Bożymi...

Adonijah zaczął mówić jakby do siebie:

- Tak, Bóg wzywa nas do nawrócenia. Zastanawia mnie czym jest w Oczach Bożych to nasze nawrócenie się? Czy Bóg uznaje mnie za nawróconego? Czy sam nie przykładam ręki do stanu tego świata, do Bożych kar? Jaki muszę się stać, by Bóg uznał mnie za nawróconego, wynagradzającego, uśmierzającego Jego gniew? Potrzeba zdecydować się poznać siebie samego, swój własny stan - to znaczy jak mnie Bóg widzi...

- Chodźmy, chodźmy, bo już kaplicę otworzono, nie godzi się rozmawiać o polityce przed Mszą Świętą - szybko powiedział ów człowiek.

Na to rzekła kobieta, która na chwilę przystanęła, by posłuchać rozmowy:

- Ależ przecież brat nie mówił nic o polityce, chciałabym Go posłuchać.

- Teraz religia z polityką zostały tak zmieszane, że trudno je odróżnić, lepiej nie rozmawiać na te tematy.

I szybko ruszył do kaplicy...

Kobieta czekała aż Adonijah wyjdzie, by zapytać o tę scenę i rozmowę...                    odrodzedoprawdy.pl/piekne-madre-wesole

 
*

- Ile czasu potrzeba, by zdobyć mądrość? - pyta uczeń.

- Jednej chwili - odpowiada brat Adonijah.

- Jak to możliwe?

- Ile czasu potrzeba, by spojrzeć na słońce i zostać olśniony?

- To po cóż więc te wszystkie lata duchowych zmagań?

- By zapragnąć spojrzeć, a później, by zdecydować się spojrzeć, w końcu... by otworzyć oczy.

Schlebianie swojej ludzkiej naturze jest zasłoną na umyśle przesłaniającą rzeczywistość...

*

 

Czasem zdarza się słyszeć stwierdzenia: "taki już jestem" z dodatkiem: "i nic na to nie poradzę". To jednak nie jest prawda. Nieustannie toczymy ze sobą, i szatanem walki (nawet, gdy w niego i jego pokusy nie wierzymy). Codziennie jesteśmy zwycięzcami albo pokonanymi. Nie ma innej opcji. Wciąż zatem się zmieniamy na lepsze lub gorsze. Jesteśmy niejako w spirali wznoszącej ku świętości albo opadającej ku nieprawości. Dopiero śmierć pieczętuje nasz rozwój (lub niedorozwój) duchowy na zawsze, na wieczność. To, czy teraz bierzemy powyższe pod uwagę, najpóźniej w chwili śmierci ciała uznamy za swoją największą mądrość albo głupotę i zmarnowanie życia. Nie bierzmy więc wzoru z tego przemijającego i zaślepionego świata lecz pozwólmy Bogu przemieniać nas. Pozwolić - to otworzyć swoje serce. Koniecznym ku temu warunkiem jest ofiarowanie siebie. Serce, które się ofiarowało, jest sercem otwartym...

*
 
   Do pustelnika Adonijaha - o którym rozniosła się wieść, że czyta w ludzkich sercach, przyszła bardzo religijna i pobożna kobieta w średnim wieku. Użalała się, że pomimo modlitw i wysiłków ma problem z przebaczeniem swoim rodzicom, którzy w młodości bardzo źle ją traktowali i swoimi decyzjami zmarnowali jej życie. Każda myśl o nich  udręcza ją i wzbudza złe emocje.
Adonijah odpowiedział:
- Drogie dzieciątko Boże, jeżeli naprawdę chcesz z tym skończyć i żyć w pokoju i radości, po prostu przestań chować w sobie wilka - niejako w obydwu znaczeniach tego słowa. 
- Nie bardzo rozumiem - odpowiedziała kobieta.
- Wiesz co znaczy chów zwierząt, żywienie ich i pielęgnacja. Twoje własne ego jest tym wilkiem, tym zwierzęciem, jego uraza cię tak pożera. Sama żywisz tę urazę w swym sercu uskarżaniem i użalaniem się nad sobą. Pielęgnujesz prowadzeniem wewnętrznych dialogów, gdy chowasz tzn. kamuflujesz nawet przed sobą samą swoje złe uczucia nieżyczliwości, niechęci czy pragnienia odwetu jakim jest oczekiwanie i ukryta satysfakcja z czyjejś porażki. Nie dziw się zatem swoim problemom życiowym, swojemu powiększającemu się poczuciu krzywdy. W tej sytuacji sama sobie musisz najpierw pomóc tym, że uznasz to wszystko w sobie i zapragniesz przemiany. Dopóki tego nie uczynisz, nie staniesz w prawdzie o sobie, to nikt, nawet Bóg nie może ci pomóc. ...     Wiecej:   odrodzedoprawdy.pl/piekne-madre-wesole

 

*

   Obrzęd posypania głowy popiołem. Czego się spodziewamy, co daje nam popiół? Lepsze czy gorsze samopoczucie? Czy  pokorniejemy na tyle, by stanąć w prawdzie o samym sobie? 
Czy szczerze sobie odpowiemy, czy dotyczą nas - we  własnych sercach, we własnej rodzinie, parafii, kościele, narodzie, ludzkości - bolesne Słowa Pana Jezusa wypowiedziane do jednej ze współczesnych mistyczek: " Jesteście mniej zjednoczeni niż szczep małp."?  
Mówienie o tym niszczy nasze dobre samopoczucie. Nie mówienie i nie myślenie  o tym pozwala nam mieć lepsze samopoczucie ale za pomocą kłamstwa. Mówić - źle, nie mówić i nie myśleć - też źle. A jednak od zła tylko Prawda wyzwala.
Czy kolejny czas łaski zostanie zmarnowany w kościele?  Czy lepiej liczyć na szczepionki, czy nam pomogą w tej naszej tragicznej, przede wszystkim duchowej i moralnej pandemii? 
Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do Królestwa Niebieskiego . (Mt7,21) - mówi Pan.    Co zrobić, by coś drgnęło w moim życiu?
 
Ci, którzy Mnie znają, bezgranicznie ufają Mojemu miłosierdziu i są pewni, że czułą, a zarazem potężną Miłością  rozwiążę nawet najtrudniejsze sytuacje. Módl się więc do Mnie z ufnością, bo jestem Królem Miłości i chcę, aby takiego Mnie znano. Panuję w duszach nie siłą lecz najsłodszą Miłością. (...) In Sinu Jesu 29.10.2011
 
*
   Brat Adonijah pyta pragnącego wstąpić do wspólnoty:
- Dlaczego przyjacielu  chcesz dołączyć do nas?
- Chciałbym bracie, żebyś pomógł mi znaleźć Boga.
- Wierzysz że mogę to uczynić? 
- Tak, wierzę.
-  W jaki sposób można pomóc rybie  pływającej w oceanie w odkryciu oceanu? 
Po pewnym czasie milczenia powiedział jakby do siebie: Żeby przejrzeć potrzeba prosić Ducha Świętego, Ducha Zrozumienia o Jego pouczenia  przekraczające naszą ludzką inteligencję, by pomógł wniknąć nam w to, co nieprzeniknione i niezniszczalne, dosięgnąć głębokości Boga. By poprowadził ku tajemnicy Bożej Prawdy i ożywił nasze dusze...
 
*
 
Dlaczego skoro twierdzimy że wierzymy, Bóg Obecny w Tabernakulum każdego kościoła pozostaje w nim najczęściej samotny?
Czy byłoby tak, gdybyśmy naprawdę wierzyli, że przebywa tam Wszechmogący Wieczny Bóg - Stwórca całego Wszechświata i nas samych?
A jeżeli uznajemy, że wierzymy w to, to jakże Boga lekceważymy! 
Wielu sądzi, że kocha Boga, ale czyż miłość nie pragnie bliskości?
Pozostawanie Boga w Tabernakulum jest dowodem tej Miłości;
 nasza obojętność na to - dowodem  jej braku.
A przecież jest to nam przykazane, to z wielkości tej miłości będziemy osądzeni. 
 
*
 

Kto świadomie opowiedział się po stronie Boga a nie po stronie świata, nie oczekuje ludzkich pochwał i nie lęka się nagan. To  formy manipulacji i zniewolenia.  Bóg obdarza wolnością.       

Valere Nihil

 
*
Bezwzględnie najważniejszą sprawą w tym życiu jest przygotowanie się
do Życia w wieczności. Zajmuje to nasze całe życie - jakże krótkie...mgnienie w zestawieniu z wiecznością. 
 Czas zmarnowany jest stracony na zawsze. Jakże będziemy tego żałować!
Czy możemy zdobyć nagrodę Nieba niczego nie poświęcając?   (VN)
 
*
"Wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy" - pisał św. Paweł do Hebrajczyków (11,1).
Ale ta pewność i przeświadczenie jeszcze samej istoty wiary nie stanowi. Brak wiary przejawia się - jak mówił Pan Jezus do jednej ze współczesnych mistyczek - dawaniem pierwszeństwa ziemskim radościom i bogactwom zamiast bogactwom duchowym. Można mieć pewność w wierze, a bożkiem uczynić zdrowe żywienie, wypielęgnowane ciało, mamonę, dominację nad innymi, szpan (czyli dobre samopoczucie dzięki złemu samopoczuciu innych) itd. 
Wiara musi być wprowadzana w czyn. Kto z wierzących  mających pewność pragnie naprawdę bogactwa pokory, cichości, skromności, małości, prostoty, ubóstwa duchowego, czystości, miłości ofiarnej... kto pragnie zażyłości z Bogiem?
Czy Jezus znajdzie jeszcze prawdziwą Wiarę na ziemi gdy powróci? Kto jej naprawdę pragnie? 

 

 

*

BÓG mówi: Służ Mi i bądź nieskazitelny, (Rdz.17,1)

 

Nieskazitelność jest jak gwiazda polarna.

Nawet jeśli wydaje nam się, że nie możemy jej osiągnąć,

to należy się według niej orientować. 

 

*

 Większa miłość do Boga niż do samych siebie nas uświęca. Lecz jeżeli jej nie mamy, to warto popatrzeć na siebie nie podług tego świata, a na na sposób duchowy. Dzięki temu unikniemy wielu cierpień, które sami na siebie nieświadomie ściągamy. Zwróćmy uwagę na nasze  pragnienia "szczycenia się". To rzecz z tego świata, z którego chrześcijanin miał nie brać wzoru...  odrodzedoprawdy.pl/Szczycenie+sie++spojrzenie+na+sposob+duchowy+by+uniknac+cierpien.
 

*

Będziecie prześladowani za kochanie i bronienie prawdy, ale nie wycofujcie się! Po krzyżu przyjdzie Zwycięstwo.  (...) Mój Pan wiele od was oczekuje. Naprzód, bez lęku!  (TR 19.01.2021)

 

*

Idą czasy jakoby ostateczne. Idą, a wielu mrzeć będzie ze strachu, że to już koniec. To jeszcze nie koniec. Wybrani będą budować po tym Królestwo Moje. Macie się przysposobić - i ślepo zaufać. (...) Pamiętajcie: czułe, ale i straszne są słowa Boga dla tych, co je odrzucają, a przecież to Miłość wasza chce was pasować, namaścić, i stać się waszą mocą, by przez was okazać moc miłości światu. (...)

I uczynię wszystko nowe i odrodzone w Duchu i Prawdzie. Radujcie się, dzieci Moje, choć przez ogień droga wasza do zwycięstwa i zbawienia milionów dusz...

                                                                                       (Dialogi 2783-4)

 

*

21 styczeń. Dziś wspominamy św. Agnieszkę (III/IV w.) Dwunastoletnią dziewczynę, dziewicę, która nie poddała się żadnym prośbom, naciskom, zastraszaniu czy dręczeniu, by wyrzekła się swojego Boskiego Oblubieńca Jezusa. Skazana na ścięcie głowy "Udawała się na miejsce kaźni szczęśliwsza niż inne, które szły na swój ślub" - pisał św. Ambroży. Choć była skazana, to jednak nie szła na miejsce egzekucji jak skazana. Nie była przygnębiona, zrozpaczona, zdruzgotana, zrezygnowana, czy choćby jedynie pogodzona z losem...

Szła jako radosny dar z siebie...

Więcej o Agnieszce Rzymiance

Więcej o sferze duchowej  

 

*

19 styczeń. Dzisiejszy patron Józef Sebastian Pelczar powiedział: "Zdumienie musi ogarnąć każdego, gdy pomyśli, że Pan Jezus, mając odejść do Ojca na tron chwały, został z ludźmi na ziemi. Miłość Jego wynalazła ten cud cudów, (...) ustanawiając Najświętszy Sakrament".

Tak, prawdziwie wierzących i myślących powinno nieustannie ogarniać zdumienie. Zdumienie ogarnia też na myśl, jak możemy mówić, że kochamy Boga i wierzymy w Jezusa obecnego w Eucharystii, a tak ozięble i obojętnie, zaledwie raz w tygodniu z obowiązku do swej miłości przychodzić...

Więcej na ten temat tutaj 

 

*

Po co żyjemy na ziemi w trzech zdaniach: 

Aby zwyciężyć wrodzony egoizm i nie dopuścić do rozwoju w sobie pychy tego świata.  Jednocześnie wzrastanie w poznaniu i miłości do Boga, a naśladując Go doskonalenie się i uczenie życia w miłości (dawczej) do każdego bez wyjątku człowieka (również nieprzyjaciela) - by został uświęcony i zbawiony - dla chwały i czci Boga. 

Śmierć jest utwierdzeniem na wieki stanu jaki osiągnęliśmy i zdolności do zgłębiania wspaniałości Boga. 

 

*

Kochajcie wszystkich bez żadnych wyjątków, nikogo nie oszczędzajcie!

(Znalezione w sieci  :-)

 

*

14.01.2021  Czytamy dzisiaj w Biblii:

"Baczcie, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego, lecz zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia..". Hbr3,13

 
Bacząc więc na swoje serce dostrzegam w nim coś, co skłania mnie do zachęcania też innych.
Baczyć to znaczy doglądać, mieć nadzór. Ale w jaki sposób to czynić i nad czyim sercem? Oczywiście doglądać każdy powinien  własne serce. Ale nie za pomocą porównywania się do innych, wyraźnie gorszych, by dzięki temu we własnych oczach wypaść lepiej i uspokoić swoje sumienie. Nasza ludzka inteligencja pozwala nam na przeprowadzanie takich dywagacji umysłowych, by móc postrzegać siebie właśnie takim, jakiego chcemy siebie widzieć. A to jest właśnie nasza przewrotność.
 
Czy moim prawdziwym dobrem jest zatem nie dostrzeżenie czy też doszukanie się w sobie przewrotnego serca, swojej niewiary?
Zdecydowana większość Chrześcijan o tym nie myśli. Nie baczy bowiem na swe serce, wręcz czyni wszystko, by prawdziwego swojego stanu na wszelki wypadek nie dostrzec. Wierzymy bowiem bardziej przewrotnym "mądrościom" tego świata wrogiego Bożemu Prawu i uznajemy, że najważniejsze jest dla nas dobre samopoczucie. A do tego potrzebne jest samozadowolenie, dobre mniemanie o sobie. Z kolei do osiągnięcia tego lepsze jest słodkie kłamstwo niż gorzka prawda. Te przesłanki skłaniają do uczciwego przyznania się przed sobą, że sam siebie mogę jednak oszukiwać.
 
Co by się jednak stało, gdybyśmy zdecydowali się na dostrzeżenie swojego przewrotnego serca i tego się doszukali? Że bardziej ulegli jesteśmy wpływom świata niż Bożego Słowa?
Tak to działa, że gdy już nie mamy prawdziwej wiary chce nam się uciec świadomością od takich myśli i przerwać takie rozważania znajdując sobie mnóstwo pretekstów.
 
Wnikając jednak teraz uczciwie we własne serce możemy już dostrzec nieco prawdziwej prawdy o sobie.
Gdy mamy właściwą wiarę w Boże miłosierdzie i uznalibyśmy w sobie przewrotne serce, to wołalibyśmy ze szczerą skruchą: "Panie Jezu Chryste zmiłuj się nade mną grzesznym." A dzięki takiemu stawaniu w prawdzie o sobie, Prawda by nas wyzwoliła z przewrotności.
 
Zaś "wiara" w Boże miłosierdzie bez konieczności stanięcia w prawdzie o sobie i bez skruchy jest również owocem przewrotnego serca. Co prawda wówczas zachowujemy swoje dobre mniemanie o sobie i dbamy o swoje dobre samopoczucie, ale w rzeczywistości z wolna stajemy się coraz gorsi tak psychicznie jak i moralnie. Nie wierzymy też  prawdziwie, bo Bóg z czasem staje się w naszych oczach jedynie historią, albo kimś odległym, nie działającym, jakby nie żywym. Szaleństwo świata tak wówczas na nas wpływa, że gonimy za osobistym światowym sukcesem niczym oszalały koń biegnący na oślep wcale nie myśląc o tragicznych tego skutkach.
 
Jak więc się uczciwie doglądać swoje serce? Punktem odniesienia jest tu Bóg Żywy. Potrzeba szczerze zastanowić się, czy Bóg jest dla mnie Bogiem żywym, z którym mam żywe, prawdziwe relacje dzięki którym poznaję jak mnie widzi, czego oczekuje ode mnie i co mam czynić dzisiaj, by Mu się podobać.
 
Gdy Bóg staje się dla duszy Żywy, człowiek nie przestaje Go podziwiać, zachwycać się, uwielbiać, dziękować i wynagradzać za siebie i innych... Bo Któż jak Bóg!!!

https://odrodzedoprawdy.pl/zwodzenie-siebie

 

 

Gdy część Aniołów w Niebie zbuntowała się przeciwko Bogu i nastąpiła walka, była tam też pewna część nie walcząca z powodu niezdecydowania po której stanąć stronie. Ci też zostali strąceni do piekła. I do ludzi letnich, niezdecydowanych po której stanąć stronie: Boga czy świata - Bóg mówi, że wyrzuci ich ze swoich ust (zob. Ap3,16) tzn. nie przyzna się do nich przed Ojcem Niebieskim.

Jesteśmy własnością Boga. Wszystkie plagi, jakie dziś na świat dopuszcza są po to, by odzyskać nas - tak uległych złym duchom. Kto nie żyje Wolą Bożą tzn. jej nie rozeznaje na co dzień -  jest przeciwko niej. 

 

*

Nie mamy chyba świadomości jak dalece Zły uwiódł nasze serca i nasz sposób myślenia. Choćby rywalizacja (skutek wpływu szatana) tak wżarła się w nasze jestestwo, że często człowiek pobożny nie może zdobyć się na rozmowę o Bogu czy o Bożych sprawach z obawy, by nie poczuć się gorszym.  Rywalizacja jest cechą osób bardzo nieszczęśliwych. A zatem czy naprawdę lepiej jest dla naszego samopoczucia pozostać  duchowym ignorantem?  Człowiek prosty - jakiego kocha Bóg - potrafi pytać, rozważać i się dziwić. Prostak tego nie potrafi bo uważa za słabość; za mądrość uznaje stwarzanie pozorów. Jednak "głupszym od nieuka jest głupiec uczony". (Molier) Biblia mówi, że początkiem i koroną mądrości jest bojaźń Boża. Przejawia się ona również w przejęciu się tym, co do nas mówi Bóg: 

 

To, co najważniejsze dla Mnie, to pokora i małość.

Poważaj je obydwie, bo są rodzicami mnóstwa cnót. Jezus

Orędzie Miłosiernej Miłości 22.06.77

 

*

Przeglądając statystyki podane mi przez Google Search Console od 23 września 2020 roku do dzisiaj tj. 5.01.2021 strony niniejszej witryny były wyświetlane  101 tys. razy w 154 krajach świata wszystkich kontynentów. Niestety wciąż mało jest linków zewnętrznych prowadzących do tej witryny. Zachęcamy do włączenia się również w ten sposób do oddawania chwały Bogu i aby pomóc w poznaniu swego Stwórcy  temu ginącemu  światu - a w tym, by pomóc również samemu sobie. Serdecznie wszystkich pozdrawiamy, za wszystkimi wstawiamy się codziennie do Dobrego, Trójjedynego Boga.
 

DEO   OMNIA  GLORIA

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 
*
Sztuka mówienia i milczenia. Gorliwość i obawa, by nie stracić Boga w potoku zbędnych słów... 
 
Dumny/pyszny  intelekt nie odczuwa stałej  potrzeby poszukiwania Prawdy o Tym, Który Istnieje, choć dręczą go wyrzuty sumienia. Bardziej  trudzi się pozyskiwaniem bodźców zmysłowych, by je zagłuszyć w sobie, zbombardować najlepiej całymi ich strumieniami, niżby poniósł wysiłków, by w  sumienie się wsłuchać i za jego głosem pójść.
Uwodzący czar świata i jego wymagania poprawności pod groźbą odrzucenia  tak wpływają na ludzki rozum, że człowiek nawet nie chce uświadomić sobie tego, czym się naprawdę kieruje, co go unieszczęśliwia i niszczy.  

 

*
Czy nie uważamy się za mądrzejszych od Boga uznając, że stanowi przeszkodę dla naszego szczęścia? Jeżeli uznawalibyśmy, że jest naszym szczęściem dążylibyśmy do zjednoczenia w miłości jak tego pragnie, oczekuje, przykazuje - z całego serca, ze wszystkich sił, z całej duszy.
Co oznacza nasz niedostatek lub brak odpowiedzi, nasze niedowierzanie w obietnice Boże? Podejrzewamy więc, że Bóg nie ma takiej mocy, że przesadza, naciąga, kłamie? Jak się czujemy, gdy ktoś nas tak traktuje? Co trzeba uczynić, by przezwyciężyć swoją niemoc?    odrodzedoprawdy.pl/rozwiazanie-problemu-boga...
 
*

Przeczytałem w artykule popularnonaukowym, że jedna ludzka komórka zawiera więcej informacji niż 30 tomów encyklopedii. Można powiedzieć, że encyklopedia zawiera zapis całego ludzkiego dorobku. Ale czyż nie trafniej byłoby powiedzieć: ludzkiego błądzenia i mozolnego odkrywania tajemnic. Czyich? Przyrody, Matki Natury? Tomy encyklopedii składają się z karek na których wydrukowane są logicznie pogrupowane znaki. Księga, kartka, pismo są nośnikami informacji, ale jej samej nie stanowią. Informacja sama w sobie jest niematerialna i jest przekazywana z umysłu twórców encyklopedii do umysłu odbiorcy. Tymczasem w jednej komórce w ten sam sposób czyli za pomocą nośnika informacji jakim jest DNA czy RNA, od setek tysięcy, milionów a nawet miliardów lat, nieskończoną ilość razy jest powielana niematerialna informacja. Jej "technologiczne" zaawansowanie jest dla naszego ludzkiego umysłu niezgłębione i niepojęte, bo przecież tam zawarta INFORMACJA jest zdolna do ożywiania martwej materii.  Czy coś tak złożonego, czego nie potrafimy nawet dotąd zrozumieć samo się mogło przypadkiem utworzyć? Czy też przypadkiem doprowadziła do zaistnienia tej informacji jakaś nieosobowa, nieinteligentna, ślepa, abstrakcyjna martwa Matka natura dla ożywienia martwej materii? 

Wielu najinteligentniejszych ludzi bardziej  wierzy w tę "Matkę naturę" niż w  Osobową Najwyższą Inteligencję - Stwórcę wszystkiego, Którego często prosty, niewykształcony  człowiek  z całą pewnością nazywa Bogiem. 

Kto wydaje się być mądrzejszy? 

 odrodzedoprawdy.pl/podziw--dla-wspanialosci-boga

 

*

Można odnieść wrażenie, że dziś dla usprawiedliwienia krytycznego stanu kościoła mówi się, że to dlatego, że wszyscy jesteśmy grzesznikami sugerując, że to coś normalnego. (...) Nie głosi się choćby w tym samym stopniu np. tego, że Bóg oczekuje od nas, byśmy byli nieskazitelni. 

Przy takim postępowaniu i tłumaczeniu nie musimy się zbytnio wysilać i przezwyciężać, by uznać się za grzeszników, gdyż nie rani to naszego "ego" i nie niweczy naszej pracy nad dobrym mniemaniem o sobie (pychy).

Gdyby jednak powiedzieć komuś, że ma pychę i egoizm, że jest pyszałkiem i egoistą, byłaby to już wielka obraza i niechęć zrodzona z poczucia doznanej krzywdy.  

A przecież nasza grzeszność (nawet obraza na zarzut)  pochodzi właśnie z własnego egoizmu i pychy, z urażonej miłości własnej, której mieliśmy się jak najszybciej wyzbyć na drodze nawrócenia. Z tych dwóch głównych korzeni wszelkiego zła - wrodzonego egoizmu i nabywanej pychy wzrastamy coraz bardziej jako grzesznicy, z czasem jako nieprzejednani bałwochwalcy uprawiający kult samego siebie. To pycha i egoizm powstrzymują nas od pragnienia wyjaśnienia nieporozumień, od przebaczania sobie nawzajem, od zapomnienia urazów, od nawiązania bliskich relacji...  

Gdy szukamy usprawiedliwień, gdy nie uznajemy tej prawdy o sobie lub nie mamy skruchy, serca nasze pozostają zamknięte dla Boga i bliźniego - nawet przy powielaniu praktyk religijnych. 

 

*

...Wzywam Mój wierny lud, aby każdy dawał świadectwo Miłości do Mnie, w swoich działaniach i działaniach wobec braci, z sercem wolnym od urazy i goryczy spowodowanych odmową przebaczenia (por. Mt 6,14-15).

KIM JEST CZŁOWIEK, ŻE NIE PRZEBACZA? Biedne ludzkie stworzenia, które nie wybaczają, nasycają swoje serca goryczą i są ofiarami zamieszania i zazdrości. Och, jak cierpię za dusze, które nie zbliżają się do Mnie ze skruszonym i upokorzonym sercem w Sakramencie Pokuty! Zamiast tego oddalają się ode Mnie...    (19.04.2020 LdeM)

 

*

  Zawsze trzymaj się prawdy, nawet gdy chodzi o dobre imię Kościoła. 

Każdy Chrześcijanin ma obowiązek być gotowym za Kościół Chrystusowy umrzeć; nikt nie ma obowiązku dla niego kłamać. Nie ma nawet takiego prawa, by trwać w kłamstwie w imię posłuszeństwa - również za cenę odrzucenia, nawet za cenę życia. (Valere Nihil)

 

*

Pewien słoń oddalił się od stada i niebacznie wszedł na stary drewniany most zawieszony nad przepaścią na linach. Most uginał się, trzeszczał, bujał... cudem wytrzymał ciężar. Gdy słoń stanął już bezpiecznie na drugiej stronie, pchły, które żyły w jego uchu zaczęły się cieszyć i wołać: -Ojej, udało się nam! -No, no, ale rozhuśtałyśmy tym mostem... -Całe szczęście że udało nam się zachować równowagę...

Obraz współcześnie niemal powszechnej ludzkiej megalomanii.

 

*

8.12.2020 Niespodziewanie dla mnie pierwszy raz przyszedł dziś mail z wyszukiwarki Google (umieściłem takową w stopce), ze statystykami za miesiąc listopad. Podzielę się tym pokrótce z tej oto podstrony, na którą jest najwięcej wejść. Zatem było łącznie 25600 wyświetleń. "Najszybciej zyskująca na popularności" jest niedawno poprawiona strona: modlitwy-egzorcyzmy--o-uwolnienie-od-zla-o-uzdrowienie-wewnetrzne-i-blogoslawienstwa-domu

Może o czymś to świadczy?  Ale te modlitwy nie są trwale skuteczne bez decyzji o odwróceniu się od zła, od fałszywych wartości tego świata. Potrzeba stanąć zdecydowanie po stronie Boga. Kompromis jest wciąż otwartą furtką dla złego. Żyjemy w "końcu czasów", czyli czasie podejmowania ostatecznej decyzji, gdy zostaniemy przymuszeni: albo, albo.  Nadchodzi bowiem, już nawet zaczął się - czas rozdzielenia... o czym  tutaj

Wracając do statystyk. W dalszej kolejności są "Orędzia z Nieba, fragmenty pilnych wezwań...".

Niestety inne podstrony zawierające w sobie to, do czego wzywają Orędzia z Nieba tzn. do osobistego nawrócenia, mają już o wiele mniej wyświetleń. I to jest przykre bo wskazuje, że nie poszukiwanie prawdy, nie miłość, nie potrzeba serca, a dopiero cierpienie i  trwoga każe nam  poszukiwać Boga. Wydaje się więc, że mamy wciąż serca zamknięte. Polska miała ocaleć ze światowej pożogi, ale przecież było to proroctwo warunkowe. Wydaje się, że nasz los wisi na włosku.

Najwięcej wejść było oczywiście z Polski, ale również z  13 krajów Europy, Kanady i USA.

Mało natomiast jest linków zewnętrznych prowadzących do tej witryny. Gdyby było więcej, lepiej by się pozycjonowała w wyszukiwarkach. Kto może niech wspomoże.

Pozdrawiam serdecznie i życzę każdemu bez wyjątku, by to, co jest w rzeczywistości prawdziwie bezcenne w naszym ziemskim życiu - takim się faktycznie stało w naszych pragnieniach i sposobie myślenia.  

Niech Łaska Boża ogarnia...  

JS

*

Według swojego dobrego lub złego nastawienia nadajemy czyimś słowom odpowiednie  znaczenie. Dotyczy to również rozumienia Pisma Świętego. Czy to Biblia podzieliła chrześcijan na tysiące odłamów, czy też ludzkie nastawienie do siebie nawzajem? Poniższa anegdotka dobrze to zobrazuje:

 

Kowal przyjął niechętnego do pracy ucznia, który wszak przymuszony sytuacją zgodził się pracować za grosze. Przed rozpoczęciem pracy Kowal udzielił młodzieńcowi instrukcji:

-Gdy wyjmę rozgrzaną stal z ognia, położę ją na kowadle. Gdy skinę głową  uderzysz w nią młotem.

Uczeń uczynił dokładnie tak jak zrozumiał i uderzył młotem w głowę kowala.

https://odrodzedoprawdy.pl/piekne-madre-wesole

 

*

 

Poniżej link do niezwykle cennego nauczania, które jasno i precyzyjnie ukazuje całą Prawdę - czym i jakie naprawdę jest nauczanie Kościoła, i jak zostaje zafałszowane przez wielu tych, którzy mieli stać na jego straży. Ważne byśmy nie stali się lub nie pozostali heretykami i świętokradcami - a większość katolików takimi właśnie się stanie. Wszak mówią o tym proroctwa, że wierna Jezusowi pozostanie jedynie Biblijna niewielka "Reszta". Wchodzimy naprawdę w najgorsze czasy od początku Chrześcijaństwa. Według aktualnych objawień Pana Jezusa i Maryi, Bóg, kiedy będzie odnawiał Kościół rozpozna swoje dzieci po pokorze, a pokornymi pozostaną ci, którzy będą modlić się sercem. Wszystko zależy więc od własnej decyzji wejścia w osobiste, bliskie, intymne relacje  z Panem Jezusem najlepiej, najszybciej, najprościej poprzez Maryję.

 

Ważny link: Herezja archeologizmu a Komunia Święta... - ks. dr. Paweł Murziński

 

*

 

... Nadejdą czasy, kiedy będą nadal trzymać cię na dystans zmieniając twój sposób życia, prowadząc cię coraz bardziej w grzech. Sakramenty nie będą już udzielane i wszystko zostanie przemienione. Kłamstwa będą dobrze zaaranżowane i będą coraz bardziej przekonywać cię do grzechu. Bracia, proszę was, nie bądźcie ślepi. Tylko dzięki modlitwie sercem będziecie mogli zobaczyć zwiedzenie...

Orędzie z  Trevignano Romano; 27.10.2020

 

odrodzedoprawdy.pl/trzy-klucze-zbawienia---modlitwa--sercem

 

*

 

16.11.2020. Dziś wspomnienie wspaniałej świętej - Gertrudy Wielkiej (z Helfty; 1256- 1302) Gdy miała 5 lat została sierotą, powierzono ją do klasztoru sióstr benedyktynek. Została tam do końca życia najpierw jako uczennica, a później mniszka.  Jest jedną z największych mistyczek chrześcijaństwa. Po dwudziestu latach życia w zakonie, 27 stycznia 1281 r. przeżyła głębokie nawrócenie - "nie od grzechu do pobożności oczywiście, ale od pobożności do Boga żywego".  

Zauważmy: - od pobożności do Boga Żywego. Można chyba powiedzieć, że misją Gertrudy było wskazanie, że każdy człowiek jest powołany przez Pana Jezusa do przeżywania zażyłej przyjaźni z Nim.  Tego właśnie dziś oczekuje od każdego Bóg.

Święta Gertrudo wstawiaj się za nami współczesnymi chrześcijanami tracącymi wiarę, gorszącymi się tym, co dzieje się z naszym dzisiejszym ziemskim kościołem. Wspomóż, byśmy w naszej powierzchownej  pobożności i rutynowej religijności zapragnęli zażyłości z Bogiem i jak ty nawrócili się do Boga żywego. 

Panie nie pozwól mi być ludzkim wrakiem, wznoś mnie na pola kontemplacji,

bym był wiernym kanałem Twojej Łaski...

Więcej w nowym artykule...   swieta-gertruda-z-helfty 

 

*

Istota wiary jest zafałszowana. Nigdy nie byłem tak mało, tak źle kochany jak teraz. Człowiek zapomina o Mnie. A jednak nigdy nie kochałem bardziej tego nieszczęsnego, poniżonego świata, który zmierza ku zagładzie z niewiarygodną nieświadomością. Czas wielkiej próby się zbliża. Im będziesz mniejsza, tym mniejsze będzie twe współodkupiające cierpienie.  ICH (OMM 100593)

*

  Oczekując na Dzień różniący się od innych, Dzień,  który się nie skończy przyciągnij do serca ranę świata, jaką są biedni grzesznicy, mam tyle czułości i litości dla ich nieszczęścia. Spojrzyj na nich jak na najbiedniejszych ze wszystkich biednych... IC (Orędzie Miłosiernej Miłości 281185)

 

*

22.10.2020  Dzisiejsze czytania Liturgii Mszy św. są niezwykle wymowne, mogą rozpalić dobre pragnienia, dać wiarę, pozwalają dostrzec swój prawdziwy stan i oczekiwania od nas Trójjedynego Boga:

"Zginam kolana moje przed Ojcem, (...) aby według bogactwa swej chwały sprawił w was przez Ducha Swego, by potężnie wzmocnił się wewnętrzny człowiek. Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach; abyście w miłości zakorzenieni i ugruntowani, wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość, i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Boga. (Ef3,14-20)

 

Człowiek zewnętrzny przeciwko człowiekowi wewnętrznemu.

 Współcześnie powszechnie dzieje się tak, że uznający się za Chrześcijan (również pośród zawodowo pobożnych), pozostając niezmiennie ludźmi zewnętrznymi (czyli zmysłowymi i cielesnymi zob. 2Kor2-3), za życie duchowe uznają jakieś zewnętrzne formy religijności. Tymczasem przed człowiekiem wchodzącym w prawdziwe  życie duchowe otwiera się nieznany ludziom zewnętrznym, a całkowicie realny świat duchowy. To Świat niematerialny, nadprzyrodzony, a jednak właśnie  przestrzenny (posiadający wymiary).  Świetnie tu  św. Paweł obrazowo ukazał, że ten Świat duchowy jest o wiele bardziej bogatszy, wspanialszy, dający głębsze poznanie (cztery wymiary) niż tylko to, co zmysłowe i rozumowe  (trzy wymiary). Dopiero człowiek duchowy poznaje (osobiście doświadcza) czym jest miłość Chrystusa (nieskończenie wspanialsza niżby człowiek posiadł cały świat). Poznając jej bezcenną wartość usiłuje głosić głodnym miłości (świat podświadomie o niej marzy, śpiewa, wychwala) potrzebę uwierzenia, zapragnięcia, zapierania się siebie (swojego egocentryzmu i pychy) dla życia przykazaniami i Ewangelią, które do Świata duchowego prowadzą. Doświadczona osobiście niewymowna Miłość Chrystusa tak wzmacnia, że człowiek duchowy wytrwale głosi Prawdę (którą również poznaje bardziej na sposób duchowy - nieznany cielesnym), trwa w niej, wręcz żyje Bożą Prawdą nawet wówczas, gdy jest nie zrozumiany przez tych, których najbardziej ceni,  gdy jest odrzucany i potępiany przez rodzinę, wspólnotę, przyjaciół, znajomych...

Dzieje się tak dlatego, że jest dla nich znakiem zaprzeczenia, gdyż niejako gardzi tym, co oni cenią, a ceni to, co im się wydaje głupstwem. Jego pewność poznania np. duchowych zagrożeń, przed którymi usiłuje przestrzegać, a od których bierze początek wszelkie unieszczęśliwiające człowieka zło - rodzi u ślepych duchowo dyskomfort psychiczny.  Ich życie, bowiem, to walka o dobrą samoocenę, a nie o Prawdę. Nie patrzą oni na sprawy duchowe, a na to, co wynosi ich ego, co dla  ciała i zmysłów wydaje się im atrakcyjne i pociągające. Nawet nieświadome podważenie tego niszczy im ich pracę nad dobrym mniemaniem o sobie.  Dlatego od człowieka duchowego ludzie cieleśni i zmysłowi najczęściej stronią, odrzucają, potępiają, wyśmiewają.   Stąd w Swej Ewangelii Pan Jezus uprzedza tych, którzy będą żyć prawdziwie w Łasce uświęcającej - przebóstwiającej Miłością i Prawdą naszą ludzką naturę:

 

Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. (...)  Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu..." (Łk12,49-53).
 
Czyli ludzie zewnętrzni - cieleśni i zmysłowi będą występować przeciwko człowiekowi wewnętrznemu - duchowemu, który wyzwala się z wpływów świata, szatana i własnych sfer: cielesnej i moralnej.  (Zob.: TRZY SFERY CZŁOWIEKA). Pan Jezus powiedział do M. Valtorty:
 
" Wznieś się do stanu duchowego tak, aby stanąć na Sądzie Bożym nie obciążony ludzką naturą" (PBCZ7/16)
 
                          To staramy się na tych stronach przekazać. 
 

*

Psalm 14,2: "Pan spogląda z Nieba na synów ludzkich, badając, czy jest wśród nich rozumny, który szukałby Boga".

A zatem człowiek rozumny, mądry to ten, kto szuka Osoby Boga. Ale nie siebie w Bogu, nie własnej korzyści, chwały i wyniesienia posługując się w tym celu Bogiem - co wydaje się dziś powszechne, a nieuświadamiane sobie pośród uznających się za wierzących. 

Rozumność mierzona jest również zdolnością do perspektywicznego myślenia. Jeżeli sięga ono jedynie zrealizowaniu kolejnego pomysłu na życie i zaspokojeniu następnej zachcianki, a nie sięga po grób i poza grób - do wieczności, to najpóźniej wówczas trzeba będzie niezmiernie boleć nad własną bezrozumnością i głupotą. 

Po cóż Pan szuka rozumnych? Bezrozumni uważają siebie za samowystarczalnych, wszystkowiedzących czy też pragną życia bez końca na tym świecie pomimo tego, że są niemal zawsze niezadowoleni. Są oni jednak poza zasięgiem Boga (wszak szanuje naszą wolną wolę). Rozumni dzięki dostrzeganiu rzeczywistości tzn. kontrastu między niepojętym majestatem Boga i swoją nicością, pragną bliskości, zażyłości, zjednoczenia z Bogiem. Rozeznając Wolę Bożą, żyjąc Bożą Prawdą pozwalają się prowadzić już na tej ziemi do nieznanego światu pokoju, radości, miłości, szczęścia - niezależnych od jakichkolwiek okoliczności. Ale nie to jest celem, dążą do niewysłowionej Wieczności, która nieskończenie przekracza ludzką wyobraźnię... Odczuwając ją potrafią wołać: "Umieram z pragnienia by umrzeć", tzn. by zostać wyzwolonym z ograniczeń ciała i świata. I mają wielkie współczucie dla biednych bezrozumnych, dla których to wszystko wydaje się głupotą.

 

 *

Nie rozprawiajcie o Jezusie Chrystusie, jeżeli jednocześnie pragniecie świata”.  św. Ignacy Antiocheński

 

*

Zdaje się, że my, współcześni Chrześcijanie poprzez bezrefleksyjne naśladownictwo tego, co jako dobre przyjęte jest przez ten świat, ignorujemy i wypaczamy Słowo Boże które mówi:

Starajcie się najpierw o Królestwo Boże i o jego sprawiedliwość,

a wszystko inne będzie wam dodane.  (Mt 6,33)

Tymczasem my staramy się właśnie o wszystko inne, tylko nie o Królestwo Boże. Na dodatek mniemając, że sami z siebie  jesteśmy  sprawiedliwi. Te strony poświęcone są staraniu się o Królestwo Boże  w sobie z otwartością, by zaistniało i pomiędzy nami. By owocem życia w Bożej Światłości stała się w nas  wszelka prawość i sprawiedliwość i prawda.  (por. Ef5,9)

A wtedy o wszystko inne dba Boża Opatrzność bez naszego zabiegania i zatroskania. Wystarczy tylko rozeznawać i pełnić Bożą Wolę, która jak nikt i nic na tej ziemi pragnie doprowadzić nas do życia szczęśliwego. Oto daję temu świadectwo.

 

Prawdziwie bogatym jest nie ten, kto wiele ma (a przecież  zawsze jest niezadowolony) lecz ten, kto niewiele potrzebuje do szczęścia. 

 

*

  12.10.2020. Drodzy Przyjaciele. W świetle Orędzi z Nieba   nasuwa się wrażenie, że świat i zdecydowana większość udzielających się w mediach przedstawicieli Kościoła żyje w całkowitej nieświadomości tego, co nas czeka w najbliższej przyszłości.  Ślepi ślepców prowadzą głosząc że widzą. Obyśmy do nich nie należeli. Dlatego na stronie Świat Ducha powstaje nowa podstrona KONIEC CZASÓW - PROROCTWA I ZNAKI CZASU,  na której będzie umieszczane wszystko  co dotyczy Końca czasów (proroctwa Jezusa i Maryi, zgłębianie Apokalipsy św. Jana  oraz znaki czasu).  Czyli - jak ukazują już znaki czasu - naszych najbliższych lat. Obyśmy potrafili te znaki dostrzegać i je rozumieć. Wszystko bowiem wskazuje na to, że to, co jest zapowiedziane teraz szybko będzie się wypełniać.  

  Nie chodzi tu oczywiście o koniec świata. To koniec pewnej epoki (tej naszej zbuntowanej cywilizacji), na której gruzach (niestety, choć nie musiałoby tak być) powstanie zapowiadane i oczekiwanie przez wiernych Bogu  "nowe niebo i nowa ziemia" (AP21). Lub inaczej  mówiąc Królestwo Boże na ziemi, o które bardziej lub mniej świadomie modlimy się w Modlitwie Pańskiej. To będą nowe czasy, czasy Ducha Świętego.

   Obyśmy wszyscy przejrzeli i z nadzieją ich oczekując zdążyli się przygotować - by zostać wybranym...  Kto wątpi, tym bardziej powinien się z tym zapoznać - ale z dobrym nastawieniem, z dobrą wolą. 

*

 

Sztuka mówienia i milczenia. Gorliwość i obawa, by nie stracić  Boga w potoku zbędnych słów.

 

Dumny intelekt nie ma potrzeby poszukiwania Prawdy, 

choć trapią go wyrzuty sumienia. Zwalczanie i zagłuszanie ich wyniszcza człowieka, choć sobie tego do końca nie uświadamia.

A przecież można sumienie mieć za przyjaciela, który ukazuje Prawdę, która z kolei wyzwala z udręczającego życia w fałszu.

 

*

 

 

  2.10.2020 - refleksja w rocznicę utworzenia tej witryny. Powstała ona niejako wbrew nam. Zamierzaliśmy właśnie pozbyć się komputera i zrezygnować z internetu, by prowadzić życie bardziej wyciszone, coraz bardziej  upodobnione do pustelniczego...

 

Wola Boża okazała się inna. W tych dniach mija rok od opublikowania tej witryny. Przy tej okazji ponownie rozeznawaliśmy czy powinniśmy kontynuować tę pracę. Czy jest sens przedzierać się przez ten porażający zgiełk sprzecznych słów, zalew obrazów i agresywnych reklam bombardujących nasze umysły?  

 

 Żyjemy w okresie  coraz większego zamętu,  kataklizmów,  katastrof, sami rujnujemy ziemię i deprawujemy siebie.  Pan Bóg - pod każdym względem tak niewysłowienie wspaniały, a tak niezrozumiany, niepoznany, lekceważony, wzgardzony... - mówi w końcu dość szyderstwom i coraz bardziej pozwala rozpętać się żywiołom... Coraz więcej osób, których świadomość zniżyła się do poziomu zmysłowego będzie zagubionych, popadać w psychiczne załamania, depresje, bezsens, pustkę, trwogę... Bo z człowiekiem jest tak, że dopiero gdy trwoga to do Boga. Witryna taka jak ta zdaje się być wówczas szczególnie przydatna, pomocna dla podniesienia się, dla zrozumienia siebie, znaków czasu i oczekiwań Boga. 

 

 Wszystko wskazuje na to, że jednak mamy tę pracę kontynuować - dla chwały Bożej i pożytku ludzi. I to nie dbając specjalnie o to, że koszty utrzymania i prowadzenia są dla nas niemałe, a czas, który jej poświęcamy jest często kosztem czasu pracy zarobkowej.  Jednak z uwagi na to, że obecnie witryna ta jest niczym małe drzewko w przeogromnej puszczy i niełatwo się na nią natknąć, wydaje się być potrzebne rozpropagowanie, wypozycjonowanie jej w wyszukiwarkach internetowych. Przydała by się więc pomoc ale jako wspólnota non-profit. Jeżeli chodzi o kwestię finansową nie chcemy wprowadzać tu żadnych zarobkowych reklam. Dlatego postanowiliśmy umieścić na stronie numer konta, jeżeli ktoś zechciałby nas wspomóc i mieć w tym swój udział.  

Nr konta:  IBAN     LT 16 3250  0474 6815 9080 BIC REVOLT 21

 z dopiskiem darowizna na Odrodzedoprawdy.pl

Przy okazji polecamy dzieło, które sami staramy się wspierać:

 http://www.pomocafryce.org/

Z góry dziękujemy - z darem modlitwy.   

 

*

Gdy jak Piłat odczuwamy poruszenie Łaski i zarazem poruszenie swoich namiętności, a ulegamy miłości własnej, potrzebie uznania w oczach ludzi, obawiamy się konsekwencji ze strony tego wrogiego Bogu świata - to Łaska przemija.

Iluż marnuje może ostatnią w życiu szansę na szczęśliwą wieczność! A żyjemy w czasach haniebnych, zwyrodniałych, ludzie stają się niewolnikami tego, co urojone. Jak uświadomić im powagę sytuacji?

 

*

Uaktualnienie na podstronie: 

  Człowiek posiada trzy sfery: duchową, moralną i cielesną.  

 Obrazowo można je ukazać jako muzyka grającego na zaawansowanym technologicznie instrumencie. Gdy muzyk (duch) kieruje instrumentem (ciało), powstaje piękna melodia (doznania psychiki).

  Gdyby tak grano pod dyktando jednego „dyrygenta”, na świecie zapanowałby harmonia, piękno, radość, pokój, miłość.

  Duchowość (ale prawdziwa) zatem nie jest jakimś dodatkiem do zwykłego życia, ale jest prawdziwym życiem, najwyższym i najdoskonalszym jego wymiarem. 

   Tymczasem instrumenty wyrwały się spod kontroli muzyków, gardzą „dyrygentem” i każdy sam próbuje wydać ważniejszy, głośniejszy, mocniejszy dźwięk. Wspólnie zaś tworzą piekielny jazgot.  Zamiast piękna psychicznych doznań jest ciągłe niezadowolenie ze swojego stanu, popadanie w smutek, przygnębienie, depresje, lęki, strach, cierpienie, rozpacz, zniewolenia aż po samobójstwa (coraz częstsze).

Zamiast pokoju, słodkiej harmonii, piękna, ładu, braterstwa, bliskich relacji, miłości (za którą wszyscy tęsknią i marzą) – upodobanie w złu, dzika rywalizacja, podziały, strach przed drugim człowiekiem, zdystansowanie, uciekanie od dobijającego się do świadomości poczucia pustki, bezsensu i trwogi. O wyjściu z tego stanu na podstronie "Trzy sfery człowieka".  Powodzenia w walce przyjaciele!

*

27.09.2020

"Miarą waszego życia niech będzie miłość".  To fragment Orędzia NMP z Medziugorja z 25.09.2020.  Tymczasem naszą miarą zdaje się być porównywanie się z innymi. Zaś porównywanie się, sam ten akt jest cechą osób nieszczęśliwych. Szczęście bowiem nie zna porównań, jest stanem nasycenia, nie może być go więcej albo mniej.

Jeżeli nawet dzięki porównaniu wzrasta w nas dobra samoocena (do czego każe nam dążyć świat za pomocą rywalizacji), to jednak rodzi ono szkodliwą pychę i jednocześnie lęk przed jej stratą, przed przegraną. Gdy dostrzeżemy lepszych rodzi się w nas zazdrość i chore pragnienia. Wciąż pozostajemy niezadowoleni ze swego staniu.

 

To wszystko tak zaślepia, zaciemnia nasz umysł, tak przesłania światło odwiecznej Prawdy, że nie można w sobie samym rozpoznać własnego stanu zaślepienia, stanu nieprawości. A wówczas często posługujemy się nawet Bogiem, jakąś formą religijności dla własnego wyniesienia... W efekcie tylko pogarsza się nasz stan...  Więcej w refleksji nt. orędzia.

 

*

Czy   rzeczywiście  człowiek  jest  inteligentną  istotą kierującą  się  rozumem?  

Zgromadzenie arsenału wystarczającego do kilkunastorazowego unicestwienia wszelkiego życia na ziemi i jej aktualne zniszczenie to ukazuje.

Sam rozum nie wystarczy,  potrzebuje oświecenia światłem odwiecznej Prawdy. Trzeba  najpierw  tego  zapragnąć, posiąść  dobrą wolę, uznać swoją małość. 

 

*

Niepojęta jest ta miłość Boga do nas, biednych samookłamujących się  stworzeń tak bardzo troszczących się o to, czym myślimy że jesteśmy, gdy tymczasem jesteśmy przeciwieństwem tego, czym być powinniśmy.

 

Człowiek chce siebie widzieć lepszym niż jest.

I na ogół widzi to, czego pragnie, a nie to, co jest. Z tego zakłamywania siebie wynika najwięcej nieporozumień i nieszczęść pomiędzy ludźmi i między człowiekiem i Bogiem. (Świadectwo)

*

19.09.2020 Przykra jest ta wyniosłość i zdystansowanie większości zawodowo pobożnych...

 

Nazywają siebie "maluczkimi" przede Mną, ale w swych oczach są wielcy i ważni. (OMM)

 

*

Wiara i Miłość są bogactwami, darami, łaskami  Boga darmo dawanymi tym, którzy ich pragną. Zbyt małe są nasze pragnienia i oczekiwania, zbyt wiele zarozumiałości i pogardy.  Ludzka nędza, to uleganie światowemu naturalizmowi i racjonalizmowi, które nas otumaniają, niszczą i zabiją. 

Prawdziwa wiara sprawia, że ważniejsze stają się dla mnie 

bogactwa  duchowe, niezniszczalne, wieczne. To mądrość.

Miłość duszy (do Boga)  oparta na wrażliwości jest krucha. Oparta na woli przetrwa wszystko,  pozostaje wierna łasce. Moja wola  powinna być zawsze stopiona ze  świętą Wolą Bożą, która dąży jedynie i wyłącznie  do mojego dobra. Jeżeli zadaje ból, to tylko po to, by hartować i uszlachetniać duszę. Ból uczynić ofiarą, co czyni życie owocnym i... radosnym.

*

"Prawdziwym mędrcem jest ten, kto umie widzieć rzeczy nie zasłonięte fałszującym je cieniem własnej zmysłowości i przemyślnych kalkulacji." IC

 

*
Czasami można zrobić większy wysiłek, by się przezwyciężyć.

 * 

Iluzoryczność rzeczy oraz "wartości" tego świata i pogrążanie się w nich ludzi wywołuje we mnie zdumienie i współczucie...  
Przewrotność świata sprawia ci ból, jednakże musisz znieść jeszcze ten ciężar i ofiarować go jako gwarant wiary i wierności wobec Miłości Miłosiernej.
*
Poznawać dobro i zło należy jedynie w świetle miłości. Dobro, aby potrafić je wypełniać i zło, aby umiejętnie go unikać
*
30.07.2020 «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?» Mt16,24-26.
W oddaniu się Bogu tkwi tajemnica unicestwienia swojego cielesnego, niskiego, egoistycznego "ja". By dla niego umrzeć i już za tego życia zacząć utożsamiać się ze swoją duchową, nieśmiertelną jaźnią - ze swoim duchem (który przyjmie wyrok Bożego Sądu).
Wtedy również dojdziemy do władzy nad własnym ciałem i będziemy potrafili kochać Boga i Maryję bardziej niż siebie samych. 
*

Z miłością zawsze współdziała łagodność. Uchybienia miłości oddawać Miłości, wynagradzać Miłości. Zawsze mieć na uwadze, że z miłości zostaniemy osądzeni. Dlatego wciąż badać czym jest miłość:   https://odrodzedoprawdy.pl/milosc

*

24.08.20 - Ewangelia jest falą przeciwną wobec prądów świata. Błędne jest myślenie zdecydowanej większości współczesnych chrześcijan, że można łączyć jedno i drugie...

Katolik w modnych, podartych spodniach, z tatuażem czy fryzurą irokeza? Skutkiem stałe niezadowolenie ze swej sytuacji.

 

*

24.08.20 - Ważne dla mnie zrozumienie!  2Tes 2,9-12: "Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia. Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość."

   A zatem ci, którzy lekceważą umiłowanie prawdy zostają zwiedzeni. Zwiedziony nie ma świadomości, że ma upodobanie w nieprawości. Jest nieświadomy tego, bo nieprawością jest praca umysłowa nad zakłamywaniem swej świadomości poprzez schlebianie sobie,  pracę nad dobrym mniemaniem o sobie. Jest ono tym lepsze, im więcej dostrzegamy ludzi gorszych od siebie. Tych gorszych też sobie tworzymy przez poniżanie we własnych oczach, przez zły osąd, potępianie, kpiny... 

   Nie chcemy uwierzyć Prawdzie, która jest miłosierną Miłością osładzającą nam przyjęcie gorzkiej Prawdy o nas, gdyż polegając na sobie i mądrości świata  cenimy słodkie kłamstwa dla zdobycia dobrego samopoczucia, dla samozadowolenia, dla osiągnięcia satysfakcji, pychy, którą tak ceni ten pogrążony w rywalizacji świat. Ale w ten sposób wręcz wyniszczamy się życiem w grze pozorów, opanowuje nas zły duch rywalizacji, rewanżu, zemsty, nieprzebaczenia, urazy, wzajemnej niechęci, zdystansowania, wrogości. Tak  sami się osądzamy, bowiem wpadamy w psychiczne dołki, depresje, rozpacz, giniemy prowadząc bezsensowne życie w pogoni za szczęściem tam, gdzie go nie ma i być nie może.  

   Wyjściem z tej sytuacji jest umiłowanie Prawdy i umiłowanie Miłości, pragnienie życia w prawdzie i miłości, które wyzwalają z fałszywych mniemań lecząc z pychy i egoizmu.

Dzięki uznaniu swej nieprawości i prawdziwej skrusze dokonuje się przemiana sposobu myślenia, bez którego nie może być mowy o trwałym nawróceniu, o  życiu w nieznanym światu pokoju, radości, szczęściu.

*

 

23.08.20 -   Mamy rzeczywiście wiarę czy tylko deklarujemy wiarę? Mamy rzeczywiście  miłość do Boga i bliźniego czy tylko deklarujemy je?  Szukamy uczciwie Prawdy o sobie czy dobrego wyobrażenia o sobie unikając  jak tylko możemy tej demaskującej nas Prawdy? 

Czyż nie stajemy się faryzeuszami naszych czasów, gdy dla tego dobrego mniemania wybieramy sceptycyzm, racjonalizm i nie chcemy nawet uznać za możliwe, spróbować, choćby zapragnąć doświadczyć, odczuć, poznać osobiście Boga Żywego?  Choć codziennie może wzywamy Bożego Imienia - Bóg jest dla nas najczęściej jakby martwy, jest niczym bożek, który nie widzi, nie czuje, nie może odpowiedzieć. Przy tym sami o sobie często sądzimy, że właściwie rozumujemy, że dobrze rozumiemy i znamy kwestie wiary i religii.  A czyż z Miłości nie uczyniliśmy słowa bez żywotnej treści?  Miłości Bożej odebraliśmy wszelkie święte tłumaczenie znaczenia. MIŁOŚĆ JEST W ZBAWCZYM DZIAŁANIU, A NIE W SPRZECIWIE. (OMM170794) 

Miłosierdzie - to miłość, która się nie należy. Ileż jest miłosiernych, gdy choćby życzliwa szczerość powoduje zdystansowanie, niechęć, wrogość...?

*

22.08.20 - Przychodzimy na świat z wewnętrznym pociągiem do Prawdy. Jest to dobro, za którego utratę jesteśmy odpowiedzialni. 

 

Błogosławić tych, którzy się ode mnie dystansują, odwracają, izolują, negują, oskarżają... Błogosławić Kapłanów, z którymi nie można nawiązać żadnej więzi.

*

21.08.20 - Człowiek martwy duchowo nie może być oświecony Bożym Światłem, bo za wartość najwyższą uważa kierowanie się własnym rozumem.  Nie oświecony nie dostrzega więc wartości we wszystkich cnotach, które są dobrami wiecznymi, nieprzemijającymi. 

  Cnoty kształtują duszę na wieczność. To jedyne bogactwo, które możemy zabrać z tego świata. To, co przemijające (obecne ciało) nie może dziedziczyć tego, co trwa zawsze. Ten kpiący z życia dla duszy świat ceni i propaguje dbanie o zewnętrzny wygląd ciała. Ale to co szybko przemija nie ma wartości, tym bardziej, kiedy wiadomo, że musi skończyć się klęską.  

  Umartwianie ciała i jego zmysłów ze względu na poznanie Boga i siebie ożywia ducha, który ma zdolność przyjmowania Bożego światła i przekazywania również w formie natchnień do naszego umysłu. Trzeba zdecydować się żyć dla tego co wieczne. Inaczej zmarnowania czasu ziemskiego życia będziemy żałować przez wieczność. To nie w swym martwym ciele, ale uwolnioną od ciała żywą duszą stajemy na Bożym Sądzie.  Świadomość siebie nie umiera, jest wieczna w dwojakiej wieczności.

*

Nie mylić prawdy z błędem, którym jest szukanie prawdy na tyle, na ile potakuje to miłości własnej.

*

Ciągłe poszukiwanie sukcesu osobistego, czyni bezowocnymi wiele dobrych wysiłków.

*

Chroń  mnie Panie od pozorów miłosierdzia  zawoalowanych ambicją i pychą.

 

 

 

DLA TYCH, KTÓRZY SZCZERZE SZUKAJĄ PRAWDY

JAK POSTĘPOWAĆ W CZASIE  ZARAZY

PILNE  PRZESŁANIA   MARYI 
w Trevignano Romano

Marta Robin przez 52 lata żywiła się

jedynie Eucharystią.