"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                      br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym...   Am 3,7

 

 

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

Urodziła się jako Anna Maria Redi w dużej rodzinie szlacheckiej w Arezzo, jako drugie dziecko hrabiego Ignazio Marii Redi i Camilli Billeti.  W wieku 9 lat została zapisana do internatu sióstr benedyktynek klasztoru św. Apollonii we Florencji. Kiedy była starsza,   zaczęła zastanawiać się nad swoją przyszłością. Zdarzenie się postawiło ją na kursie jej życia. Absolwentka szkoły klasztornej wróciła, by pożegnać się z dawnymi nauczycielami, wchodząc do wspólnoty sióstr karmelitanek bosych w mieście. Redi była głęboko poruszona entuzjazmem i radością, jakie widziała na twarzy starszej dziewczyny. Zastanawiając się nad tym, poczuła, że ​​nagle otrzymała niewypowiedzianą wiadomość od założycielki Zakonu, znanej mistyczki i założycielki karmelitanki, Teresy z Avila.

 

 

Redi została przyjęta do klasztoru w listopadzie 1764 r. 11 marca następnego roku otrzymała zakonny habit zakonny i imię zakonne Teresa Margaret Marianne od Najświętszego Serca . Śluby zakonne złożyła jako członkini Zakonu 12 marca 1766 r.

Teresa Margaret była osobą bardzo prywatną i uduchowioną. Została przydzielona do urzędu pielęgniarki (pielęgniarki) dla wspólnoty, którą sumiennie wykonywała. Miała szczególny dar docierania do głuchych i chorych psychicznie zakonnic wśród swoich podopiecznych. W tym samym czasie mogła wzrosnąć głęboko w swoim życiu wewnętrznym. Otrzymała szczególne doświadczenie kontemplacyjne dotyczące słów z I Jana 4:8: „Bóg jest miłością”, które często powtarzała [2]. Mimo nieustannych nagan i upokorzeń, jakie zadawała jej przełożona wspólnoty, aby ją wypróbować, okazała się niezawodnie pogodna.

 

 

Na początku 1770 r. w społeczności klasztornej wybuchła epidemia. Teresa Margaret pracowała nieustannie, opiekując się innymi zakonnicami. Na początku marca wydawała się mieć przeczucie swojej nagłej śmierci[3], która miała miejsce w młodym wieku 23 lat. 6 marca została zmuszona do opuszczenia wspólnego posiłku i jadła sama w refektarzu, gdy nagle miała atak bólu podobnego do kolki, który uniemożliwiał jej dotarcie do pokoju aż do rana. W końcu kładąc się do łóżka, wezwała pomoc. Chociaż bardzo cierpiała, odmówiła opieki ze strony innych zakonnic, aby ich nie obciążać. Biorąc pod uwagę ostatnie namaszczenie tego popołudnia, straciła zdolność mówienia i poruszania się. Wkrótce nastąpiła śmierć.

 

 

Choroba, która spowodowała śmierć Teresy Margaret, spowodowała, że ​​jej ciało było bardzo spuchnięte i zniekształcone. W związku z tym zakonnice wahały się przed normalnym oglądaniem dla publiczności. Kiedy ciało było przenoszone do ich kościoła, okazało się, że zniekształcenie zostało odwrócone, a dwa dni po jej śmierci jej ciało wyglądało jak żywe. Widząc to, przełożona prowincjała karmelitów bosych bracia zezwolili na odroczenie jej pogrzebu o kolejne 15 dni. W tym czasie przybył arcybiskup Florencji, kilku księży i ​​lekarzy, a także ludność miasta, aby zobaczyć stan jej ciała. Wielu później zeznało, że ciało było tak żywe, jakby spała, i nie było najmniej widocznych dowodów zepsucia lub rozkładu.

 

 

  Anna Maria, ich drugie dziecko, była pobożna od najmłodszych lat i jako siedemnastolatka wstąpiła do klasztoru karmelitanek bosych we Florencji. Była
wzorem religijności. Na cześć św. Teresy z Ávili i św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz na znak swego u
Teresa Małgorzata od Najświętszego Serca 7 marca Św. Teresa Małgorzata Redi od Najświętszego Serca OCD 17471770wielbienia dla Świętego Serca, któremu była szczególnie oddana, przyjęła imię Teresy Małgorzaty od Serca Jezusowego.

Św. Teresa Małgorzata robiła szybkie postępy w dążeniu do doskonałości, była niewyczerpanym źródłem wsparcia moralnego dla pozostałych sióstr. W czasie jej posługi w lecznicy wielu chorych doznało cudownego uzdrowienia po tym, jak pobłogosławiła ich olejem z lamp, które paliły się przed figurami Matki Boskiej
i św. Józefa.  

Na trzy dni przed śmiercią - choć nic nie wskazywało, żeby
wkrótce miala umrzeć - przygotowała się na ostatnie namaszcze-
nie, wiedząc, że na łożu śmierci nie będzie mogła czegokolwiek po
wiedziec.

 

Nagle doznala potwornych bólów - w jej wnętrznościach
gwałtownie rozwinela sie gangrena. W niewypowiedzianym cier.
pieniu dawala przykład pokory i miłosierdzia. Zmarła, zachowując
pelnię swiadomości, 7 marca 1770 roku po osiemnastogodzinnej
agonii.


W chwili śmierci  jej ciało było napuchnięte i miało zmieniony kolor.  Po ceremonii pogrzebowej gdy przenoszono je do podziemi klasztoru zauważono, że przyjęło normalny wygląd, jakby tylko spała. Siostry poTeresa Małgorzata od Najświętszego Serca Pomnik św. Teresy Małgorzaty Redi od Najświętszego Sercastanowiły więc odłożyć pochówek. Dwa dni później zakonnice ponownie zeszły do niezakrytego grobu i ze zdumieniem
ujrzały, że wciąż była jakby żywa, nie było najmniejszych oznak rozkładu.   Przywołani Ojciec prowincjał i klasztorny lekarz doktor Antonio Romiti zachwycali się pięknem jej oblicza, powieki były sprężyste, wargi zachowały świeżość i naturalną czerwień. Po dwóch dniach przybyli ponownie stwierdzając, że członki były giętkie, ciało jak u zdrowej osoby wydawało piękny zapach.  

Piętnaście dni po śmierci  do klasztoru przybył arcybiskup, chcąc ją obejrzeć. Towarzyszył mu kanclerz archidiecezji, grupa florenckich duchownych, doktor Romiti i trzech innych lekarzy.
Gdy podeszli do zwłok, stwierdzili, że wyglądają dokładnie tak, jak im je opisano. Wdychając wydobywający się zapach zawołał: «Virgineo fragrat odore (...), zapach czystości!».  

 

Zdecydowano pochować Teresę Małgorzatę  w  ścianie klasztoru.  Trzynaście lat później  16 czerwca 1783 roku w obecności jej ojca, arcybiskupa Florencji, przedstawicieli  duchowieństwa i członków władz świeckich, ciało ekshumowano i stwierdzono, że
jest doskonale zachowane. Doktor Romiti, który czuwał przy łożu śmierci świętej, ponownie dokładnie obejrzał ciało i sporządził oficjalny raport z oględzin. Ciało oczyszczono, ubrano w świeży habit i umieszczono w nowej trumnie. Nim jednak złożono je do
grobu, Cavalier Redi wsunął córce na palec cenny pierścień, który
należał do nieżyjącej wówczas matki świętej.
Ponownie lekarze  zbadali ciało 21 czerwca 1805 roku, opisali je tak:
Koloryt zdrowy i naturalny, skóra nieco wysuszona, lecz zaskakująco giętka, nawet w miejscach miękkich, jak pomiędzy żebrami czy w pachwinach. Włosy na głowie mają świeży, żywy kolor, a brwi są złociste, jak u żywej osoby. Rana, którą w prawej stopie wykonał lekarz, aby upuścić krew, wciąż jest widoczna, lecz zagojona i ma zdrowy kolor.
Grób świętej na przestrzeni lat licznie nawiedzali członkowie rodzin królewskich, Papież Pius VII? i inne   osobistości.  

Sw. Teresa Malgorzata od Serca Jezusowego zostala kanonizowana w dzień św. Józefa, 19 marca 1934 roku. Jej cialo - dzis pociemniale i suche, lecz nadal doskonale zachowane, spoczywa wystawione do publicznej adoracji w kaplicy klasztoru   we Florencji,
Wszystko ma swój kres. Nie trać więc nadziei, gdyz przechodzi
my z miejsca na miejsce, a na koniec dotrzemy do wieczności,
Nawet z tego, jak szybko przemijają rzeczy doczesne, winniśmy
czerpać pocieche- tym szybciej bowiem my sami zblizamy
się do tego końca, ku któremu powinniśmy się zwracać we
wszystkim, co robimy,
Sw. Teresa Małgorzata od Serca Jezusowego

 

 

N  

Teresa Małgorzata jest jedną z siedmiu mniszek karmelitanek bosych, które zostały ogłoszone świętymi. Pozostałych sześć to: św. Teresa z Avila, Teresa Benedykta od Krzyża, Teresa z Andów, Elżbieta Trójcy i Teresa z Lisieux oraz Mariam Baouardy.

Jej nieuszkodzone ciało spoczywa w kościele klasztoru Karmelitów Bosych we Florencji.

 

Anna Maria Redi

01 września 2021
Czy dzisiaj przestrzegamy DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ BOŻYCH ? - mówi Jezus Chrystus - odrodzedoprawdy.pl

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)