O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Zbawienie to przyjęcie Prawdy i Miłości.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

    Dlaczego tak trudno o poczucie szczęścia?  Dlaczego nawet ci, którzy zdobyli wszystko: sławę, bogactwo, panowanie... wpadają bardzo często w alkoholizm, narkomanię, popełniają samobójstwa? Dlaczego my ludzie XXI wieku, żyjący w dobrobycie jakiego nigdy ludzkość nie miała i prawdopodobnie już mieć nie będzie, jesteśmy wciąż niezadowoleni i nieszczęśliwi?

 

   Ponieważ mamy błędne pojęcia i fałszywe wyobrażenia o radości i szczęśliwym życiu.

 

   Człowiek posiada pragnienia. Wzrastają one wraz z porównywaniem się z innymi. Porównując się zawsze znajdziemy lepszych lub gorszych, co wzbudza w nas uczucia zazdrości lub pychy. To zaś unieszczęśliwia. Szczęście nie zna porównań.

 

   Zżerają, unieszczęśliwiają nas pragnienia niezaspokojone. Ale nawet gdy zostaną zaspokojone, natychmiast pojawiają się następne. Serce ludzkie wciąż jest niespokojne, niezadowolone, wciąż za czymś goni.

 

   Innym błędnym pojmowaniem, z którym ludzie idą przez życie jest to, że szczęście utożsamiają z samozadowoleniem, z uczuciem rozkoszy, zwycięstwem nad innymi, chwilową euforią, po których jednak zawsze przychodzi poczucie pustki.

 

   Następnym fałszywym pojęciem jest przekonanie, że możemy ścigać, szukać szczęścia, że możemy coś uczynić, by je osiągnąć, że możemy je odnaleźć w rzeczach zewnętrznych, w innych osobach. Mówimy często:” Byłbym szczęśliwy, gdybym zdobył tę pracę”, „Będę szczęśliwy, gdy będę miał własne mieszkanie”, itp.. Wielu sądzi, że osiągnięcie celu, że pieniądze, władza, uznanie mogą przynieść szczęście. Ale tak nie jest. Wraz z posiadaniem przychodzi lęk o stratę, troska o zabezpieczenia, potrzeba bronienia, walki... A przecież i tak wszystko stracimy, nawet to ziemskie życie.

 

   Nawet ta chwilowa radość jaką czasem doświadczamy, lecz radość egoistyczna, radość w złu i ze zła dopadającego innych - szczęścia nam nie daje. Szczęście to radość w pokoju, radość w dobru.

 

   Ludzie prości, ubodzy, kalecy, więźniowie mogą być też szczęśliwi.

RADOŚĆ NIE ZNAJDUJE SIĘ POZA NAMI. Ludzie nie potrafią być szczęśliwi, ponieważ stawiają swemu szczęściu coraz większe wymagania. „jeśli tego lub owego nie osiągnę, nie dostanę, lub to się nie stanie, nie będę czuł się szczęśliwy”.

 

   Tajemnica życia szczęśliwego tkwi w odkryciu życia wewnętrznego, życia duchowego niezależnego od tego, co ceni świat, niezależnego od ilości i wielkości bodźców zmysłowych i od emocji.

Błędną postawą jest uzależnienie się od nich, od uczuć negatywnych, utożsamianie się z uczuciami. Bo przecież ja nie jestem uczuciem. Uczucia pojawiają się i znikają, mogę nawet nauczyć się uświadamiać je sobie i nad nimi panować.

Ja nie jestem uczuciem, nie jestem też ciałem, które przemija, umiera, a czysta samoświadomość pozostaje (czysta, bo nie zasypia i nie mają już na nią wpływu żadne środki odurzające czy psychotropowe pomagające "zapomnieć", uciec, nie odczuwać psychicznego cierpienia). Istnienie nieśmiertelnej świadomości i jej autonomii w stosunku do ciała biologicznego niezbicie udowodniła już konwencjonalna nauka badając zjawiska nazywane "przyśmiertelnymi" (ang. NDE).  A wcześniej głosił to pisarz i mistyk katolicki Tomasz Merton. Między innymi napisał: "To powierzchowne "ja" nie jest naszą prawdziwą jaźnią. (...) To "ja", które działa w świecie, myśli o sobie, (...) nie jest tym prawdziwym "JA", które było zjednoczone z Bogiem. Jest ono w najlepszym razie szatą, maską (...) zastępującą ową tajemniczą i nieznaną "jaźń", której większość z nas nie odkryje aż do śmierci. Nasza zewnętrzna, powierzchowna "jaźń" nie jest nieśmiertelna ani duchowa".

 

   Odkrywanie "tajemnicy życia" zaczyna się od zapragnięcia jej poznania, by odkryć istnienie swej sfery duchowej i aby z nią jeszcze za tego ziemskiego życia zacząć się utożsamiać.

 

   Pewnemu marzącemu o bogactwie człowiekowi we śnie objawił się sam Bóg, który rzekł do niego:

- Rano będzie tędy przechodził pewien mnich. Idź do niego, poproś, a da ci szlachetny kamień i będziesz najbogatszym człowiekiem w kraju.

 

   Rankiem człowiek ten rzeczywiście dojrzał radośnie kroczącego mnicha, więc pobiegł do niego wołając rozgorączkowany, by dał mu szlachetny kamień. Mnich pyta:

- O jakim kamieniu mówisz?

 

  Człowiek opowiedział mu swój sen. Mnich pogrzebał w worku, wyciągnął ogromny diament i powiedział:

- Pewnie mówisz o tym wielkim diamencie. Wczoraj go znalazłem na pustkowiu, weź go sobie, skoro go tak pragniesz. Mnie tylko niepotrzebnie obciąża worek.

 

  Człowiek wziął diament i pobiegł do domu uszczęśliwiony. Nie mógł jednak tej nocy zasnąć. Gdy tylko się rozwidniło pobiegł za mnichem, odnalazł go i mówi:

- Oddaję ci ten diament. Pomóż mi proszę posiąść to bogactwo, które z taką łatwością i swobodą pozwoliło ci podarować mi go. 

 

  Owe bogactwo mnicha, to autentyczna wiara.

 

Brak wiary przejawia się w dawaniu pierwszeństwa ziemskim radościom i bogactwom, zamiast bogactwu duchowemu.

 

 

Bogactwo wolnego, szczęśliwego życia

13 października 2019
Rozpoznanie prawdy o sobie, by żyć świadomie i otrzymać uwolnienie od złych skłonności.

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję ten portal z własnych środków, nie czerpię stąd żadnych korzyści, a służyć mają powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.

Strona może zawierać pliki cookies.                                                                                                                                               br.stanislaw@gmail.com

 

 

DEO  OMNIA  GLORIA

  AVE MARIA

Gorliwość i ufność

 Odsłon: 027320