O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Zbawienie to przyjęcie Prawdy i Miłości.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

Każdy normalny człowiek nie chce być zły, nie dąży do bycia złym, nie chce widzieć siebie złym. Pragnie być dobrym, chce widzieć siebie dobrym.  Ale że z egoistycznej natury wybieramy łatwiznę, wygodnictwo, ułatwianie sobie życia, stąd by zrealizować tę potrzebę pracujemy nie tyle nad tym, by w rzeczywistości być dobrym, co nad budowaniem dobrego mniemania o sobie. Jak najlepszego mniemania o sobie, wysokiego mniemania o sobie.

 

   A wysokie mniemanie o sobie jest pychą - głównym korzeniem wszelkiego zła, które nas  unieszczęśliwia.  

 

   Wynika z tego, że cały świat dąży do pychy, co przy życiu bezrefleksyjnym wszystko w nas wykrzywia, wypacza, wynaturza.   Świat pragnie więc pychy, choć nie wszystkim udaje się ją osiągnąć.

W tej rywalizacji o bycie lepszym - czyli kosztem tego, że ktoś okaże się gorszym - psychika gorszych nie wytrzymuje. Stąd słabsi w tej rywalizacji, bardziej wrażliwi na zło popadają w niską samoocenę. Ciągle jednak przy pragnieniu wyniesienia się nad innych - czyli w dążeniu do pychy.  Te ślepe dążenie niczym ćmy do ognia powodowane jest nie przezwyciężonym, nie odciętym głównym korzeniem zła  z którym przychodzimy na świat - egoizmem.   To samolubstwo, myślenie jedynie o sobie, dbanie głównie o siebie, o swoje sprawy.   Z kolei z tego zainfekowania złem  rozwija się śmiertelna  choroba  zwana egocentryzmem.  Człowiek staje się sam dla siebie bogiem, pępkiem, centrum wszechświata. Inni szczeblami po których wspina się dla swojego własnego, choćby chwilowego wywyższenia. 

 

   Najczęściej do tego samego doprowadza powierzchowna religijność ludzi wierzących w Boga.

U powierzchownie religijnych, letnich, niebezpieczeństwo jest nawet większe, bo od pychy intelektualnej bardziej niebezpieczna jest duchowa pycha. Jest ona gorsza od niewiary, to pierwsza żądza. 

Przez te dwa korzenie zła mogą wywierać na nas wpływ złe duchy, które przed człowiekiem prawdziwie wyzwalającym się spod ich wpływów już nie ukrywają swojego istnienia. Dlatego również pośród ludzi religijnych jest tyle zła. Oto tajemnica naszej ludzkiej nieprawości.

 

   Jaki więc powinien być nasz sposób myślenia, nasza postawa, by wyzwolić się spod wpływów tej wypaczonej mentalności świata, działania osobowego zła i  tyranii własnego ego? Odcinać te korzenie zła przeciwieństwem.

 

    Przeciwieństwem pychy jest pokora, a egoizmu miłość dawcza.  Któż jednak dziś dąży do pokory i ćwiczy się w miłości?  To dlatego, że świat nadał błędne pojęcia tym słowom. Stąd ludzie bezkrytycznie przyjmujący "wartości" świata źle je pojmują. Pokora zatem nie jest godzeniem się z niskim mniemaniem o sobie, a tym bardziej dążeniem do tego.  Nie jest słabością, której trzeba się wstydzić. Prawdziwa miłość zaś nie czerpie egoistycznie dla siebie. Jest jedyną wartością, która się mnoży, kiedy się ją dzieli. Pokora i miłość to potęgi, to zdolność do bycia ofiarnym.

 

    Świadome dążenie do prawdy czyni człowieka prawdziwym, rzeczywistym, pokornym wobec niepojętej wszechmocy Boga.  Stąd pokora, to trwanie w prawdzie o sobie, to życie w prawdzie - a nie w zakłamaniu, w pysze i  egoizmie.  Tu ujawnia się tchórzostwo świata, który lęka się prawdy. Pokora zatem to odwaga, to moc i siła, by móc być ofiarnym. To wolność i przejrzystość, bo pokorny nie musi stwarzać pozorów.

Skąd tę moc czerpać? Z Miłości Bożej. Miłość zatem powinna być tą siłą napędzającą naszą wolę - nie własna korzyść, satysfakcja czy pycha. Bóg jest Miłością i pragnie pragnących jej - darmo nią darzyć. 

 

   Z powodu niejako samorzutnego samookłamywania się, sami siebie nie jesteśmy w stanie przemienić, udoskonalić, uświęcić.  Potrzebujemy do tego Boga.  Boga żywego - takiego Jakim jest w Swej Istocie. A nie wyimaginowanego w swoim myśleniu, swojej wyobraźni. On znając nas takimi, jacy jesteśmy w tej przykrej dla nas rzeczywistości, w Swej  - dla nas tak niepojętej Miłości do nas - tylko czeka na nasze skinienie, na naszą decyzję, choćby na poruszenie naszego serca. Pragnie nami się zająć, pouczać, uzdrawiać z duchowych i psychicznych zranień (a nawet z fizycznych chorób),  wychowywać,  prowadzić po drodze udoskonalenia, drodze uświęcenia. Potrzeba jednak do tego na początek choć nieco pokory. Potrzeba zejść z drogi nieprawości, drogi budowania dobrego mniemania o sobie i wejść na inną drogę - drogę świętości. Na tej drodze pracuje się nad stratą wszelkich mniemań, by z heroizmem uczyć się żyć w prawdzie. A zatem w pokorze - naczyniu wszelkich cnót pomagających nam przeciwstawiać się atakom uczuć i żądz, tyranii świata i wpływom złych duchów. 

 

   Nie ma innej drogi tzn. innego sposobu uświęcenia się na tej ziemi, jak tylko poddanie się ufnie Bogu. Jego  Woli prowadzącej nas do szczęścia już w tym życiu oraz dla pogodnego przejścia do przygotowanego mieszkania w  Niebiańskim Królestwie, w którym panuje jedynie atmosfera miłości i stan różnorakiej świętości. 

   

    Dlatego "Bóg pragnie od każdego z nas najmniejszego choćby stopnia czystości duszy, niż największych dzieł, jakie moglibyśmy  dokonać".  Do tej czystości prowadzi życie duchowe, życie wewnętrzne w bliskiej, świadomej  łączności ze swoim   niewysłowienie wspaniałym Bogiem. 

 

<>< 

 

 

 

Dla uświadomienia sobie, że wartość świata duchowego jest nieskończenie większa, 
od wartości świata materialnego. Rozpoznanie korzeni zła dla odkrycia potrzeby  wejścia na drogę prawdziwego życia duchowego, życia wewnętrznego, 
w którym przestają mieć znaczenie bodźce zmysłowe. 
   

2019/10/21
Orędzie Królowej Pokoju z Medziugorje

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję ten portal z własnych środków, nie czerpię stąd żadnych korzyści, a służyć mają powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.

Strona może zawierać pliki cookies.                                                                                                                                               br.stanislaw@gmail.com

 

 

DEO  OMNIA  GLORIA

  AVE MARIA

Gorliwość i ufność

 Odsłon: 028041