"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                      br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!  

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.   

(1 Tes5,21-22)

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

  
   Nieraz w aptece proponują nam „nieszkodliwe”, na bazie naturalnych komponentów, preparaty homeopatyczne; bywa też, że lekarz pierwszego kontaktu nam je zaleci. W każdej aptece można je kupić.

 

   Na ulotce informacyjnej takiego „leku” możemy pod jego nazwą przeczytać: „Homeopatyczny
produkt leczniczy ze wskazaniami leczniczymi”. A co to takiego jest ten homeopatyczny produkt
leczniczy? Nazwa homeopatia pochodzi z połączenia greckich słów homoion (podobny) i pathos (ból,
choroba). Opiera się ona na czterech zasadach. Pierwszą i podstawową regułą homeopatii jest zasada
podobieństwa
: „Podobne leczy się podobnym”, czyli że choroba może zostać wyleczona dzięki
substancji, z którą zetknięcie wywołuje podobne objawy (tzn. jeśli COŚ powoduje ból gardła, to trzeba
pacjentowi podać to COŚ w dużym rozcieńczeniu).

 

   Drugą zasadą jest właśnie rozcieńczenie (zasada najmniejszej dawki) – według homeopatów im
większe rozcieńczenie, tym silniejsze działanie leku (!). Trzecia zasada, to dynamizacja (potencjalizacja,
energetyzacja), polegająca na wstrząsaniu (wg oryginalnej farmakopei należy uderzać naczyniem z
roztworem w skórzaną poduszkę lub książkę oprawioną w skórę). Kolejną zasadą jest personalizacja;
polega na założeniu, że przebieg choroby zależy od predyspozycji czy cech charakteru chorego (na tę
samą chorobę, różni pacjenci mogą dostawać różne leki, a jest w czym wybierać, w Polsce dopuszczono
do obrotu około 6 tysięcy produktów homeopatycznych).

 

    Weźmy dla przykładu mocno rozreklamowany preparat Oscillococcinum, stosowany w zwalczaniu
stanów grypowych i przeziębień. Na jego opakowaniu czytamy m.in.: „Anas barbariae hepatis et cordis
extractum 200K”. Rozszyfrowując to, dowiadujemy się, że „substancją czynną” jest tutaj serce i wątroba
kaczki (idąc za tokiem myślenia twórców homeopatii – podobne leczyć podobnym – to kacze serce i
wątroba są powodem naszego przeziębienia!). Symbol 200K oznacza stopień rozcieńczenia składnika
„leczącego”. Praktycznie to można przedstawić tak: do 99 ml wody dodajemy 1 ml wyciągu z serca i
wątroby kaczki, wstrząsamy, z tego roztworu bierzemy 1 ml i łączymy z 99 ml wody, dwukrotnie
wstrząsamy, 1 ml z tej substancji dodajemy znowu do 99 ml wody i trzykrotnie wstrząsamy. W ten
sposób uzyskaliśmy roztwór 3K o zawartości „substancji czynnej” w wodzie 1 : 1 000 000, a mamy dojść
do 200K i uzyskać rozcieńczenie 1:10 400 (jedynka i 400 zer!). Jest to rozcieńczenie tak wielkie, że przy nim
trafienie „6” w Lotto jest miliardy razy łatwiejsze niż znalezienie chociaż jednego atomu kaczki w
Oscillococcinum. Naukowcy mówią, że jest to tak absurdalne rozcieńczenie, w którym nie ma żadnej
cząsteczki składnika pierwotnego, natomiast jest niemało zanieczyszczeń. Co zatem leczy w tym
preparacie? Homeopaci twierdzą, że w pierwszej fazie rozpuszczania, kiedy stężenie czynnika leczącego
jest duże, informacja o właściwościach leczniczych zostaje „zapamiętana” przez wodę. Jest to hipoteza
pseudonaukowa zwana „pamięcią wody”
. Na koniec tę wodę miesza się z cukrem, który „przejmuje
zapamiętane informacje”, a woda zostaje odparowana. Tak powstają kuleczki, których składnikiem
praktycznie jest wyłącznie cukier. Z jednej kaczki można zrobić takich „leków” za 20 milionów dolarów.

 

   W Europie homeopatia ma się dobrze, chociaż w USA już w latach pięćdziesiątych upadły wszystkie
szpitale homeopatyczne. Nasze „Prawo farmaceutyczne” nakazuje rygorystyczne przestrzeganie
procedur kontrolnych, chroniąc przed wprowadzeniem na polski rynek niepewnych i niesprawdzonych
medykamentów. Nie dotyczy to jednak preparatów homeopatycznych. We wspomnianej ustawie, w
artykule 21. czytamy: „Produkty lecznicze homeopatyczne (...) podlegają uproszczonej procedurze
dopuszczenia do obrotu” i „nie wymagają dowodów skuteczności terapeutycznej”. Oznacza to, że „leki”
homeopatyczne, jako nieskuteczne terapeutycznie, nie muszą przechodzić zasadniczych procedur
kontrolnych.

 

   Na przebadanie skuteczności preparatów homeopatycznych wydano spore sumy pieniędzy i nie
stwierdzono, by miały one większą skuteczność niż placebo (efekt sugestii)
. Inne wyniki badań
(wskazujące na większą skuteczność) uzyskują jedynie firmy produkujące „leki” homeopatyczne. Od
dwóch wieków nie ma ani jednego badania naukowego, które wykazywałoby, że homeopatia jest
skuteczniejsza od placebo! W 2008 roku Naczelna Rada Lekarska w Polsce ogłosiła tezy o nienaukowości
homeopatii i wynikających stąd zagrożeń. Znaczącą rolę odegrały tu badania prowadzone przez prof. dr.
hab. med. Andrzeja Gregosiewicza z Lublina (eksperta w dziedzinie oszustw medycznych).

 

   Historia homeopatii liczy sobie już ponad 200 lat. Jej twórcą jest niemiecki lekarz Samuel
Hahnemann. Gdy go pytano, skąd pomysł na homeopatię, odpowiadał: Powstała dzięki informacjom
przekazanym mi podczas seansów spirytystycznych.
Jego najważniejszym dziełem był „Organon”, który

jest tym dla homeopaty, czym Biblia dla chrześcijanina. Ks. Posacki pisze, że „twórca homeopatii
uwikłany był w tradycję ezoteryczną i inicjacyjną masonerii, mając także do samego Chrystusa stosunek
niejasny czy nawet lekceważący”.

 

   Stosowanie preparatów homeopatycznych może prowadzić do zaniechania lub opóźnienia
właściwego leczenia.
Jest to niebezpieczne dla życia człowieka, zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z
poważnymi chorobami (np. nowotwory). Istotną rzeczą jest również to, że homeopata nie musi być wcale
lekarzem.

   

   Homeopatia odwołuje się do pojęcia energii. Homeopaci mówią o potencjalizowaniu czy
energetyzowaniu. Ale o jaką energię (moc) tu chodzi? Część homeopatów mówi tu o jakiejś energii
kosmicznej, witalnej (życiowej). Dr med. H.J. Bopp ze Szwajcarii daje za przykład świadectwo kobiety,
która pracowała w laboratorium homeopatycznym we Francji. Mówiła ona, że nowe leki poszukiwane
były w trakcie seansów spirytystycznych za pośrednictwem osób obdarzonych siłami okultystycznymi
(mediów), zdolnych wypytywać duchy.
Homeopatia jest więc uwikłana w magię, spirytyzm, czyli
ezoteryzm i okultyzm od samego początku. Jeżeli następuje poprawa zdrowia, nie musi to być w każdej
sytuacji efekt placebo, lecz skutek działania sił demonicznych, które mogą oddziaływać na człowieka.
Według ks. Klemensa Pilara (który obronił doktorat na temat homeopatii na uniwersytecie w Wiedniu)
80-90 proc. homeopatów to ezoterycy. Wielu homeopatów posługuje się też w swojej pracy
wahadełkiem. Homeopatia wciąż należy do bardzo popularnych alternatywnych metod uzdrawiania,
propagowanych przez ruch New Age. Egzorcyści dziś zauważają występowanie problemów duchowych
po używaniu środków homeopatycznych.
Jest udokumentowanych w Polsce kilkaset przypadków, gdzie
stosowanie homeopatii miało negatywne konsekwencje duchowe.

 

   Czy można zatem korzystać z homeopatii? Św. Paweł pisze: Wszystko mi wolno, ale nie wszystko
przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.
(1 Kor 6, 12)

 

Oprac. Iwona Skorupska
Miesięcznik Kościelny 02/2013

DUCHOWE ZAGROŻENIA - HOMEOPATIA

2021/05/28
Dowody na istnienie Boga - Wszechświat i życie - dzieło przypadku czy niepojętej Inteligencji?  Część 4. Czy matematyka rządzi Wszechświatem i życiem? Kto wymyślił matematykę? Niezwykłość i tajemniczość królowej nauk.   Zgłębienie prawdy.