"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                      br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!  

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.   

(1 Tes5,21-22)

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

 

  Astrologia zajmuje się badaniem wpływu ciał niebieskich na poszczególne osoby, czy nawet całe społeczeństwa. Zakłada ona, jakoby planety miały wysyłać jakieś „fluidy”, które wpływałyby na charakter człowieka i miałyby decydować o jego losach. Próbuje ona zachować pozory naukowości, nie należy jej jednak mylić z astronomią, chociaż w starożytności stanowiły one jedną naukę. 

 

  Pozycja gwiazd ustalana przez astrologów nie pokrywa się z ich rzeczywistym położeniem obserwowanym przez astronomów za pomocą najnowocześniejszych teleskopów. Oczywistą rzeczą jest, że planety i gwiazdy wywierają naturalny wpływ na człowieka (np. pory roku, pełnia księżyca), jednak w żaden sposób nie determinują wolności człowieka, nie decydują o jego życiu i śmierci.

 

  Ludziom (na skutek złudzenia optycznego) wydawało się, że planety i gwiazdy znajdują się blisko siebie, tworząc skupiska. Wyobraźnia podpowiadała im, jak je nazwać. Nazwy skojarzono z cechami np. byka, lwa itd. i tak powstały znaki zodiaku, które są wyłącznie wymysłem astrologów. Astronomowie – naukowcy – uważają, że wiedza astrologów zatrzymała się na średniowieczu, m.in. dlatego, że w swoich obliczeniach uwzględniają jedynie pięć planet (tyle, ile znano w średniowieczu). Współcześni astronomowie ustalili, że pozycja znaków zodiaku, którą posługują się dzisiaj astrologowie, została ustalona w starożytności i uległa przesunięciu o jeden znak zodiaku na skutek ruchu obrotowego ziemi dookoła własnej osi (dzisiejsze znaki zodiaku nie mają nic wspólnego z gwiazdozbiorami znanymi w starożytności).

 

  Z logicznego punktu widzenia nasuwają się pytania: – dlaczego horoskop układa się z datą urodzenia, a nie np. z datą poczęcia, skoro współczesna genetyka mówi nam, że w chwili poczęcia określony jest już przyszły temperament człowieka? – dlaczego bliźnięta urodzone w tym samym czasie i w tym samym miejscu mają różne charaktery i odmienne losy? – dlaczego gwiazdy oddalone tak, że statek kosmiczny potrzebowałby milionów lat na dotarcie do nich, miałyby wywierać większy wpływ na noworodka niż np. lekarz odbierający poród? – dlaczego dwaj różni astrologowie sporządzają tej samej osobie dwa zupełnie różne horoskopy?

 

  Często słyszymy: ale one się sprawdzają, jest w nich wiele prawdy! Tak, zgadza się, bo zawierają one ogólnikowe sformułowania, by stworzyć iluzję skuteczności (tzw. efekt Forera), zawsze coś się komuś spełni na zasadzie prawdopodobieństwa. Horoskop nie precyzuje konkretnych wydarzeń, jego niejednoznaczność uzupełniana jest naszą własną inwencją.

 

  Biblia wypowiada się stanowczo przeciwko uprawianiu astrologii. Prorok Izajasz podaje: Niech się stawią, by cię ocalić owi opisywacze nieba, którzy badają gwiazdy, przepowiadają na każdy miesiąc, co ma się tobie przydarzyć. Oto będą jak źdźbła słomiane, ogień ich spali. Nie uratują własnego życia z mocy płomieni. (Iz 47, 13-14) W Księdze Powtórzonego Prawa czytamy: Gdy podniesiesz oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, i wszystkie zastępy niebios, obyś nie pozwolił się zwieść, nie oddawał im pokłonu i nie służył, bo Pan, Bóg twój, przydzielił je wszystkim narodom pod niebem. (Pwt 4, 19)

 

  Św. Augustyn (354-430) zwracał uwagę, że zaakceptowanie zasad astrologii nie pozostawia miejsca na działanie Bożej Łaski. O astrologach pisał: „Siedzą i liczą gwiazdy, przestrzenie, bieg, obroty, badają ruchy, opisują, wyciągają wnioski. Wydają się wielkimi uczonymi. Ta cała wielkość i uczoność, to obrona grzechu. Będziesz cudzołożnikiem, bo taka jest twoja Wenus; będziesz zabójcą, bo taki jest twój Mars. Zatem zabójcą jest twój Mars, a nie ty. Wenus jest cudzołożna, a nie ty. Bacz, żebyś ty nie został potępiony zamiast Marsa czy Wenus”. (Św. Augustyn, Enarrationes in Psalmos, 140, 9)

 

  Ludzie na różne sposoby próbują diagnozować przyszłość, torować sobie ścieżki, wyznaczać cele. Astrologowie na podstawie obrazu nieba żmudnie dokonują obliczeń, sporządzając kosmogramy, w podobnym celu układa się również enneagramy i biorytmy. W tymże duchu numerologia przypisuje liczbom boską moc. Wszystkie te dyscypliny nie mają nic wspólnego z nauką, chociaż próbują stwarzać pozory naukowości, mają one głęboki związek z okultyzmem. Przedstawiane są jednak w sposób na tyle atrakcyjny, że potrafią zafrapować nawet sceptyków, którzy tracą zmysł krytyczny i się im poddają.

 

  Pan Bóg obdarzył człowieka wolną wolą i sami musimy zdecydować – czy wierzymy w Bożą Opatrzność czy może Bóg nie ma tu nic do powiedzenia, bo mój horoskop mówi..., z biorytmu wynika..., a liczby wskazują... Nie da się tego absolutnie pogodzić! Jest to grzech przeciw pierwszemu przykazaniu.

 

  Dr Andrzej Wronka – teolog, apologeta, redaktor, publicysta – mówi, że gdy ktoś go pyta, spod jakiego jest znaku, odpowiada, że – jako chrześcijanin – jest spod znaku KRZYŻA. Tu przypominają mi się słowa poety: 

 

Tylko pod tym Krzyżem, 

tylko pod tym znakiem 

Polska jest Polską, 

a Polak Polakiem. 

Oprac. Iwona Skorupska

Miesięcznik Kościelny 12/2013

DUCHOWE ZAGROŻENIA - ASTROLOGIA, BIORYTMY, NUMEROLOGIA

05 czerwca 2021
Matka Boża w Medziugorju  dla ratowania świata daje nam swoje orędzie ukazujące drogę ratunku.

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)