Zgłębianie   Prawdy   o   Eucharystii

  Kościół Pana Jezusa żyje dzięki Eucharystii. Eucharystia jest bijącym sercem Kościoła.

Za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie. (J17,19)


 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

  StroN w  BUDoWie

Jeżeli wkradły się jakieś błędy,

będę wdzięczny za  wskazanie. 

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

ŚWIAT DUCHA

 

E c c l e s i a

 

 Podjęcie wysiłku zrozumienia czym w Oczach Bożych jest Kościół, co z niego uczynili  ludzie uznający się za Chrześcijan oraz  wysiłek zmiany jego postrzegania (kościół jako instytucja). 

 Odbudowanie w sobie  dobrego obrazu Kościoła pomimo niszczenia go od środka pogłębiającym się zjawiskiem szerzenia się martwoty duchowej, wiary pozbawionej jakiejkolwiek duchowości,  świętości,   

sprowadzenie go do wymiaru  społecznego, ideologicznego,  do  instytucji,  pięknej tradycji,   obowiązku, do posługiwania się Bogiem dla własnych ludzkich  przyziemnych celów.

08 sierpnia 2020
  Wartość dogmatów Prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. J Ratzinger, a później jako Papież Benedykt XVI w wielu artykułach,  książkach i dokumentach przypominał podstawowe prawdy wiary. Szczególnie o konieczności zachowywania w
28 czerwca 2020
  Najmilsi (...), chcę wam dziś powiedzieć o Mojej radości i pociesze, jakiej doznaje Moje Niepokalane Serce. (...) Gromadzicie się na modlitwie ze Mną, na odmawianiu całego Różańca, na słuchaniu Mojego
15 maja 2020
Fragmenty Orędzia z 15.04.96  (Prawdziwe Życie w Bogu) – Ja, Jahwe, daję ci Mój Pokój. Patrzę z Nieba i widzę rabowanie Mego Domu. Jednak rozproszę odstępców, niech więc nie opuszcza

Kościół Niebiański objawia się w  zachowanych ciałach świętych

11 listopada 2019
   Przede wszystkim zacząć trzeba od tego, że nie jest to absolutnie wieszczenie końca świata lecz wypełnienia się wspaniałego proroctwa Apokalipsy św. Jana: "I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo
11 listopada 2019
Korzeniem kryzysu Liturgii, a co za tym idzie kryzysu Kościoła (gdyż Msza Święta jest bijącym sercem Kościoła) jest niewątpliwie ludzka pycha i egoizm rodzące się pod wpływem szatana - głównego
23 stycznia 2020
DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ BOŻYCH  -Panie? - Jestem. Wesprzyj się na Mnie, myśl o Mojej Miłości. Sam szed­łem Drogą Krzyżową. Nie było ze Mną żadnego człowieka należą­cego do Mojego narodu. Znienawidzili Mnie
01 lipca 2020
    Trzy kilometry na północ od Hebronu znajduje się znane z Biblii starożytne drzewo liczące ok. 5000 lat, zwane Dębem Mamre lub też Dębem Abrahama. W tym miejscu Abraham zbudował ołtarz

Słysząc Głos Pana, serc nie zatwardzajcie.

               (Psalm resporsoryjny)

11 stycznia 2020
(...)     Wzywam was do coraz większego szerzenia Wieczerników, o które tak wiele razy was prosiłam. Różaniec, który odmawiacie, posiada wielką moc wobec zła i licznych pokus Mego przeciwnika.  Odpowiadajcie modlitwą
01 grudnia 2019
Szczególny to wzór na te nasze obecne czasy powszechnego hedonizmu, pogoni za zaistnieniem, za dobrobytem... - które wszak nie dają zaspokojenia ludzkiemu sercu, nie przysparzają ludziom szczęścia. Karol urodził się

 Aby każdemu było dane dostrzec,  jak ten ziemski  kościół, który miał ewangelizować  świat, a sam uległ  światu, 

jak Bóg ratuje Swoimi Orędziami,  nadzwyczajnymi  znakami i łaskami  -   i  godnie na nie odpowiedzieć.

W przygotowaniu:
GŁÓWNE PRZYCZYNY OBECNEGO KRYZYSU W KOŚCIELE, AGONII KOŚCIOŁA
 
1. Duch Boży w Kościele zostaje wyparty przez ducha tego świata, z którym Kościół miał nie mieć nic wspólnego:
    - mieszanie tego, co światowe z tym, co Boskie, dobra rozumianego po ludzku, a nie na sposób duchowy
    - zniszczenie w duszach poczucia sacrum, które uzdalniało do przyjęcia darów stałego życia w 
      Bojaźni Bożej i  Pobożności - dzięki którym z kolei Bóg objawia duszy Swoje Tajemnice (inaczej 
      człowiek wykorzystałby je przeciwko sobie i drugiemu człowiekowi).
       Kościół nie może się dostosowywać do ducha tego świata, lecz musi zmieniać świat z   
      duchem Chrystusa. 
     Celibat jest wielką łaską Bożą i nie stanowi problemu dla Kapłanów, którzy karmią się  
     nadprzyrodzonością i którzy nie brzydzą się ofiarą...  
     Zmysłowość wciąga tych, którzy sprzymierzają  się ze światem, którzy zabiegają o wyższe pozycje
     szukają wygodnego życia,  dbają o ludzkie względy,  nie  służą, a pracują.
 
2. Uleganie kultowi ludzkiego rozumu, który zawładnął światem. Przez to do umysłów chrześcijan wdziera się duch racjonalizmu, naturalizmu i szatańskiego modernizmu. Powoduje to zanik wiary w nadprzyrodzoność, w nieustanne zbawcze działanie Jezusa Chrystusa - Emmanuela - Boga nieustannie  Obecnego z nami w Sakramencie Eucharystii. 
 
3. Zanik wiary w nadprzyrodzoność powoduje kierowanie się w wyborach własnym rozumem bez rozeznawania Woli Bożej. Nieumiejętność wynika z braku autentycznej pokornej modlitwy sercem, tego rozmodlenia, dzięki któremu otrzymujemy poznanie duchowe (inne niż poznanie intelektualne). To duchowe poznanie dokonuje się dzięki oczyszczonej, uzdrowionej, ożywionej (uaktywnionej) duszy, która wówczas otwiera się na nadprzyrodzone światło Ducha Świętego. Doprowadza ono do autentycznych relacji z Panem Jezusem, człowiek pragnie, uczy się rozeznawać, by jak najdoskonalej żyć Wolą Ojca Przedwiecznego.                                                                                   
Nie dość wrażliwa dusza zastępuje rozeznawanie działaniem według własnych pomysłów i środków, myśląc po ludzku nie po Bożemu, nie rozróżniając Bożej P rawdy od błędu, fałszu  i kłamstwa, dobra od zła. Światło Boże dociera do duszy, by oświetlić jej pragnienie i dążenie przylgnięcia do Boga. Gdy nie ma nawet tego pragnienia ogarniają nas intelektualne duchowe ciemności.  W działaniu wówczas dążymy do samozadowolenia, a tymczasem ono powoduje oschłość i oziębłość na modlitwie. Stąd łatwo z niej rezygnujemy. I koło się zamyka. 
 
4. Odarcie Boga Obecnego w Eucharystii z Boskości. Brak szacunku, lekceważenie, obojętność, świętokradztwa, za które się nie wynagradza. Niweczenie Ofiarniczego charakteru Eucharystii - wypełnianie się zapowiedzi "ohydy spustoszenia".  
 
Potrzeba powrotu do najwyższego szacunku dla Boga Obecnego w Eucharystii, do Imion i wizerunków. 
Bez szacunku nie może być mowy o miłości. Potrzeba powrotu do  bezgranicznej czci, "być czcią przejęty",  potrzeba pragnienia życia w prawdzie i miłości. Potrzeba nieustającej Adoracji Przenajświętszego Sakramentu w każdej parafii, otaczanie Tabernakulum kwiatami i światłami. 
 
5. Brak autentycznej skruchy (uświęcający Święty Sakrament Pokuty spłycony do "pójścia do spowiedzi"),  życie w samozakłamaniu.
Nie ma skruchy tak długo, jak długo trwa pragnienie tego, co prowadzi do grzechu.
Potrzeba prosić o łaskę skruchy, która jest środkiem zbawczym.
 

Nad światem zapadła noc 

Matka Boża:

Mój synu, nad światem właśnie zapadła noc. Jest to godzina ciemności, godzina szatana, chwila jego największego tryumfu.  Bardzo Mi się podobała twoja modlitwa i cierpienie dla wynagrodzenia wielkiej zniewagi, okropnego bluźnierstwa, którym znieważono Mojego Syna! (...)  Ani w czasie Swego życia publicznego, ani w czasie procesu i straszliwego skazania Mój Syn Jezus nie był tak oczerniany. Całe Jego życie było tak jasne i czyste, że nawet przed Sanhedrynem nie znaleziono oskarżycieli.  A teraz nastają na Jego czystość, rozpowszechniają bluźnierstwa tak straszne i szatańskie, że całe Niebo jest nimi wstrząśnięte i zaskoczone! Jak mogło do tego dojść? Przerażająca i nieuchronna nawałnica spadnie wkrótce na biedną ludzkość! Papież cierpi i modli się. Jest na krzyżu, który zdaje mu ból i zabija go. Znowu przemówił, ale jego głos pada na pustynię. Mój Kościół stał się czymś gorszym niż pustynia. Wy, Kapłani - których gromadzę w Moim Ruchu dla powstrzymania natarcia szatana - powinniście razem z Papieżem utworzyć potężną zaporę. Macie szerzyć jego słowa, bronić go. On bowiem będzie musiał nieść ciężki Krzyż w czasie największej w historii zawieruchy. Wy powinniście bronić zdeptanej czci Mojego Syna - waszym życiem, słowem i krwią.  Na was spoczywa zadanie osądzenia i potępienia świata, bo bardziej niż kiedykolwiek znajduje się on w mocy Złego. (...)

Do Kapłanów... ks. Gobbi 28.08.1973

 
 

Bądźcie niewinni,

miejcie dziecięcą wiarę,

a wtedy ogarnie was

Moje boskie Światło. (...)

Moje umiłowane dzieci,

ja jestem zawsze z wami.

Moja miłość do was jest niestrudzona.

 

*

Powiedzcie Mi, czy ciało może żyć bez serca? Dowiedzcie się, że Mój Święty Duch jest Sercem Ciała, którym jest Kościół. Nauczcie się, że Mój Święty Duch jest Oddechem Kościoła, Istotą gorliwości dla Mnie, waszego Boga. Mój Duch Święty jest słodką Manną z Nieba karmiącą ubogich. Błogosławiony człowiek, który otwiera serce na Mojego Ducha Świętego.

PŻwB 5.10.92

 

Szatan w swej wściekłości skieruje was, każdego z was, wzajemnie przeciw sobie, jeśli zastanie was śpiących. Nasz Plan polega na zakorzenieniu was wszystkich razem w miłości i na odbudowaniu Kościoła na Miłości.

PŻwB 8.10.92

 

*

 

Dziś podczas godziny świętej

Jezus skarżył się do mnie

na niewdzięczność dusz.

Za dobrodziejstwa otrzymuję niewdzięczność; za miłość otrzymuję zapomnienie i obojętność. Serce Moje tego znieść nie może.

(Dzienniczek 1537)

 

 

 

Kościół jest wspaniały w Jezusie, ale cierpiący przez nieprawość swoich członków.

Kościół, w którym piękno pomieszało się z najgorszymi grzechami ludzkimi.
Do Kościoła wtargnął błąd
i kłamstwo, hipokryzja i zwątpienie w podstawowe
prawdy wiary.
Jak daleko zajdzie zuchwałość ludzi? (...)  
Bądź apostołem miłości.
Mój Dzień nadejdzie.
Jezus 
 
  Orędzie Miłosiernej Miłości 60378
 
 
 

Kto nie ma miłości, ten kłamie wyznając, że jest chrześcijaninem.

Daremne jest przyjmowanie sakramentów i udział w obrzędach, bezużyteczna modlitwa, jeśli brak miłości. 

Stają się formułkami, a nawet – świętokradztwami. (…)    Jezus

 

*

Zbawienie jest tylko w Kościele Chrystusowym, bo  Raj Niebiański to Kościół Uwielbiony.

Każdy człowiek otrzymuje poznanie tej propozycji Boga, choćby w ostatniej chwili swojego życia. Przyjęcie Prawdy o sobie, skrucha, uniżenie i pragnienie  życia z Bogiem-Miłością  - otwiera  na Łaskę zbawienia.

Większość zbawionych musi przejść przez Kościół Oczyszczający się.

Każdy przed wejściem do Królestwa Bożego musi stać się duszą miłującą i pokorną, prostą, czystą, przejrzystą  (bez  obłudy, rywalizacji, wyrachowania, podstępu...).

Chyba, że do życia w Niebie, gdzie panuje atmosfera czystej Miłości,  zdołamy przygotować się w Kościele Chrystusowym na ziemi - w  Kościele Walczącym.

W nim  trwa głównie walka z sobą, wpływami świata i szatana

(a nie z ludźmi o innych poglądach, których mamy miłować jak Jezus)

oraz realizowanie pragnienia podobania się Bogu, służenia Mu,

by był znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi.

 

To jedyny chciany dla nas podział! Dla nas, bo w oczach Boga

żyjącego poza czasem i przestrzenią nie ma nawet tego podziału.

I tak my mamy na siebie patrzeć w naszym myśleniu, naszych sercach jako

apostołowie Miłości.

Znalezione gdzieś w sieci: 

 

Ciekawym przypadkiem użycia słowa „Εκκλησια [ekklesia]” jest Psalm 26. Jest to przykład bardzo proroczy, w kontekście współczesnego Kościoła:

 

 

(1) Dawidowy. Bądź mi sędzią, Panie, bo chodziłem w niewinności I zaufałem Panu. Nie zachwieję się!

(2) Zbadaj mnie, Panie, i doświadcz, Poddaj próbie nerki i serce moje!

(3) Bo mam przed oczyma łaskę twoją I postępuję w prawdzie twojej.

(4) Nie zasiadałem z ludźmi fałszywymi, I nie chodzę z podstępnymi.

(5) Nienawidzę zgromadzenia [εκκλησιαν [ekklesian], קְהַ֣ל [kehal]] złoczyńców I nie zasiadam z bezbożnymi.

(6) Umywam w niewinności ręce swoje I chodzę wokoło ołtarza twojego, Panie,

(7) Aby głośno śpiewać dziękczynienie I opowiedzieć wszystkie cuda twoje.

(8) Panie! Umiłowałem mieszkanie domu twego I miejsce przebywania chwały twojej.

(9) Nie zabieraj duszy mojej z grzesznikami, A życia mego ze zbrodniarzami!

(10) Ręce ich splamione są zbrodnią, A prawica ich pełna jest przekupstwa.

(11) Ale ja postępuję w niewinności, Wybaw mnie i bądź mi miłościw!

(12) Noga moja stoi na prostej drodze, Błogosławić będę Pana w zgromadzeniach [εκκλησιαις [ekklesias] בְּ֝מַקְהֵלִ֗ים [makehal]]."

 

 

Pokrótce omówmy ten Psalm.

 

Dawid wydaje świadectwo o swoim życiu (wersety 1-2), a następnie prosi Boga, aby zbadał go i doświadczył, poddał próbie jego serce i nerki (myśli) (werset 3). Właściwa postawa serca Dawida chroni go przed bezbożnym i zwiedzionym zgromadzeniem („Εκκλησια [ekklesia]”) (werset 4). W takim zgromadzeniu szybko się zakwasi, dlatego nie „uprawia kurtuazji” (czy ekumenii) i mówi: „nienawidzę zgromadzenia złoczyńców i nie zasiadam z bezbożnymi.”. Dawid wyraża to, co sam Bóg myśli na temat takich zgromadzeń. Mąż Boży nie zasiada w wygodnej ławce bezbożników, ucieka od takich ludzi. (werset 5) Czego więc szuka? Miejsca, gdzie będzie oczyszczony z grzechu przed Bożym ołtarzem (werset 6) i gdzie będzie w szczerości mógł wychwalać Boga i głosić świadectwo (werset 7). Dawid wyznaje, że nie potrzebuje tłumów, wystarczy mu intymna społeczność z Bogiem (werset 8). Nie chce podzielić losu bezbożnych, zdaje się na łaskę Bożą (wersety 9-11). Jego noga stoi na prostej (בְמִישׁ֑וֹר [bemisowr] – „równej”, „prawej”, „uczciwej”) drodze („I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą, Nie będzie nią chodził nieczysty; będzie ona tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi na niej nie zbłądzi. ” Izajasza 38:8 ). W ostateczności jednak Dawid nie jest sam, jest wiele zgromadzeń („Εκκλησια [ekklesia]”), w których szczerze może błogosławić Boga (werset 12).

 

Jakiego typu zgromadzenie tworzymy, czy to, opisane w wersecie 12, gdzie Dawid błogosławi Boga, w którym panuje radość Ducha Świętego, pokój, zachęta do świętego życia, badania siebie i walki z własnym "ja"? Czy może wersecie 5, gdzie pełno jest bezbożności, odstępstwa, złości, obłudy i nieczystości? Czy mamy podobną postawę, jak Dawid – sami badamy siebie i gotowi jesteśmy „stracić” w oczach wielu ludzi (mogą wykluczyć nas ze zgromadzenia, obmawiać, unikać), którzy uznają siebie za "wierzących" (a trwają w grzechu lub nauczają niezgodnie ze Słowem), aby pozyskać przychylność Pana, podobać się Panu - nie ludziom? Czy nienawidzimy odstępczych dróg (dróg, na których głoszona jest "tania łaska", akceptacja zmysłowości, rozwoju osobistego, sukcesu, samozadowolenia) zwiedzionego i pogrążonego w grzechu kościoła („Εκκλησια [ekklesia]”), czy może od czasu, do czasu zasiadamy w jego ławkach, wypełniamy ozięble swój obowiązek,  "odprawiamy"  nakazane  modlitwy?  

Badajmy swoje serce i niech proroczy przykład Dawida będzie dla nas wzorem.

 

Niech Pan was błogosławi.

                       

                   

 

 

 

 

 

 

 

             

           LITURGIA GODZIN

   Pod pojęciem  Ecclesia (łac.; gr. Εκκλησια)  - Kościół  - nie rozumiem  budynku, jakiegoś miejsca czy instytucji nazywanej kościołem lecz  Zgromadzenie Pana -  wspólnotę  ludzi  gromadzonych  przez Boga, stanowiących Mistyczne Ciało  Pana Jezusa.  Utworzyli je trwale najpierw wszyscy  ludzie - począwszy od pierwszych Rodziców, którzy  w  Otchłani oczekiwali  na  otwarcie bram Nieba,  co dokonało się dzięki odkupieńczej męce  i śmierci Jezusa Chrystusa. 

   Zmartwychwstanie Chrystusa  zatwierdziło  Nowe Przymierze Boga z ludźmi  gromadzonymi odtąd w Jego Kościele na ziemi.  Włączanie  do Kościoła -  Mistycznego Ciała Chrystusa dokonuje się  wskutek narodzenia się z wody i  Ducha. Tą wodą mogą być również łzy skruchy tych ludzi, którzy za swojego ziemskiego życia nie poznali czy też nie rozpoznali Kościoła Chrystusa, a którym w momencie śmierci ciała Duch Święty objawia Prawdę. 

   Czy zatem  ECCLESIA  (łac.) -  owe "Zgromadzenie Pana" nie miało miejsca jeszcze przed Chrystusem?  Słowo  „Εκκλησια [ecclesia]" jest aż 77 razy użyte w  Septuagincie - pierwszym tłumaczeniu Starego Testamentu z języka hebrajskiego i aramejskiego na grekę  (250-150 r.p.n.e.).  Z tego tłumaczenia wynika, że  już wówczas "Zgromadzenie Pana" było powoływane, a składało się z Izrealitów i prozelitów.  Czy tylko? Słowo to użyte w księdze Hioba (który żył jeszcze  przed powstaniem Izraela) świadczy o tym, że  istniało również wcześniej.  A zatem słusznie jest uznać, że Pan od zawsze usiłował gromadzić na ziemi lud wierny Sobie, który jednak  przez postępującą nieprawość swoich członków  wciąż niweczył Boże plany i działania. Nie inaczej jest dzisiaj.   Budujmy więc prawdziwie to duchowe Boże Królestwo w sobie i pomiędzy nami.

Ono jest miłością i pojawia się wraz z miłością.

Miłość Boga Ojca, łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa

i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z nami wszystkimi.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

«Wchodźcie przez ciasną bramę.  Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy

przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do Życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!»    Mt 7,14 

... Wymagam natomiast wiernego przestrzegania przykazań, które dałem

Mojemu Kościołowi, byście byli stworzeniami rozumnymi

i nie przypominali zwierząt

przez nieposłuszeństwo

i złe skłonności;

byście mogli zachować ten SKARB, KTÓRYM JEST WASZA DUSZA, OFIAROWANA WAM PRZEZE MNIE W PEŁNI BOSKIEJ PIĘKNOŚCI, W JAKĄ JĄ PRZYOBLEKŁEM.

 

(Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci -

s. E.Ravasio)

Kiedy byłam w pewnej świątyni z jedną Siostrą na Mszy św. odczuwałam wielkość i majestat Boży, czułam, że świątynia ta jest przesiąknięta Bogiem. Majestat Pana ogarniał mnie, chociaż przerażał, to jednak napełniał mnie spokojem i radością; poznałam, że Jego woli nic się sprzeciwić nie może. O, gdyby dusze wszystkie [wiedziały], kto mieszka w świątyniach naszych, to nie byłoby tyle zniewag i nieuszanowania w tych miejscach świętych.

(Dzienniczek 409)

 

 

 

  św. s. Faustyna; Dzienniczek 1702

 

Pod koniec drogi krzyżowej, którą odprawiałam, zaczął się skarżyć Pan Jezus na dusze zakonne i kapłańskie, na brak miłości u dusz wybranych -Dopuszczę, aby były zniszczone klasztory i kościoły.

- Odpowiedziałam: Jezu, przecież tyle dusz Cię wychwala w klasztorach. - Odpowiedział Pan:

Ta chwała rani serce Moje, bo miłość jest wygnana z klasztorów. Dusze bez miłości i poświęcenia, dusze pełne egoizmu i samolubstwa, dusze pyszne i zarozumiałe, dusze pełne przewrotności i obłudy, dusze letnie, które mają zaledwie tyle ciepła, aby się same przy życiu utrzymać. Serce Moje znieść tego nie może.Wszystkie łaski Moje, które codziennie na nich zlewam, spływają jak po skale. Znieść ich nie mogę, bo są ani dobrzy, ani źli. Na to powołałem klasztory, aby przez nie uświęcać świat; z nich ma wybuchać silny płomień miłości i ofiary. A jeżeli się nie nawrócą i nie zapalą pierwotną miłością, podam ich w zagładę świata tego... Jakżeż zasiędą na przyobiecanej stolicy sądzenia świata, gdy winy ich cięższe są niżeli świata - ani pokuty, ani zadośćuczynienia... Ach, serce, któreś Mnie przyjęło rankiem, w południe pałasz nienawiścią przeciw Mnie pod najrozmaitszymi postaciami. Ach, serce przeze Mnie szczególnie wybrane, czy na to, abyś Mi więcej zadawało cierpień? Wielkie grzechy świata są zranieniem serca Mego jakby z wierzchu, ale grzechy duszy wybranej przeszywają serce Moje na wskroś...


Odnowię świętość kapłaństwa w Moim Kościele. Wyleję Ducha Świętego w postaci oczyszczającego ognia na wszystkich kapłanów. Ci, którzy przyjmą ten ogień, wyłonią się z niego jak złoto z pieca, emanując świętością i cudowną czystością, którą wszyscy będą mogli zobaczyć. 
Ci, którzy nie przyjmą Mojego ognia, zostaną przez niego pochłonięci. Będą bez życia jak gałęzie, które zostały odcięte, a następnie wyrzucone do spalenia.


Ogień Mojego Serca jest Żywym Płomieniem Miłości, Duchem Świętym. Poddajcie się temu ogniowi, proście Mnie, abym go rozpalił w was i w duszach wszystkich Moich kapłanów. Płomień oczyszczającej i uświęcającej miłości wychodzi z Mojego Ciała w Najświętszej Eucharystii. Ci, którzy adorują Mnie w Sakramencie Mojej Miłości, będą pierwszymi, którzy doświadczą kapłańskiej Pięćdziesiątnicy, przez którą zamierzam odnowić kapłaństwo w Moim Kościele. Synowie Niepokalanego Serca Mojej Matki zostaną przez Nią przygotowani do tego Mojego Dzieła.

 

Jeśli pragniesz otrzymać ogień Mojej oczyszczającej i uświęcającej miłości, żyj w obecności Mojej Niepokalanej Matki jak Mój umiłowany uczeń i przyjaciel, św. Jan. Ta, która była obecna w Wieczerniku w dniu Pięćdziesiątnicy, podczas której posłałem Mój Kościół na świat, jest także sercem tej Pięćdziesiątnicy świętości, dzięki której odnowię Moich kapłanów i dzięki której sprawię, że kapłaństwo znów rozbłyśnie w Moim Kościele.
Błogosławię tym, których mi polecasz, zanurzając ich w blasku Mojego Oblicza. Dam każdemu według jego potrzeb, ale także według jego gotowości przyjęcia Moich darów. Tylko ubodzy w duchu są gotowi przyjąć to, co pragnę im dać.


Ci, którzy żyją blisko Mojej Najczystszej Matki i wzywają Ją jako Pośredniczkę Wszelkich Łask, nie zawiodą swojej nadziei. Jakże podoba Mi się obdarzać łaskami i obfitym błogosławieństwem przez Jej przeczyste ręce! Ona jest skarbniczką i rozdawczynią wszystkich bogactw, które są przygotowane dla dusz w Moim Najświętszym Sercu. Dusze, które  Ją przyzywają, nie odejdą z pustymi rękoma. Te natomiast, które nie uznają Jej wyjątkowego miejsca, danego Jej przez Mojego Ojca w Jego wielkim planie miłosierdzia dla świata, nie otrzymają go w takiej samej mierze jak te dusze, które patrzą na Moją Matkę i wzywają Jej imienia z ufnością. Podkreślaj to, kiedy głosisz i nauczasz.


Bogactwo Mojego Królestwa przeznaczone jest dla wszystkich, których odkupiłem Moją własną Krwią, ale podoba Mi się rozdzielać je przez Moja Matkę, Królowę i Pośredniczkę, która stała u stóp Mojego krzyża, ofiarując Mnie i ofiarując się ze Mną. Dziś króluje ze Mną w raju. Wszystko to, co uzyskałem od Mojego Ojca dla dusz na ołtarzu krzyża, z Moją Matką u boku, wyleję na dusze przez Jej Serce i przez Jej dłonie. Oto sekret owocnego kapłaństwa. W każdym akcie kapłańskim i w całym twoim życiu, składaj twoje ręce w dłoniach Mojej Matki i twoje serce w Jej Sercu.
Teraz błogosławię ci i żegnam cię pocałunkiem Mojego pokoju.

 

8.01.2008; In Sinu Iesu

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję ten portal z własnych środków, nie czerpię stąd żadnych korzyści, a służyć mają powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o uświęcenie i oświecenie światłem Bożej Prawdy.

Strona może zawierać pliki cookies.                                                                                                                                                                              br.stanislaw@gmail.com

 

 

DEO  OMNIA  GLORIA

                            AVE MARIA

Gorliwość i ufność