"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję tę witrynę z własnych środków, a służyć ma ona powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie. 

Strony mogą zawierać pliki cookies.      

                                                                                                                                                                                                  br.stanislaw@gmail.com

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

PODSTRONA W  BUDOWIE

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

Jezus rzekł:

(...) Daję ci nogi Moje i tę łaskę, „abyś o ostry kamień nie obraziła nogi" (Ps 91,12) [nie chodzi tu o obrażenie fizyczne, lecz o niemożność obrażania Mnie grzechem.]

Za te grzechy, które popełniłaś, dam ci akt skruchy, a przez ten akt grzechy twoje Mnie [nie] obrażą. Powiększę jeszcze twoją prostotę tak, że grzechy twoje będą jak grzechy dzieci, które nie czynią ich ze złej woli, tylko z naiwności dziecięcej.(...)

 

Niech się nikt nie dziwi, że w tym jest coś nadzwyczajnego. Każdej duszy dawałbym te łaski, gdyby Mnie oddawały serce i dobrą wolę z miłością, bez względu na ich grzechy.

 

Bardzo to jest bolesne, że tak często dusze przyjmują Mnie w Komunii Świętej jako zwykłego gościa.… Ponieważ mają łaskę poświęcającą, przychodzę do nich w Komunii Świętej, ale z boleścią Serca muszę zaraz odchodzić, bo wiele dusz nie umie Mnie pozostawić w sobie. Muszę z boleścią odejść, smutny jak taki gość, który przychodzi i odchodzi.

 

Potrzeba Mi dusz ofiarnych, dużo takich jakie miałem w Betanii, aby Mnie umiały ugościć u siebie, abym stale mieszkał w nich, bo jestem Bogiem Miłości i Miłosierdzia, Bogiem rozkochanym w duszach dobrej woli. Dla takich dusz Jestem ślepym Bogiem na ich grzechy... Niech się nikt nie zraża grzechami, choćby były największe.

 

Grzech Mnie obraża, bo Jestem Bogiem, Stworzycielem, ale najwięcej razi Mnie brak miłości i ufności w Miłosierdzie Moje. Brak ufności w Moje Miłosierdzie większą krzywdę czyni Sercu Memu, niż wszystkie grzechy razem wzięte.

Za grzechy Ja cierpiałem... Jestem Odkupicielem! Ale ponieważ dałem każdemu wolną wolę, więc chociaż jestem Bogiem tak wielkim i potężnym, Stworzycielem tych istot, muszę żebrać u nich miłosierdzia, być Bogiem Żebrakiem! Ponieważ dałem im wolną wolę, nie mogę ich zmuszać do miłości.

 

„Pragnę”[J 19,28], które mimo strasznej Męki wołałem na Krzyżu, nie było pragnieniem wody, ale dusz. To pragnienie miłości dusz spowodowało, że przyszedłem na świat, by go odkupić, by spocząć we własnym stworzeniu, kochać je i być przez nie kochanym.

Więc jeżeli Mi kto odmawia miłości, ten rani Me Serce strasznie i odnawia Moją Mękę na Krzyżu, tę chwilę, gdy wołałem „pragnę” i gdy zamiast wody podano Mi żółć. Dusze, które nie darzą Mnie Miłością, napawają Mnie żółcią…

 

Głoś duszom, powiedz im, Pragnę, Pragnę i jeszcze raz Pragnę serc…. A że Jestem ślepym Bogiem na ich grzechy, więc niech się Mnie nie lękają jako Sprawiedliwego Boga, bo nic nie widzę oprócz dobrej woli i miłości.

 

Gdy widzę dusze dobrej woli, wtedy daję im wszystkie środki, przełamuję wszystkie trudności i nie zważam na to, że Jestem Wszechpotężnym Bogiem, ale zniżam się do nich jak najtroskliwszy Ojciec do Swego dziecka. Przytulam się do nich i nazywam je rozkoszą, umiłowaniem Moim i miłosierdziem Moim i przeistaczam je w Siebie Samego. Wtedy dusza nie żyje sama, ale Ja żyję w niej. (...)

 

 

- Orędzia Trójcy Świętej i Matki Bożej (Poznań 1943) - s. Medarda (Zofia Wyskiel) 

 

http://www.duchprawdy.com/s_medarda_zofia_wyskiel_siedem_slow_na_krzyzu.htm

 

 "Jeżeli Mi kto odmawia miłości, ten rani Me Serce strasznie i odnawia Moją Mękę na Krzyżu. (...) Gdy widzę dusze dobrej woli, wtedy (...) przeistaczam je w Siebie Samego. Wtedy dusza nie żyje sama, ale Ja żyję w niej... "  

05 January 2020
Rozpoznanie prawdy o sobie, by żyć świadomie i otrzymać uwolnienie od złych skłonności.

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)