O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

PODSTRONA W  BUDOWIE

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

   

 

   W latach 1961-1965 Maryja obawiała się czterem dziewczętom z Garabandal - małej wiosce na północy Hiszpanii.  Objawienia te doskonale wpisują się w inne przesłania Maryi na całym świecie  (również Jezusa choćby w Dzienniczku św. s. Faustyny). Są one ważnym elementem licznych proroctw stanowiących dla ciekawskich tajemnicę, którą jednak pragnący Bożej Prawdy mogą poskładać w jedną całość. To proroctwa o stanie kościoła, ludzkości, o znakach czasu zapowiadających kolejne wydarzenia. To wszystko jest zgodne z Pismem Świętym, które jasno wskazuje, że Bóg  zawsze działał i będzie działał do końca świata uprzedzając o tym poprzez swoich proroków:

 "Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego  zamiaru sługom swym..."  Am 3,7

 "Proroctwa nie lekceważcie..."   1Tes5,20

"Strzeżcie się, abyście nie stawiali oporu Temu, Który do was przemawia" Hbr 12,25

 

  Znaki czasu wskazują, że właśnie wypełniają  się Boże zamiary. Chyba w ogólności najdoskonalej ukazuje te Boże plany fragment Modlitwy Pańskiej, którą od blisko 2 tysięcy lat zgodnie odmawiają wszyscy chrześcijanie na całym świecie (choć dzisiaj najczęściej mało świadomie i bez wiary): 

"...Przyjdź Królestwo Twoje, bądź Wola Twoja jako w Niebie tak i na ziemi...". 

Pan Bóg do wypełnienia się tego wołania Jego Oblubienicy Kościoła  ma doprowadzić na "końcu czasów". Maryja w wielu współczesnych orędziach mówi, że już weszliśmy w ów "koniec czasów" (nie mylić z "końcem świata"). Zapowiedź tych wydarzeń jest czytelna w Biblii, szczególnie w Apokalipsie św. Jana ale również np. w Łk 21,25-28: 

 

"Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. (meteoryt?) Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie". Łk21,25-28

 

I nie ma co wątpić w zapowiedzi Boga,  Swoje zamiary przeprowadzi, nikt i nic temu nie przeszkodzi. Pytanie tylko jak bardzo ludzkość będzie wierzgać, a chrześcijanie niedowierzać i przez to ściągać na siebie cierpienia i śmierć? 

Dlatego zapowiedzi w Garabandal (zresztą tak jak wcześniej w Fatimie) były warunkowe. Wówczas można było tego wszystkiego, co teraz spada na ludzkość jeszcze uniknąć. Niestety, obydwa Objawienia zostały zlekceważone. W Medziugorju Matka Boże już powiedziała, że wszystko się jednak wypełni na skutek braku właściwej odpowiedzi, można jedynie pokutą zmniejszyć  ich ciężar i zakres. W Trevignano Romano są  już całkiem precyzyjne proroctwa.

A wciąż większość katolików, wielu hierarchów  żyje w  błogiej niewiedzy, śni, że wszystko jeszcze wróci do "normy" nie chcąc spojrzeć prawdzie w oczy.  Ludzie ociągają się z uwierzeniem i z decyzją prawdziwej przemiany swojego życia. A zapowiadane przebudzenie ma być straszne, już jest straszne dla wielu przejętych tzw. pandemią. 

To już najbliższe lata - o czym coraz dobitniej będą świadczyć zapowiadane wydarzenia na całym świecie i w kościele.  

 

  Jeden z ważniejszych znaków "Końca czasów" ukazanych w Garabandal, jest zapowiadany "powrót komunizmu". Wówczas, w środku epoki komunizmu zapowiedź ta nie była zrozumiała, dlatego Maryja to przesłanie  musiała potwierdzić.  Do tej pory nie było to zrozumiałe, teraz jednak już nam się uwidacznia nie tylko w Rosji, w której następuje gloryfikacja komunizmu, ale również i na całym świecie (politycznie poprawny staje się marksistowski ateizm).

 

   Wspólna z wieloma innymi późniejszymi przesłaniami Maryi (choć bardziej szczegółowo ukazująca znaki czasu) jest zapowiedź kolejnej wojny (właśnie gdy nastąpi "powrót do komunizmu"), którą przerwie zapowiadane "Ostrzeżenie" z Nieba.  Owe "Ostrzeżenie" tak w Biblii jak i w innych przesłaniach określane jest również jako "Dzień Pański", jako "powrót Jezusa w Chwale", "objawienie się Chrystusa" czy " ujrzenie Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą".  Dziś w kościele o tym się najczęściej nie mówi z zaniku wiary, ale zawsze Kościół nauczał o konieczności pragnienia i oczekiwania przyjścia Królestwa Bożego na całą ziemię. 

 

Wszyscy wówczas w jednej chwili na całym świecie pojmą prawdę o Jezusie Chrystusie. Ale nie tylko. 

Właśnie w Garabandal jest położony nacisk na związane z tym wydarzeniem zobaczenie stanu swojej duszy tzn. dostrzeżenie siebie w Bożej Prawdzie.  Doświadczymy, jaki ból i cierpienie każdy osobiście sam Mu zadawał, doświadczymy cierpienia związanego z zobaczeniem własnej nieprawości.  Wiele osób, które nie żyły w prawdzie o sobie, a  starały się jedynie o swą dobrą samoocenę, dobre mniemanie o sobie, o ludzki podziw - tego  nie zniesie, psychicznie nie wytrzyma i w przerażeniu nawet umrze.  Wielu świadomie i dobrowolnie się zbuntuje.

 

   Po tym jednak nastąpi w kilku częściach świata trwały Wielki Cud. Może to być  jakby płonący nadprzyrodzonym ogniem znak krzyża, którego nikt i nic nie będzie mogło zniweczyć. A jednak po chwilowej poprawie te wszystkie Boże znaki tak jak i dotychczasowe, nie powstrzymają dalszego degenerowania się ludzkości. Wówczas nastąpi "Kara" w postaci "Ognia z nieba", który zakończy tę cywilizację zepsucia i śmierci. Trwa obecnie duchowa walka o to, by jak najmniej ludzi potępiło się na wieczność.

 

  Na popiołach tej naszej cywilizacji ci co przeżyją jako wybrani przez Boga, utworzą nową cywilizację, cywilizację miłości, łaski i świętości - apokaliptyczną "Nową ziemię i nowe niebo" (ostatecznie Apokalipsa to Księga nadziei dla prawdziwie miłujących Boga i Jego Prawo Miłości, Księga zwycięstwa dobra nad złem, prawdy nad kłamstwem, świętości nad nieprawością).  W jednym ze swoich tegorocznych Orędzi Matka Boża powiedziała, że to po cnocie pokory ludzie zostaną rozpoznani jako dzieci Boga Najwyższego. 

 

Przez nadzwyczajne wydarzenia, znaki, cuda, przesłania dla dziewcząt  Maryja chciała wówczas zwrócić na Garabandal uwagę świata, by dać światu Swoje Orędzie. Nastąpiło to 18 października 1961 w obecności wielkiego  zgromadzenia ludzi. Jedna z dziewcząt, Conchita González przekazła Orędzie:

 

"Trzeba podejmować wiele ofiar, wiele pokutować, nawiedzać często Najświętszy Sakrament. Ale przede wszystkim trzeba być bardzo dobrym. Jeśli tego nie uczynimy, nadejdzie kara. Kielich już się napełnia. Jeśli się nie zmienimy nadejdzie wielka kara."

  

  Tajemniczy kielich jest znany z innych orędzi - chodzi o "kielich gniewu Bożego". Rozumienie potrzeby bycia dobrym ma każda bez wyjątku istota ludzka. Wystarczy wsłuchać się w głos sumienia (traktować go jak przyjaciela, a nie jak wroga). Chrześcijanie są powołani do ewangelizowania i wynagradzania za świat i za siebie. Powinni pokutować zgodnie z orędziem fatimskim. Powinni adorować i ofiarowywać Ojcu Niebieskiemu Jezusa trwającego w ustawicznym ofiarowywaniu się za nas - prawdziwie Obecnego w Przenajświętszym Sakramencie (to nie jest symboliczny opłatek). Bo prawdziwa wiara wiąże się z najwyższym szacunkiem, byciem "czcią przejętym", trwaniem w bezgranicznej czci, która jest należną Bogu miłością ukazywaną poprzez częste nawiedzanie. Niestety to kolejne Orędzie (po Fatimskim) nie zostało potraktowane poważnie. Tym razem jednak nie tylko że zostało zlekceważone, to również potępione.  Dlatego Matka Boża już więcej sama nie dała orędzia. Przekazała je jedynie przez św. Michała Archanioła w dniu 18 czerwca 1965 roku (nazajutrz po święcie Bożego Ciała):

 

"Ponieważ nie wypełniono i nie dano dostatecznie poznać Mojego orędzia z 18 października, chcę powiedzieć, że to orędzie jest już ostatnie. Przedtem kielich [Bożego gniewu] się wypełniał, teraz się wylewa. Liczni kapłani, biskupi i kardynałowie idą drogą potępienia i pociągają za sobą wiele dusz. Nadaje się coraz mniejsze znaczenie Eucharystii. Musicie waszymi wysiłkami uniknąć ciążącego nad wami gniewu Dobrego Boga. Przebaczy wam, jeśli poprosicie Go szczerze o przebaczenie. Ja, wasza Matka, za pośrednictwem św. Michała, chcę wam powiedzieć, abyście się poprawili. Przeżywacie ostatnie ostrzeżenia. Kocham was bardzo i nie chcę waszego potępienia. Proście Nas szczerze, a My was wysłuchamy. Powinniście bardziej się poświęcać. Rozważajcie Mękę Jezusa".

 

 W następnych latach w wielu innych miejscach na świecie Maryja dawała i wciąż daje orędzia niestrudzenie i cierpliwie prosząc o pokutę i modlitwę dla uśmierzenia gniewu Bożego.  Również najpierw potępione, a w końcu uznane przez Kościół dzięki staraniom bpa Karola Wojtyły objawienia Pana Jezusa s. Faustynie Kowalskiej zapisane w słynnym dziś "Dzienniczku" zawierały podyktowaną przez Pana Jezusa modlitwę o uśmierzenie gniewu Bożego. Jest ona dziś powszechnie znana pod nazwą "Koronka do Bożego miłosierdzia". A jednak  członkowie Kościoła zamiast przebłagać za świat sami powiększają gniew Boga (co uwidacznia się wszystkim na świecie w krytycznym stanie kościoła). Stąd właśnie - jak to powiedziała Matka Boża w Medziugorje, w Treviano Romano  i innych miejscach - zapowiadane wydarzenia się wypełnią. Można jeszcze jedynie zmniejszyć wielkość kary, ilość potępionych i samemu się przygotować

 

  By przygotować się do zapowiadanych wydarzeń trzeba żyć orędziami. Trzeba zdecydować się ogołocić z  egocentryzmu i pychy poprzez życie Prawdą o sobie i "nowym przykazaniem wzajemnego miłowania się tak, jak Chrystus nas umiłował" (J13,34) - co otwiera, daje i utwierdza cnotę pokory - naczynie wszelkich cnót. Starać się wsłuchiwać i rozważać orędzia, by wiedzieć co czynić, by świadomie dążyć do miłości i pokory (którą jest właśnie poznanie i uznanie Prawdy o sobie), do życia wolą Bożą, która pragnie nas doprowadzić do zbawienia. A szczególnie potrzeba nauczyć się "modlitwy sercem" Pan Jezus powiedział w jednym z ostatnich orędzi że:

"Tylko dzięki modlitwie sercem będziecie mogli zobaczyć zwiedzenie...". A zatem i uniknąć go gdyż "Kłamstwa będą dobrze zaaranżowane i będą coraz bardziej przekonywać cię do grzechu".                                   

 

   Link do strony o modlitwie sercem

 

  I na pewno zgodnie z zapowiedzią przygotowani nie przeżyją tych od lat zapowiadanych i właśnie realizujących się  wydarzeń w trwodze, przerażeniu, depresji, buncie czy rozpaczy, lecz w pokoju i wewnętrznej radości niezależnie od okoliczności. 

 

Deo omnia gloria.

Maranatha

W Garabandal Najświętsza Maryja Panna  została zlekceważona przez wielu katolików, objawienia zostały wręcz uznane jako mamienie szatańskie. Tymczasem otrzymaliśmy tam ważne przesłania i znaki czasu, które właśnie na naszych oczach się realizują.  

27 November 2020
Każdy ochrzczony jest do tego powołany.

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję tę witrynę z własnych środków, a służyć ma ona powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie. 

Strony mogą zawierać pliki cookies.      

                                                                                                                                                                                                  br.stanislaw@gmail.com

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

Gorliwość i ufność