"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda. Witryna ta wymaga samodzielnego poznawania, wszystko może być tu przyciskiem.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                             br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Błąd 404

Przepraszamy, 

prosimy spróbować skorzystać z wyszukiwarki umieszczonej w stopce.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

Koniec Czasów  (31);  zapisuje Maria Valtorta

 

Jezus mówi: 

 

Powiedziałem ci wczoraj, że istnieją takie rodzaje chorób, które różnią się od zwyczajnych, gdyż są wywoływane przez siły duchowe: przez Boga lub szatana. Pierwszy zarządza z wysokości Niebios, drugi – z otchłani Piekła, atakując niektóre stworzenia z różnych powodów i w rozmaitych celach.

 

Są różne i przeciwstawne źródła choroby. Jedna przychodzi od Boga. Przynosi ze sobą światło i miłość stworzeniu-mę­czen­ni­ko­wi swego Boga, czerpane ze źródła niezmierzonego Światła i nie­ogarnionej Miłości. Druga przychodzi ze stałej otchłani, w któ­rej panuje szatan, oplata ciemnościami i udręką.

 

Powiedziałem: stworzeniu-męczennikowi swego Boga. Tak. Dusza, która całkowicie odda się swemu Bogu, staje się Jego mę­czennicą. Sam Bóg jest tym, który składa ofiarę. Mę­czeństwo zaś stworzenia oddanego Miłości jest nie mniej krwawe – chociaż materialnie krew nie jest przelana – od [mę­czeństwa] tego stwo­rzenia, które jest składane w ofierze przez kata. Nie tylko bo­wiem ciało i krew, lecz także rozum, dusza i duch są męczone w bło­gosławionym męczeństwie. Po ducho­wym ukrzy­żowaniu – stygmatyzującym moją chwalebną pie­częcią każ­dą z władz: ciało, krew, rozum, duszę, ducha – koń­czy się ono płomiennym obję­ciem samym Ogniem, gorejącą Miłością. Kończy się za­nurze­niem w płonącej Jedności, którą jest nasza Trójca, doskona­łym pozna­niem tego, kim jest Bóg, oraz tego, czym jest posiadanie i bycie po­siadanym w wiecz­ności przez Boga.

 

 

Tak. Są dwie formy duchowych chorób i dwa rodzaje du­cho­wego owładnięcia. Skoro nazywa się [opętanym, czyli] „o­wład­niętym” tego, kto jest schwytany, dręczony, uciskany, zdo­­­mino­wany przez szatana, dlaczego by nie nazwać, jeszcze słuszniej, „owładniętym” tego, którego objął, podniósł, uksz­tał­­­tował i zdo­minował Bóg?

Błogosławione to, najwyższe, szczęśliwe zawładnięcie! Du­szy nie pozostaje nic innego, jak tylko w miłości zdać się na Mi­łość, która ją okrąża, otula, przenika, nosi, która daje jej no­we zmysły dotyku i poznania, nieznane śmiertelnym. To jest zanurzenie się w wirze Pokoju.

Dusza może jedynie oddawać siebie z miłością Miłości, któ­­ra ją otacza, obejmuje, przenika, unosi, dając jej nowe od­czu­wanie i poznanie, nieznane śmiertelnym. I zanurza się w wi­­rze Boga, w otch­łani Światłości, Wiedzy, Miłości, każdej cnoty. I zanurza się w wirze Pokoju.

Dusza wychodzi z tego wiru – w tych rzadkich chwilach, w któ­rych z niego wychodzi, w chwilach coraz rzadszych im bardziej dusza zatraca się w Bogu – nasycona zapachem Olej­ku swego Boga. Żadne niezdrowe wyziewy Ziemi lub Piekła nie mogą od­działywać na jej ducha nasyconego Boską wonią.

 

Dusza „zawładnięta” przez Boga przyjmuje od Niego tak wiel­kie podobieństwo, że jej istota zmienia się nawet ze­wnęt­rznie i fizycznie. Bóg przeziera przez jej spojrzenie, przez jej słowa, przez jej uśmiech, przez nowe dostojeństwo jej spo­sobu wyraża­nia się. Ten, kto się z nią styka, mówi: „Tu jest coś nie z tej zie­mi”.

Dusza „owładnięta” przez Boga jest drogocennym zapie­częto­wanym naczyniem, z którego jednak wydziela zawartą w sobie woń. Jest zapieczętowana – gdyż miłość uświęca i czyni dzie­dzictwo własnością Jedynego i tylko ten Jedyny otwiera i zamyka pieczęć złożoną na duchu, który się Jemu oddał. Wy­dziela woń – bo zapach Boga jest tak potężny, iż nie wypełnia tylko wnętrza naczynia, ale przenika przez nie. Duchowy za­pach ulatnia się i przechodzi na wielu, oczyszczając ich z odo­ru ciała i krwi.

 

Gdyby stworzenia wiedziały, co znaczy być „wziętym w po­­siadanie” przez Boga, wszystkie chciałyby być „zawład­nię­te”. Aby tego doznać, trzeba wykonać pierwszy krok, pierw­szy czyn wielkoduszności, wyrzeczenia, a następnie wy­trwać w tym pierw­szym czynie. Reszta przychodzi. Albowiem jak fala elektryczna – wydzielająca się z pola A jest przycią­gana przez silniejsze pole Z – tak dusza, która stanęła w sferze Bo­ga, zostaje przyciągnięta przez Niego samego, w jakimkol­wiek punkcie orbity by się nie znajdo­wała.

„Jam jest Alfa i Omega”[1]. Ogarniam wszystko, co ist­nieje. Tylko sprzeciw woli człowieka, która stawia go pod pie­częcią Bestii,[2] przeszkadza mojemu działaniu. Ja bowiem stworzy­łem was jako istoty wolne i nie zniewalam waszej wolno­ści. Jeżeli wasza wola jest z ciała i krwi – czyli z szatana – to moja Wola nie może działać, albowiem moja Wola jest Duchem i wpływa na waszego ducha, duch jednak umiera tam, gdzie panuje materia.

Trzeba się ponownie zrodzić w duchu, aby móc wejść w or­bitę Boga i pokonać ciało oraz jego pana: Mamonę... Wtedy do­kona się „owładnięcie”, antycypowany Raj na ziemi; [na­stą­pi] szczęśliwe wejście duszy do Nieba w chwili śmierci, pełnia Raju w moim Królestwie, gdzie „moi” będą wiecznie ze Mną – światłość w Światłości, pokój w Pokoju, radość w Ra­dości, chwała w Chwale.

 

 


[1] Ap 1,8; 21,6; 22,13.

[2] Por. Ap 13,16n.

 

 

Modlitwa

O Trójco Przenajświętsza Jedyny Boże pomóż mi zapomnieć o sobie samym, bym już nie żył w sobie i dla siebie  ale w Tobie i dla Ciebie.  Zawładnij mną Swoim świętym zawładnięciem, by moja wola stopiła się z Twoją, Twoje pragnienia stały się moimi całkowicie świętymi i czystymi.   

 

Duchu Przenajświętszy niech moje ciało oczyszczone ze zmysłowości będzie Twoją uświęconą Świątynią.

 

Boski Ojcze, nadziejo mojej duszy niech ma uspokojona i nieprzerwanie adorująca dusza będzie Twoim Niebem.

 

Jezu Chryste nieustannie rodzący się, działający biczowany i krzyżowany, uczyń moje serce doskonale czyste i niepodzielne by było Twoim Królestwem, kołyską dającą ci ciepło, miejscem Twego odpoczynku.

Jezu utajony w Hostii Przenajświętszej niechaj karmiąc się codziennie Tobą  przemieniam się w Ciebie, bym jak Ty stał się chlebem.

 

Spraw Trójjedyny Boże bym pozostawał przebudzony, nieporuszony, spokojny, ufny bez granic, beztroski w Twych Objęciach i nigdy nie oddalił się od Ciebie nawet w myślach. Zjednoczony jak kropla wody z oceanem póki trwać będzie moje życie na tej Ziemi obym zatracił się w otchłani kontemplacji Ciebie i ofierze za moich braci i siostry.

 

JAM JEST ALFA I OMEGA Gdyby stworzenia wiedziały, co znaczy być „wziętym w po­­siadanie” przez Boga, wszystkie chciałyby być „zawład­nię­te”...

05 marca 2021
Czy dzisiaj przestrzegamy DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ BOŻYCH ? - mówi Jezus Chrystus - odrodzedoprawdy.pl

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)