O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Zbawienie to przyjęcie Prawdy i Miłości.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

   Przeczytałem artykuł na portalu "Zmiany na Ziemi" dotyczący rozumienia upływu czasu.  Nie jest on może łatwy do zrozumienia dla kogoś, kto nie interesuje się nauką, ale jakże ważne jest co z niego wynika. Wychodzi bowiem na to, że aby naukowcom poukładały się badania i wyliczenia, potrzebne jest uznanie istnienia Boga. Spróbuję w prosty sposób nakreślić o co chodzi. 

 

   Od stu lat fizycy zmagają się z problemem sprzeczności, jakie odkryli pomiędzy prawami fizyki (obowiązującymi w makro skali) i prawami kwantowymi (obowiązującymi w świecie cząstek elementarnych, z których składa się cała materia).  

Każde z owych praw stanowi jakąś konkretną inteligentną informację. W niewiadomy dotąd sposób oba te  jakby całkiem sprzeczne ze sobą, wykluczające się nawzajem prawa jednak tworzą wszystko to, co widzimy i czym sami jesteśmy. A z tego wynikałoby, że musi istnieć coś, co je godzi.  I naukowcy drążą temat usiłując połączyć te dwa  sprzeczne prawa w jedną spójną, zunifikowaną  Teorię Wszystkiego.   Poniżej fragmenty artykułu. Nie trzeba go usiłować zrozumieć lecz uświadomić sobie końcowy wniosek.

 

"Zdaniem ekspertów upływ czasu jest jedynie dziwną właściwością splątania kwantowego. Odkrycie może pomóc w odnalezieniu zunifikowanej teorii wszystkiego. Obecnie funkcjonują odrębnie zarówno teoria mechaniki kwantowej jak i teoria względności. Obie jednak zdają się pozostawać rozłączne i dopiero usunięcie czynnika czasu pozwala doszukiwać się części wspólnej.

(…)

Stworzono model wszechświata składający się z dwóch fotonów. Jeden z pary był zorientowany - spolaryzowany wertykalnie, a drugi horyzontalnie. Ich stan kwantowy, a więc i polaryzacja, są potem wykrywane przez serię detektorów. Okazuje się, że dopóki nie dojdzie do obserwacji ostatecznie determinującej układ odniesienia, fotony znajdują się w klasycznej superpozycji kwantowej, czyli były zorientowane zarówno wertykalnie jak i horyzontalnie.

 

Oznacza to, że obserwator odczytujący wskazanie zegara determinuje splątanie kwantowe wpływając na wszechświat, którego częścią się staje. Następnie taki obserwator jest w stanie odebrać polaryzacje kolejnych fotonów na podstawie kwantowego prawdopodobieństwa.

 

Koncepcja ta jest bardzo kusząca, ponieważ wyjaśnia wiele rzeczy, ale w naturalny sposób prowadzi do konieczności istnienia "super-obserwatora", który byłby ponad te wszystkie determinizmy i kontrolowałby wszystko, jako całość. Innymi słowy próba zrozumienia czy jest lub czym jest czas, w naturalny sposób przybliża nas do pojęcia celu istnienia Boga".

 

 

Co dla mnie z tego wynika? Że Bóg wszystkiego próbuje, by dotrzeć do świadomości człowieka, by patrzący zaczęli widzieć, a słuchający zaczęli słyszeć.

 

 

Koncepcja naukowa wskazująca 
na konieczność istnienia 
"super-obserwatora" - czyli Boga.

29 października 2019

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję ten portal z własnych środków, nie czerpię stąd żadnych korzyści, a służyć mają powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.

Strona może zawierać pliki cookies.                                                                                                                                               br.stanislaw@gmail.com

 

 

DEO  OMNIA  GLORIA

  AVE MARIA

Gorliwość i ufność

 Odsłon: 028041