O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Zbawienie to przyjęcie Prawdy i Miłości.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

Drogie dzieci, wasza czysta i szczera miłość przyciąga moje matczyne serce. Wasza wiara i ufność Ojcu Niebieskiemu są pachnącymi różami, które mi przynosicie, to najpiękniejszy bukiet róż złożony z waszych modlitw, uczynków miłosierdzia i miłości.

 

Apostołowie mojej miłości, wy, którzy szczerym, czystym sercem staracie się naśladować Mojego Syna, wy, którzy Go szczerze kochacie, pomóżcie, bądźcie przykładem dla tych, którzy jeszcze nie poznali miłości Mojego Syna. Lecz dzieci, pomóżcie nie tylko słowami, ale i uczynkami oraz czystymi uczuciami, którymi wielbicie Ojca Niebieskiego. Apostołowie mojej miłości, to czas czuwania i proszę was o miłość.

 

Nie osądzajcie nikogo, bo Ojciec Niebieski osądzi wszystkich. Proszę, żebyście kochali i szerzyli Prawdę, ponieważ Prawda jest stara, nie jest nowa, jest wieczna. Jest Prawdą. Świadczy o tym, że Bóg jest wieczny. Nieście światło Mojego Syna i rozpraszajcie ciemność, która coraz bardziej pragnie was ogarnąć. Nie lękajcie się. Z łaski i miłości Mojego Syna jestem z wami. Dziękuję wam.

 


 

Refleksja

Orędzie skierowane do tych, którzy mają czystą i szczerą miłość, wiarę i ufność Bogu Ojcu, którzy szczerze kochają i naśladują Syna Bożego. 

 

Ale wiele korzyści z tego Orędzia mogą uzyskać również ci, którzy takimi się nie widzą i ci, którzy takimi się widzą, ale chcieliby sprawdzić czy nie jest to zafałszowany obraz samego siebie, błędne myślenie o sobie - by nie żyć zgubnymi złudzeniami. By rzeczywiście podobać się dobremu Bogu i Maryi. Trzeba być bardzo czujnym wszak Pismo Święte przestrzega "Jeśli światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! " Mt6,23

 

Bądźcie przykładem dla tych, którzy jeszcze nie poznali miłości Mojego Syna.

Wystarczy poznać miłość Jezusa - miłość Bożą, by niczego więcej nad zanurzanie się w niej nie pragnąć. By wymyślony przez człowieka blichtr wielkiego świata stał się tylko bladym cieniem, na który nie zwraca się uwagi.

Całe nasze chrześcijaństwo, cała religijność do tego się sprowadza, by dojść do takiej doskonałości w miłości, by stać się nieświadomym przykładem dla nie potrafiących miłować (a nie do osądzania choćby w myślach). Całe nasze apostolstwo w zasadzie tylko do tego się sprowadza, by naszą fascynacją Bogiem pociągnąć nasze siostry i braci do otwarcia się, do osobistego zapragnięcia poznawania niewysłowienie wspaniałego Trójjedynego Boga. 

Nie inaczej to otwarcie się dokonuje, jak dzięki wejściu na drogę Prawdy. Słyszałem, że św. Jan Paweł II uznał słowa "poznacie prawdę, a Prawda was wyzwoli" (J8,32) za najważniejsze w całym Piśmie Świętym.

 

Proszę, żebyście kochali i szerzyli Prawdę,

Żeby poznawać Prawdę, trzeba ją pokochać, a wówczas będzie ona nas pociągać. Będziemy się nią pasjonować, zgłębiać, szukać rewidując swoje przekonania i poglądy, ucząc się żyć w prawdzie o sobie, by nie zakłamywać sami siebie dla ratowania swojego dobrego mniemania o sobie. Potrzeba się z tym śpieszyć, by zdążyć przed kresem życia dojść do pełnej jedności z Prawdą. Ona nas będzie bowiem sądzić.  

Żeby pokochać Prawdę trzeba pragnienia świętości i dobrej woli, by na nią się zdecydować. W zasadzie są tylko dwie drogi, jakimi podążamy w naszym życiu z powodu naszego skażenia przez grzech. Droga świętości i nieprawości. Droga nieprawości, to praca nad dobrym mniemaniem o sobie. Droga świętości to praca nad stratą wszelkich mniemań, które nie są Prawdą.  

 

Prawda jest stara, nie jest nowa, jest wieczna.

Mam wrażenie, że Królowa Pokoju mówiąc dalej o nowej, starej czy wiecznej Prawdzie pragnie nam zwrócić uwagę na rozszerzanie się w Kościele ciemności błędów i zwątpienia w podstawowe Prawdy wiary: odchodzenia od Świętej Tradycji Kościoła, podważanie dogmatów, lekceważenie Urzędu Nauczycielskiego i Pisma Świętego. To wszystko zawiera Prawdę. Ona nie może być nowa, na nowo interpretowana. Prawda jest nieomylna, niezmienna, stała, wieczna. Dostrzegając niespotykane dotąd ataki na Papieża, Biskupów, Kapłanów przez samych wierzących katolików trzeba podkreślić, że Prawda pozostaje Bożą Prawdą, kiedy głoszona jest z miłością (której na pewno nie ma tam, gdzie brak szacunku i życzliwości). Prawda głoszona bez miłości przestaje być Prawdą Bożą. Sąd mamy pozostawić Bogu, my mamy tylko miłować tak, jak Jezus nas umiłował (link) - "Nowe przykazanie daję wam, byście się wzajemnie miłowali jak Ja was umiłowałem" (J13,34) To miłość dawana jako lekarstwo, a nie tylko jako nagroda. To najpiękniejszy sposób życia.

 

 

Nieście światło Mojego Syna i rozpraszajcie ciemność, która coraz bardziej pragnie was ogarnąć.

Ciemności błędów, fałszu i kłamstw ogarniają coraz bardziej świat, Kościół, pragną ogarnąć każdego z nas. By nieść światło Bożej Prawdy musimy być sami w nim zanurzeni, je posiadać, nim żyć. A to oznacza prowadzenie życia duchowego, życia wewnętrznego kosztem zmysłowego.

To życie polega na szukaniu światła Prawdy o sobie - jaki jestem w Oczach Bożych i co powinienem w związku z tym czynić, by podobać się dziś Bogu. O tym wszystkim w poniższym linku:

Rozważania jak pozostać/stać się dzieckiem Światłości w dobie ogarniających wszystko ciemności.

 

Maryja wzywa, by nie lękać się. Dzieci światłości nie lękają się stawać w Bożym Świetle dla poznania siebie. A znając siebie, znając swoją ufność Bogu - nie lękają się niczego. I dlatego są prawdziwie wolni.  

I jak zawsze Królowa Nieba nam dziękuje. Ważne jest również zastanowienie, czy mnie te podziękowania dotyczą. Czy rzeczywiście odpowiadam na Matczyne wezwanie.  Ale to my bardziej powinniśmy  być wdzięczni za wszystko, co dla nas czyni. Czy jestem wdzięczny? Po czym to poznam? Tu również jest ukryta Prawda. Trzeba ją odkryć w sobie i uznać. Czyż wdzięczny nie jest radosny? Odkrytą przykrą dla mojego ego prawdę trzeba uznać nazywając zło po imieniu i natychmiast oddać Jezusowi przez Serce Niepokalanej z ufną, natarczywą lecz pokorną prośbą, by nas uwolnił od tego, by nas uszlachetnił i uświęcił. Byśmy Bogu cali się mogli podobać.  

 

Deo omnia gloria

Ave Maryja

<><

 

Orędzie Królowej Pokoju z Medziugorje
z 2 marca 2020 r. "Proszę, żebyście kochali i szerzyli Prawdę..."  (z rozważaniem)

03 marca 2020

  W tych czasach wytycza się tak wiele dróg, łatwiejszych i przemierzanych przez wielu.  Prowadzą one jednak do spotkania ze Złym - ojcem kłamstwa. 

Droga Prawdy wyzwala z jego zniewoleń i wpływów, i prowadzi do spotkania z Osobą Boga Żywego.

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję ten portal z własnych środków, nie czerpię stąd żadnych korzyści, a służyć mają powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.

Strona może zawierać pliki cookies.                                                                                                                                               br.stanislaw@gmail.com

 

 

DEO  OMNIA  GLORIA

  AVE MARIA

Gorliwość i ufność

 Odsłon: 028041