O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

PODSTRONA W  BUDOWIE

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

 (Orędzie przekazane przez Marije Pavlović - Lunetti)

 

Drogie dzieci! Jestem z wami tak długo, bo Bóg jest wielki w Swojej miłości i mojej obecności.

 

Dzieci, wzywam was, wróćcie do Boga i modlitwy. Miarą waszego życia niech będzie miłość  i nie zapominajcie, dzieci, że modlitwa i post czynią cuda w was i wokół was.

 

Wszystko, co czynicie, niech będzie na chwałę Bożą, a wtedy Niebo napełni radością wasze serce i odczujecie, że Bóg was kocha i mnie posyła, by zbawić was i Ziemię, na której żyjecie.

 

Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

 


 

Refleksja

 

Mamy mroczne czasy, czasy zamętu w Kościele, w którym miesza się to, co Boskie z tym, co światowe i szatańskie. Podąża się drogą kompromisu między dobrem a złem, prawdą i fałszem, duchem Jezusa i duchem tego świata.  Świat zaś oddalił się od Boga, kpi sobie z Boga. Pod wpływem świata tracą wiarę w nadprzyrodzoność światowi chrześcijanie, którzy ulegając konformizmowi starają się znaleźć kompromisy pomiędzy tym, co Boskie, a tym, co światowe. Tacy najczęściej nie wierzą, nie interesują się przesłaniami Maryi. Ci zaś, którzy są nimi zainteresowani zapewne nie uważają, by ich dotyczyło wezwanie do powrotu do Boga. Kogo zatem miałyby dotyczyć? Zauważmy, że to już nie prośby, a wezwanie. Czas zatem nagli. To koniec czasu kompromisów, nastał czas podjęcia decyzji:  opowiedzenia się za Bogiem albo za światem. Bóg jest wielki, jest nieskończenie godzien, by do Niego powrócić.  Jak to uczynić?

Jeżeli nie mamy miłości do Boga, to choćby po to, by uniknąć wielkiego cierpienia, za pomocą którego Bóg zmuszony jest próbować zbawić od wiecznego piekła ten oszukany i zatracający się świat, tak wrogi Sobie i prawu Miłości.

 

Miarą waszego życia niech będzie miłość.    Tymczasem naszą miarą zdaje się być ziemskie szczęście, które uzależnione jest w naszych oczach od osiągniętego poziomu w ludzkiej hierarchii. A to wymaga porównywania się z innymi.  Zaś porównywanie się jest cechą osób bardzo nieszczęśliwych, które tak szczęścia nigdy nie osiągną. Szczęście bowiem nie zna porównań, jest stanem nasycenia, nie może być go więcej albo mniej.

Jeżeli nawet dzięki porównaniu wzrasta w nas dobra samoocena (do czego każe nam dążyć świat za pomocą rywalizacji), to jednak rodzi ono pychę (która zaślepia rozum) i lęk przed jej stratą, przed klęską, przed doświadczeniem pogardy lepszych od siebie. Bo prędzej czy później na lepszych się natkniemy. Gdy zaś przegrywamy w rywalizacji rodzi się w nas zazdrość, chore pragnienia i złe dążenia. Skutkiem psychiczne cierpienie, załamania, depresje, próby samobójcze... Radość w złu szczęścia nie daje. 

 

Jak wybrnąć z tej tragicznej sytuacji, gdy na dodatek to wszystko tak nas zaślepia, tak zaciemnia nasz umysł, tak przesłania światło Bożej Prawdy, że nie można w sobie samym rozpoznać stanu zaślepienia, własnego stanu nieprawości i oczekiwań Boga. Potrzeba nam sposobu rozeznania, punktu odniesienia, miary.  Miarą ma być miłość.  Ta Miłość, która po ludzku myśląc wcale się komuś nie należy. Czemu służy chodzenie do kościoła, sakramenty, modlitwy,  walka o "wartości chrześcijańskie", jeśli nie wzrasta nasza miłość nieprzyjaciół? To w ten sposób czynimy Kościół i świat lepszym. Miłości nie ma w walce, sprzeciwie, protestach, w pozbawionym szacunku i życzliwości wytykaniu komuś błędów i zła... 

Miłość jest natomiast w działaniu zbawczym. By posiąść tę umiejętność, trzeba nam najpierw nauczyć się oddawać cześć Bogu w duchu i prawdzie. Trzeba uznać nieskończoną przepaść dzielącą mnie od Boga, którą tylko miłość jest w stanie przekroczyć. Trzeba zrezygnować z pogoni za własną wielkością i zgodzić się na małość, słabość, ubóstwo. Nie w swej wielkości, a w dziecięctwie Bożym znaleźć upodobanie. I ufnie poddać się prowadzeniu ku przemianie, ku odkryciu oczekiwań Boga. Wszystko, co możemy uczynić dla rzeczywistego wzrostu dobra w nas i w świecie powinno zaczynać się od intencji otoczenia chwałą jedynie Boga. Któż jest tym przejęty w swoich myślach?

A bez tego nasza religijność służy najczęściej naszemu własnemu wyniesieniu, własnej chwale. Nawet Bogiem dla tego celu nieświadomie się posługujemy.   

 

Przyczyną kryzysu naszej wiary, kryzysu w Kościele, naszego faktycznego oddalenia się od Boga są m.in. właśnie nieczyste intencje. Dlatego to wezwanie Maryi:

"Wszystko, co czynicie, niech będzie na chwałę Bożą, a wtedy Niebo napełni radością wasze serce i odczujecie, że Bóg was kocha i mnie posyła, by zbawić was i Ziemię, na której żyjecie".

 

Czysta intencja, to myśleć, pragnąć, dążyć, czynić wszystko dla otoczenia chwałą Boga. Kosztem siebie, nawet za cenę życia.  Stawka bowiem jest większa niż życie w tym świecie. Stawką jest wieczność i jej jakość dla wielu istnień ludzkich. Nie ma wyższej wartości, większego sukcesu, większego celu, sensu życia, a przy tym głębszego pokoju i większej radości życia niż dla chwały Bożej.

Aby wejść na drogę prawdziwej przemiany, aby w tym wzrastać, trzeba pragnąć poznać Prawdę o sobie, o swoim stanie. Jak Bóg mnie widzi, czy Bogu się podobam, jaka jest Jego Wola względem mnie. Do tego zaś trzeba nawiązać osobiste, bliskie relacje z Bogiem - przez prawdziwą modlitwę sercem.

 

Wszystkie wydarzenia, jakie teraz będą spadać na świat mają skłaniać nas do tego dążenia. Wszak człowieka najczęściej  dopiero trwoga skłania do zwrócenia się  do Boga.  Bóg walczy o nas, o nasze dusze, o naszą wieczność. Ale i musi wkroczyć w ten nasz ludzki świat, by uratować ziemię przed całkowitym zniszczeniem. Bo to jeszcze nie koniec świata... Po cóż by Pan Jezus nauczył Chrześcijan modlić się słowami: "...przyjdź Królestwo Twoje, bądź Wola Twoja jako w w Niebie tak i na ziemi...", jeżeli Jego Królestwo na ziemi miałoby wcale nie zaistnieć? Żyjemy w tym właśnie czasie. Pytanie: zaistnieje ze mną, czy też beze mnie? To ostatecznie od mojej dobrej woli zależy, od odpowiedzenia na wezwania Nieba, od przejęcia się nimi.

 

 

Wiele pojaśnią nam jeszcze Słowa Pana Jezusa. Do Alicji Lenczewskiej powiedział:

 

Obdarzać Miłością i Dobrocią mogą tylko ludzie szczęśliwi, bo tylko tacy mają Dobroć i Miłość w swym sercu - i dlatego są szczęśliwi.                                                    Słowo pouczenia

 

Jeśli idziesz do drugiego człowieka beze Mnie, to niepotrzebnie idziesz. Jeśli chcesz mu pomagać swymi siłami tylko, to dodasz swoją słabość i grzeszność do jego słabości i grzeszności. Jeśli zwracasz się do innego, by go nawrócić na drogi Moje, a nie błagasz w skrusze, abym Ja ciebie nawrócił, to zgorszysz jego duszę twoim faryzeizmem i pychą. Jeśli chcesz okazać drugiemu miłość, a nie okazujesz jej Mnie ponad wszystko – to zamkniesz go we własnym egoizmie. Jeżeli pragniesz dać światu Mnie, a nie dajesz Mi bez reszty siebie, to dasz im tylko swoją obłudę i próżność. Nawracajcie się, dzieci Moje, na Moją drogę, na tą drogę, jaką ukazałem wam w Kazaniu na górze i Moim własnym życiem.                                               Słowo Pouczenia  59

 

Poddaj się tęsknocie do twego Boga, niech ona przetrawi duszę twoją, abyś nieustanie czuł Mnie i pragnął coraz bardziej. Twoje pragnienie będzie zaspokajane. Będę je podsycał abyś mógł wciąż bardziej wypełniać się Mną - Miłością pochłaniającą i rodzącą.                                                                                                     Słowo pouczenia 266

 

Kto nie ma miłości, ten kłamie wyznając, że jest chrześcijaninem. Daremne jest przyjmowanie sakramentów i udział w obrzędach, bezużyteczna modlitwa, jeśli brak miłości. Stają się formułkami, a nawet – świętokradztwami. (…)    

 

Nie niepokój się, nie szukaj uznania pochodzącego od tego świata. Nie szukaj ludzkiej chwały, bo podziwiany przez ludzi jest odpychający w Moich oczach.

 

Rozważ, co znaczy stać się mieszkaniem Boga,  Boga Żywego, Ojca, Syna i Ducha Świętego, Boga, który pragnie panować w tobie, posiąść cię i łagodnie wprowadzić w strumień  światła, radości i miłości, którą On sam jest!                     Gdy Pan mówi do serca 

 

 

"Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie".

 

 

 

https://odrodzedoprawdy.pl/trzy-klucze-zbawienia

Orędzie Królowej Pokoju z Medziugorje z 25.09.2020 - z rozważaniem

26 września 2020
Pragnę wam dziś pomóc w zrozumieniu znaków opisanych w Bożym Piśmie, które wskazują na wielką bliskość Jego chwalebnego powrotu. - Odrodzedoprawdy.pl

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję tę witrynę z własnych środków, a służyć ma ona powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie. 

Strony mogą zawierać pliki cookies.        Gdyby ktoś chciał wspomóc rozwój witryny...

                                                                                                                                                                                                   br.stanislaw@gmail.com

DEO   OMNIA  GLORIA

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

Gorliwość i ufność

 Odsłon: 032933