O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Zbawienie to przyjęcie Prawdy i Miłości.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

 

„Drogie dzieci! Słucham waszych wołań i modlitw i oręduję za wami przed moim Synem Jezusem, który jest drogą, prawdą i życiem.

 

Dziatki, powróćcie do modlitwy i otwórzcie wasze serca w tym czasie łaski i pójdźcie drogą nawrócenia. Wasze życie jest przemijające i nie ma sensu bez Boga. Dlatego jestem z wami, aby was prowadzić ku świętości życia, aby każdy z was odkrył radość życia.

 

Dziatki, wszystkich was kocham i błogosławię moim matczynym błogosławieństwem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

 


 

 

Królowa Pokoju od 39 lat niestrudzenie powtarza słowa o konieczności modlitwy sercem, otwarcia serc, zdecydowanie się na nawrócenie i świętość życia. Jednak większość chrześcijan, większość konsekrowanych nie widzi problemu. Uważamy że generalnie dobrze żyjemy. Któż sam sobie zarzuca nieprawość, niesprawiedliwość, nieprzebaczenie, brak miłości do Boga, wrogość do Jego krzyża, nieprzestrzeganie przykazań, samozakłamanie, obłudę?

 

Chcemy więc poznawać przykrą prawdę o sobie, bo pragniemy się zmieniać dla podobania się Bogu czy też wolimy uniknąć tego poznania, bo bardziej nam zależy na dobrej samoocenie, dobrym mniemaniu o sobie?

 

Pierwsze podejście jest otwarciem serca i wejściem na drogę nawrócenia, na drogę świętości życia.

Drugie przy znajdowaniu dziesiątek uzasadnień i usprawiedliwień jest chcianą ślepotą i głuchotą. Pismo Święte mówi o takim sposobie myślenia: Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! Mt6,23

Niech więc refleksją do tego łagodnego orędzia Matki Bożej, które jak inne najczęściej pozostaje niezauważone lub zlekceważone będą Słowa Prawdy samego Pana Jezusa, który jest drogą, prawdą i życiem: 

 

"(...) Dziś ze łzami w Moich Oczach mówię wam: liczni są ci, którzy traktują wrogo Mnie i Mój Krzyż. Bardzo niewielu głosicieli Mojej Ewangelii rzeczywiście pracuje ze Mną i dla Mojego Królestwa.

Całe Moje Prawo streszcza się w jednym przykazaniu: MI­ŁOŚĆ. Gdyby podążali za Moim Prawem i codziennie badali swe postępowanie, odkryliby, że nie żyją według Moich Przykazań. Ale oni mówią Mi:

Pod jakim względem nie postępujemy według Two­ich Przykazań? Jak więc powinniśmy wypełniać Twoje Przykazania? Czy możemy pouczać o Twoich Przykazaniach, skoro mówisz nam, że Ich nie przestrzegamy?"

A jednak nie wypełniacie ich, bo brakuje wam miłości. Koroną Moich Przykazań jest Miłość. (...)

 

Czy rozu­miesz Moje pragnienie? Pragnę dusz, pragnę waszej świętości, pragnę waszego pojednania. Pragnę, Moje drogie dzieci, wszystkiego, co jest Mną i co jest Moim odbiciem. Jestem spragniony przywrócenia wam przebóstwienia. Pragnę powrotu miłości. (...) Jes­tem spragniony adoracji. Popatrzcie, czym staliście się i co zrobiliście!

 

O, epoko! Przestałaś Mnie uwielbiać i zamiast tego, pomnożyłaś sobie fałszywych bogów. Nie jesteś posłuszna Moim Przykazaniom. Nie, ty nie zachowujesz Mojego Prawa. Epoko nędzy, czym się sta­łaś! Rzadko Mnie wzywasz, aby Mnie uwielbiać. Nie wzywasz Mnie już z miłości ani nie czcisz Mnie ofiarowując swe posługi. W każdym dniu twojego życia wzywałem cię, aby przypomnieć ci, Kim jest twój Ojciec Niebieski i do Kogo powinnaś się zwracać. Jednak twoje serce nie skierowało się ku Mnie. (...)

 

O, epoko nędzy! Służysz Szaleństwu zamiast Mądrości. Służysz smokowi, zamiast służyć swemu Najświętszemu. Nie jesteś posłuszna Moim Przykazaniom. Nie, nie zachowujesz Mojego Prawa, które ci dałem. Nieustannie wystawiasz Mnie na próbę.

 

Mówię ci zatem: błogosławieni są ci, którzy wierzą we Mnie i Mnie uwielbiają. Błogosławieni są ci, którzy idą za Mną. Błogosła­wieni wierzący w to, że Moja Obietnica już wkrótce się wypełni, bo ich czoła naznaczone zostaną Moim Tchnieniem Miłości. Zaprawdę powiadam wam: jeśli jakiś człowiek Mnie służy, musi iść za Mną.

O, epoko, nie bój się powrócić do Mnie. Powróć do Mnie, kiedy jest jeszcze czas, bo Mój Dzień jest bliski i jak przed nim staniesz?

 

Powiedziane jest: Nie będziesz miał innych bogów oprócz Mnie; nie idźcie za innymi bogami, za bogami otaczających was naro­dów. Ludzie jednak przekroczyli pierwsze Przykazanie Mojego Ojca, ogłaszając otwarcie swoją wolność przy pomocy sposobów i zachęt czarnych bestii, na głowach których zaciąży krew wielu.

 

Nie będziesz wzywał Imienia Mego nadaremnie to następne przy­kazanie. Zarozumiałe narody atakują obecnie Moje Święte Imię, narody, dla których Ja nic nie znaczę. Ich usta pełne są bluźnierczych przemów, gotowe są jednak do schlebiania innym, gdy widzą w tym jakąś odrażającą korzyść. Przeklinają Moje Święte Imię, kiedy wdają się w kłótnie. Bluźnią Mojej Boskości i Mojej Świętości. Ci, którzy sprawują dziś liturgię w Moim Kościele - a krążą wokół mocy bestii, przechwalając się znajomością Mojego Prawa - to właśnie ci wzywa­ją Mego Imienia nadaremnie. Oni są tymi, którzy zamykają królestwo niebieskie przed ludźmi. Sami nie wchodzą do niego ani nie pozwa­lają wejść do niego tym, którzy by tego chcieli. Głoszą kazania przeciw złodziejstwu, a sami kradną Mi dusze. Zabraniają cudzołóst­wa, a tymczasem sami je popełniają, bo idą za czarną bestią i są jej wierni. Uważają, że gardzą bożkami, a plądrują Moją Świątynię. Jeśli to pokolenie bluźni Mojemu Świętemu Imieniu i używa Go lekko­myślnie, to dzieje się tak z powodu nasyconej wadą tolerancji, danej im w obfitości przez tych samych, którzy przystrajają się w czarne płaszcze. Celem ich jest zniszczenie korzeni świętości i sprawiedli­wości oraz doprowadzenie do szczytu nieposzanowania prawa.

Pokolenie... Czy w czasie Mojego Powrotu będę musiał powie­dzieć: „Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego, nie ma rozumne­go, nie ma, kto by Mnie szukał?"

 

Prosiłem was, abyście pamiętali o święceniu Dnia Szabatu wy jednak przekształciliście Go w nieczystość i splamiliście Go odrażają­cymi przyjemnościami i praktykami, okrywającymi hańbą wasze ciała i waszego ducha, bo porzuciliście Bożą Prawdę dla kłamstwa i adoru­jecie stworzenia i służycie im zamiast Mnie służyć. Spowodowaliś­cie, że Sodoma i Gomora wydają się prawie nieskazitelne i czyste w porównaniu z waszymi nieczystościami. Zaprawdę powiadam wam, że w owym Dniu Sodoma i Gomora nie zostanie potraktowana z taką surowością, jak wy obecnie. Większość z was nie zachowuje Dnia Szabatu. Nie, nie zachowujecie Go, nie zachowujecie Mego Prawa...

 

Pismo mówi: „Z całego serca czcij swego ojca, a boleści rodzicielki nie zapominaj! Pamiętaj, że oni cię zrodzili, a cóż im zwrócisz za to, co oni tobie dali?”. Wy powinniście wypełniać przykazanie: „Czcij ojca swego i matkę swoją". Dlaczego tylu z was jest zaskoczo­nych, że tak niewielu wypełnia to Przykazanie? Złe i nierozumne po­glądy doprowadziły dzieci do zbłądzenia, do adorowania pustych wytworów, od dzieciństwa napełniających duchem apatii ich umysły. Wielu rodziców nie dało swym dzieciom tego niewyczerpanego Źró­dła Mojego Ducha. Mądrość wzywała ich dniem i nocą, lecz to pokolenie zamknęło przed Nią drzwi i z każdym mijającym dniem wa­sze dzieci oddalały się coraz bardziej od Drogi prowadzącej do Mnie. Kto - młody lub stary - uzna Mnie za swego Boga, ten będzie odbijał Mój Obraz, z miłości okaże posłuszeństwo swoim rodzicom i będzie ich czcił, jakby to Mnie okazywał posłuszeństwo i Mnie czcił.

Jednak wszystkie rzeczy zgodne z duchem świata zdeprawowały te dzieci, zamiast przyprowadzić je do Mnie. Brakuje miłości. Wielu ro­dziców uskarża się na nieposłuszeństwo swych dzieci, gdy tymcza­sem postępują dokładnie tak samo wobec Mnie. Czyż mogą rzeczy­wiście uważać, że w obfitości posiadają dobroć, cierpliwość i wyrozu­miałość? Gdyby sami rzeczywiście posiadali wszystkie te cnoty, ich dzieci posiadałyby cnotę posłuszeństwa i czciłyby ich. Powiadam wam: umysły tego pokolenia są puste i to dlatego nadeszły ciemności, aby je napełnić. Wyobrażenie zostania filozofem ważniejsze jest w ich oczach niż Moja Wieczna Chwała. Z powodu braku świętości pożera ich żądza i od najwcześniejszej młodości wychodzą hańbić swe włas­ne ciała. Wasze pokolenie opluło Moje Przykazania, zastępując Je bluźnierczymi imitacjami. Dziś wychodzą z paszczy bestii złe wytwo­ry - przeznaczone do zaciemniania ducha waszych dzieci i do wcią­gania ich jako ofiary prosto do paszczy lwa - skłaniając ich młode umysły do adorowania pierwszej bestii i do służenia bożkom, uczynio­nym ręką człowieka, do przyznawania im czci i szacunku, jaki Mnie powinien być okazywany. Zaprawdę powiadam wam: dla buntowni­ków, którzy odmówili przyjęcia Moich Przykazań jako swego prze­wodnika i którzy woleli zepsucie, dla nich na koniec będzie ogień.

 

O, błogosławieni uległego serca, albowiem oni osiągną dosko­nałość. Mówię wam: nie odrzucajcie Bojaźni Bożej.

 

Ty wiesz, że zabroniłem ci zabijać, pokolenie!

Jak się to dzieje, że zabijacie, chociaż nazywacie się Moimi, cho­ciaż uważacie, że należycie do Mojego Kościoła i nauczacie przeciw zabójstwu? Czy przypuszczacie, że zdołacie obronić wasz punkt wi­dzenia i że będziecie się mogli upierać co do waszej niewinności prze­de Mną w Dniu Sądu, chociaż gromadzicie zbrodnie dzieci mających się narodzić? Uczestniczę z Nieba w przerażających scenach. Ach! Jakże cierpię widząc łono, które formuje to dziecko, a potem je odrzuca i posyła na śmierć bez imienia i bez żalu. Łono, które je formo­wało, nie przypomina już sobie o nim. Tym powiadam: możesz wy­ostrzyć swój miecz, ale broń, którą przygotowujesz, zabije ciebie. Obecnie to nie dziecko nosisz w swym łonie, lecz brzemienny jesteś nieprawością. Właśnie począłeś Udrękę i zrodzisz Podstęp. Wyko­pałeś dół i pogłębiłeś go, lecz ty sam wpadniesz do jamy, którą przy­gotowałeś! Twoja złość obróci się na twoją głowę, a twój gwałt spa­dnie na twoje ciemię.

A o was, o was, którzy uznawani jesteście za wiernych Mi i za trzymających się mocno Mojego Imienia, Ja wiem wszystko. Tak, uz­naje się was za żyjących i rozwijających się, lecz tak nie jest. Jesteście martwi i rozkładacie się. Okażcie skruchę! Powierzyłem wam niezli­czone dusze, ale demon pertraktował z wami, aby wymienić je na je­go złoto i srebro. Tak, właśnie tak! Wiem, jak obecnie żyjecie. Żyje­cie jak szakale w zamaskowanych norach. Spowoduję, że przejdzie nad tymi norami szeroka, otwarta droga. Spadnę nagle na was i ujawnię waszą nagość, a kiedy nadejdzie Dzień, nie pozwolę wam jeść z drzewa Życia.

 

Słuchajcie uważnie. Głosicie naukę przeciw zabójstwu, a tymcza­sem zabijacie Mojego Ducha. Chełpicie się Prawem, a jesteście Mu nieposłuszni, bo nie zrozumieliście tajemnicy Mojej ukrytej manny. Nie, wy nie zrozumieliście Moich cudownych pokarmów ani tajemni­cy Mojego Przemienienia. Obiecałem wam zachować was przy życiu aż do końca Czasów dzięki Mojej Niebieskiej Mannie. Powiedziałem Mojemu Kościołowi w Pergamonie: „Zwycięzcy dam manny ukrytej i dam mu biały kamyk, a na kamyku wypisane imię nowe, którego nikt nie zna oprócz tego kto je otrzymuje."

Dziś daję wam tę mannę, zachowaną dla waszych czasów, Niebies­ki pokarm, pokarm Mojego Ducha dla waszego zagłodzonego du­cha. Wylewam Mojego Ducha w Jego pełni, aby napełnić waszą we­wnętrzną pustynię, i darmo ofiarowuję wam Moją niebieską mannę, ona JEST bowiem pokarmem ubogich... ale wy nie zrozumieliście... dlatego odmawiacie jej spożywania i zabraniacie innym, aby ją jedli. Już napisałem na „białym kamieniu" Moje Nowe Imię, które zostanie poznane jedynie przez ubogich. Wy uważacie się za pokornych i ubogich, gdy tymczasem nie jesteście ani pokorni, ani ubodzy. Wasz duch zasiada na tronie w bogactwach szatana.

 

Ja jestem Panem królów tej ziemi i poleciłem wam, żebyście nie popełniali czynów nieczystych ani cudzołóstwa. Cudzołóstwo zo­stało jednak wysubtelnione przez szatana do takiego stopnia, że stra­ciło swe znaczenie zarówno dla duchownych jak i dla świeckich. Mo­ja wytrzymałość wobec waszego grzechu wyczerpała się teraz. Tym - którzy szukali bluźnierczych mocy szatana i wznieśli je jako sztandar, aby zetrzeć Moją Boskość, Moją Świętość i Moją Świętą Ofiarę - mówię: wasza to wina, jeśli Moje Imię znieważane jest przez bezbożnych. Wy zhańbiliście Moje Sanktuarium, wyświęcając ludzi zdeprawowanych podłymi żądzami. Wszyscy podobnie są zbrukani i nie boją się Mnie. I tak, jeśli bezbożnicy popełniają cudzołóstwo - uważając to za naturalne - to dzieje się tak z powodu wielkiej tolerancji w Moim Kościele, dostosowanej do wskazówek bestii usiłującej sfałszować Prawdę.

Jak to się stało, że tak łatwo zapomnieliście o tym, iż wasze ciała są członkami Mojego Ciała? Chciałbym was widzieć wolnych od zepsu­cia, bo ciała wasze są świątynią Mojego Świętego Ducha. Ja, wasz Bóg, chciałbym widzieć, że żyjecie w świętości, bo Ja jestem Święty.

Stworzenie! Gdybyście uznali Mnie za swojego Boga, bylibyście zdolni uznać Moje Prawo i podążać za Nim. Jednak wielu z was po­niosło porażkę i wasze ciała pokrywają teraz tę pustynię... Nie naka­załem wam grzeszyć, dlaczego zatem używacie waszej wolności w sposób, który okazuje się pułapką dla waszej duszy? Proście Mnie, abym mógł wam przebaczyć, w przeciwnym razie będziecie zgubieni.

 

Małżeństwo powinno być szanowane i przeżywane w świętości. Ja jestem Panem i powołałem was do życia w pobożności, pokoju, mi­łości i świętości. Wezwałem was na zawsze do Mnie. Powołałem was, by was zaślubić z Moją Czułością i Miłością. Dopiero wtedy, kiedy zrozumiecie, ze należycie do Mnie i że ze Mną jesteście zarę­czeni, przestaniecie grzeszyć i popełniać cudzołóstwo wobec Mnie. Dla Mojego Świętego Imienia nie przestanę używać wszyst­kich sposobów, aby przywrócić wam rozsądek, nawet jeśli musiałbym wyprowadzić was na pustynię i tam ukazać wam Moje Najświętsze Serce i Jego Niezgłębione Bogactwa, abyście pojęli nagość i nędzę waszej duszy. Wtedy jak rulon rozwinę przed wami całe Moje Po­znanie, abyście porzucili grzech. Mam moc was uzdrowić, zatem przyjdźcie okazać skruchę!

 

Mój Święty Duch nakazuje ci abyś nie kradł. Jeśli nazywasz sie­bie Moim i jeśli znasz Moje Prawo i uważasz, że trwasz w Prawdzie, to dlaczego nie nauczysz samego siebie nie kraść ty, który zostałeś us­tanowiony kapłanem i ustanowiłeś innych! Ty jednak pozwoliłeś się kupić i szedłeś sprytnie za bestią która pouczała cię, jak wznosić chorągwie anarchii. Ty jesteś ze świata i wiele mam ci do zarzucenia. Twój język dumnie rozgłasza, że czynisz wielkie rzeczy, dobre rze­czy, szlachetne rzeczy, wprowadzając swoją maską baranka w błąd nawet wybranych. Ja jednak mówię ci: Mnie nie zmylisz, bo Ja wiem, że za twoją maską baranka kryjesz ohydną katastrofę dla ludzkości, taką, jakiej świat nigdy jeszcze nie widział. Ty zamierzasz znieść Moją Ofiarę i zastąpić Ją Nieprawością i Kłamstwem. Oznajmiasz, że jesteś Prorokiem. aby nie uznano Moich własnych proroków. Czy nie boisz się, że zobaczysz swoje imię skreślone z księgi Życia, wszyst­ko bowiem, co czynisz, jest kradzieżą milionów Moich dusz, prowadzącą je do śmierci?

Twoje cuda wywierają dziś wrażenie na wielu, a jeszcze o wiele większe będzie ono w dniu, kiedy pozbędziesz się Moich proroków i zwyciężysz ich twoim mieczem. Uzbroiłeś się już po zęby, aby wy­dać im wojnę, bo ich świadectwo przeszkadza twoim uszom, a jesz­cze bardziej przeszkadza ci ich posłuszeństwo Moim Przykazaniom. Oni nie podążali ani za tobą, ani za bestią Oni są tymi, którzy pozostali Mi wierni i nigdy nie pozwolili, by kłamstwo splamiło ich usta. Oni są Moimi Ablami. Oczom świata będzie się wydawać, że ich zwyciężyłeś, lecz radość twoja potrwa bardzo krótko, bo pozwolę Mojej Sprawiedliwości powalić cię jak piorunem. Zstąpię, aby pono­wnie tchnąć w nich życie i wskrzeszę ich na twoich oczach jako kolumny światła w Moim Sanktuarium... A wtedy otworzy się Niebo i ujrzysz Mnie. A jeśli Mnie zapytasz: „Dlaczego twoje bogate szaty mają kolor purpury? Dlaczego krwawa jest twoja suknia i szaty twe, jak u tego, co wygniata winogrona w tłoczni?, odpowiem ci: .,Sam jeden wygniatałem je do kadzi, z Mojego narodu nikogo nie było ze Mną. W Moim gniewie zdeptałem Moich wrogów. Oni nigdy nie przestali wyzywać Mnie i prowokować. Przyszedłem zmazać z po­wierzchni tej ziemi wszystkie doktryny i ludzkie zasady, które stały się dla was wszystkich zatrutym pokarmem, a które zostały wam narzu­cone mieczem, aby znieważyć Moją Boskość i Moją Świętość. To będzie pierwsza walka końca.

 

Ja Jestem Dostojnym Jeźdźcem, Ja Jestem Słowem. Jeśli ta ziemia smuci się i marnieje, jeśli jej drzewa nie wydają żadnego owocu i jeśli ich liście usychają, to dlatego, że nie jesteście posłuszni Mojemu Prawu.

Czy nie powiedziałem: Nie będziesz dawał fałszywego świadectwa ani nie zaświadczysz kłamliwie. Jednak w sercu Mojego Sanktua­rium - w którym tkwi żelazo włóczni, w którym pomiędzy Moimi Ablami znajdują się też Kainowie - to Przykazanie również nie jest przestrzegane. Kapłani wyznaczeni przez Kaina są teraz rozsyłani na cztery strony świata nie po to, aby świadczyć o Mnie jako o Zmar­twychwstałym, nie po to, aby świadczyć o Mojej Ofierze, lecz po to, by potępić Moje Słowo przedrzeźniając Pisma, głosząc wszystkim narodom Fałszywego Chrystusa, ucząc fałszywego ekumenizmu, da­jąc światu porcję Racjonalizmu i Naturalizmu, podając skalane poży­wienie: Kłamstwo. Mówię wam: oni nie odniosą zwycięstwa ani nig­dy nie będą panować. Sprawiedliwość zwycięży!

 

Nigdy nie pozwolę ci się rozwijać, bo wiem wszystko o tobie. Wiem, jak władzą smoka wyznaczasz twoich własnych kapłanów, umieszczając ich na eksponowanych stanowiskach, aby zmiażdżyć Moich własnych kapłanów i pokonać ich. Mówię ci: czas prawie się wypełnił. Strącę cię z twojej wyniesionej siedziby, abyś upadł do stóp Moich własnych kapłanów, Moich świętych i Moich aniołów, abyś uznał, że jesteś niewolnikiem bestii...

Wkrótce, już za niedługo, przyjdę do was jak złodziej, nieoczeki­wanie. Obalę Kłamstwo, waszego Fałszywego Chrystusa, a usta­nowię Prawdę. Przyjdę wkrótce roztrzaskać fałszywy obraz Mnie, który właśnie tworzycie, zmuszając każdy naród do oddawania mu czci. Nie, nie odniesiecie zwycięstwa!

 

Córki i synowie, należący do Mnie! Wy, którzy błądzicie bez celu po tej pustyni, powróćcie do Mnie, nawróćcie się! Nie grzeszcie wię­cej. Wiem, że wiele razy dawaliście fałszywe świadectwa z powodu braku miłości. Z powodu waszej wrogości wobec Mnie nie byliście pod opieką waszego pasterza, aby nauczył was Moich zasad. Jednak mimo waszej zarozumiałości i wrogości do Mnie, oświadczam wam: kocham was! Już udzieliłem wam Mojego przebaczenia. Powróćcie do Mnie tacy, jacy jesteście, a Ja przyoblekę was w Moją Boskość. Udzielę wam przebóstwienia przez wzgląd na Moje Święte Imię.

 

Czy chcecie świadczyć? Świadczcie o Mojej wielkiej Miłości i Mo­im wielkim Miłosierdziu. Czy chcecie nieść świadectwo? Nieście świadectwo w Moje Imię: Jezusa Chrystusa, Umiłowanego Syna Bo­ga i Zbawiciela. Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was miłuję. Weselcie się, wy, którym została dana Moja ukryta manna i na czołach których złożyłem pieczęć Mojej Miłości.

 

Z Nieba poleciłem wam. abyście nie pożądali żadnych dóbr wasze­go bliźniego ani jego żony. Od świeckich po kapłanów to przyka­zanie tez nie było zachowywane. Objawiłem Moją Miłość każdemu stworzeniu na ziemi przez Moją Ofiarę i poprzez tę Ofiarę dałem wam życie wieczne oraz Moje Orędzie Miłości. Wielu z was głosi niezliczoną ilość razy miłość, przebaczenie, pokorę, tolerancję, świę­tość. Jednak aż do dziś wielu z was gotowych jest zabijać, bo nie ot­rzymujecie tego, czego pragniecie. Nadal ciskacie w siebie wzajemnie zatrutymi strzałami, bo nie macie tego, co dałem waszemu bliźniemu. Od czasu Mojego Abla aż do dziś ten grzech jest nieustannie powta­rzany. Pierwszym człowiekiem pożądającym dóbr swego brata był Kain. A o ile więcej Kainów jest dzisiaj? I o ilu więcej Ezawów? Pobudzony samą tylko wygodą, odrzucił swoje prawo starszeństwa, pogrążając się w odstępstwie. Dlaczego nie iść za przykładem Ab­la, aby stać się świętym, kochać i żyć w świętości, według Moich Przykazań? Jeśli ty, który wychwalasz Mnie dniem i nocą, pożądasz dóbr twego bliźniego, to wzywam cię do okazania skruchy! Jeśli za­pytasz Mnie: „Jak to ja pożądam dóbr mojego bliźniego, ja, który po­święciłem Ci moje dobra, moje życie i wszystko. Jak mogę pożądać jego dóbr?" Odpowiem ci: „Twój duch pożąda ducha twego bliźnie­go, a nawet tych łask, których Ja udzieliłem jego duchowi." Demon zastawił pułapkę na twoją duszę, nie wpadaj w nią! Czy rozpoczęłyby się te wojny i walki między wami w Moim Domu, gdyby ich począt­kiem nie była duchowa zazdrość? Kain pragnął czegoś, a nie otrzymawszy tego, zabił Abla. Ezaw pragnął czegoś i aby to otrzymać, odrzucił prawo starszeństwa. Posiadacie ambicję, której nie potraficie zaspokoić, zatem albo lekceważycie szczęście waszego bliźniego, aby wywołać jego niezadowolenie, albo wychodzicie i jesteście gotowi zabijać. Zaprawdę powiadam ci: jeśli masz w swoim sercu gorycz za­zdrości albo osobistą ambicję, nie domagaj się niczego dla siebie ani nie ukrywaj Prawdy pod kłamstwami. Gdzie bowiem istnieje zazd­rość i ambicja, tam znajdziesz również niezgodę, obłudę i obojętność. Nie grzesz więcej, nawróć się! I nie pozwól, aby na ciebie wpływali ci, którzy zostali wyznaczeni przez fałszywego proroka i są członka­mi siedziby szatana. Nie słuchaj ich. Ja zstąpię wkrótce na was z Mo­im Tronem. Przyjdź więc okazać skruchę, nim jest jeszcze na to czas.

Przyjdź, ty, który jesteś niezdecydowany, który wahasz się między dobrem a złem i który wślizgujesz się do domu twego sąsiada, aby przeciągnąć na swą stronę nierozumne kobiety obciążone grzechami, podążające za pożądaniami różnego rodzaju, takie co to zawsze się uczą, a nigdy nie mogą dojść do poznania Prawdy.

 

Uświadom sobie, jak żałosny jest twój widok, i nie pojmuj źle Mo­ich wyrzutów. Uświadom sobie, jak Ja cię kocham. Działaj dla Mojej Chwały nie patrząc ani na lewo, ani na prawo. Jeśli bowiem popat­rzysz na lewo, zobaczysz żarłoczne wilki, gotowe rzucić się na ciebie i rozszarpać cię na kawałki. Jeśli zaś popatrzysz na prawo, zobaczysz rów wykopany po to, abyś do niego wpadł.

 

Bądź szczęśliwe, pokolenie, z powodu tego, co ci daję i dziele z to­bą tak, jak to czynię teraz. Bliski jest Mój Ogień! Ach! Jak wielu z was zostanie zaskoczonych, bowiem wasza epoka nie wierzy. Nie uwielbiają Mnie. Nie ufają Mi ani Mnie nie kochają. Wasze pokolenie zastępuje bluźnierstwami Prawdę i Moje Przykazania. Brakuje wam miłości. Nie prowadzicie życia miłości i nie zrozumieliście, co znaczy: „Początkiem Mądrości jest bojaźń Pana". Jeśli będziecie mieć Moją bojaźń, będziecie błogosławieni. Jeśli będziecie mieć Moją bojaźń, będziecie mogli osiągnąć doskonałość. Jeśli będziecie mieć Moją bojaźń, upoję was Moim słodkim Winem i napełnię Moim owocem. Jeśli będziecie mieć Moją bojaźń, będziecie żyć w Pokoju. Jeśli bę­dziecie mieć Moją bojaźń, Mądrość przyjdzie do samego progu wa­szych drzwi. Jeśli będziecie mieć Moją bojaźń, z gorliwością wypełni­cie Moje Przykazania, nie zmieniając w Nich ani jednej kreski.

Polecam wam wszystkim, abyście nie żyli w dwoistości serca. Wlejcie w swoje dusze Moją Boską Łaskę, dopóki jest jeszcze na to czas. Nawracajcie się, zanim jest jeszcze na to czas. Powracajcie do Mnie, dopóki jest jeszcze na to czas. Nie gromadźcie waszych grze­chów. Biada tym upartym duszom, które zamykają uszy na te ostatnie ostrzeżenia. Co zrobicie przy Moim Powrocie? Znany jestem z tego, że jestem Wierny i Prawdziwy, i mówię wam: Sprawiedliwość Zwycięży.

 

Nie trwaj w oszołomieniu, Moje dziecko, nie pozostawaj zdumiona Wobec tego, co ci właśnie przekazałem, abyś napisała. Zostało to przecież zapowiedziane, że w waszych dniach Mój Kościół zostanie zdradzony przez jednego, który był Moim, dokładnie jak Judasz; że odstępstwo przyjdzie z Jego wnętrza; że zostanę zdradzony przez tych, którzy dzielili ze Mną Moje Posiłki, byli ze Mną związani, pili i jedli ze Mną.

Jednak już niebawem, w najbliższej przyszłości, wszystko, co jest zakryte, zostanie odkryte, a to, co wyraziłem w przypowieściach i w przenośniach, stanie się jasne. Ujawnię Moje przysłowia i przypowie­ści ubogim. Zanim przeminie to pokolenie, Moją Mocą i Moją Chwa­łą powalę Fałszywego Proroka. Wszystko, co mówią Pisma, po­winno się wypełnić co do joty. To dlatego napisałem to wszystko, abyście po zbadaniu tych Orędzi zrozumieli znak autentyczności każ­dej litery i że to są Moje Własne Słowa, dane wam wszystkim z Mojej Łaski. Przyszedłem ożywić ten migocący płomień miłości, zanim Fał­szywy Prorok zupełnie go zgasi...

 

(...)

 

 

-Mój Boże, przyjdź sobie odpocząć w sercach Twoich Ablów, któ­rzy naprawdę Cię kochają. Może nie ma ich wielu, są nieliczni, ale są Twoimi świętymi, znoszącymi doświadczenia. Oni są ludem ko­chającym Ciebie. To ci, którzy odznaczają się stałością i wiarą. Oni są Twoimi towarzyszami, są Twoimi pierwocinami, które nigdy nie pozwoliły, by kłamstwo splamiło ich wargi. Daję Ci ich, abyś mógł w nich odpocząć.

 

- Złożę Moją Głowę na sercach Moich pobożnych dzieci, świętych waszego czasu. Pójdź, kochaj Mnie. Pociesz Moje Serce. Wynagra­dzaj za tych, którzy właśnie pozbawiają całe narody Mojej Miłości, wznosząc mur między Mną a Moimi dziećmi. Ja nigdy nie pozbawi­łem żadnej duszy Mojej Miłości.

Módl się bez przerwy, Moja Vassulo. Wielu zostanie oczyszczo­nych przez modlitwy. Wielu zostanie oczyszczonych przez ofiary i post. Nie ociągaj się, czas nagli. Błogosław Mnie więcej. Zmazuj nie­prawość świata ofiarowując Mi i okazując Mi więcej miłości Ach! Vassulo, Moja córko, uczyń Mi radość wypowiadając te słowa:

 

Jezu, naucz mnie kochać Cię czule.

Daj tę łaskę tym, którzy Cię nie kochają i którzy nie znają

pochłaniającego Ognia Twojego Najświętszego Serca. Amen

 

 

Źródło: Prawdziwe Życie w Bogu; wydawnctwo Vox Domini

Orędzie z Medziugorja, 25 czerwca 2020 - "Wasze życie jest przemijające i nie ma sensu bez Boga". Czy naprawdę nie mamy obowiązku słuchać Orędzi i czy na pewno bez nich uzyskamy zbawienie? Słowa Pana Jezusa niech będą komentarzem. 

26 czerwca 2020
Czy dzisiaj przestrzegamy DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ BOŻYCH ? - mówi Jezus Chrystus - odrodzedoprawdy.pl

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję ten portal z własnych środków, nie czerpię stąd żadnych korzyści, a służyć mają powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.

Strona może zawierać pliki cookies.                                                                                                                                               br.stanislaw@gmail.com

 

 

DEO  OMNIA  GLORIA

  AVE MARIA

Gorliwość i ufność

 Odsłon: 027320