O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Zbawienie to przyjęcie Prawdy i Miłości.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

Drogie dzieci!

To jest czas łaski. Jestem z wami i na nowo wzywam was, małe dzieci, wróćcie do Boga i modlitwy, dopóki modlitwa nie będzie dla was radością.

 

Małe dzieci, nie macie przyszłości ani pokoju, dopóki wasze życie nie zacznie się od osobistego nawrócenia i przemiany w dobro. Zło się zatrzyma, a pokój zapanuje w waszych sercach i na świecie.

Dlatego, małe dzieci, módlcie się, módlcie się, módlcie się. Jestem z wami i wstawiam się przed moim synem Jezusem za każdym z was.

Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

 


 

To jest czas łaski. Jestem z wami i na nowo wzywam was, małe dzieci, wróćcie do Boga i modlitwy, dopóki modlitwa nie będzie dla was radością.

 

Maryja mówi o czasie łaski. Mamy jeszcze ten szczególny czas zanim nastanie zapowiadany po nim czas Bożej Sprawiedliwości (mowa o tym jest choćby w Dzienniczku św. Faustyny). To czas wyboru. Opowiedzenia się za Bogiem albo za światem wrogim Bogu i Bożemu Prawu. Podążanie za światem jest dla nas jakby naturalne, łatwe, wygodne, atrakcyjne. Ta atrakcyjność właśnie nas zaślepia, jakby hipnotyzuje. Ale to fatamorgana wyprowadzająca na duchową pustynię, prowadząca do rozczarowań, cierpienia i śmierci wiecznej. Wielokrotnie Maryja mówiła z boleścią o tym, jak wiele dusz obecnie wpada do piekła.
 
Maryja wzywa do powrotu do Boga. Trudno jest samemu przeciwstawi się tej naszej ludzkiej, coraz bardziej zepsutej naturze. Nie ma więc innej właściwej drogi jak droga modlitwy, która ukazuje Bożą Prawdę, a Prawda nas wyzwala z błędnych przekonań, zepsutych pragnień serca, złych skłonności.
Modlić się, dopóki modlitwa nie stanie się radością. Te słowa oraz o "modlitwie sercem" często pojawiają się w Orędziach. Widać dotyczy to każdego człowieka, a nie tylko wybranych świętych. To nie dobrowolny wybór, to konieczność, jeżeli nie chcemy żałować przez wieczność zmarnowania swojego życia. Jak się za to zabrać?

 

Choć najważniejsze jest zapragnięcie, liczenie na pomoc z Nieba, ale przecież niezbędna jest decyzja woli. Osobiste podjęcie próby dostosowania porządku dnia do modlitwy. Tak, aby  był to czas najlepszy, a nie najgorszy w ciągu dnia, gdy już nam nic się nie chce. Potrzeba zawierzenia, bo nie jest to czas stracony, jak nam się często wydaje. A gdyby nawet, to trzeba ten czas chcieć stracić dla Boga. Potrzeba poświęcić swój czas, by uczyć się prawdziwej modlitwy -  modlitwy sercem. Poznać jej warunki, zasady, Boże oczekiwania. Potrzeba w tym konsekwencji, wytrwania przez jakiś czas pomimo trudności... 

 

Aż zacznie się przemiana serca. Świat duchowy, który teraz wydaje się nierealny albo i głupstwem - stanie się rzeczywistością bardziej realną, niż to, co widzimy oczami. Nie ma większej radości i pokoju niż życie w świadomości Bożej Obecności, w doświadczeniu Bożej Obecności.  Gdy modlitwa stanie się radością nie będzie już wysiłkiem, ale pragnieniem do którego zrealizowania już spontanicznie będziemy dążyć. Będziemy chcieli trwać dłużej na modlitwie, gdy okaże się, że przeszkodą jest własne drętwiejące czy obolałe ciało. Gdy ciało zacznie być przeszkodą, zaczniemy coraz bardziej utożsamiać się ze swoją duszą, poczujemy się nieśmiertelni w swojej świadomości. Zanikać będzie lęk przed chorobą, cierpieniem i śmiercią ciała - przed tym, czego świat najbardziej się lęka.  A lękać się będzie coraz bardziej.

 

Ten świat, ta nasza cywilizacja ginie. Klęski naturalne, choroby, epidemie, katastrofy, wojny, zgubne dla ludzkich dusz, psychiki i ciała ideologie, które niosą ze sobą poczucie bezsensu, pustki, strach, depresje, rozpacz... aż po samobójstwa - to wszystko coraz bardziej niszczyć i dziesiątkować będzie ludzkość. Wszystko to będzie już tylko narastać. 

Tak, krocząc drogami świata  "nie mamy przyszłości ani pokoju...".

 

Chrześcijanie  walczą ze złem świata za pomocą światowych sposobów. Z marnym skutkiem. Dlatego, że styczność ze złem sprawia, że to zło i na nas samych oddziałuje. Nie mamy wówczas w sobie pokoju, radości, prawdziwej miłości - która jest zbawcza. Nie oskarża, nie grzmi, nie potępia, nie kpi, nie wytyka. Bóg nie chce, byśmy Go bronili. Jesteśmy w Jego oczach mniejsi, niż embrion w łonie matki. Chce od nas decyzji osobistego nawrócenia, która zaczyna się od modlitwy, od rozmodlenia.  "Dopóki w naszym życiu nie zaczniemy od osobistego nawrócenia i przemiany w dobro (Boże dobro) - zło się nie zatrzyma.  Dopóki nie mamy pokoju, nie możemy dawać pokoju światu wokół nas. 

 

Świat ginie, bo niestety brakuje tych, którzy realizują  nauki i wezwania Dwóch Najświętszych Serc.

Pan Jezus powiedział o modlitwie:

 

Wszystko jest owocem modlitwy. Jaka modlitwa – takie życie: stan twojej duszy i ciała oraz twoje czyny – ich przydatność dla budowania Królestwa Bożego w duszach ludzkich, dla ratowania tych, co giną w grzechach swoich.

Wszystko, cokolwiek czynisz swoim sercem, umysłem lub dłońmi – aby miało sens i wartość – musi zaczynać się od modlitwy i kończyć się modlitwą, i trwać w niej.

Modlitwa to jedność ze Mną. A przecież Ja jestem początkiem i końcem wszystkiego, co istnieje: Alfą i Omegą. Beze Mnie nic uczynić nie możesz – nic, co zawiera wartość pozytywną.

Wielu ginie, świat pogrążony jest w ciemnościach, bo brak modlitwy, brak jedności ze Mną. Wysiłki, praca, energia, tak bardzo wielu ludzi obdarzonych obficie Moimi darami – tworzy złe owoce, zatrute jadem piekła, które zawsze jest tam, gdzie brak zwrócenia się do Mnie w ufnej i szczerej modlitwie. Gdzie brak oparcia się na Mojej Mądrości i woli.

Ile modlitwy, tyle miłości, mądrości i pokoju w twoim sercu. Ile przyjęłaś ode Mnie podczas modlitwy, tyle możesz dać – tego, co warto dawać – drugiemu człowiekowi.

Od siebie nie masz nic do dania. Możesz przekazywać braciom swoim jedynie:

– Moje dobro,– swoją pustkę,– lub zło piekła.

I tak się dzieje zależnie od tego, jakie jest twoje życie modlitwy: jej ciągłość, głębia i żarliwość. I nie sądź, że możesz coś zgromadzić w swoim sercu i potem samodzielnie się tym posługiwać. Dobro, Miłość, Mądrość jest energią, która płynie z Boskiego Źródła, o ile jesteś z nim połączona w modlitwie.

 

SŁOWO POUCZENIA, 20.06.1992

 

Więcej o modlitwie sercem:

https://odrodzedoprawdy.pl/trzy-klucze-zbawienia---modlitwa

 

<><

Orędzie z Medziugorje z 25 sierpnia 2020 roku - z rozważaniem

26 sierpnia 2020
Pan Jezus swoją śmiercią i zmartwychwstaniem przywrócił nam łaskę uświęcającą

  W tych czasach wytycza się tak wiele dróg, łatwiejszych i przemierzanych przez wielu.  Prowadzą one jednak do spotkania ze Złym - ojcem kłamstwa. 

Droga Prawdy wyzwala z jego zniewoleń i wpływów, i prowadzi do spotkania z Osobą Boga Żywego.

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję ten portal z własnych środków, nie czerpię stąd żadnych korzyści, a służyć mają powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.

Strona może zawierać pliki cookies.                                                                                                                                               br.stanislaw@gmail.com

 

 

DEO  OMNIA  GLORIA

  AVE MARIA

Gorliwość i ufność

 Odsłon: 027320