"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                              Małgorzata   et    br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i Niewiastę, między potomstwo twoje a potomstwo Jej: Ona zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na Jej piętę.  (Zob. Rodz 3,15; tą "piętą"- jak powiedziała sama Maryja, są Jej umiłowani Kapłani)

 

 

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

  "Oto obrona, jaką wam daję, pomoc, której wszyscy potrzebujecie...". Zaproszenie do zwycięskiej armii.   (WIECZERNIK w ramach Ruchu Maryjnego; Orędzie DK178) 

18 kwietnia 2020
Najświętsza Maryja Panna zaprasza na Wieczernik

  W tych czasach wytycza się tak wiele dróg, łatwiejszych i przemierzanych przez wielu.  Prowadzą one jednak do spotkania ze Złym - ojcem kłamstwa. 

Droga Prawdy wyzwala z jego zniewoleń i wpływów, i prowadzi do spotkania z Osobą Boga Żywego.

WIECZERNIK Z MARYJĄ

 

(...) Co może uczynić Mama, kiedy wielkie niebezpieczeństwo zagraża Jej dzieciom, jeśli nie wziąć je w Swoje ramiona, umieścić w miejscu bezpiecznym, gdzie znajdą obronę i pomoc.

 

Oto obrona, jaką wam daję, pomoc, której wszyscy potrzebujecie: Moje Niepokalane Serce.

 

W tych dniach pragnę zamknąć w schronieniu Mojego Niepokalanego Serca was i wszystkich Moich najmilszych synów [kapłanów]. Chciałam, żebyście tu byli, by nadać waszym synowskim sercom rozmiary Mego matczynego Serca i w ten sposób przemieniać każdego z was w coraz to doskonalszy obraz waszej Niebieskiej Mamy.

 

Nadszedł czas, kiedy wszyscy powinniście żyć uczynionym Mi poświęceniem – bez wątpliwości i zastrzeżeń.

Chcę umieścić w miejsce waszych serc – małych i pełnych grzechów – Moje Niepokalane Serce, aby wam dać Moją własną zdolność miłowania i w ten sposób przemieniać wewnętrznie życie każdego z was.

 

Chciałam was tu mieć, aby wszystkim udzielić Mego ducha, żebym Ja sama mogła w was naprawdę żyć i działać. Nadeszła chwila, w której poprzez was chcę ukazać się całemu Kościołowi, bo czas tryumfu Mojego Niepokalanego Serca już nadszedł.

 

Jestem waszym Niebieskim Wodzem.

Chciałam was tu mieć, aby zebrać was w Mojej armii, ustawionej w bojowym szyku. Oto bowiem godzina rozpoczęcia – wraz ze Mną – walki.

Nie lękajcie się, apostołowie Mojego Niepokalanego Serca, synowie umiłowani waszej Niebieskiej Mamy. (...)

 


 

Te słowa Maryi to nie fikcja, to nie jakaś przenośnia, nie abstrakcja. By słowa o obronie, schronieniu, wejściu do Niepokalanego Serca Maryi stały się rzeczywistością w naszym życiu trzeba poświęcać się i powierzać Maryi. Ze względu na naszą słabą i zepsutą ludzką naturę, naszą zmienność, niestałość w uczuciach i decyzjach nie ma to być akt jednorazowy ale częsty.

 

Poświęcić się, to ufnie pozwolić Maryi wejść w nasze osobiste życie, by mogła realnie wpływać na nasze uczucia, na nasze myśli, pragnienia, oczekiwania, dążenia, sposób myślenia. Powierzyć się, to ufnie pozwolić Maryi pozmieniać nasze prywatne życie tak, jak Ona uważa to za słuszne, dobre, by mogła nas w ten sposób ochronić przed wszelkim złem, którego my sami w swej ograniczoności może nie dostrzegamy, albo nie potrafimy się przed nim ochronić czy przeciwstawić.

 

Maryja obdarzona jest w jakimś stopniu przez Trójjedynego Boga Jego Boskością, Jego Władzą, Mocą. Gdy Ją wzywamy widzi naszą sytuację i pragnie nam pomóc, lecz bez naszego poświęcenia się i powierzenia nasze własne oczekiwania nie zbiegające się z oczekiwaniami Boga nie pozwalają Jej wkroczyć ze swoimi działaniami. Ani Bóg, ani Maryja nie naruszają bowiem naszej wolnej woli dopóki sami jej nie oddamy, nie poddamy, nie zwiążemy z Wolą Bożą - najlepiej przez Maryję, bo Bóg Jej niczego nie odmawia.

 

Moc Maryi nie jest nieograniczona, dlatego potrzebuje modlitw i ofiar dusz wspaniałomyślnych, dusz, które nie skupiają się jedynie na sobie czy swojej rodzinie, ale mają SERCA wielkie, zdolne objąć cały świat, mężne w walce ze złem - jak o tym mówi piękna polska pieśń. Takie SERCA kształtuje w nas Maryja, gdy tego zapragniemy, gdy się Jej prawdziwie, tzn. w pełni świadomie poświęcamy i powierzamy. Nawet więcej, gdy czynimy to "bez wątpliwości i zastrzeżeń" Królowa Nieba i nasza Niebieska Mama chce "umieścić w miejsce waszych serc – małych i pełnych grzechów – Moje Niepokalane Serce, aby wam dać Moją własną zdolność miłowania i w ten sposób przemieniać wewnętrznie życie każdego z was". Bez tego przemienienia możemy być jedynie działaczami, aktywistami, którzy pobudzają Boga do kary nie do nagrody. Św.s. Faustyna w swoim dzienniczku (484) zanotowała: "Zrozumiałam w pewnej chwili, jak bardzo nie podoba się Bogu czyn, chociaż był najchwalebniejszy, ale nie mający pieczęci czystej intencji; takie czyny pobudzają Boga raczej do kary, a nie do nagrody. Oby w naszym życiu było ich jak najmniej, owszem, w życiu zakonnym nie powinno by ich być wcale". A większość z nas nawet nie wie, czym jest czysta intencja.

 

To zaproszenie Maryi jest Łaską pochodzącą od Boga, jest szczególnym wybraństwem. Oto każdy, szczególnie najmniejszy, najsłabszy, po ludzku przegrany, zlekceważony, wyśmiany czy potępiony, najbardziej cierpiący chrześcijanin może przynależeć do najbardziej elitarnej Niebiańskiej i Wszechświatowej zwycięskiej armii, której Wodzem jest Królowa Nieba, z którą odniesie Ona Swój Tryumf nad tym światem obojętnym i wrogim Bogu i nad  jego chwilowym władcą - szatanem. Jest to pewne, jest to od wieków zapowiedziane i tak się stanie, bo Bóg jest Panem.

Mamy zaszczyt żyć właśnie w tym czasie, obyśmy swoją małostkowością, swoim skupieniem na sobie, szukaniem rzeczy niskich, urządzaniem się w tym ginącym zepsutym świecie, nie zmarnowali sposobności udziału w tym największym w całej historii ludzkości zwycięstwie, o którym będzie się pamiętać przez całą Wieczność.

<><