"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                      br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

 

 

 

 

 

 

Chroń Mnie

abym nie był sponiewierany w sercu twoim.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Daj Mi najlepsze miejsce

w sobie,

a Ja dam ci całe Niebo.   

 

                     (Orędzie Miłosiernej Miłości 11.06.95)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Uczyń w sobie pustkę po to, aby Moja pełnia się w niej rozlała. (…) Moja pełnia w sercu, to Miłość królująca w nim jako Pan i Władca.

Aby się karmić moje dziecko, znajdź upodobanie w częstym czytaniu Mnie. Moje Słowo przenika do twego serca, a Miłość czyni w nim swe mieszkanie.  

(Słowo Pouczenia 193)

 

*

 

Żyj na ziemi jakbyś tylko

na chwilę zstąpił z Nieba.

Należysz do wieczności. (GPM365) 

Oczyszczenie duszy dokonuje się poprzez Miłość i Prawdę. One rodzą skruchę doskonałą i ta oczyszcza od wszelkiego zła.  Serce staje się czyste, gdy wypełnia je Miłość i Prawda.

(Słowo pouczenia 275)

 

Umarli (martwi duchowo) nie mogą usłyszeć, ani wychwalać Pana (…)

Niebo należy do ciebie, Moje dziecko, błagam cię więc,

ciebie, który masz usta,

mów do Pana i błogosław Go.

Ty, który masz oczy

spójrz na Jego piękno,

kontempluj Jego Rany

zadane dla Twojego zbawienia.

Ty, który masz uszy

posłuchaj Naszych Błagań.

Ty który masz serce, kochaj Pana, adoruj Go i oddaj mu swoje serce.

Nie, umarli nie mogą ani mówić, ani widzieć, nie mogą ani słyszeć, ani odczuwać (…)

Jeśli więc twoje stopy wahają się jeszcze między dobrem a złem,

módl się, aby nie wodziły cię na pokuszenie.

Jeśli twoje serce ciągle odmawia zaśpiewania Panu Pieśni Miłosnej,

módl się, aby szatan nie wprowadził cię w błąd.

Jeśli twoje oczy unikają wzniesienia się ku Niebu, szukania Rzeczy Niebieskich,

módl się, abyś pewnego dnia został przyjęty do twojego mieszkania w Niebie.

Jeśli twoja dusza na­leży jeszcze do świata,

módl się, aby wady świata nie zalęgły się w tobie, bo w twoim wnętrzu wyklułby się Wąż.

Módlcie się sercem, ofiarowujcie się z radością i niech wasza praca ma sens, a Ja wam obiecuję,

że wasza lampa nie zgaśnie w nocy.

Pragnijcie Boga! 

 

*

 

Chrześcijanie są chrześcijanami już tylko z nazwy. Zdążają do zguby, bo nie zdają sobie z tego sprawy!

Niewierzący mniej od tamtych zajmują puste miejsce w Moim Sercu i Ja ich nauczam... łagodnie, by ich nie przestraszyć.

Robotnicy ostatniej godziny, dostaną wyższą zapłatę niż ci, którzy służyli Mi jedynie w hipokryzji i w dobrowolnym zanegowaniu Moich Praw, które znają.

 

*

Dziś sprowadź Mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści Miłosierdzia Mojego. Dusze te najboleśniej ranią Serce Moje. Największej odrazy doznała dusza Moja w  Ogrójcu od duszy oziębłej. One były powodem, iż wypowiedziałem - Ojcze, oddal ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja. Dla nich jest ostateczna deska ratunku, uciec się do Miłosierdzia Mojego...

(Dzienniczek 1228)

 

 


 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!  

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.   

(1 Tes5,21-22)

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

ŚWIAT DUCHA

 

Otwarcie serca, ożywienie ducha

 

 

 To oznacza zainteresować się Osobą Boga (nie samą ideą), zapragnąć Go, zdecydować się poddać Mu, uznać za swego Stwórcę, Pana, Króla, Ojca, Oblubieńca!  

Gdy jest szczere oznacza walkę.  Nie z kimś czy czymś, a w sobie i z sobą. I nie chodzi o wysiłek, a o rzeczywiste poddanie się wpływom Boga - przez Maryję. 

"Jedno budzi się w człowieku w początkach życia wewnętrznego i potem towarzyszy mu już stale – to pragnienie poznania siebie w prawdzie".  bł. ks. F. Blachnicki  

 

14 października 2019
"Mówi Jezus bardzo bolesnym głosem: (...) Innym razem powiedziałem: „Chcielibyście, żebym się ukazywał i ujawniał... Ale, nawet gdybym się ukazał, gdzież jest w sercach ta resztka wiary i szacunku, która
15 października 2019
  (…) Posłuchaj Mnie i zapisz Moje Orędzie dla całego świata: Pokój niech będzie z wami. Miłość mówi. Miłość ofiarowuje. Miłość uzdrawia nawet takie rany, które wydają się nieuleczalne. Miłość pociesza
13 lutego 2020
Skrucha i Miłość (fragmenty) (...) Patrzę na moje stado... Czy jest moje? Już nie. Byliście mo­imi małymi owieczkami, lecz porzuciliście pastwiska... Kiedy odeszliście, znaleźliście Demona, który was zwiódł, i już
11 lipca 2020
   Bóg nie narzuca wam sposobu myślenia ani też nie zmusza do uświęcenia. Jesteście wolni. On jednak daje wam siłę, wyzwala was spod panowania szatana. Do was należy albo podjęcie na
03 listopada 2020
CZYSTOŚĆ Dziś wasza Niepokalana Mama wzywa was wszystkich do czystości umysłu, serca i ciała, do życia cnotami wiary, miłości i nadziei. Dzięki temu będzie żył w was Jezus...  (...)   Moje
14 stycznia 2021
Dzisiaj 14.01.2021  czytamy w Biblii: "Baczcie, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego, lecz zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia..". Hbr3,13

Rozważ, co znaczy

stać się mieszkaniem Boga,

  Boga Żywego,

Ojca, Syna i Ducha Świętego, Boga, który pragnie panować

w tobie, posiąść cię

i łagodnie wprowadzić w strumień  światła, radości i miłości, którą On sam jest!

 

(Gdy Pan mówi do serca) 

 

 

 

- Dlaczego ludzie atakują mnie bez przebadania, bez przeczytania Twojego Orędzia, nie spotykając się nawet by porozmawiać na Jego temat?

 

- Ponieważ ludzie ci zbliżają się do Mnie pijani złością. Każda wizja, każde słowo wypowiedziane przeze Mnie będzie nadal zapieczętowywane,  i dlatego Moje znaki wydadzą się im niedorzecznoś­cią. (Por. Iz29,11) Czy nie powiedziałem, że jedynie pokorni rozradują się na dźwięk kroków Moich posłańców? To jest powód, dla którego tamci ani nie słyszą, ani nie rozumieją, kiedy mówię. Patrzą na siebie wzaje­mnie bez zrozumienia, bo włożyłem w nich ducha otępienia... (Por. Mt 13,14n)

 I tak w ich przypadku

jeszcze jeden raz wypełnia się przepowiednia Izajasza: «mówią do jasnowidzów: Nie miejcie widzeń! i do pror­ków: Nie prorokujcie nam nagiej prawdy!» (Iz 30,10)

Prawdziwe Życie w Bogu  24.10.1994

 

Ciało powinno być sługą ducha.

To nie ciało ma panować nad duchem.

Jezus

(Poemat Boga-Człowieka 2,1)

 

To, co najcenniejsze dla Mnie,

to pokora i małość.

Poważaj je obydwie,

bo są rodzicami mnóstwa cnót.

(Orędzie Miłosiernej Miłości, 22.06.77)

 

Naucz mnie Panie  Twej drogi, bym postępował

według Twojej Prawdy; skłoń moje serce ku

bojaźni Twojego Imienia!  (Ps 86,11)

Najważniejszą decyzją, jaką możemy podjąć na ziemi, jest decyzja w sprawie naszej wiary, najważniejszym związkiem, jaki możemy stworzyć na ziemi, jest związek z Bogiem. Pragniemy miłości, a oto Bóg jest tą Miłością spełniającą nasze nieuświadomione pragnienia.  

    Kochaj Mnie taki, jaki jesteś!

Znam twoją nędzę, twoje walki, utrapienia twojej duszy, słabości twego ciała. Znam także twoją tchórzliwość, twoje grzechy, a mimo to mówię do ciebie: "Daj mi serce twoje i kochaj Mnie taki, jaki jesteś".
 
Jeślibyś miał czekać, aż aniołem się staniesz, aby wtedy dopiero oddać miłości, to nigdy Mnie nie będziesz kochał. Gdy jesteś tchórzliwy w spełnianiu swoich obowiązków i w ćwiczeniu się w cnotach, gdy ciągle popadasz w te same grzechy, których chciałbyś uniknąć - Ja Ci nie pozwalam, abyś Mnie nie kochał. Kochaj Mnie taki, jakim jesteś!
W każdym oka mgnieniu, w każdej sytuacji - czy masz zapał czy cierpisz na oschłość, czy jesteś wierny, czy niewierny - kochaj Mnie taki, jaki jesteś. Ja będę miłością twego serca, gdyż jeślibyś czekał aż będziesz doskonały, nigdy nie będziesz Mnie kochał.
 
Czy Ja z każdego ziarnka piasku nie mógłbym uczynić Serafina jaśniejącego czystością, wielkodusznością i miłością? Czy Ja nie jestem Wszechmocny? Ale skoro postanowiłem opuścić cudowne stworzenia /byty/ w niebie, aby biedną miłość twojego serca postawić na pierwszym miejscu - czy Ja nie jestem Panem twojej miłości?
 
Dziecko moje, pozwól mi kochać ciebie; Ja chcę twego serca. Na pewno z czasem będę cię przemieniał, ale dziś kocham cię takim, jaki jesteś i pragnę, abyś i ty Mnie kochał taki, jaki jesteś. Ja chcę widzieć jak wyrasta z głębi twojej nędzy twoja miłość. Ja kocham w tobie twoje słabości, Ja cenię miłość dusz biednych i bezradnych. Ja chcę słyszeć od biednych ludzi nieustanne wołanie: "Jezu, kocham Ciebie!"
 
Ja pragnę tego jedynego śpiewu twego serca, Ja nie chcę twojej mądrości ani twoich talentów.
Jedno dla Mnie jest ważne: widzieć Cię, że pracujesz z miłości.
Nie pragnę twoich cnót. Gdybym ci je dał, to jesteś tak słaby, że one by tylko ożywiły twoją miłość własną. Nie troszcz się o to. Mógłbym ciebie przeznaczyć do wielkich spraw - ale nie, pozostaniesz nieużytecznym sługą - a Ja wezmę od ciebie to "mało", które masz, bo Ja cię stworzyłem dla miłości. Dzisiaj stoję u drzwi twego serca jak żebrak - Ja, Król Królów!
Pukam i czekam. Pospiesz się, aby mi otworzyć! Nie odwołuj się do swojej nędzy!
 
Gdybyś poznał w doskonały sposób swoją nędzę, umarłbyś z bólu.
 
To, co rani Moje serce, to to, że ty wątpisz we Mnie, że brakuje ci do mnie zaufania.
Chcę, abyś swoje najbardziej niepozorne czynności spełniał z miłości do Mnie.
Liczę na ciebie, że zrobisz Mi tę radość.
Nie rozpaczaj z tego powodu, że nie posiadasz żadnych cnót - Ja ci dam swoje.
Gdy będziesz cierpiał, dam ci do tego siłę.
Gdy Mi podarujesz swoją miłość, dam ci tyle, że będziesz umiał kochać więcej, niż mógłbyś sobie wymarzyć. Myśl jednak o tym, że masz Mnie kochać taki, jakim jesteś.
Oddałem ci Moją Matkę. Pozwól, by wszystko przechodziło przez Jej przeczyste serce.
Cokolwiek mogłoby się stać, nie czekaj, aż świętym będziesz, aby oddać się Miłości. Nie mógłbyś Mnie w ogóle pokochać.
- A teraz idź… „
17 lutego 2021
  Czy  obrzęd ten daje nam lepsze czy gorsze samopoczucie? Czy pokorniejemy choć na tyle, by stanąć w prawdzie o samym sobie?  Czy szczerze sobie odpowiemy, czy dotyczą nas - we
24 października 2020
   Pewien myśliwy kupił sobie wyszkolonego do polowań na kaczki psa. Zaraz też zabrał go nad jezioro dla wypróbowania. Gdy ustrzelił kaczkę, pies poszedł po wodzie, wziął kaczkę i przyniósł mu

 

Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie. (zob.J17)

Boże, Ty ukazujesz błądzącym światło Twojej Prawdy

aby mogli wrócić na drogę sprawiedliwości,

spraw, niech ci, którzy uważają się za chrześcijan,

odrzucą wszystko, co sprzeciwia się tej godności,

a zabiegają o to, co jest z nią zgodne.

 

WIARA

 


 

 Jestem Słowem (gr. Logos). Tym, który bezustannie przemawia milczeniem. Gdyby ludzie bardziej zwracali na Mnie uwagę, usłyszeliby mój Głos zarówno w rzeczach najmniejszych, jak iw największych, w najróżniejszych stworzeniach, w zwykłych okolicznościach.

To jest kwestia wiary.

Proś Mnie o tę wiarę dla twoich braci, którzy jeszcze nigdy nie otrzymali tego daru albo którzy go utracili.

Wiara rodzi się z miłości.

Gdyby ludzie żyli bardziej dla Mnie niż dla siebie, słyszeliby nawet najcichszy szept Mojego wewnętrznego Głosu w swoich sercach. Dialog między nami mógłby wówczas nawiązać się o wiele łatwiej i zaowocować licznymi serdecznymi rozmowami.  (GPM21)

 

*

 

Istota wiary - miłość, która zapomina o sobie, by wzbudzać miłość.

 

*

 

Istota wiary jest zafałszowana. Nigdy nie byłem tak mało, tak źle kochany jak teraz.

Człowiek zapomina o Mnie. A jednak nigdy nie kochałem bardziej tego nieszczęsnego, poniżonego świata, który zmierza ku zagładzie z niewiarygodną nieświadomością.
Czas wielkiej próby się zbliża.
Im będziesz mniejsza, tym mniejsze będzie twe współodkupiające cierpienie. ICH
(Orędzie Miłosiernej Miłości 100593)
 
*
"Wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy" - mówi św. Paweł do Hebrajczyków (11,1).
Ale ta pewność jeszcze wiary nie daje. Brak wiary przejawia się - jak mówił Pan Jezus do jednej ze współczesnych mistyczek - dawaniem pierwszeństwa ziemskim radościom i bogactwom zamiast bogactwom duchowym. Można wierzyć, a bożkiem uczynić zdrowe żywienie, wypielęgnowane ciało, mamonę, dominację nad innymi, szpan (czyli dobre samopoczucie dzięki złemu samopoczuciu innych) itd. Kto z wierzących, mających pewność pragnie naprawdę bogactwa pokory, cichości, skromności, małości, prostoty, ubóstwa duchowego, czystości, miłości ofiarnej itd.?
Czy Jezus znajdzie jeszcze prawdziwą wiarę na ziemi gdy powróci? Kto jej naprawdę pragnie?
 
Brak wiary przejawia się w dawaniu pierwszeństwa ziemskim radościom i bogactwom, zamiast bogactwom duchowym.
 
*
 
 
 

  Chcę, aby każdy żył z otwartym sercem, aby łączność ze Mną stale istniała. Bym mógł was bez przerwy karmić Moją Miłością i Prawdą.

 Wy nic nie musicie czynić, tylko pragnąć tego pokarmu tak, jak dziecko w łonie matki, otoczone nią i połączone z nią, aby jej życiodajna moc dawała mu życie.

  Taka powinna być łączność duszy ze stwórcą. To nie jest przenośnia - taka jest rzeczywistość duchowa, takie proporcje możliwości. Ujrzyj siebie w roli embriona, a wtedy poznasz prawdę o swojej bezsilności i zależności. Poznasz bezsens wszelkich ambicji własnych i poczynań podejmowanych beze Mnie, bez rozeznania Mojej Woli. Poznasz też zakres Mojej opieki i mojej Miłości.

(Świadectwo 592)

 

Ofiarowanie siebie jest koniecznym warunkiem, aby się otworzyć. Serce, które się ofiarowało, jest sercem otwartym...

 

(Błaganie Odkupiciela)

W duchowości nie liczy się wysiłek, ale poddanie się.

 

Gdy ktoś w swych życiowych tarapatach wpadnie do wody,

a nie umie pływać, w trwodze macha bezwładnie rękami i nogami, krzyczy, łyka wody, krztusi się i w konsekwencji tonie.

 

Gdybyśmy jednak potrafili zrezygnować z narzekania, z własnych pomysłów i wysiłków,

i  umieli zachować spokój,

a nabierając powietrza  pozwolili nawet na zanurzenie się, nasze ciało samo powróciło by na powierzchnię i przy spokojnym oddychaniu na powierzchni już pozostało.

 

Tym jest i to daje prawdziwa duchowość.  

 

 

Najpierw  wyzwala z błędnego, złego sposobu myślenia,

wyzwala spod wpływów świata, który jest wrogi Bogu i Jego Prawu Miłości, wyzwala z żądz, z wyniszczających pragnień wpajanych przez ducha tego świata.  W końcu  oczyszcza duszę z wszystkiego,

co w niej się odłożyło, zalega, a a co ma na nas zły wpływ. Jak więc  stanąć po stronie Boga, nie po stronie świata? 

"Jeżeli będziecie trwać w Nauce Mojej, będziecie prawdziwie Moimi uczniami i poznacie prawdę, a Prawda was wyzwoli". J8,31 

To Jezus jest tą Prawdą i Drogą, która do niej prowadzi. Na tej drodze uczniostwa On najpierw przywróci nam Życie

- to duchowe, wewnętrzne, nieznane światu duchowo martwemu... 

Kontemplacja Boga, to o wiele więcej niż poznanie intelektualne, to najwyższa teologia. 

 

Milcz, kiedy prawdy twojej uznać nie chcą, bo wtenczas wymowniej mówisz. (...)

Jeżeli dążysz do doskonałości, wiele dusz uświęcisz, a jeżeli nie dążyłabyś do świętości, tym samym wiele dusz pozostało by niedoskonałymi. (...) Większa część odpowiedzialności ich na ciebie spadnie.

Jezus

(Dzienniczek s.Faustyny 1164n) 

 

***

 

 Palą Mnie płomienie miłosierdzia, pragnę je wylewać na dusze ludzkie. O jaki Mi ból sprawiają, kiedy ich przyjąć nie chcą. (...) Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do miłosiernego Serca Mojego, a Ja ich napełnię pokojem. Powiedz, córko Moja, że jestem miłością i miłosierdziem samym. Kiedy dusza zbliża się do Mnie z ufnością napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze.

 Dusze, które szerzą cześć miłosierdzia Mojego osłaniam je przez życie całe, jak czuła matka swe niemowlę, a w godzinę śmierci nie będę im Sędzią, ale miłosiernym Zbawicielem.

W tej ostatniej godzinie nic dusza nie ma na swą obronę, prócz miłosierdzia Mojego, szczęśliwa dusza, która przez życie zanurzała się w zdroju Miłosierdzia, bo nie dosięgnie jej sprawiedliwość.

Napisz - wszystko, co istnieje, jest zawarte we wnętrznościach Mojego Miłosierdzia głębiej, niż niemowlę w łonie matki.

Jak boleśnie rani Mnie niedowierzanie Mojej dobroci. Najboleśniej ranią Mnie grzechy nieufności.

(Dz1074-1075-1076) 

 

 

Jeśli idziesz do drugiego człowieka beze Mnie, 

to niepotrzebnie idziesz.
Jeśli chcesz mu pomagać swymi siłami tylko, to dodasz swoją słabość i grzeszność do jego słabości i grzeszności.
Jeśli zwracasz się do innego,

by go nawrócić na drogi Moje,

a nie błagasz w skrusze, 

abym Ja ciebie nawrócił,

to zgorszysz jego duszę twoim faryzeizmem i pychą.
Jeśli chcesz okazać drugiemu miłość, a nie okazujesz jej Mnie ponad wszystko – to zamkniesz go we własnym egoizmie.
Jeżeli pragniesz dać światu Mnie, a nie dajesz Mi bez reszty siebie, to dasz im tylko swoją obłudę i próżność.
Nawracajcie się, dzieci Moje,

na Moją drogę, na tą drogę, jaką ukazałem wam w Kazaniu na górze i Moim własnym życiem.

          Słowo Pouczenia  59

 

 

 

 

Powiedz duszom, aby nie stawiały tamy Mojemu Miłosierdziu we własnym sercu, które tak bardzo pragnie w nich działać. Pracuje Moje Miłosierdzie we wszystkich sercach, które Mu otwierają swoje drzwi, jak grzesznik tak i sprawiedliwy potrzebuje Mojego miłosierdzia. Nawrócenie i wytrwanie jest łaską Mojego Miłosierdzia. (Dz 1577) 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

św. Augustyn

 

Pokora i wstyd

po uczynionym grzechu

daleko milsze są Bogu,

niż pycha po spełnieniu

dobrego uczynku. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

"Wszystko, co gromadzi i jednoczy wokół dobra, pochodzi od Boga. To, co dzieli i roz­prasza, pochodzi od diabła. Zły panuje nad ludźmi przez rzeczy, które człowiek gromadzi na tym świecie.

Im bardziej zdecydowanie się ich pozbywasz, tym jesteś bezpieczniejszy wo­bec ataku wroga; im bardziej do nich lgniesz, tym bardziej pozwalasz na siebie wpływać.

Diabeł jest władcą tego świata. Im bardziej je­steś w nim zanurzony, tym bardziej jesteś jego poddanym; im bardziej się od niego oddzie­lasz, tym bardziej jesteś wolny.

Nie zapominaj, że ty nie pochodzisz z tego świata! Nie zanu­rzaj się w nim! Przepływaj swoją łodzią przez jego fale, wznoś się ponad niego i zanieś świat przed oblicze Pana, mocą Chrystusa wywyż­szonego na Krzyżu".

 

Źródło: "Św. Charbel. Orędzia z Nieba"

 

 

Bóg jest miłością. Bóg jest prawdą.
Bóg jest prawdziwą miłością.
Świat Boga jest światem miłości i prawdy,
nie ma prawdy poza miłością.
Człowiek nie jest spełniony bez miłości
i nie doświadczy prawdy, będąc daleko
od Boga. 
 
św.Charbel Makhlouf

 

 

 

 

 

 

 

3 PRZYKAZANIE:  PAMIĘTAJ ABYŚ DZIEŃ ŚWIĘTY ŚWIĘCIŁ

 

   Gdy serce spragnione jest dóbr i chwały tego świata, zamknięte jest na Boga. Bóg nie chce dzielić człowieczego serca z bożkami. Nieskończenie godzien jest tego, by mógł zawładnąć je całe Swoim świętym zawładnięciem. A wówczas niczego innego już nie potrafimy pragnąć, jak tylko Jego, Stwórcę wszystkiego, Który wszak sam Sobą zaspakaja wszelkie ludzkie pragnienia i tęsknoty. 

 

    By otworzyć swe serce Bogu trzeba najpierw tego zapragnąć i prosić o tę łaskę Ducha Świętego, by zaczął skutecznie przemieniać nasze serce tzn. nasze pragnienia, uczucia, dążenia, zamiary, wrażliwość...  

Duch Święty nie może jednak skutecznie udzielać się  tam, gdzie panuje zamęt. Dlatego potrzeba, byśmy znaleźli czas i zatrzymali się w tym pośpiechu i zamęcie życia, i tacy jacy jesteśmy stanęli do Jego dyspozycji, ofiarowali się i wytrwali w tym. A jest na to czas przez Opatrzność Bożą specjalnie przeznaczony.

 

To: 

dzień nie działania  (Niedziela),

dzień, który miał należeć do Pana (łac. Dies dominica),

dzień naszej odnowy, nawracania,  zmartwychwstawania - (ros. Воскресенье czyt. woskriesjenie),

dzień naszego duchowego oświecenia światłem Bożej Prawdy i doświadczenia ciepła Bożej Miłości  na podobieństwo światła słońca (ang. Sunday).


Tymczasem ten Dzień - jeden na siedem, który miał w całości być poświęcony Bogu i własnej duszy -by dla Jego chwały uświęcać się, my współcześni Chrześcijanie poświęcamy najczęściej już

nie dla uczczenia swego Boga Stwórcy; 

nie dla oddania Mu chwały przez poświęcenie czasu i wysiłku na osobiste poznawanie Go takiego jakim jest w rzeczywistości;

nie dla poznania Jego Świętej Woli,

nie dla zrozumienia czego ode mnie oczekuje,

nie dla poznania co i jak mam czynić, by Mu się podobać;

nie na oczyszczanie i uzdrawianie swojej duszy;

nie na wzrastanie w zażyłości z Jezusem;

nie na refleksję, przebadanie i poznawanie siebie, by nie dać się ogarnąć ciemnościom tego świata wrogiego Bogu i Jego Prawu Miłości...

 

Gdybyśmy jednak tak czynili, również umysł i ciało doskonale odpoczywałoby - i to w każdym miejscu. 

My zaś najczęściej Dzień ten poświęcamy raczej ku czci samego siebie, robimy imprezy, szukamy emocji, poszukujemy doznań zmysłowych, pragniemy przyjemności, rozrywki i wielkich  emocji  zagłuszających sumienie. Czas poświęcamy na realizowanie się, uprawianie hobby, przeróżnych pasji, załatwiamy swoje sprawy (zob. Iz58,13), szukamy własnej korzyści pracując bez konieczności lub męczymy umysł ucząc się. 

Trudzimy się tak bez Bożego błogosławieństwa, stąd nic nas nie zaspokaja, popadamy w huśtawki nastrojów, w zniechęcenia, niezadowolenie, depresje, popełniamy błędy, trudzimy się bezowocnie, nieszczęśliwi z powodu niespełnionych nadziei,  obaw, lęków i strat, jakie nas z tego powodu spotykają. 

 

Jesteś umarły, czy Żyjesz?

Człowiek Żyjący to dusza, serce, rozum i ciało.

Jeśli duch jest niczym martwy, serce pragnie jedynie przyjemnej wegetacji ciała.

Jak zwierzę bez duszy i rozumu.

 

Zmarły człowiek nie może już odczuwać, ani mówić, ani widzieć, ani słyszeć…

Martwego ducha również nie odczuwa, nie mówi, nie widzi, nie słyszy ani nie rozumie  Boga…

 

Jeśli twoje serce nie wznosi się ku Niebu, a szuka rzeczy ziemskich,

Jeśli nie śpiewa Panu Pieśni Miłosnej,

Jeśli twoje usta nie mówią spontanicznie do Pana: nie wołają o przebaczenie, nie wychwalają, nie błogosławią, nie uwielbiają...

Jeśli oczy nie widzą Jego wspaniałości i chwały, nie dostrzegają Jego Ran,

Jeśli uszy nie słyszą tak licznych Błagań Jezusa i Maryi -

Jesteś martwy duchowo, jesteś jedynie ludzkim wrakiem, który bez napędu i bez steru dryfuje z prądem tego świata zmierzającego do samozagłady.

Kim zatem jesteś, do czego zmierzasz?

Odrzuć wszystkie światowe pragnienia, zapragnij jedynie Boga, On SAM wszystkie zaspokaja!

 

Kontemplowanie światła Mojej chwały przewyższa wszelką teologię. Czyż jest coś większego na świecie od przenikania twego Boga i radowania się Jego Obecnością? (PŻwB 28.09.2000)

 

Wołaj: Panie oświeć i uświęć mnie, przebacz mi, wznieś mnie na pola kontemplacji, bym nie był ludzkim wrakiem ale stał się wiernym kanałem Twojej Łaski.

Kaznodzieja wielokrotnie powtarzał zdanie: - Musimy wprowadzić Boga w nasze życie...

Brat Adonijah na końcu rzekł: - Czyż Bóg nie jest zawsze obecny w naszym życiu? Trzeba sobie to tylko uświadomić, nauczyć się Żyć w świadomości Świętej Bożej Obecności. Do tego potrzeba nam pokarmu Prawdy i Miłości, który rodząc skruchę oczyszcza i ożywia nasz umysł, duszę i serce. Oczyszczonemu z pychy i egoizmu radość sprawia ofiarowywanie się. Pragnienie tego pokarmu jest otwarciem serca, stanowi on też siłę napędową naszej woli, by żyć Wolą Bożą dla doznania Bożej opieki i Miłości... Oto  ten pokarm darmo dawany pragnącemu...

 

Kontemplowanie światła Mojej chwały przewyższa wszelką teologię. Czyż jest coś większego na świecie od przenikania twego Boga i radowania się Jego Obecnością?     (PŻwB 28.09.2000)

 

Umarli (osoby martwe duchowo) nie mogą usłyszeć, ani wychwalać Pana (…)

Niebo należy do ciebie, Moje dziecko, błagam cię więc, ciebie,

 który masz usta, mów do Pana i błogosław Go.

Ty, który masz oczy spójrz na Jego piękno,

kontempluj Jego Rany zadane dla Twojego zbawienia.

Ty, który masz uszy posłuchaj Naszych Błagań.

Ty który masz serce, kochaj Pana, adoruj Go i oddaj mu swoje serce.

Nie, umarli nie mogą ani mówić, ani widzieć, nie mogą ani słyszeć,

ani odczuwać (…)

Jeśli więc twoje stopy wahają się jeszcze między dobrem a złem,

módl się, aby nie wodziły cię na pokuszenie.

Jeśli twoje serce ciągle odmawia zaśpiewania Panu Pieśni Miłosnej,

módl się, aby szatan nie wprowadził cię w błąd.

Jeśli twoje oczy unikają wzniesienia się ku Niebu, szukania Rzeczy Niebieskich,

módl się, abyś pewnego dnia został przyjęty do twojego mieszkania w Niebie.

Jeśli twoja dusza na­leży jeszcze do świata,

módl się, aby wady świata nie zalęgły się w tobie,

bo w twoim wnętrzu wyklułby się Wąż.

Módlcie się sercem, ofiarowujcie się z radością i niech wasza praca ma sens,

a Ja wam obiecuję, że wasza lampa nie zgaśnie w nocy.

Pragnijcie Boga! 

 

***

 

 
Słowa Pana Jezusa zapisane w Ewangelii św. Łukasza (Łk 14,26):
 
Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.  
 
Słowa Pana Jezusa wypowiedziane w oryginale, zapisane przez M. Valtortę (Vt 3,145), które wszystko doskonale wyjaśniają.

 

(...) Pójść za Mną jako uczeń znaczy wyrzec się wszelkich miłości dla jednej miłości: Mojej. [Trzeba wyzbyć się] miłości egoistycznej wobec siebie, miłości grzesznej do bogactw, zmysłowości lub władzy; miłości szlachetnej wobec małżonki, miłości świętej wobec matki, ojca, miłości czułej do dzieci i rodzeństwa oraz miłości ze strony dzieci i rodzeństwa. Wszystko musi ustąpić przed Moją miłością, jeśli chce się należeć do Mnie. Zaprawdę powiadam wam, że Moi uczniowie muszą być bardziej wolni niż ptaki, które fruwają po niebie; bardziej wolni niż wiatry przemierzające przestrzenie, a nikt ich nie zatrzyma: nikt ani nic. [Powinni być] wolni, bez ciężkich łańcuchów, bez więzów miłości cielesnej, nawet bez pajęczych nitek najbardziej delikatnych przeszkód. Duch jest jak delikatny motyl zamknięty w ciężkim kokonie ciała. Jego lot może być obciążony, a nawet całkiem zatrzymany, przez działanie mieniącej się barwami tęczy i nieuchwytnej sieci pajęczej, sieci zmysłowości, braku wspaniałomyślności w ofierze. Ja chcę wszystkiego, bez zastrzeżeń. Duch potrzebuje tej wolności dawania, tej wspaniałomyślności dawania, żeby móc być pewnym, że go nie pochwyci pajęcza sieć uczuć, przyzwyczajeń, rozmyślań, obaw, rozciągniętych jak nitki tej straszliwej sieci, jaką jest szatan, złodziej dusz. (...)

 

Powiedziałem, żeby znienawidzić ociężałość miłości, cielesną gwałtowność miłości do ojca i matki, do żony i dzieci, do braci i sióstr, i do samego życia. Z drugiej zaś strony nakazuję kochać krewnych i życie z lekkością wolności, właściwej duchom. Kochajcie ich w Bogu i ze względu Boga, nigdy nie stawiając Boga po nich, zajmując się i troszcząc o doprowadzenie ich tam, gdzie doszedł uczeń, czyli do Boga Prawdziwego. I tak będziecie kochać w sposób święty krewnych i Boga, godząc dwie miłości. Uczynicie z więzów krwi nie obciążenie, lecz skrzydła, nie winę, lecz sprawiedliwość.

Macie być gotowi znienawidzić nawet wasze życie, żeby pójść za Mną. Ma w nienawiści swe życie ten, kto bez lęku, że je utraci lub że stanie się ono po ludzku smutne, poświęca je na Moją służbę. To jednak tylko pozorna nienawiść. To uczucie, które myśl człowieka – nie potrafiącego się wznieść, człowieka ziemskiego tylko, niewiele wyższego od zwierzęcia – niewłaściwie nazywa “nienawiścią”. W rzeczywistości ta pozorna nienawiść – która jest odrzuceniem zmysłowych zaspokojeń w życiu, aby dawać coraz większe życie duchowi – jest miłością.

To miłość, najwznioślejsza z istniejących, najbardziej błogosławiona. To odrzucenie niskich zaspokojeń, to zakazanie [sobie] zmysłowości uczuć, to narażenie się na wymówki i komentarze niesprawiedliwe, kary, oddalenia, przekleństwa i być może prześladowania, to łańcuch cierpień. Trzeba je jednak objąć i nałożyć jak krzyż, jak szubienicę, na której wynagradza się za wszystkie przeszłe winy, żeby iść do Boga usprawiedliwionym. Dzięki temu uzyskuje się od Boga wszelką łaskę – prawdziwą, mocną, świętą – dla tych, których kochamy. Kto nie niesie swego krzyża i nie idzie za Mną, kto nie potrafi tego czynić, nie może być Moim uczniem.

Myślcie o tym wiele, wiele, wy, którzy mówicie: “Przyszliśmy, bo chcemy się przyłączyć do Twoich uczniów.” To nie wstyd, lecz mądrość osądzić siebie, ocenić i wyznać sobie oraz innym: “Nie ma we mnie materiału na ucznia”. I cóż? [Nawet] poganie, dzięki jednemu z ich pouczeń, widzą konieczność “poznania samego siebie”, a wy, Izraelici, aby zdobyć Niebo, nie umielibyście tego uczynić?

Biada tym, którzy powiedziawszy: “Idę”, szkodzą Chrystusowi, zdradzają ideę chrześcijańską, gorszą małych, ludzi szlachetnych! Biada im! A jednak będą tacy, zawsze będą! (...)

Bycie Moim uczniem tego wymaga: iść na przekór burzliwemu i gwałtownemu prądowi świata, ciała, szatana. Jeśli nie czujecie odwagi, żeby wszystko odrzucić z miłości do Mnie, nie przychodźcie do Mnie, gdyż nie możecie być Moimi uczniami.»                                                                                     (Vt3,145)

 

*

 Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem - zagłada, ich bogiem - brzuch, a chwała - w tym, czego winni się wstydzić.

To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w Niebie.    (Flp3,18-20)

 

***

Najważniejsze jest, by odejść od zgiełku świata i własnych emocji i by otworzyć duszę na rozumienie Mojego działania w tobie i w świecie. To otworzyć możliwość Życia prawdziwego, na które nie będzie miał wpływu świat i twoja cielesność. To będzie początek tego Życia, Które jest celem twej wędrówki ziemskiej. (Sp247)

 

 

Jeśli cokolwiek, co pochodzi ze świata i od ludzi, jest w stanie zranić twoje serce i zadać ból twojej duszy to znaczy, że twoja dusza i twoje serce nie są jeszcze uzdrowione z egoistycznej miłości szukającej dobra doczesnego.

Jedna jest tylko miłość dająca radość duszy i pokój serca – miłość Stwórcy, która daje istnienie wszystkiemu i radość nieskończoną zatopienia się w niej. (Sp326)

 

 

Nikt nie wyrządzi ci krzywdy, jeśli dusza twoja będzie we Mnie.  Krzywdę możesz wyrządzić sobie wyłącznie ty sam, jeśli oddalisz się ode Mnie.    Wtedy właśnie to, co czynią inni staje się dla ciebie krzywdą i w nich ją upatrujesz. (Sp)

 

 

 

 

 

Ten, kto odczuwa głód Moich słów,

daje Mi w rezultacie swą miłość

i pragnie przyłączyć się do Mnie.

Wiara prowadzi was do poznania Boga, ale poznanie bez zaufania jest martwe. Wiara bez zaufania do Boga jest pusta.

st.Michael 18.04.2021

WZRASTAJCIE WEWNĘTRZNIE. Patrzę, jak wciąż pozostajecie tak samo aroganccy, interpretatorzy Bożego Prawa, obłudnicy! Sądzicie, że wiecie wszystko, i gdy otwieracie usta, „ego” wylewa się tak nadobficie, że aż wywołuje mdłości; osłabiacie się przez ludzkie afekty, nie myśląc o tym, że nie są wieczne. Żyjecie przechwalając się, i tylu jest wilkami w owczej skórze! (Mt 7, 15)

st. Michael 18.04.2021