"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                      br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!  

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.   

(1 Tes5,21-22)

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

„Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie

będzie już Mnie oglądał.  Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć

będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu Moim, a wy we

Mnie i Ja w was”. (J14,18-20)

 

Tak, powiedziałem to o Eucharystii, darze Mojej nieustannej obecności dla Mojej oblubienicy - Kościoła, aż do końca czasów. Żadna należąca do Mnie dusza nie jest na tym świecie opuszczona tak długo, jak Kościół kontynuuje to, co w nocy przed Moją męką nakazałem, aby czyniono na Moją pamiątkę.

 

Najświętsza Eucharystia nie jest jedynie Ofiarą, jaką w sposób bezkrwawy składam Ojcu, nie jest jedynie pokarmem dla dusz, żywiącym je Moim prawdziwym Ciałem i Moją Krwią, lecz jest również Sakramentem Mojej Boskiej przyjaźni, znakiem Mojego płomiennego pragnienia pozostania blisko wszystkich, którzy Mnie szukają, którzy Mnie potrzebują, którzy chcą spędzać czas w Moim towarzystwie.

 

Dlatego tak bardzo boleję nad zamkniętymi kościołami i nad tym, że przez tak wiele dni pozostaję sam, opuszczony, w tabernakulum. Chcę przyciągnąć dusze do Mojego otwartego Serca; chcę, by doświadczyły, czym jest trwanie w blasku Mojego Eucharystycznego Oblicza. Oddałbym siebie samego w akcie zażyłej przyjaźni tym duszom, które przychodzą do Mnie w Sakramencie Mojej Miłości, ale wy - kapłani, pasterze dusz, zapomnieliście, że otwarcie kościołów jest nieodłączną częścią waszej świętej posługi. Pasłbym dusze w Mojej Eucharystycznej Obecności, ale wy, zamykając kościoły, udaremniacie i sprzeciwiacie się pragnieniom Mojego Eucharystycznego Serca. Całe Niebo boleje z tego powodu. A przecież to nie takie trudne zostawić kościoły otwarte i zaspokoić potrzeby duchowe tych, którzy chętnie do nich wchodzą w poszukiwaniu Mojej przyjaźni. Prawdziwą przeszkodą nie jest to, o czym myślicie, że nią jest; przeszkodą jest brak wiary, utrata wiary w Moją prawdziwą obecność. Kapłani poniosą odpowiedzialność za chłód i izolację, jakie otaczają Mnie w Sakramencie Mojej Miłości. Jak bardzo pragnę zobaczyć otwarte kościoły! Otwórzcie drzwi Moich świątyń i zaufajcie, że wypełnię je osobami adorującymi Mnie w duchu i w prawdzie!

 

Przyjdźcie do Mnie, obecnego w Sakramencie Mojej Miłości, a ja napełnię was słodyczą Mojej przyjaźni.  Wiedzcie, że nie ma na świecie towarzystwa, które mogłoby równać się z Moim. To po to ustanowiłem Sakrament Mojego Ciała i Mojej Krwi, aby dusze mogły Mnie odnaleźć, obecnego w kościołach, i aby pozostając w Mojej obecności, nauczyły się ode Mnie tego wszystkiego, co usłyszałem od Ojca. To dlatego nazywam was przyjaciółmi. Jesteście Moimi przyjaciółmi, ponieważ z tabernakulum, w którym jestem obecny, oraz z monstrancji, w której jestem wystawiony na wasz widok, dzielę się z wami tajemnicami Mojego Serca. (J 15,15)

 

Jestem waszym Kapłanem. Jestem Ofiarą, Barankiem złożonym w ofierze za grzechy świata. Jestem waszym pokarmem i napojem w Sakramencie Mojej Miłości, ale jestem także waszym towarzyszem. Eucharystia jest Sakramentem Mojej Boskiej przyjaźni. Pragnę, aby kapłani pierwsi tego doświadczyli. Niech przyjdą do Mnie i niech czuwają przed Moim Eucharystycznym Obliczem, blisko Mojego otwartego Serca, a zrozumieją, jak wielkim zaniedbaniem jest zamykanie kościołów, wprowadzające dystans pomiędzy Mną, a Moim ludem, pośród którego chcę zamieszkiwać. Pragnę, aby nawiedzanie Najświętszego Sakramentu stało się normalną praktyką każdego katolika, odruchem wierzącego serca, wyrazem wdzięczności i zadośćuczynienia za opuszczenie i odtrącenie, którego doświadczam w tak wielu miejscach. Niech kapłani dadzą przykład, a wierni będą ich naśladować. Czyż owca nie podąża za pasterzem? Gdzie są zielone pastwiska, o których mówił król - psalmista, czyż nie w Mojej Eucharystycznej Obecności? (Ps 23[22],2).

 

Chcę, aby kapłani nauczyli się odpoczywać w Mojej obecności. Obiecuję, że ich orzeźwię, dużo lepiej niż jakakolwiek rozrywka, zabawa czy jakiś inny środek. Niech przyjdą do Mnie, gdy są zmęczeni i osamotnieni. Będę ich odpoczynkiem i najlepszym kompanem. Odejdą ode mnie pokrzepieni i pełni nowej radości. Obiecuję to. Pragnę, aby kapłani zachęcali dusze do poszukiwania Mnie w Sakramencie Mojej Miłości i do spędzania czasu blisko Mojego Eucharystycznego Serca. Nic nie zachęci ich do tego lepiej jak dobry przykład Moich kapłanów. Są tacy księża, którzy przychodzą do kościoła wyłącznie z obowiązku. Ich serca oziębły, a Ja boleję nad ich obojętnością w stosunku do Mojej rzeczywistej obecności, często znajdującej się tak bardzo blisko nich. Kapłani muszą zacząć chodzić do swoich kościołów nie tylko w godzinach służby liturgicznej, ale również i w innych momentach dnia, a nawet i w nocy. W ten sposób zaczną Mi pozwalać na to, bym przywrócił ich kapłaństwu blask świętości. Niech zaczną - jeden, dwaj, tu i tam, a z tych kilku iskier wybuchnie wielki ogień, który się rozprzestrzeni, a cały Mój Kościół zapali się eucharystyczną świętością Moich przyjaciół, Moich kapłanów.

 

Jeżeli w niektórych miejscach na świecie jest tak mało kapłanów, to przede wszystkim dlatego, że ci, którzy są tam jeszcze obecni, opuścili Mnie obecnego w Sakramencie Mojej Miłości i nie żyją w przyjaźni ze Mną. Gdyby każdy kapłan mógł przedstawić się jako przyjaciel Jezusa, to jego posługa stałaby się wkrótce tak skuteczna i owocna jak działalność św. Jana, św. Pawła i Moich pierwszych apostołów. Przyjaciel mówi z wiarygodnością, która rodzi się jedynie z osobistego doświadczenia. Zapewniam cię, że cieszę się z tych dni naznaczonych adoracją. Dotykam dusz i wylewam na nie błogosławieństwa. Wynagrodzę wszystkim, którzy tu przychodzą, by trwać w Mojej obecności i ofiarować Mi adorację, której tak bardzo pragnę.

 

Również twoim zadaniem jest adoracja. Masz i będziesz miał to samo miejsce, które miał św. Jan, Mój ukochany uczeń, i umiłowany, adoptowany syn Mojej Niepokalanej Matki. Ufaj w Moją miłość do ciebie. Trwaj blisko Mnie. Bądź posłuszny temu, o co cię proszę, a dokonam cudów miłosierdzia w twojej duszy i w duszach tych, którzy zostaną dotknięci świadectwem twojego kapłaństwa.

In Sinu Jesu 30.03.2008

 

Pan Jezus mówi do Swoich Kapłanów: Najświętsza Eucharystia... jest również Sakramentem Mojej Boskiej przyjaźni...
Dlatego tak bardzo boleję nad zamkniętymi kościołami...

2021/06/02
Dowody na istnienie Boga - Wszechświat i życie - dzieło przypadku czy niepojętej Inteligencji?  Część 4. Czy matematyka rządzi Wszechświatem i życiem? Kto wymyślił matematykę? Niezwykłość i tajemniczość królowej nauk.   Zgłębienie prawdy.