"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda. Witryna ta wymaga samodzielnego poznawania, wszystko może być tu przyciskiem.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                             br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Błąd 404

Przepraszamy, 

prosimy spróbować skorzystać z wyszukiwarki umieszczonej w stopce.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

 
Rozmowa jaką diabeł - któremu dopiero teraz udało się wydostać z piekła, prowadził z demonem wyższej rangi, przebywającym na ziemi od setek lat.

 

Pośród straszliwych przekleństw i złorzeczeń (które tu wszak pominiemy), strasznie udręczony diabeł mówi: 

 

- Choć udręczenie wszystkich nas w piekle zwiększa się z każdą potępioną duszą ludzką, to jednak taka ilość potępiających się jaka jest teraz daje nam złośliwą, nienawistną radość.  Jak się to jednak stało, że wreszcie udaje się wtrącać do piekła tak wiele dusz ludzkich?

 

Demon wprowadzający go do warunków ziemskich odpowiada ochrypłym pełnym nienawiści i pychy głosem:  

 

- Strach. To strach tak działa na nich. Po prostu udało się nam wzbudzić u znacznej większości z nich strach.

 

- A czego się tak boją? Nas, piekła, walki z nami, zatracenia swoich dusz?


- Nie, nie durniu, boją się choroby.


- Choroby swego ciała? Myślą, że strach ratuje im zdrowie? Czy rzeczywiście dzięki temu mniej chorują i dłużej żyją? 

 

- Ależ nie głupku, jeszcze więcej chorują i umierają, a ratunek mają u tego tam na górze ale już nie wierzą, że mogą go otrzymać.  

 

- W takim razie nic nie rozumiem, dziwne i wstrętne są te jego stworzenia, jak on je może tak kochać? - odpowiada nowo przybyły. 

 

- Dobra, opowiem ci więcej o nich, cofnijmy się nieco w ich czasie. To było tak. Ponad sto lat temu najinteligentniejsi z nas zebrali się na wielką naradę.  Postanowiliśmy na niej zmienić naszą taktykę. Wszystko dokładnie zaplanowaliśmy. Postanowione było najpierw zacząć schlebiać ich egoizmowi i rozbudzać pychę.  Pomogliśmy im też rozwinąć wyższą technologię, a oni dzięki temu zaczęli czcić własny rozum zapominając o tym tam w górze.  Udało nam się opanować ich środki komunikowania się. Zarządzają nimi i piszą w nich ludzie będący na naszych usługach, oni są już  całkowicie nasi, nie warto tracić mocy zajmując się nimi.   Dzięki temu znacznie wzmocniliśmy środki i możliwości kuszenia. Stopniowo za pomocą środka, który oni nazywają modą zniszczyliśmy ich poczucie wstydu i dzięki temu rozbieramy coraz bardziej kobiety. Sami się już kuszą, rozpalają swoje namiętności w których tarzają się jak ich świnie w błocie. Wpajamy im napuszone naukowe brednie na przykład, że zaspokajanie żądz jest ich dobrem, nawet czymś niezbędnym dla ich zdrowia. To im się podoba, a i zdrowie nad wszystko cenią. Najwięcej korzyści daje nam pornografia. Wiele zyskał ten tam, że oddał za nich życie i tak cierpiał, by ich wyswobodzić z grzechu, ze zniewoleń ciała. Tak, to już niewolnicy swoich namiętności. Nurzają się w swoim bagnie rozpusty tak, że niemal toną. Pamiętając jeszcze naszą dawną anielską czystość będziesz się nimi brzydził. Jak któregoś opętasz i zawładniesz nim by zrzucić na niego swoją udrękę będzie ci lżej.  Ale obrzydzenie będziesz musiał przezwyciężać. Pamiętaj też, że dzięki temu mogłeś wydostać się z piekła. Trzeba wszystkich naszych wyprowadzić na ziemię... 

 

- Co ty mówisz, jak to działa? 

 

-  Skutkiem życia w tym powszechnym zepsuciu i rozwiązłości jest to, że miliardami zabijają własne dzieci jeszcze zanim się urodzą. Świadomie czy nie, to  jednak składają nam je w ofierze i dzięki temu zwiększają naszą moc. Z niej uczyniliśmy potężny lewar, by bardziej uchylić bramy piekła. Teraz jest nas  na tyle dużo i mamy dość mocy, by ich masowo zdobywać dla piekła. 

 

- Tak, widziałem ich i słyszałem o tym, ale jak to się stało, że udało wam się sprawić, by sami tak masowo i dobrowolnie zabijali własne dzieci? 

 

- Poznaliśmy dobrze ich psychikę. Gdy już nie zwracali uwagi na swoją duszę lecz oddawali kult własnemu rozumowi i ciału  wystarczyło pozmieniać kilka słów tak, żeby kojarzyły się z dobrem dla ich własnych ciał, dla ich egoizmu i pychy. Ich dobro zaczęliśmy propagować jako zło, a zło jako dobro. Już tylko nieliczni nazywają więc to zabójstwem, morderstwem czy zbrodnią. Używają zamiast tego słowa aborcja. Są otępiali, bo zabijają własne dzieci sami oszukując się, że  to tylko zlepek komórek. Ale pod ochronę - za złamanie której sami siebie skazują, wzięli na przykład ciężarne dzikie świnie. Zabijają też swoich chorych i nazywają to eutanazją. To też ofiary dla nas. Pamiętaj, że kuszenie do zła daje marne efekty, dlatego kusimy ich do dobra wcześniej wpajając, że jest to ich prawdziwe dobro. I oni w to wierzą, bo egoizm i pycha tak ich zaślepiają. Dlatego pamiętaj, że o podsycanie tych dwóch cech trzeba szczególnie dbać. Im zdobywają wyższe wykształcenie tym lepsze uzyskujemy w tym względzie efekty.  Wówczas stają się bardzo głupi. Oddają nam całkiem bez walki swoje dusze.  Już nawet nie wierzą, że są duszami. A ci którzy wiedzą przestali już o nią dbać. Zresztą ta wiedza już na tyle zanikła, że nie wiedzą jak to czynić. Wiesz, oni bardzo często składają sobie życzenia. Spopularyzowaliśmy więc powiedzenie, że najważniejsze jest zdrowie. Łatwo to przyszło, bo oni nie myślą samodzielnie, posługują się sloganami. I oni sami siebie kuszą życząc sobie zawsze tego zdrowia ciała nawet kosztem duszy. Dzięki temu też zaoszczędzamy na mocy. 

 

- No dobra ale co z tym ich strachem?

 

- Ooo, strach to nasz największy sukces. Wyobraź sobie, że oni teraz naprawdę wierzą, że jedyną rzeczą, o którą muszą za wszelką cenę się troszczyć to ich zdrowie i życie w ciele.  Przestali się witać ze sobą, przytulać, przyjaźnić, utrzymywać bliskie relacje. Ich psychika tego nie wytrzymuje, ale zdrowie ciała uważają za najważniejsze. Oddalają się coraz bardziej od siebie. Samotność ich dobija. Zrezygnowali z kontaktów społecznych i z wszystkiego co dawało im zdrowie duchowe i psychiczne. Taki jest ich dobrowolny wybór. Nie trzeba  ich specjalnie pilnować, ze strachu jaki wzbudzamy w nich przez usłużne nam media sami się pilnują i donoszą na siebie. Podsunęliśmy im też naukowe brednie żeby się szczepili. I większość uwierzyła, że to ich ochroni - choć wiedza i doświadczenie powinno im mówić, że nie ochroni. Z tymi szczepionkami związane są nasze wielkie plany... Tych zdających sobie z tego sprawę i wszystkich sceptycznych skłaniamy, żeby walczyli z tamtymi. Dzięki temu zwyciężamy, bo podziały i ich wzajemna wrogość narastają. Tak łatwo teraz wpadają w nasze sidła. 

Doprowadzają do całkowitej ruiny swoją światową gospodarkę, tracą pracę w której upatrywali sens i środek do życia. Wszystko, żeby tylko jak najbardziej zabezpieczyć zdrowie swojego ciała. Wkrótce wybuchnie wielka inflacja i pieniądze zniknął o obiegu. Gdy nastanie na całym świecie wielki głód do którego doprowadzimy, zaczną coraz bardziej sobie nawzajem złorzeczyć, ze sobą walczyć i zabijać się wzajemnie. Żeby to osiągnąć wciąż podsycamy w nich rywalizację i zazdrość za pomocą ich reklam. Dają się łatwo zniewolić, opętać, a my dzielimy z nimi swoją udrękę. By więcej jej znosili podsuwamy im różne środki otumaniające świadomość. Zakpiliśmy z tego tam na górze i nazwaliśmy jeden z takich środków spirytusem. Pamiętaj też, że im więcej rozrywki i emocji im podsuniesz tym lepiej, bo to pomaga nam  zagłuszać ich sumienia. Do świadomego życia zgodnego z tym, jak tego chce ten na górze nie są już prawie zdolni. Masami wpadają w depresje, miotają nimi złe emocje...

 

- A ten tam na górze przecież nie milczy...

 

- Nie milczy, więcej nawet działa i zabiega o nich niż dotąd kiedykolwiek bywało, ale on może tylko prosić i błagać, uparł się, by ich do niczego nie zmuszać. A my ich zniewalamy. Stąd mamy przewagę. Teraz stosujemy takie subtelne opętania, tak, że trudniej im się połapać. Mówią o wolności i nawet nie zauważają jak są przez nas zniewoleni namiętnościami i strachem. To dzięki naszym środkom przekazu są tak zastraszani i tak spragnieni namiętności, że już nawet nie myślą logicznie. Już  tylko myślą, że myślą samodzielnie. Oni myślą że są wolni bo mogą wybierać pomiędzy tym, co im podsuwamy. Tymczasem kierujemy już całymi narodami niczym jeźdźcy konnicą. Jedni ślepo wierzą w to, co oglądają na ekranach i czytają w naszych gazetach. Są tacy, którzy podejrzewają że to blef i chcieliby coś robić, działać ale siedzą po domach zastraszeni wielkimi karami na jakie ich nie stać. Jedni zabraniają, a drudzy się buntują. Wszyscy coraz bardziej skaczą sobie do gardeł. Wszyscy mówią że walczą ze złem. Niedługo zobaczysz, jak będą się w imię tej walki zarzynać co będzie cudowne. We wzajemnej nienawiści dogonią nas, oj dogonią. 

Skłócamy ze sobą całe rodziny, a oni zmuszają się do przebywania razem w małych pomieszczeniach, by nie narażać swoich ciał na chorobę i na niewygody z powodu kar. Wyolbrzymiając zagrożenie do niebotycznych rozmiarów zamieniliśmy ich świat w taki obóz koncentracyjny, w którym sami siebie pilnują i na siebie donoszą. Pozamykali nawet swoje świątynie w których czcili tego tam w górze. Posłuszeństwo, ofiara, miłość, czystość... to dla nich już  martwe słowa. Żarcie, uciechy, żądze, luksusy, panowanie, szpanowanie - ooo... to ich pobudza. Hahahaha.

 

- Ale jak to się stało, przecież ten tam na górze przestrzegał ich zawsze przed tym wszystkim, nie słuchają go?

 

- Nie, nie słuchają i już nie chcą posłuchać. Wzbudziliśmy w nich do jego słowa wstręt. Już nic nie rozumieją. Wpatrują się tylko w ekrany przez które my do nich mówimy to, co chcemy. W tych obrazach nas czczą. Adorują nas, a nie tego ofiarującego się za nich w tej wstrętnej skrzynce w ich świątyniach. Zresztą już nie bardzo wierzą w niego. To nasza zemsta. Wpoiliśmy im, że pozytywnym, dobrym myśleniem jest nie myślenie o śmierci. Nie myślą już o wieczności. Nie wierzą już tak naprawdę ani w niebo ani w piekło. 

Zaakceptowali w ten sposób wszystko i myślą tylko o tym by utrzymać zdrowie i przeżyć choć jeszcze kilka dni.   I tak wegetując, udręczeni umierają. W ten sposób zwyciężamy ich i zdobywamy w naszej nienawiści... ale ach, ach, przyjdzie nam wszystkim w końcu wrócić do piekła i znosić zwielokrotnione cierpienie w beznadziei... Ale nienawiść nasza wzrasta, działaj więc, kuś,  zniewalaj i opętuj teraz już nawet  jawnie, bez kamuflowania się póki świat jest nasz... Bo niedługo, bo niestety już  niedługo ona nas całkiem zwycięży... !

 

 

 

                                                     

 

 

 odrodzedoprawdy.pl/pieklo+istnieje+-niemyslenie+o+tym+nie+jest+pozytywnym+mysleniem+a+najwiekszym+bledem

Podsłuchana rozmowa dwóch diabłów.

14 stycznia 2021
Orędzia  z Medziugorje

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)