O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

  StroN w  BUDoWie

Jeżeli wkradły się jakieś błędy,

będę wdzięczny za  wskazanie. 

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

 

   Ten nasz świat nigdy nie stanie się taki, jak nam by to odpowiadało, byśmy poczuli się w nim szczęśliwi. Do szczęścia prowadzi inna droga. Zamiast wyniszczać się złymi emocjami, krytyką i bezsensowną walką o przemianę innych - sposobami świata, trzeba najpierw zawalczyć o przemianę siebie. Chodzi o to, by nie dawać innym władzy nad własnym samopoczuciem, nie pozwolić wpływać na własne emocje, poglądy i sposób myślenia.  By nie pozwolić światu siebie tyranizować, sobą manipulować, wpływać na podejmowane decyzje.  Zauważmy jaką władzę posiadają nad nami media, które prześcigają się w manipulowaniu naszymi umysłami nazywając to "kształtowaniem opinii publicznej" czy  "kreowaniem potrzeb". Przy tym niemal każdy sam siebie oszukuje uznając, że sam żyje w pełni świadomie, że "to dotyczy innych, nie mnie".  Czy jednak tak jest w rzeczywistości?

 

  Uleganie tej  tak obecnie chorej mentalności świata skutkuje życiem w ciągłych stresach, które wyniszczają nas, powodują kłopoty ze snem, lęki, nerwice, psychiczne załamania i depresje. W Polsce ten ostatni problem dotyka już dziesięciu procent ludzi. To już epidemia, której przyczyny nawet nie potrafi się rozpoznać, bo trzeba by było uznać istnienie Boga i poznać Jego oczekiwania - po co, w jakim celu  powołał nas  z nicości do istnienia i co nas czeka.

    

   By wejść na właściwą drogę, trzeba zmienić swój sposób myślenia.  Gdy zmienisz sposób myślenia zmienisz się ty sam. Bez zmiany sposobu myślenia człowiek sam z siebie nie może się udoskonalić. Podejmowane postanowienia i wysiłki do niczego nie prowadzą. Wciąż błądzimy po bezdrożach lub wchodzimy w ślepe uliczki. A to tylko dlatego, że polegamy na "mądrości" świata w którym istnieje powszechne lecz całkiem fałszywe przekonanie o społecznym dowodzie słuszności. Innymi słowy, że racja jest po stronie większości,  że to jest słuszne, dobre, mądre, co jest powszechnie przyjęte, co modne, trendy, na czasie, szlagierowe, kultowe, stylowe, na topie itd.  To bezkrytyczne płynięcie po fali aktualnie powszechnie rozumianej poprawności, tendencji, obowiązujących obyczajów, konwenansów, skłonności itp. sprawia, że już tylko myślimy, że myślimy samodzielnie. Swoboda wyboru z tego, na co świat pozwala daje jedynie wrażenie wolności.  Żyjemy jak zahipnotyzowani, mamy otwarte oczy, a nie dostrzegamy, używamy słuchu, ale nie słyszymy, rozumujemy ale nie pojmujemy.   

 

   Dzieje się tak dlatego, że świat nie chce uznać Boga takiego, jaki jest w rzeczywistości i który tą rzeczywistość tworzy. Świat nie żyje więc w prawdzie. Stąd zdecydowana większość z nas (w tym i wierzący w Boga, którzy żyją według tego świata) nie dostrzega  rzeczywistości. Żyje według własnej błędnej wyobraźni. Bo jak wytłumaczyć choćby istnienie obecnie ponad 3 tys. odłamów chrześcijan, których głównym zadaniem winno być dbanie o to, by być jedno?   Nie rozumiemy nawet sami siebie, nie uznajemy nawet faktów, gdyż patrzymy przez fałszujący pryzmat własnych doświadczeń, wyobraźni, pragnień czy przekonań. Stąd znane polskie przysłowie: "Gdzie dwóch polaków, tam trzy zdania."

 

   Wszystko więc usiłujemy dopasować do swoich wyimaginowanych  potrzeb, a jeżeli coś nie pasuje myślimy, że możemy to zmienić. Stąd frustracja, potępianie, oskarżanie, wrogość, niechęć, zdystansowanie... i zawsze rozczarowania.

 

   Żyjąc w zafałszowanej rzeczywistości nie możemy zmienić jej na lepszą, a jedynie na inaczej zafałszowaną. By zmienić coś na lepsze, trzeba najpierw wejść na drogę prawdy, dojść do prawdy swojego położenia, swojego stanu, swoich możliwości.  A to wiąże się właśnie ze zmianą swojego sposobu myślenia pomimo tego, że większość  ludzi nie myśli o możliwości takiej zmiany.  To wiąże się z przejrzeniem, z rodzajem oświecenia - stanięcia w świetle Bożej Prawdy będącej przeciwieństwem tego, co świat podaje nam do wierzenia.

 

   Zmienić sposób myślenia,  udoskonalić nas może jedynie otwarcie się, tzn. zapragnięcie poznania i zrozumienia Myśli naszego Stwórcy względem nas. Ta Myśl jest dla nas Źródłem uszczęśliwiającej Prawdy, gdyż pragnie naszego prawdziwego dobra, naszego szczęścia. Świat nam wmówił na ten temat kłamstwa, stąd nawet przy dobrej woli obawiamy się wejść na świetlaną drogę prawdy i miłości. A to jedynie właściwa, bezpieczna i pewna droga. 

 

  Jakiekolwiek nasze działania przy sprzeniewierzaniu się Jej (choćby nieświadomym), nigdy nie dadzą nam zaspokojenia, poczucia sensu i radosnego życia na drodze do szczęścia. Nawet pomimo dobrobytu, sławy czy bogactwa i tak dobija się do naszej świadomości poczucie bezsensu, pustki, straszliwej trwogi..., co skutkuje depresjami, rozpaczą i samobójstwami.

 

 Tymczasem już samo wejście na Drogę do Prawdy poprzez poznawanie prawdziwej Nauki Słowa Wcielonego (nie wypaczonej fałszującymi wpływami świata, jak ma to obecnie miejsce), objaśniającego nam Myśl Stwórcy Wszechświata - daje radość, nadaje wspaniały cel i wielki sens naszemu Życiu. 

 

  Gdy więc zostaniesz udoskonalony, samym swoim sposobem bycia będziesz miał dobroczynny wpływ na swoje otoczenie.  Będziesz jak światło świecące w tych coraz większych ciemnościach moralnych i duchowych, w jakich pogrąża się ten biedny, zwiedziony, upadlający się świat, ta nasza cywilizacja, której czas już się kończy. Te obecne pokolenia doświadczą jej upadku. Nie będzie to jednak koniec świata. 

 

  Bóg w Orędziach dawanych przez współczesnych mistyków mówi, że jest na drodze Swojego powrotu, by zwyciężyć ten wrogi sobie świat i zaprowadzić na ziemi zapowiadane Boże Królestwo. Wszak to o nie w "Modlitwie Pańskiej" modlą się wszyscy chrześcijanie od prawie dwóch tysięcy lat. Obecnie te zapowiedzi potwierdzane są znakami czasu. Na tych stronach można się z nimi zapoznać.  Albowiem  "Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru  sługom  swym..."   Am 3,7

 

 

Obdarzać miłością i dobrocią mogą tylko ludzie szczęśliwi, 

bo tylko tacy mają dobroć i miłość w swym sercu  -  i dlatego są szczęśliwi.

 

 

            Poświęceni staraniom o przemianę innych i walce o naprawę świata... 


04 listopada 2019

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję ten portal z własnych środków, nie czerpię stąd żadnych korzyści, a służyć mają powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o uświęcenie i oświecenie światłem Bożej Prawdy.

Strona może zawierać pliki cookies.                                                                                                                                                                              br.stanislaw@gmail.com

 

 

DEO  OMNIA  GLORIA

                            AVE MARIA

Gorliwość i ufność