O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Zbawienie to przyjęcie Prawdy i Miłości.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych
 

Poemat Boga-Człowieka 3,145:

 

 (...) Poważny doktor Prawa, który siedział pod portykiem i słuchał, wstaje i podchodzi [do Jezusa]. Zadaje Mu pytanie:

 

«Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Odpowiedziałeś innym, odpowiedz i mnie.»

 

«Dlaczego zamierzasz Mnie kusić? Dlaczego chcesz kłamać? Czy masz nadzieję, że powiem coś, co zniekształci Prawo, dodając do niego myśli [niby] jaśniejsze i doskonalsze? Co jest napisane w Prawie? Odpowiedz! Jakie jest Jego podstawowe przykazanie?»

 

«Będziesz miłował Pana, Boga twego, z całego swego serca, z całej swojej duszy, ze wszystkich swych sił, całym swym umysłem. Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.»

 

«Dobrze odpowiedziałeś. Czyń tak, a będziesz miał życie wieczne.»

 

«Ale kto jest moim bliźnim? Świat pełen jest ludzi dobrych i złych, znanych i nieznanych, przyjaciół i nieprzyjaciół Izraela. Kto jest moim bliźnim?»

 

[por. Łk 10,30n] «Pewien człowiek, który szedł z Jerozolimy do Jerycha przez wąwozy w górach, wpadł w ręce rozbójników. Ci po zadaniu mu okrutnych ran, po zabraniu mu wszystkiego, co posiadał – nawet odzienia – pozostawili go niemal umarłego na skraju drogi.

Tą samą drogą przechodził kapłan, który zakończył służbę w Świątyni. O! Jeszcze pachniał kadzidłami [miejsca] Świętego! Powinien był jednak mieć duszę [ogarniętą] zapachem nadprzyrodzonego dobra i miłości, gdyż był w Domu Boga i niemal dotykał Najwyższego. Kapłan śpieszył się, żeby wrócić do domu. Spojrzał więc na rannego, ale się nie zatrzymał. Przeszedł obok szybko, pozostawiając nieszczęśliwego na skraju drogi.

Nadszedł lewita. Czy miał się zanieczyścić on, idący służyć w Świątyni? Dalej więc! Uniósł płaszcz, żeby się nie poplamić krwią. Rzucił niepewne spojrzenie na tego, który jęczał zalany krwią, i przyspieszył kroku, udając się do Jerozolimy, do Świątyni.

Jako trzeci przybył z Samarii, od strony brodu, Samarytanin. Ujrzał krew, więc się zatrzymał. Znalazł rannego w [zapadającym] zmierzchu, zsiadł z klaczy, podszedł do rannego, pokrzepił go łykiem mocnego wina. Rozdarł swój płaszcz, żeby z niego uczynić bandaże. Potem przemył rany octem, namaścił je oliwą i starannie owinął. Umieściwszy rannego na swoim zwierzęciu, poprowadził je ostrożnie, podtrzymując zranionego i pocieszając go dobrymi słowami. Nie troszczył się o zmęczenie i nie okazywał wzgardy rannemu, który był z narodu żydowskiego. Przybywszy do miasta zaprowadził go do gospody. Całą noc czuwał przy nim. O świcie zaś, widząc, że czuje się lepiej, powierzył go oberżyście. Dał mu denary, żeby zapłacić z góry, i powiedział: “Zatroszcz się o niego tak, jak ja sam bym to zrobił. Po moim powrocie oddam ci to, co wydałeś nadto, i [dodam] według dobrej miary, jeśli uczynisz to dobrze.” I odszedł.

Doktorze Prawa, odpowiedz Mi, który z tych trzech był “bliźnim” dla człowieka, który wpadł w ręce zbójów? Być może kapłan? Może lewita? A czy nie przypadkiem Samarytanin? On się nie pytał, kim był ranny, dlaczego był ranny. [Nie zastanawiał się,] czy robił źle ratując go, tracąc czas, pieniądze i narażając się na oskarżenie, że to on go zranił?»

 

Doktor Prawa odpowiada:

 

«Bliźni to ten ostatni, gdyż był miłosierny.»

 

«Ty też czyń tak samo, a będziesz miłował bliźniego i Boga w bliźnim, zasługując przez to na życie wieczne.»

 

Nikt już nie ośmiela się mówić i Jezus korzysta z tego, żeby dojść do niewiast, które czekały na Niego przy murach, i z nimi wejść ponownie do miasta. Teraz do uczniów dołączyli dwaj kapłani lub raczej kapłan i lewita. [Lewita –] bardzo młody, a kapłan w wieku sędziwym. (...)

 

 

 
✠  Ewangelia według Świętego Łukasza       Łk 10, 25-37
 
Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»
Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?»
On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego».
Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył».
Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»
Jezus, nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.
Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.
Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?»
On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie».
Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»

 

Przypowieść "O dobrym Samarytaninie" - w oryginale -zapisana przez włoską mistyczkę Marię Valtortę

07 października 2019

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję ten portal z własnych środków, nie czerpię stąd żadnych korzyści, a służyć mają powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.

Strona może zawierać pliki cookies.                                                                                                                                                                              br.stanislaw@gmail.com

 

 

DEO  OMNIA  GLORIA

                            AVE MARIA

Gorliwość i ufność

 Odsłon: 027320