"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                      br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!  

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.   

(1 Tes5,21-22)

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

 Fragmenty  rozważań Pana Jezusa danych nam przez włoską mistyczkę Marię Valtortę  (Koniec czasów)

 

Mówi Jezus:

Czuj się bezpieczna. Kto ma Mnie, posiada wszystko. Zgo­d­nie z moją obietnicą nie ma już głodu i nie ma pragnie­nia, gdyż wierzy we Mnie. Nie mówię o głodzie i o pragnie­niu biednego ciała. Mówię o głodzie i o pragnieniu waszego serca, waszej duszy, waszego ducha. Sama myśl, że jestem blisko cie­bie, pociesza, podtrzymuje cię i całą ciebie karmi.

Nie, Mnie nie męczy pozostawanie przy tobie. Jezus nie męczy się nigdy, stojąc przy swoich biednych dzieciach, które bez Niego są tak nieszczęśliwe. Spójrz, czy Ja się kiedykol­wiek męczę, pozostając w kościołach, czekając na was, za­m­k­nięty w odrobinie chleba, aby przyjąć kształt dostrzegalny dla waszej materialnej ociężałości.

Dusze, które dał Mi mój Ojciec, są dla Mnie jak najsłodszy skarb. Czy możesz wątpić, że traktuję z szacunkiem pełnym miłości to, co dał Mi mój Ojciec?

Zstąpiłem z Nieba, gdzie byłem szczęśliwy w najwyższej Boskości mojej Istoty, aby wypełnić życzenie Ojca uratowania rodzaju ludzkiego, który On stworzył. Ja, Nieskończoność ogra­niczona do niewielkiego ciała, Ja, Potężny, uniżony, w szacie nieznanego człowieka, Ja, Władca Wszechświata, ubogi w jakiejś wiosce, Ja, Nieskazitelny, Najczystszy, oskarżony wobec ludzkiej władzy o wszystkie winy moralne i duchowe jak buntownik, burzyciel ludu, jak gwałciciel Bożego prawa, jak bluźniący Bogu – wszystko zniosłem, wszystko wykona­łem, aby urzeczywistnić pragnienie Ojca.

Nie, nie męczę się przebywaniem z tobą. Czekam na ciebie. Kiedy nastanie twoja godzina, wtedy razem ze Mną będziesz się wspinać ku życiu wiecznemu, ponieważ jest ono zacho­wane dla tego, kto wierzy we Mnie.

 

Powiedziałem ci już, że kto wierzy, kto naprawdę wierzy, ten się ocali. Wiara bowiem niesie ze sobą inne cnoty i z niej płynie praktykowanie cnót i Prawa.

(...)

Jeśli nie słuchają głosu natchnionego przeze Mnie sumie­nia, które wykrzykuje swoje niepodważalne i prawdomówne ostrzeżenia, jeśli duszą niewiarą nawet tę resztę wrażliwości, która w nich pozostaje, to jak chcesz, żeby odczuli coś in­nego? Jeśli się nie pochylają wobec rzeczywistości, która ich dotyka, i jeśli sobie nic nie przypominają, nie rozumieją, nic nie do­puszczają, to jak chcesz, żeby uwierzyli w jakiś znak?

Zaprzeczają i Mnie, nawet kiedy mówią, że Mi nie zaprze­czają. Są „uczonymi” i zadusili piękną i świętą prostotę, czystą zdolność wiary, pod kamieniami i cegłami swej wiedzy, zbyt przepojonej ziemią, aby móc zrozumieć to, co nie jest z tej zie­mi.

 

Ach! Mario! Jakże cierpi twój Jezus! Widzę, jak umiera to, co zasiałem za cenę mojej śmierci.

Ale nawet gdybym się ukazał, nie uwierzyliby Mi. Wpra­wiliby w ruch wszystkie narzędzia wiedzy, aby zważyć, wy­liczyć, przeanalizować cud mojego ukazania się. Wykorzy­sta­liby wszystkie argumenty swego wykształcenia, aby prze­szko­dzić prorokom i świętym, przytaczając – na opak i w spo­sób, jaki im najbardziej odpowiada – racje, dla których Ja, Król i Pan Wszechświata, nie mogę się ukazywać.

 

Dziś także, jak przed niemal dwudziestoma wiekami, szliby za Mną i uwierzyliby Mi tylko ludzie prostego ducha i dzieci. Prości – gdyż mają serce wolne od racjonalizmu, nieufności i pychy umysłu, jak dzieci. Nie. Nie znalazłbym w moim Ko­ś­ciele nikogo zdolnego uwierzyć. Albo raczej znalazłbym w wiel­kim wojsku moich sług tylko kilka dusz, które umiałyby zachować wyższe dziewictwo – duchowe.

O, święte dziewictwo ducha! Jakżeś cenne, drogie, miłe dla mojego Serca, które ciebie błogosławi i kocha! O, święte dzie­wictwo ducha! W duszach, które cię posiadają, zachowu­jesz jaś­niejącą biel Chrztu. Utrwalasz żar Bierzmowania w du­szach, które ciebie zachowują. Podtrzymujesz pokarm Ko­mu­nii w duszach, które się tobie oddają. Jesteś Małżeństwem du­szy z jej Jezusem, Panem i Przyjacielem, jesteś Kapłań­stwem, poświęcającym Prawdzie, Olejem oczyszczającym w ostatniej godzinie, aby usposobić do wejścia do siedziby przy­gotowanej dla was przeze Mnie! Święte dziewictwo ducha, któreś jest światłem, aby widzieć, dźwiękiem, aby słyszeć, jakże niewielu potrafi ciebie zachować!

 

Spójrz, moja duszo. Niewiele rzeczy potępiam tak surowo jak racjonalizm, który zadaje gwałt, bezcześci i zabija Wiarę. Mó­wię: Wiarę, z dużej litery, aby powiedzieć o Wierze praw­dziwej, absolutnej, królewskiej. Potępiam racjonalizm jako na­jemnego mordercę. To on Mnie zabija w sercach, to on przygotował i przygotowuje bardzo smutne czasy dla Kościoła i dla świata.

Przekląłem inne sprawy, lecz żadnej nie potępiłem tak jak ra­cjonalizm. To ziarno, z którego wyszło tak wiele różnych tru­­jących doktryn. To on, podstępny, otwarł drzwi nieprzyja­cie­lowi. W rzeczywistości otwarł drzwi szatanowi, który – od­kąd racjonalizm króluje – nigdy nie panował w takim stop­niu.

Powiedziano: „Kiedy Syn Człowieczy przyjdzie, nie znaj­dzie wiary w sercach”. (Por. Łk 18,8) Racjonalizm bowiem dokonał swego dzieła. [Ale] Ja dokonam mojego.

Błogosławieni ci, którzy, jak zamknęli drzwi przed grze­chem i namiętnościami, tak potrafią też zamknąć drzwi tajem­nej świątyni na negującą naukę i aż do końca żyją sami z Je­dynym, który jest Wszystkim.

Zaprawdę powiadam ci, że przytulę do serca nieszczęśnika, który popełnił ludzką zbrodnię i nawrócił się z niej – oby tylko zawsze uznawał, że Ja wszystko mogę. Będę jednak miał obli­cze Sprawiedliwości wobec tego, kto – bazując na doktrynie ludzkiej nauki – zaprzeczy przejawom nadprzyrodzoności, któ­re ukazuję z woli Ojca.

 

Głuchy od urodzenia nie słyszy, prawda? Ten, kto ma bę­benki uszkodzone w wyniku jakiegoś nieszczęścia, też nie mo­że słyszeć. Tylko Ja mógłbym przywrócić mu słuch, do­tknię­ciem moich rąk. Jakże jednak mogę dać słuch głuchemu duchowi, skoro ten duch nie pozwala, abym Ja go dotknął?

(...)

 

 

 

RACJONALIZM OTWARŁ DRZWI SZATANOWI. 
 Powiedziałem ci już, że kto wierzy, kto naprawdę wierzy, ten się ocali. Czuj się bezpieczna. Kto ma Mnie, posiada wszystko.


15 marca 2021
Czy dzisiaj przestrzegamy DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ BOŻYCH ? - mówi Jezus Chrystus - odrodzedoprawdy.pl

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)