"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                      br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!  

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.   

(1 Tes5,21-22)

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

Oczekuję od was, którzy kochacie, byście szerzyli Prawdę. Ponieważ Prawda jest wieczna, jest niezmienna i zawsze aktualna!

NMP; Medziugorje 4.05.2020

 

Wszyscy twierdzą, że cenią prawdę i szczerość, ale wystarczy coś szczerze i z życzliwością  dla dobra ich duszy powiedzieć, a obrażają się i dystansują.

Widać uznają się za doskonałych i nie chcą tego obrazu siebie stracić.  A jednak sami siebie i innych w ten sposób unieszczęśliwiają czyniąc ślepymi i głuchymi na rzeczywistość.  Czy prawdziwy przyjaciel nie będzie próbował budzić śpiących na jawie? 

Nie oczekuję niczego dla siebie, żadnej wdzięczności, żadnej satysfakcji, żadnej osobistej korzyści. 

Wystarcza mi radość czynienia woli Bożej i bycie użytecznym dla Jego chwały.  VN

 

 

Ten, kto posiada łaski Nieba jest znienawidzony przez ludzi wśród których ta łaska budzi odrazę. IC

  

 

 

Potrzeba, by On wzrastał,

a ja się umniejszał.

(J 3,30)

 

Ja wiem, w Kogo ja wierzę stałością duszy mej

Mój Pan w tym Sakramencie, pełen potęgi Swej.

To Ten, co zstąpił z Nieba, co życie za mnie dał

I pod postacią Chleba pozostać z nami chciał.

 

Ja wiem, w Kim mam nadzieję, w słabości mojej moc

To Ten, przed Którym światło, pali się w dzień i w noc.

On moim szczęściem w życiu, On światłem w zgonu dzień.

Zwycięża mroki grzechu, rozprasza śmierci cień.

 

Ja wiem, Kogo miłuję nad wszelki świata czar,

Kto poi duszę moją, kto zna miłości żar

To Król nad wszystkie króle, wielki i słodki Pan,

Co karmi dusze głodne Ciałem i Krwią swych ran.

23 listopada 2019
                                                                                                                                                 listopad 2003       Do tej pory uważałem się za człowieka wierzącego. Starałem się żyć po chrześcijańsku zgodnie z  przykazaniami, nikomu nie wchodziłem w drogę, a wręcz przeciwnie - bliźnim życzyłem dobra,
28 sierpnia 2020
 22.09.2011, IN SINU JESU + Jestem Bogiem ukrytym i ten, kogo powołuję do adorowania Mnie, musi skryć się we Mnie przed oczami świata, a nawet przed samym sobą, kierując swe
09 stycznia 2021
    Najmilsi (...). Broń, przy pomocy której powinniście prowadzić Moją walkę, to modlitwa i pokuta. Dzisiaj pragnę wam wskazać drogę pokuty. Każdy z was powinien ją przebyć. Pierwszym etapem jest wyrzeczenie

Świętość jest twoim celem,

a doskonałość w miłości

ostatecznym szczytem do zdobycia.

Nie zatrzymuj się na środkach prowadzących

do uświęcenia.

Niech środki nie zamienią się w cel,

a cel w środek. (..)

 

Nie zastępuj Chrystusa mówieniem o Nim,

bo zaczniesz uwielbiać własne słowa,

nie zastępuj prawdy skupianiem się

na sposobie jej wyrażania,

bo twoje jej formułowanie samo zamieni się w "prawdę".

 

Słowa z Nieba; św. Charbel

*

 

„Ponieważ zaś w naszych czasach powstają nowe zagadnienia i panoszą się nagminnie bardzo niebezpieczne błędy, które usiłują zniszczyć zupełnie religię, porządek moralny i samo społeczeństwo ludzkie, obecny Sobór święty zachęca gorąco świeckich, by każdy w miarę swoich uzdolnień i wykształcenia, zgodnie z myślą Kościoła wypełniał z większą pilnością swoje zadanie w zakresie wyjaśniania, obrony i odpowiedniego dostosowania zasad chrześcijańskich do problemów obecnej doby”.

 

Sobór Watykański II,  Dekret o apostolstwie świeckich „Apostolicam actuositatem”, 6

Ciągłe poszukiwanie sukcesu osobistego,  czyni bezowocnymi wiele dobrych wysiłków. NMP (DK259)

 

*

 

Wsłuchaj się we Mnie,

zanim zaczniesz działać.

(OMM211180)

 

*

 

Prawda nie boi się wyśmiania ani niezrozumienia i wypowiada swe słowa wpatrzona w Boga.

 

*

Uświęcaj się! 

Znosząc siebie i znosząc innych

dla Mojej Miłości.

 

*

 

...Pycha jest waszym największym wrogiem i największą winą szatana.

 Gdy ktoś potępia drugiego, upomina drugiego i wytyka palcem drugiego, wysuwając przeciwko niemu oskarżenia w Moje Imię, to padł ofiarą grzechu szatana. To grzech pychy doprowadzi ludzkość do upadku i pogrąży wiele dusz w ogniu piekielnym. Nie padajcie ofiarami tej klątwy złego ducha i milczcie, jeśli nie zgadzacie się z innymi, którzy głośno krzyczą przeciwko Mnie kłamstwami wylewającymi się z ich ust, nawet jeśli wiecie, że nie mówią Prawdy. Musicie opuścić oczy i po prostu głosić Moje Słowo.

 
Brońcie Mnie tylko przez oznajmianie światu tego, co wiecie o Moim planie ratowania dusz. I nawet wtedy, gdy te dusze, które uważają, że ich wiedza o Mnie daje im prawo do upominania innych, żądają od was odpowiedzi, nigdy nie wolno wam bronić Mnie poprzez wdawanie się w dyskusję.

 

*

 

Ty sam jesteś niczym. Jesteś biedną istotą (...). Pracujesz, bo Ja tego chcę, dla celu, jaki zamierzyłem. Jesteś biednym stworzeniem, o którego wartości stanowi jedynie twoja miłość. Nie masz innych zasług. Miłość i pragnienie bycia dla innych: wynik miłości do twego Boga. To przyczyna twego istnienia i ujawnienie Mojej życzliwości...   (MV2,3)

„Gdy trwając „zagłębiony” w Bogu zdarzy mi się spojrzeć na świat, widzę biednych ludzi nie znających innego życia, jak na śmietniku, z upodobaniem tarzających się we własnych i czyichś obrzydliwościach. Nie chcę patrzeć i słuchać tego o czym mówią, jestem zadowolony, gdy nie wiem co dzieje się na świecie, jedynie idąc pod prąd mam czystą wodę, pragnę tylko bardziej zagłębiać się w miłości i świętości Boga”.

 

W tym świecie urządzonym według ludzkiego pomysłu – bez Boga, przeciw Bogu albo w usiłowaniu uzyskaniu od Boga czegoś dla własnych celów za trochę "modlitwy" -  wszyscy ci, którzy zdecydują się na samego Boga i nie wchodzą już w kompromisy ze światem, będą musieli iść „pod wiatr”, „pod prąd” tego świata. Jako że dla ludzi tego świata stają się znakiem zaprzeczenia, nieuchronnie napotykać będą niezrozumienie, wrogość, potępienie, odrzucenie nawet od tych, których najbardziej kochają, od tych, którzy myślą, że tak postępując najlepiej Bogu służą. Błogosławieństwa ewangeliczne pochodzą z innego świata, z królestwa ducha, królestwa miłości i łaski. Dlatego prawdziwi czciciele Boga doznają prześladowań i cierpień, a odnajdują w nich drogę do prawdy, radość i szczęście. Niezrozumiałe? Paradoks? Dla tych, którzy myślą jak ten świat, bo należą do tego świata.

 

„Świat nie kocha tego, kto nie jest taki jak on. Sama jego obecność jest wyrzutem”. 

 Spójrz jak ja przyjąłem niesprawiedliwość ludzką. Czyż Prawda Boża nie jest w tobie większa niż sąd ludzki? 

Czyż sąd Boga twojego nie jest dla ciebie ważniejszy, a miłość Moja większa? (SP65)

Caritas Patris urget me! Caritas Christi urget me! 

Przyjdź Duchu Święty

Ty jesteś światłem serca człowieczego

Darem i Dawcą Światłości i Prawdy

pomagaj mi wzrastać w łasce i mądrości,

by nie unosiły mnie błędy

zachowaj moją duszę od wszelkiego złego nastawienia

panuj nade mną w świętości!

 

Mówiono bowiem:"odszedł od zmysłów" Mk3,20

 

Jeżeli ludzie uważali Mnie za szaleńca – Mnie, Syna Bożego – to za kogo będą Was mieli? Każdy, kto by prawdziwie zaczął żyć nauką Ewangelii, zostałby uznany za szaleńca,ponieważ kto idzie za mną, nie idzie głosem tego świata, lecz pod prąd.

Jeżeli sprzedalibyście wszystko co macie, i prawdziwie zaczęli głosić moje słowo, wówczas albo pójdą za Wami, albo zaczną się Wam przeciwstawiać, bo nie żyjecie jak inni.
Ja nie chcę, żeby mój uczeń żył jak poganin. Jak ma o Mnie świadczyć, jeżeli jego życie podobne jest do tego, który odrzuca moją chwałę? Ten, kto uważa, że we Mnie wierzy, a jego życie nie różni się od zasad tego świata, ten nie idzie za mną. Ten, kto idzie za Mną, podąża ścieżką, która jest inna, i od razu zaczyna być wystawiany na opinie ludzi. Tam, gdzie się pojawiałem, szły za Mną tłumy, jednakże moi najbliżsi bali się o Mnie i próbowali zatrzymać głoszenie mojej Ewangelii.
Tak będzie i z Tobą, często bliscy blokują Cię w mojej drodze. Bo jakże Ty, który jesteś im dobrze znany, masz godność uznawać się za mojego prawdziwego ucznia i iść za mną?
Mnie naśladuj. Ja pokazałem nieraz w mojej Ewangelii, jak znosić prześladowania. Staraj się znosić w pokorze głosy Twoich bliskich i nie rezygnuj ze swojej posługi w momencie usłyszenia ciężkich od nich dla Ciebie słów. Idź za Mną i we Mnie szukaj pokoju, a zobaczysz, że jeżeli przejdziesz ze Mną przez przemianę Twojego serca, wówczas przemienię i Twoich bliskich i nastanie pokój.
Jeżeli w chwili emocji jeszcze bardziej powiększysz konflikt, wówczas pamiętaj, że nie jest to moja droga. Ja prowadzę łagodnie i w pokoju. Prawda powoli przebija się przez kłamstwo, aż w końcu moja chwała oświetli wszystkich, którzy są koło Ciebie. Ruszaj zatem w drogę, drogę głoszenia mojego słowa, bo nie żyjesz na świecie, żeby wygodnie przeżyć swoje życie. Ja zszedłem na świat, aby nauczać i zaświadczać o prawdzie. Także i Ty tak czyń, głoś moje słowo, a wielkie rzeczy mój Ojciec uczyni dla Ciebie. Kto zostawia wiarę dla samego siebie, ten sam będzie osądzony.
Jeżeli pójdziesz za Mną i zaczniesz zmieniać serca innych, wówczas chwała tych serc będzie przy Tobie w dniu sądu ostatecznego. Głoś moje słowo, a jeszcze bardziej przekonasz się, że Ja żyję prawdziwie.
Jestem Słowem
 
 
   
*
 
 
(…) "Widzę niedowierzanie ze strony przełożonych i różne powątpiewania i nieufne z tego powodu do mnie się odnoszenie. Mój Jezu, widzę, że i łaski tak wielkie mogą być cierpieniem, a jednak tak jest; nie tylko mogą być z tego powodu cierpienia, ale i muszą być, jako cecha działania Bożego, Rozumiem dobrze, że gdyby Bóg sam nie umacniał duszy w tych różnych doświadczeniach, dusza nie dałaby rady sama z siebie, a więc tarczą jej jest sam Bóg. Kiedy w dalszym ciągu rozważałam w czasie nieszporów tę mieszaninę niejako cierpienia i łaski, wtem usłyszałam głos Matki Najświętszej:
- wiedz córko Moja, że chociaż zostałam wyniesiona do godności Matki Boga, jednak siedem mieczów boleści przeszyło mi serce. Nic nie czyń na swoją obronę, znoś wszystko z pokorą, Bóg Sam cię bronić będzie.
(Dzienniczek 786)
 
 
 
Każdy twój czyn jest dla Mnie
tak samo waży, jeśli przyjmujesz go
ze względu na Miłość - na Mnie.
Nie jest ważne, co czynisz,
tylko z jaką intencją to czynisz.
Można, nie czyniąc zewnętrznie nic, współdecydować o losie ludzi i o losie świata poprzez intensywność miłości i intencji.
Ś855
 
 

Jeśli idziesz do drugiego człowieka

beze Mnie, to niepotrzebnie idziesz.
Jeśli chcesz mu pomagać swymi siłami tylko, to dodasz swoją słabość i grzeszność do jego słabości i grzeszności.
Jeśli zwracasz się do innego,

by go nawrócić na drogi Moje,

a nie błagasz w skrusze, abym Ja ciebie nawrócił, to zgorszysz jego duszę twoim faryzeizmem i pychą.
Jeśli chcesz okazać drugiemu miłość, a nie okazujesz jej Mnie ponad wszystko – to zamkniesz go we własnym egoizmie.
Jeżeli pragniesz dać światu Mnie, a nie dajesz Mi bez reszty siebie, to dasz im tylko swoją obłudę i próżność.
Nawracajcie się, dzieci Moje,

na Moją drogę, na tą drogę, jaką ukazałem wam w Kazaniu na górze i Moim własnym życiem.

 

Słowo Pouczenia  59

 

 

Twoje życie?

To ma być dar i przebaczenie, prostota i pokora...

Właśnie takiego cię pragnę.

 

*

 

Zakon, to nie przynależność

lecz stan serca zaślubionego Bogu.

 

Najdoskonalsza klauzura serca  - zamkniętego przed duchem świata i niosącego Mnie światu.

 

*

 

(...) Miłość cię kocha. 

Niebo uczynione jest ze Światłości

i kiedy bramy Nieba otwierają się

choćby lekko przed tobą,

ta Światłość całkowicie cię ogarnia.

Dałem ci możliwość “zakosztowania” odrobiny Nieba.

Pozwól Mi więc pozostać przedmiotem twoich pochwalnych hymnów i ogłaszaj Moje Imię swoim braciom w Mojej Świątyni. Chwal Mnie przed całym zgromadzeniem, zdobywaj serca Moich dzieci,

oddaj całą chwałę twemu Bogu.

Miłość jest z tobą.

 

PŻwB 31.01.90

 

 

 

Jeżeli głosisz Ewangelię i nikogo ona nie oburza, to znaczy że robisz coś nie tak. 

abp. Fulton Sheen

 

Kto świadomie kroczy  drogami Bożymi, nie oczekuje ludzkich pochwał i nie lęka się nagan. To  formy manipulacji i zniewolenia.  Bóg obdarza wolnością. 

Valere Nihil

 

 

(...) Spraw, abym był znany jako Król Miłości, jako Biedaczek, który czeka aż przyjmiecie Go do waszego grona, aby w nim panował, nie siłą, lecz pokornie z nieskończonym współczuciem. Gdyby dusze znały Moje Królowanie, wiedziałyby na czym ono polega i od razu by Mi się poddały, a Ja napełniłbym je radością Mojej obecności. Kochaj Mnie i pozwól Mi cię kochać Moim Królewskim Sercem. To wielki zaszczyt - być miłowanym przez Serce Króla; jestem Królem wszystkiego, co jest, co było i co będzie. Oddałem ci Moje Serce. Daj Mi w zamian twoje. W ten sposób nasza przyjaźń zostanie zapieczętowana w Niebie i na ziemi. 
In Sinu Jesu 29.10.2011

 

 

 

Jezu, dajesz mi poznać i rozumieć, na czym polega wielkość duszy: nie na czynach wielkich, ale na wielkiej miłości. Miłość ma wartość i ona nadaje wielkość czynom naszym, chociaż uczynki nasze są drobne i pospolite same z siebie, to wskutek miłości stają się wielkie i potężne przed Bogiem, wskutek miłości.  (Dz 889)

 

Miłość jest tajemnicą, która przekształca wszystko, czego się dotknie w rzeczy piękne i miłe Bogu. Miłość Boża czyni duszę swobodną. - Jest jak królowa, nie zna niewolniczego przymusu, do wszystkiego zabiera się z wielką swobodą duszy, gdyż miłość, która mieszka w niej, jest pobudką do czynu. Wszystko, co ją otacza, daje jej poznać, że tylko Bóg Sam jest godzien jej miłości. Dusza rozmiłowana w Bogu i w Nim zatopiona, idzie do obowiązku z tym samym usposobieniem, jak do Komunii św. i najprostszą czynność wykonuje z wielką starannością, pod miłosnym spojrzeniem Boga; nie miesza się, gdy rzecz, jaka okaże się po czasie mniej udana, ona jest spokojna, bo w chwili działania, zrobiła, co było w jej mocy. Kiedy się zdarza, że ją opuszcza żywa obecność Boża, którą prawie się ustawicznie cieszy, to ona wtenczas stara się żyć wiarą żywą, jej dusza rozumie, że są chwile odpocznienia i chwile walki. Wolą jest zawsze z Bogiem. Jej dusza jest, jak rycerz wyćwiczona w boju, z daleka spostrzega gdzie wróg się ukrywa i jest gotowa do walki, ona wie, że nie jest sama Bóg jest jej mocą. (Dz 890)

 

 

 

 

 

Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa, 

 

obdarz mnie łaską Twojego Prawa.

 

Nie odbieraj moim ustom słowa prawdy.

                                                        (z Ps119)

"Chcę otworzyć przed wami nieznane źródło tajemnic Bożych i łask, ale związany jestem

waszą wolą, waszym oddaniem, waszym pragnieniem, waszym chcę." Jezus (Dialogi 2610)

 

 

Jezus mówi:

 

"Chcę otworzyć przed wami nieznane źródło tajemnic Bożych i łask, ale związany jestem waszą wolą, waszym oddaniem, waszym pragnieniem, waszym chcę."   (Dialogi 2610)

 

Miłosierdzia chcę nie ofiary (por.Oz 6,6;Mt;12,7.9,13)

- miłosierdzia, a więc miłości, która się nie należy, która tak odpłaca za nienawiść, obojętność, wzgardę. (...) z zapomnieniem siebie, jeśli trzeba, aż do wydania się za nich, aby życie mieli (Di 214)

 

Jak posiąść taką miłość (...) To Dar Boga - Miłości, ale na przyjęcie go  musi wyjść naprzeciw  wasza gorąca wola  i pragnienie takiej miłości. (Di 2616)

Całe życie wasze musi być bezustannym miłowaniem i każda chwila bez miłości  jest stracona, zmarnowana, pusta, każda przeżyta z miłością siebie  - ciemne, zasłaniająca Słońce Miłości (Di 2617)

 

(...) Oddajcie się Matce pięknej miłości, by was wychowywała w pięknej miłości, byście się tak wzajemnie miłowali. Wasza wzajemna miłość musi być życzliwa, gorąca, pełna taktu i dobroci, nigdy nie raniąca nawet, gdy musi powiedzieć bolesną prawdę. Wtedy nawet ma być tak wyrozumiałą, przyjacielską i serdeczną, by wyrównać ból, który musi zadać. Miłość wasza ma być Bożą, nie ludzką... (Di 2630)

 

Brzydzę się pozorami miłości, hipokryzji pełnymi pozorami, za którymi nie ma miłości. Ten fałsz  serca rani Me Serce (...) tak dotkliwie, jak ołowiane bicze...

Macie robić rachunek sumienia z miłości, z ran jakie Mnie zadajecie, bo jestem w waszym bracie i siostrze waszej. (Di 2632)

 

 

Nieżyczliwe myśli o kimś popychają tego człowieka ku złu, otaczają złem i utrudniają wydobycie się ku dobru.

Myśli dobre wspomagają i kierują ku Dobru.

Nieżyczliwość w sercu niszczy i ciebie, i tego, komu jesteś nieżyczliwa.

Życzliwość buduje.

Pielęgnuj w sobie życzliwość, miłość i miłosierdzie, i wysyłaj je wobec innych. Najbardziej wobec tych ludzi, którzy są zagubieni, zniewoleni złem.

Ranią ci ludzie, którzy sami cierpią wewnętrzne rozdarcie. Tych trzeba otaczać miłością, by zaleczyć ich rany.

Jakże kochałem tych, którzy Mnie skrzywdzili, i jakże bardzo odczuwałem ból tego zła, które ich pożerało. Jakże bardzo chciałem cierpieć, aby ich uwolnić od ich cierpienia.

Mój krwawy pot w Ogrójcu, to pot pragnienia, współczucia i miłości. Tak bardzo pragnąłem ponieść Ofiarę, aby wyzwolić ludzkość - każdego człowieka od zła, jakie go rani i niszczy. Tak bardzo pragnąłem, aby ta Ofiara już się stała.

To wewnętrzne cierpienie Moje było niewspółmiernie większe niż cierpienia fizyczne Mojej Męki, niż cierpienia i trud całego Mojego życia w ciele i w świecie nękanym przez szatana.

Mój kielich goryczy to ogrom i ohyda zła niszczącego dusze Moich dzieci stworzonych do świętości, to ich cierpienia piekielne i męki czyśćcowe. (SP133)

 

 

Mówiąc o kimś lub o czymś, trzeba opierać się głównie na dostrzeganiu dobra i eksponować je. W ten sposób to dobro jest umacniane i rośnie.
Ze złem nie należy walczyć, bo wszelka walka jest złem i potęguje zło.
Trzeba tworzyć i rozwijać dobro, by dla zła nie było miejsca. Siła i wielkość dobra unicestwia zło. Tak, jak światło unicestwia ciemność. Wystarczy wnieść światło, by ciemność przestała istnieć.      Podobnie jest ze złem.
Cały wysiłek trzeba koncentrować na tworzeniu i rozszerzaniu dobra – miłości. Miłością ogarniać wszystko, a najbardziej to, co nie jest miłością, aby tam zapanowała, i aby nią się stało.    ( Świadectwo, 94)

 

Aby Miłością żyć, badajcie gruntownie to wszystko,czym jest Miłość i to wszystko, czego Miłość pragnie. (Błaganie Odkupiciela 77) 

 

 

Zgłębianie tajemnicy Miłości:  https://odrodzedoprawdy.pl/milosc

 

TRWAJ WE MNIE I PRZYJMUJ MNIE  [GPM 31]

 

Nie masz żyć tylko przed obliczem Pana, ale masz żyć w twoim Panu.

Im bardziej będziesz tak działał, starając się żywić w sobie tylko Moje uczucia,

tym bardziej będziesz zdawał sobie sprawę z tej cudownej więzi, 

która przeze Mnie jednoczy cię z całą Trójcą Świętą,
ze wszystkimi świętymi 
i wszystkimi członkami mojego Mistycznego Ciała.

Nigdy nie jesteś sam. Twoje życie jest z zasady wspólnotowe.
 

Stanisław Kostka - Odrodzedoprawdy.pl
Współpatron witryny Odrodzedoprawdy.pl

 

 

 

(...)

Jan czynił zadość za Piotra, który się Mnie zaparł - nie przez osądzanie Piotra, którego szanował i kochał jak ojca, ale płacząc wraz z nimi ofiarując siebie jako wynagrodzenie za jego upadek. To Jan ofiarował Mi wierną miłość, by uczynić zadość za zdradę niewiernego Judasza. Kiedy ten opuścił Wieczernik, by wejść w noc, i kiedy Moje Serce straszliwie cierpiało, Jan podarował Mi całą swoją miłość, błagając, bym ją przyjął jako wynagrodzenie za judaszową oziębłość i jego spisek uknuty przeciw Mnie.

 

Bądź św. Janem dla Mojego Serca. Ofiaruj Mi zadośćuczynienie przez ofiarowanie Mi ciebie samego w imieniu tych, którzy uciekają od Mojego Eucharystycznego Oblicza; w imieniu tych, którzy nie znoszą trwania w Mojej obecności, w bliskości Mojego Serca; w imieniu tych Moich kapłanów, którzy mają czas na wszystko, ale nie dla Mnie.

 

Podaruj Mi twoje towarzystwo, twoje zaufanie, twoją wdzięczność. Nie pozwól, by cokolwiek odciągało cię od wypełniania Mojego zamysłu. Ten, kto wynagradza za Moich kapłanów, przy końcu swojego życia odkryje, że jego własne grzechy, choć liczne, zostały zakryte jednym jedynym aktem wynagrodzenia - bowiem zadośćuczynienie jest praktykowaniem miłości, a miłość zakrywa grzechy Kochaj Mnie, a wypełnisz wszystko, o co cię proszę. Kochaj Mnie, a Ja wypełnię wszystko, o co ty Mnie prosisz. Pragnę towarzystwa dusz takich jak św. Jan, kapłanów adorujących i wynagradzających; wyleję na nich rzeki łask dla odnowy Mojego kapłaństwa i ku radości Mojej Oblubienicy - Kościoła. 

(In Sinu Jesu 27.11.11)

   Do wyższych rzeczy zostałem stworzony i dla nich pragnę żyć. (św. Stanisław Kostka)   Świat pogardził swoim Stwórcą, wyparł się Wszechmogącego, kpi sobie z Jego Prawa i wyśmiewa, i prześladuje pragnących je zachowywać. To szaleństwo, bo przecież Bóg nie pozwoli w nieskończoność z Siebie szydzić. A przecież nigdy w historii nie było tyle i tak łatwo dostępnych przeróżnych wiadomości i pouczeń na temat Boga, a nawet Jego przesłań i znaków czasu. Każdy, kto zapragnie szukać prawdy ma wręcz nieograniczony dostęp do wiedzy, do poznania, może uczyć się o Bogu, o tym, jak uzyskać Jego pomoc w prowadzeniu dobrego, owocnego, sensownego życia.  Ale przecież większość nie myśli samodzielnie, a jedynie naśladuje to, co jest akurat na fali, co modne, uznane, na topie, za czym wszyscy gonią, co za poprawne uznają wielcy tego świata, co zgodne z obowiązującą akurat ideologią.      Tu jest miejsce dla tych, którzy chcą iść dalej niż większość ludzi, którzy mają rzeczywiste pragnienie poznawać prawdę o Bogu,  poznawać Boga takiego, jakim Jest. Dla tych, którzy chcą otworzyć swoje serce Bogu na osobiste, bliskie z Nim relacje - by
 "Świat śpi, a Bóg nieskończonej dobroci i godzien wszelkiej chwały jest zapomniany przez wszystkich. Patrz, cała natura, niebo i ziemia uwielbiają Boga, a człowiek, który poznał wielkie dzieła Boże i winien Go uwielbiać, śpi! Chodźmy, rozbudźmy świat!" Wezwanie bł. Marii od Jezusa, znanej jako „Mała Arabka”        ***       Z rocznego doświadczenia wstawiania artykułów i postów w internecie mogę wysnuć wniosek, że zdecydowana większość współczesnych ludzi czyta i ogląda w zasadzie jedynie to, co im schlebia, co wynosi własne "ego", co zaspakaja zmysły, co daje jedynie zapomnienie w życiowych bólach (ale nie leczy) będących skutkiem błędnego sposobu myślenia i błędnych wyborów.      W zasadzie dziś niemal każdy ma jakiś problem z sobą, a ratunku upatrujemy niestety w otumanianiu swojej świadomości. W ten sposób jednak dolewamy tylko oliwy do ognia namiętności, wody do powodzi błędów. Gdy chodzi o prawdę, która wyprowadza z tej opadającej, unieszczęśliwiającej  spirali - chcemy być ślepi i głusi.  Unikamy jak możemy tematów, z których ten deprawujący się w szybkim tempie świat kpi i wyśmiewa się, które z powodu naszego sposobu życia jawią się nam jako niewygodne, sprawiające nam
† Nerwowość jest objawem braku Boga w sercu. I jest skutkiem podrażnienia twej duszy przez wpływ złego ducha. Zauważ jeszcze to, że objawia się ona najczęściej w sytuacjach i wobec osób, z którymi się nie liczysz, i których nie szanujesz zbytnio, bo wydaje ci się, że jesteś lepsza i mądrzejsza od nich, że są od ciebie zależne, i że możesz sobie na to pozwolić.
 
Impulsywne, nerwowe reakcje świadczą nie tylko o niskiej kulturze, ale przede wszystkim o ukrytej w sercu frustracji: niezadowoleniu, poczuciu krzywdy, żalu wobec ludzi, którzy nie spełnili twoich oczekiwań, o nieuświadomionym pragnieniu zemsty.
A gdy spojrzysz głębiej w swoje serce, dojrzysz korzenie tej frustracji, którymi jest pycha: wygórowane mniemanie o sobie i pogarda wobec innych ludzi. Takie są prawdziwe korzenie twoich nerwowych, niekontrolowanych zachowań, którymi urażasz bliźnich. Jest to objaw twojego wewnętrznego rozdarcia duszy, do której ma dostęp kusiciel, bo za mało w niej Boga. Bo za mało pokory i wewnętrznej zgody na przyjęcie woli Mojej. Na przyjmowanie wszystkich wydarzeń, jakie cię spotykają jako Mojej łaski i Mojego pouczenia podyktowanego miłością i troską o uświęcenie twojej duszy. To, ażeby twoją duszę doprowadzić do świętości jest dla Mnie ważniejsze niż posługiwanie się tobą jako Moim narzędziem wobec ludzi. Ponieważ cię kocham i troszczę się o ciebie, nie dopuszczam do takich twoich działań i takich sytuacji, które umacniałyby w twoim sercu pychę: wysokie mniemanie o sobie i niskie o innych.
 
Gdybyś zechciała trwać przy sercu Moim w uniżeniu i miłości, i gdybyś w głębi duszy wybaczyła – nie tyle ludziom, których podświadomie ciągle oskarżasz – co Bogu swojemu to, że nie spełnia woli twojej, jakże inaczej wyglądałoby twoje serce, jakże wielki i głęboki pokój i jedność wypełniłyby twoje wnętrze. Jak wielka łagodność ogarnęłaby całą twoją naturę, i jak wielka miłość do całego stworzenia. Byłabyś szczęśliwa, a przecież tylko człowiek szczęśliwy w głębi swej duszy jest łagodny, cierpliwy – subtelny w swych reakcjach i czule obdarzający dobrocią i miłością każdego, i zawsze.
Dziecko Moje, czy wyruszyłaś już w głąb swej duszy, by w niej znaleźć Ziemię Świętą? By łzami obmyć swoje serce tak bardzo obolałe – w Moich ramionach je obmyć? Czy już rozumiesz i już pragniesz tylko takiego pielgrzymowania? Świętego czasu – Misterium Spotkania z Oblubieńcem twoim?" - Jezus

Jeżeli głosisz Ewangelię, a nie doświadczasz sprzeciwu, to znaczy, że robisz coś nie tak.