O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

PODSTRONA W  BUDOWIE

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

PONANIE SIEBIE

 

 

SFERA   DUCHOWA

 

Dusza i jej najpiękniejsza część - duch

22 października 2019
   Czy nie jest najwyższą mądrością umiejętność rozróżniania tego, co bezwartościowe, od tego, co bezcenne?  To, co szybko niszczeje, co tylko chwilowe, przemijające jest bezwartościowe. To, co niezniszczalne, wieczne ma wartość bezcenną. Zatem

POWRÓT: TRZY SFERY

 

    Dusza i duch duszy

 

 

 

Dusze! To coś najbardziej zróżnicowanego. Żadna materia – a tak są liczne formy materii istniejące na ziemi – nie jest tak zróżnicowana w swoim wyglądzie, jak dusze w swoich skłonnościach i reakcjach. (PBCz4/171)

 

 

Każda dusza stworzona przez Boga - jako duchowa – odbija światłość Trójcy, jeżeli jest wyniesiona do stanu  uczestnictwa w naturze samego Boga.    (DK305)

 

 

Dusza. Iskra, która od Boga się oddziela, tchnienie przez Boga wlewane, pieczęć, która na ciele wyciska znamię Wiecznego Stwórcy. (PBC6/26)

 

 

Dusza! Jest jak światło bezcielesne. A jednak istnieje, widzimy je. Dusza jest widoczna także we wszystkim, co odróżnia człowieka od zwierzęcia. Kiedy dziecko wypowie swe pierwsze myśli, ta inteligencja to jego ujawniająca się dusza. Kiedy będzie kochać, nie instynktownie, lecz rozumnie, ta miłość to jego dusza. Kiedy wzrasta, piękne nie tylko w ciele, lecz w swoich cnotach, to piękno to jego dusza. I nie adoruj duszy, lecz Boga, który ją stworzył; Boga, który chce uczynić sobie tron z każdej dobrej duszy. Gdzież jest ta rzecz bezcielesna i wzniosła? W sercu? W mózgu? Znajduje się we wszystkim, czym jest człowiek. Ona was zawiera i w was się zawiera. Kiedy was opuszcza, stajecie się trupami. Gdy zabija ją zbrodnia, jaką człowiek popełnia przeciw sobie samemu, jesteście potępieni, odłączeni na zawsze od Boga. Nieśmiertelność duszy – to znaczy nieśmiertelność najwyższej części człowieka – jest tajemnicą wiary najpewniejszą i najbardziej pocieszającą. To jest to, co daje nam pewność naszego pochodzenia, naszego celu, tego, czym jesteśmy… (zob. PBCz 3/27)

 

 

 Każdy człowiek jest królem i synem Boga wyposażonym w duszę.  Ona to czyni go takim: królewskim, w końcu zaś boskim, powołanym do nadprzyrodzonego celu. Człowiek ma duszę, będącą ołtarzem i siedzibą. Ołtarzem Boga i siedzibą do której zstępuje Ojciec Niebieski, aby doznawać miłości i szacunku od tego, kto jest synem i poddanym. Dusza czyni człowieka, który ją posiada kapłanem i strażnikiem ołtarza. Nie powinien być więc zajęty sprawami materialnymi i tymi, które prowadzą do grzechu, lecz istotą zajętą sprawami ducha. (PBCz3/ )

 

 

Dusza jest prawdziwym szlachectwem człowieka. W człowieku dzięki duszy płynie Krew Boża. (...) Człowiek jest więc nieśmiertelny, potężny, święty z powodu duszy, którą w sobie posiada i która żyje tak długo, jak długo jest złączona z Bogiem. Dusze pogan wpadają w letarg, obudź je do Prawdy i do Życia.(PBCz 3/ ) 

 

 

Boże tchnienie życia, iskra Boża wzbudzona i wszczepiona dla ożywienia ciała. Nieśmiertelny byt niezależny od ciała, który ciało ożywia.

 

 

Dusza jest najwyższą częścią człowieka.

 

 

Dusza jest duchową istotą człowieka. Ona to -  stworzona od razu w doskonałym wieku – towarzyszy, daje całe życie ciału i nadal żyje, gdy ciała już nie ma, gdyż jest nieśmiertelna jak ten, Który ją stworzył - Bóg.

 

 

Dusze dorosłych, które stały się „dziecięce” są rzadkością jak perły doskonale okrągłe i cudownie wielkie.(PBCz2/)

 

 

Miłość jest życiem duszy. Dusza traci życie, gdy traci miłość, bo wtedy traci Boga.

 

 

Światło Boże migocze nieskończoną ilość błysków, gdy sługa Boży utrzymuje w czystości kwarc swej duszy, z dala od czarnego dymu wszystkich złych, kopcących namiętności, gdy są w nim doskonałości Boga, z których każda wzbudza w świętym człowieku cnotę, w której ćwiczy się on heroicznie. Kwarc duszy ma być nietknięty. Jest nietykalny. Jedynie Bóg ma prawo i moc zarysować ten kryształ – wypisać na nim Swe Najświętsze Imię diamentem swej woli.(PBC3/1/163)

 

 

Im czystsza będzie dusza, tym bardziej będzie jaśnieć. (PŻwB300902)

 

 

W ludzkim wnętrzu jest miejsce, które zachowuje wspomnienie Bożego Oblicza, miejsce szczególnie wybrane. Jest ono niczym „ŚWIĘTYM ŚWIĘTYCH”, skąd przychodzą święte natchnienia i święte postanowienia. To miejsce jest otoczone wonią jak ołtarz, płonące jak stos, brzmiące śpiewami jak siedziba serafinów. Kiedy jednak grzech rozszerza w nas swe opary, wtedy to miejsce zaciemnia się tak mocno, że znika światło, woń, śpiewy i nie pozostaje nic poza dławiącym odorem ciężkiego dymu i smakiem popiołu. Gdy jednak powraca jasność- wtedy widzi on swą brzydotę, swój upadek, przerażony sobą… (PBCz2/59)

 

 

Każda dusza jest płomieniem świętym, złożonym przez Boga na ołtarzu serca, aby służył do spalania ofiary życia miłością do jej Stwórcy. Całe życie stanowi ofiarą całopalną, jeśli jest dobrze przeżyte. Każdy zaś dzień jest ofiarą, która ma być trawiona przez świętość. (PBCz3/113)

 

 

Dusza czysta posiada mądrość. To ona mówi w sercu człowieka sprawiedliwego. (PBCz4/3/114)

 

 

Dusza spontanicznie podąża do adoracji, pamięta bowiem Niebo. (…) (PBCz3/14)

 

 

Dusza staje się nieczysta, gdy zaciemnia ją i zakrywa choćby najmniejszy cień grzechu. Najlżejszy grzech powszedni, przyćmiewa jej blask, niszczy i zatruwa wdzięk jej światła. (DK305)

 

 

Duszę osłabia grzech pierworodny, namiętności, grzechy, różne formy egoizmu waszego i innych. Ten egoizm rozdrażnia dusze wasze i bliźnich, zamyka je i nie mogą one wznieść się, by kontemplować nieskończoną doskonałość Boga ani inną dobroć, której – podobnie jak miłości- mało jest pośród śmiertelnych.

 

 

Nawet dusza zraniona grzechem pierworodnym posiada potężne siły wznoszenia się, przypominania sobie o swej godności  Dziecka Bożego i powracania do niej, działania w sposób boski, z miłości do Ojca. (PBCz3)

 

 

Grzech zmysłowości niszczy duszę i czyni ją łatwym żerem dla innych grzechów. (PBCz2/ )

 

 

Bóg Stworzyciel i Ojciec, jako Gość przychodzi i mieszka ukryty, i nie zauważony w najgłębszej części duszy, jak w tabernakulum, które czasem tylko otwiera się na chwilę komunii po oczyszczeniu duszy, a potem pozostaje ukryty. W duszy, która się wszystkiego wyzbyła dla Niego, dla Jego Miłości, by stać się Jego narzędziem, ofiarą, pociechą, dzieckiem, które poza Ojcem nie widzi i nie pragnie niczego, otwiera Bóg swe tajemne mieszkanie i mieszka ze swym dzieckiem na co dzień.  (Di2390)

 

 

Ciało zostało stworzone przez Boga, aby być świątynią dla duszy i świątynią dla Boga. (…)(PBCz2/ )

 

 

Jest tylko jedna miłość duszy: Bóg. (…) (PBCz2/ )

 

 

Dusza w stanie łaski jest jak kwiat całowany przez słońce i odświeżany rosą przez Ducha Świętego. To On ją ogrzewa, oświeca, odświeża i ozdabia niebiańskim światłem. Ileż prawd wypowiedziałaby wasza dusza, gdybyście umieli z nią rozmawiać, gdybyście miłowali ją jako tę, która upodabnia was do Boga. On bowiem jest Duchem, podobnie jak wasza dusza jest duchem. Jakże wielką przyjaciółką stałaby się wasza dusza, gdybyście ją miłowali, zamiast jej nienawidzić aż do zabicia jej. Jakże wielką i wspaniałą byłaby przyjaciółką, z którą moglibyście rozmawiać o sprawach Nieba. Tymczasem wy, którzy tak pragniecie rozmawiać, niszczycie się nawzajem przez przyjaźnie, które – jeśli nawet nie są niegodne, (a czasami takie właśnie są) – prawie zawsze są niepotrzebne i przekształcają się w próżny lub szkodliwy zgiełk słów – samych przyziemnych słów.

Czyż nie powiedziałem: “Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał Moją naukę, a Ojciec Mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i uczynimy sobie w nim mieszkanie”? (J 14,23) Dusza w stanie łaski posiada miłość. Kiedy zaś ma miłość, posiada Boga, to znaczy Ojca, który ją zachowuje, Syna, który ją poucza, i Ducha, który ją oświeca. Dusza ma więc Poznanie, Wiedzę, Mądrość. Posiada Światło. Pomyślcie tylko, jak wzniosłe rozmowy mogłaby prowadzić z wami wasza dusza. To one wypełniały ciszę więzień, ciszę cel [zakonnych], ciszę w pustelniach i ciszę w pokojach chorych świętych. To one umacniały więźniów oczekujących na męczeństwo, zakonników poszukujących Prawdy, pustelników pragnących już wcześniej poznać Boga, umacniały chorych w znoszeniu – cóż mówię? – w umiłowania swego krzyża. Gdybyście umieli zadać pytanie waszej duszy, powiedziałaby wam, że znaczenie prawdziwe, dokładne i głębokie słów odnoszących się do stworzenia: “niech panuje”, jest następujące: “Człowiek powinien mieć władzę nad wszystkim – nad wszystkimi trzema sferami swojego bytu: nad sferą najniższą, zwierzęcą; nad sferą pośrednią, moralną; nad sferą najwyższą, duchową. A wszystkie trzy niech zwraca ku jedynemu celowi, którym jest posiadanie Boga.” Na posiadanie Go zasługuje się przez zdecydowane panowanie [nad sobą], które trzyma w uległości wszelkie siły [naszego] ja i czyni je służebnicami tego jedynego celu, jakim jest zasłużenie sobie na posiadanie Boga.  (PBCz1/24)

 

 

Trzeba chcieć żyć dla swoich dusz depcząc zmysły i pożądliwości, by cieszyć się wolnością dzieci Bożych.(PBCz2)

 

 

 

W duszy znajduje się duch.

 

 

Dusza jest szkatułą, arką, świętym cyborium zawierającym ducha, będącego klejnotem, który Boża Ręka bierze z nieskończonych skarbów swego „JA”, by go umieścić w swoim stworzeniu – niezaprzeczalny znak pochodzenia Moich dzieci. Duch jest we wnętrzu waszego ciała podobnie jak krew w żyłach. I jak krew daje życie ciału, aby żyło za dni doczesnych, tak duch daje życie duszy, aby żyła życiem bez końca. Zatem bezmierną stratą jest utrata ducha, a nie tej drobiny ciała. Nie ma większej zbrodni i bardziej potępionej przez Boga, od zabicia ducha przez pozbawienie go Łaski, która czyni go dzieckiem Bożym. (…) Kto umie żyć życiem ducha i zachować ducha jest jak dziecko w Moim łonie: rośnie i osiąga wiek doskonały swego życia we Mnie, czerpiąc ze Mnie pokarm i siłę. (Kcz 66)

 

 

Duch, Boska część zamknięta w was, dzięki której jesteście obrazem i podobieństwem Boga (KCz170843)

 

 

Duch, królewski gość, życiodajne tchnienie, niebiańskie światło uświęcające i ożywiające nasze ciało. Bóg nie był mniej hojny dla ducha niż dla ciała i krwi stworzenia, które uczynił z odrobiny mułu i Swego Tchnienia. Jak udzielił mu naturalnych darów piękna i doskonałości, inteligencji i wolności, daru miłowania siebie oraz innych, tak udzielił mu też darów moralnych wraz z poddaniem zmysłów rozumowi.  (PBCz 3/ )

 

 

Duch, to pan waszego bytu. Wy jednak często robicie z niego niewolnika. Jest to wina, za którą odpowiecie. To, że go depczecie i zabijacie, nie zmienia jednak jego charakteru pana waszego bytu. (Kcz126)

 

 

Jest w was sędzia, który nie zna snu. To wasz duch. Nawet, gdy go zranicie śmiertelnie i skażecie na zagładę, on krzyczy w was póki jesteście na ziemi, woła o swoim pragnieniu nieba. Obciążacie go i zmuszacie do milczenia, aby się nie ruszał i nie mówił. Ale on się rzuca, aby się uwolnić od waszego knebla i woła w rozpaczliwym milczeniu waszego serca.  Głos ten dręczy was. (…) Więc staracie się stłumić go na zawsze. Ale nigdy wam się to nie uda. Jak długo będziecie żyć, tak długo będziecie go słyszeć, a w przyszłym życiu będzie wołał jeszcze głośniej, wyrzucając wam waszą zbrodnię zabójstwa własnej duszy. Kluczem niektórych zboczeń ludzkich, które rosną coraz bardziej i prowadzą człowieka do potwornych przestępstw, jest ten głos sumienia, który wy staracie się uśmierzyć nowymi wyskokami okrucieństwa. (KCz196)

 

 

Wyrzuty sumienia to męczarnia, ale służy do wspięcia się na wyższy stopień, czy to w dobrem czy też w złym. Wyrzuty sumienia to dobry przyjaciel dla dobrych. (PBCz 7/16)

 

 

Inny znak nie będzie wam dany. Szukajcie go w Moim Słowie, w waszym sumieniu, jeśli będziecie jeszcze umieli je odnaleźć żywe pod stosem żądz, niewierności, cudzołóstw, kradzieży, zabójstw, zazdrości, bluźnierstw,  i pychy: pod tym wszystkim, czym je ukamienowaliście. (Kcz 12)

 

 

Im bardziej duch się rozwija – tym bardziej poznajecie Boga. Znać Boga, to kochać Go, służyć Mu  oraz być przez to zdolnym do wzywania Go dla siebie i dla innych. To stać się kapłanem, który z ziemi modli się za braci.

 

 

Im bardziej duch się rozwinie, tym więcej będziecie posiadali boskich świateł i przekształcicie się z ludzi w bogów nieśmiertelnych, posiadających życie w sposób w jaki Bóg chce byście posiadali.

 

 

Duch jest jak delikatny motyl zamknięty w ciężkim kokonie ciała. Jego lot może być obciążony a nawet całkiem zatrzymany przez działanie mieniącej się barwami tęczy i nieuchwytnej sieci pajęczej, sieci zmysłowości, braku wspaniałomyślności dawania żeby móc być pewnym, że go nie pochwyci pajęcza sieć uczuć, przyzwyczajeń, rozmyślań, obaw, rozciągniętych jak nitki tej straszliwej sieci jaką jest szatan.

 

 

Duch- najpiękniejsza cząstka duszy. Źródło życia. Zmysł sensu życia. Narzędzie poznania Boga.

 

 

Ciało powinno być sługą ducha. To nie ciało ma panować nad duchem. (PBCz2/1)

 

 

Im bardziej duch staje się panem ciała, tym bardziej zdolny jest usłyszeć głos duchów. (PBCz 3/ )

 

 

Bóg ujawnia się tym bardziej, im bardziej duch panuje w stworzeniu.

 

 

Ofiara otwiera uszy ducha. (Kcz115)

 

 

Mądrość ducha to miłość do Boga i Jego Prawdy. (PBCz3/5)

 

 

Trzeba dokonać rozróżnienia między „Ja” i „ja”. Istnieje „Ja” duchowe duszy przypominające sobie o Bogu, o swoim pochodzeniu od Niego. Jest też „ja” niższe, pochodzące od ciała, które przywodzi na myśl tysiące wymagań obracających się wokół siebie oraz własnej pasji. Od nich podnosi się tak wiele głosów, że tworzą chór dominujący nad osamotnionym głosem ducha -  jeśli duch nie jest zbyt mocny- przypominającego sobie o własnej godności dziecka Bożego. Trzeba więc, aby być doskonałym jako uczniowie umieć zapominać o sobie, o wszystkich tych wspomnieniach, wymaganiach i lękliwych myślach ludzkiego „ja”, z wyjątkiem tego  świętego wspomnienia, które należy coraz bardziej podsycać, ożywiać i umacniać. (PBCz 3/1/161)

 

 

Człowiek ma w sobie coś istotnego, pochodzącego od Boga, co nazywa się duchem i co zawsze mówi do was, zachęca do wznoszenia się i nakłania do uświęcenia życia. (PBCz3/6)

 

 

Czymś jedynym cennym w życiu i cenniejszym ponad życie jest duch. Jemu poświęcać należy wszystkie wasze troski za życia i całą waszą zapobiegliwość w godzinie śmierci. (…) Duch staje przed sędzią i otrzymuje pierwszy wyrok. To on poruszy ciałem w dniu ostatniego Sądu i przywróci mu życie aby wysłuchało wyroku, który je uczyni szczęśliwym wraz z duchem lub przeklętym wraz z nim. (Kcz 129)

 

 

Zrozumieć SŁOWO: skruszyć waszą ludzką naturę i wyzwolić ducha. A wy nie potraficie sami zmusić się do tego wysiłku. (PBCz2/ )

 

 

Duch, który nie jest materią nieożywioną pozbawioną życia, lecz istotą nieśmiertelną, zdolną do podniesienia się dzięki własnej woli.  (PBCz2/ )

 

 

Wszyscy ludzie są naprawdę chorzy. Najpoważniejszymi chorobami są

choroby ducha – niewidzialne i najbardziej śmiertelne. A jednak nie wywołują odrazy. Rana moralna nie budzi wstrętu. Smród występku nie wywołuje mdłości. Demoniczne szaleństwo nie napawa lękiem. Nie odpycha gangrena duchowego trądu. Grób napełniony zgnilizną człowieka, którego dusza jest martwa i zepsuta, nie powoduje rzucania się do ucieczki.   Biedna, ograniczona myśl człowieka!  Czy duch ma większą wartość, czy raczej ciało i krew? Czy to co materialne może, przez sąsiedztwo, psuć to, co bezcielesne? Nie.  Duch ma wartość nieskończoną w porównaniu z ciałem i krwią. Ciało nie ma potęgi większej niż duch. Ducha może zniszczyć nie to, co materialne, lecz to, co jest duchowe. Nawet jeśli ktoś opiekuje się trędowatym człowiekiem, jego duch nie stanie się trędowaty. Przeciwnie nawet, z powodu miłości – jaką praktykuje heroicznie ze względu na litość wobec brata – opada z niego każda skaza grzechowa. Miłość bowiem jest rozgrzeszeniem z grzechu i pierwszym z oczyszczeń.  (PBCz3/139 )

 

 

(…) Prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w duchu i w prawdzie (…) Będzie kult duchowy w duchowym Królestwie. Zostanie on zrozumiany przez tych, którzy potrafią adorować w duchu i w prawdzie. Bóg jest Duchem. Ci, którzy cześć oddają, powinni oddawać ją duchowo. (PBCz3/3)

 

 

 

 

 

... Wymagam natomiast wiernego przestrzegania przykazań, które dałem Mojemu Kościołowi, byście byli stworzeniami rozumnymi i nie przypominali zwierząt przez nieposłuszeństwo i złe skłonności; byście mogli zachować ten SKARB, KTÓRYM JEST WASZA DUSZA, OFIAROWANA WAM PRZEZE MNIE W PEŁNI BOSKIEJ PIĘKNOŚCI, W JAKĄ JĄ PRZYOBLEKŁEM.

 

(Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci - s. E.Ravasio)

 

 

 

 

 

Dusza żywi się wiarą, pokojem, prawdą i żyje potem w wieczności ozdobiona dobrem, które uczyniła. Zło rani ją i zabija, a także pozbawia pokoju, którego Bóg udziela.
 
 

Najważniejsze jest, by odejść od zgiełku świata i własnych emocji i by otworzyć duszę na rozumienie Mojego działania w tobie i w świecie.

To otworzyć możliwość Życia prawdziwego, na które nie będzie miał wpływu świat i twoja cielesność.

To będzie początek tego Życia, Które jest celem twej wędrówki ziemskiej. (Sp247)

 

*

 

Będę ci  mówił o łasce, która ożywia ducha.

Kiedy Bóg stworzył pierwszego człowieka, tchnął w niego – poza życiem materii, aż dotąd nieożywionej – życie ducha.

Ina­czej nie mógłby powiedzieć, że stworzył was na swój obraz i na swoje podobieństwo.

Nikt z was nie może sobie wyobrazić doskonałości tego pierwszego stworzenia. Tylko My możemy widzieć, w od­wie­cznej traźniejszości, którą jest nasza wieczność, dosko­nałość królewskiego dzieła naszej stwórczej Inteligencji.

Gdyby Adam umiał po­zostać królem, takim jakim go uczyni­liśmy, pa­nując nad wszy­stkim i podlegając jedynie Bogu sa­memu u­ległością kocha­jącego syna, jego potomstwo byłoby potom­st­wem stałej doskonałości. Lecz Pokonany czuwał, chcąc się zem­ścić.

(...)  

 

Bardzo rzadko duch pokonuje ciało i krew i daje nowego świętego Ziemi i Niebiosom. Czasem duch żyje z trudem, w sta­nie śpiączki, w której jest jakby umarły: żyje i reaguje jak stwo­rzenie pozbawione światła, mojego Światła. Kiedy indziej duch jest dosłownie zabijany przez stworzenie, które dobro­wolnie wyzbywa się swego tronu dziecka Bożego i staje się gorsze niż zwierzę. Staje się demonem, dzieckiem demona.

Zaprawdę mówię ci, że więcej niż dwie trzecie ludzkiej rasy na­leży do tej kategorii, żyjących pod znakiem Bestii. (Por. Ap 13-17) Dla nich umar­łem na darmo. Prawo tych, którzy noszą znamię Bestii (Por. Ap 13,16n) jest sprzeczne z moim Prawem. W jednym włada cia­ło, które rodzi dzieła cielesne, w dru­gim panuje duch, który rodzi dzieła ducha. Tam, gdzie panuje duch, jest królestwo Bo­ga, tam gdzie panuje szatan, jest królestwo szatana.

Nieskończone Miłosierdzie, które ożywia Trójcę, udzieliło wa­szemu duchowi wszelkiej pomocy, aby pozostał panującym. Dało sakrament, który usuwa znamię Bestii z waszego cia­ła synów Adama i naznacza was moim Znakiem (Por. Ap 7). Dało wam moje Słowo Życia; dało Mnie, Nauczyciela i Odkupiciela; dało moją Krew w Eucharystii i na krzyżu; dało Para­kleta, Ducha Prawdy.

Kto potrafi pozostawać w Duchu, ten rodzi dzieła ducha. Stwo­rzenie owładnięte Duchem tryska miłością, łagodnością, czysto­ścią, wiedzą i wszelkim dobrym dziełem połączonym z wielką po­korą.

Inni – jak syczące węże – rodzą zepsucie, o­szustwa, lu­bież­ność, zbrodnie, gdyż ich serce jest gniazdem pie­kielnych węży.

Gdzież jednak są ci, którzy potrafią dążyć do życia ducho­wego i być godnymi przyjąć w siebie wlanie Pocieszyciela, który przy­chodzi ze swymi darami, lecz chce mieć za tron du­cha spragnio­nego Go, gotowego na Jego przyjęcie?

 

 Nie, świat nie chce tego Ducha, który czyni dobrym. Świat chce władzy za wszelką cenę, bogactwa za wszelką cenę, za­spo­kojenia zmysłów za wszelką cenę, wszelkich radości ziemskich za wszelką

cenę. Odrzuca Ducha Świętego, bluźni Mu i zaprzecza jego Prawdzie. Stroi się w szaty proroka i wypo­wia­da słowa, które nie wychodzą z łona Najświętszej Trójcy, lecz z jaskini sza­tana. (Por. Ap 13,1nn)

 

A to nie jest i nie będzie wybaczone. Nigdy. I sami widzicie, że nie jest to wybaczane. Bóg oddala się na wysokości Nieba, gdyż ludzie odrzucają jego miłość i żyją dla ciała i w nim. Oto przyczyny waszej zguby i naszego milcze­nia.

Z czeluści wysuwa swe macki szatan, ludzie ogłaszają sie­bie bogami i bluźnią prawdziwemu Bogu, na wysokościach Niebo się zamyka. I jest w tym litość, bo ono zamyka pioruny, na które za­sługujecie. Nowa Pięćdziesiątnica zastałaby serca twardsze i bar­dziej brudne niż skała strącona do błotnistego stawu. Trwajcie więc w chcianym przez was błocie, oczeku­jąc, aż nakaz – przeciw któremu nie ma buntu – wyciągnie was stamtąd, aby was osądzić i oddzielić dzieci ducha od dzie­ci ciała.

 

(Koniec Czasów; M.Valtorta)

 

 

 

 Ci, którzy popełniają grzech i nieprawość, są wrogami własnej duszy. Tob 12,10

 

Sumienie dąży do dobra,

wystarczy go posłuchać.

Sokrates

Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście.   1Kor. 3,16-17

 

Stanięcie w świadomości tajemniczej Obecności  Wszechmocnego Boga w sobie, odczucie tej Obecności w sobie sprawia, że stajemy się niejako przerażeni sobą,  zawstydzeni własnym stanem, własną nieczystością i niegodnością. 

Pobudza to w nas prawdziwą skruchę, rozpala pragnienie oczyszczenia nawet z wszelkich niedoskonałości i niejako przymusza do dążenia do wewnętrznej przemiany, by podobać się Bogu, by sprostać Jego oczekiwaniom względem nas... 

 

cdn.

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję tę witrynę z własnych środków, a służyć ma ona powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie. 

Strony mogą zawierać pliki cookies.        Gdyby ktoś chciał wspomóc rozwój witryny...

                                                                                                                                                                                                   br.stanislaw@gmail.com

DEO   OMNIA  GLORIA

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

Gorliwość i ufność

 Odsłon: 031773