"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                      br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym...   Am 3,7

 

 

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych
Byłem sam w wyciszonym domu. Wszedłem po coś do pokoju. Poczułem się jakoś dziwnie, trochę nieswojo. Usiadłem na kanapie zastanawiając się skąd to odczucie. Wzrok mój padł na regał z książkami z mojej lewej strony. Podszedłem za natchnieniem, wyciągnąłem jedną z kilkudziesięciu książek. Wówczas coś wypadło na podłogę. Schyliłem się, podniosłem obrazek formatu karty kredytowej z podobizną św. Stanisława Kostki - mojego patrona. Nie wiem jak znalazł się pomiędzy książkami, zawsze stał gdzieś na półce. Coś mnie jeszcze tchnęło, podszedłem do kalendarza i zrozumiałem. Dziś jest święto mojego patrona, św. Stanisława. Pojąłem wszystko, po całym ciele przeszły mi ciarki. Ale zaraz potem poczułem dzięki tej obecności wielką radość i wdzięczność. I żal z powodu mojego zapomnienia.
Dziś każdy narzeka na brak prawdziwych przyjaciół, ale kto sam potrafi być prawdziwym przyjacielem? Pozwalamy, by ducha poświęcenia i ofiarności zastąpił duch rywalizacji i zazdrości. Ducha braterstwa poświęcamy dla wyniosłości i zdystansowania. Miłość przegrywa z egoizmem. Człowiek coraz bardziej cierpi z powodu samotności. Media społecznościowe pogłębiają tylko ten stan.
Trudno o przyjaciół na ziemi, a oto mam Przyjaciela, który choć ja zapomniałem o nim, pokazał mi, że pamięta o mnie.
I to w jaki sposób!
Dzięki temu osobistemu doświadczeniu jakże moja wiara umocniła się w Życie po tym życiu. Czy mogę lękać się przemijania i śmierci? Ciało? Jawi się jako balast ściągający w dół żywych duchowo, którzy pragną wznosić się na duchowe przestrzenie, na pola kontemplacji.
Nie ma przemijania ani śmierci dla tych, którzy utożsamiają się ze swoją duszą, którzy wpatrują się w to, co na Górze; nie taplają się w złu - w bagnie tego szybko przemijającego świata. Oczekują z pragnieniem na przejście z życia do Życia!
To Wolność i Pokój jakich ten świat nie zna.
A nie znając i nie rozumiejąc potrafi tylko kpić. W najlepszym razie dystansować się od dziwnych ludzi, którzy "gadają głupoty", jak swego czasu s. Faustyna Kowalska: "Czuję niechęć do wszystkich rzeczy, które świat ma w poważaniu, pragnę całą duszą samotności i ciszy". (Dz432)
Jak młody Stanisław Kostka, który nie ulegał światu żądającemu, by żył jak wszyscy mówiąc:
"Do wyższych rzeczy zostałem stworzony".
Każda osoba ludzka do wyższych rzeczy została stworzona!
A większość zadowala się życiem na poziomie zwierząt: najeść się, napić, wyspać, zabawić, zaspokoić żądze
i poświęcić walce o dominację, o jak najwyższą pozycję w hierarchii stada. A na koniec życia jako przegrany w upokarzającej niesprawności i słabości toczyć walkę z wdzierającą się do świadomości trwogą i rozpaczą.
Można być od tego wolnym, pozostać nawet osamotnionym, ale nie czuć samotności. Potrzeba poczuć swoje wybraństwo i powtórzyć sercem za św. Stanisławem:
Do wyższych rzeczy zostałem stworzony!
A wówczas będziemy mogli prowadzić najbardziej owocne życie. Bóg nie żąda, by wszystkiego naraz się wyrzekać. Na ile pragniemy na tyle przemienia nasze serca. Tak, że z czasem to, co jawiło nam się jako cenne stanie się bezwartościowe, a to, co nie miało dla nas wartości stanie się bezcenne.
Wystrzegajmy się duchowych zazdrości, każdy może zwrócić się do Boga, który tylko czeka na choćby małe poruszenie człowieczego serca stającego w prawdzie o sobie.
Od każdego Pan Jezus oczekuje pragnienia bliskiej zażyłości, by móc mu powiedzieć: "...nie lękaj się niczego, Jam zawsze z tobą; wszyscy przeciwnicy o tyle tylko szkodzić będą, o ile ja im na to pozwolę. Tyś Mi jest mieszkaniem i stałym odpocznieniem Moim, dla ciebie powstrzymam rękę karzącą, dla ciebie błogosławię ziemi. (Dzienniczek 431)
Każdy jest do tego powołany. Nie gardźmy Bożym zaproszeniem. Jakże niewysłowienie wspaniały jest nasz Bóg!
<><

Świadectwo o św. Stanisławie Kostce

02 września 2021
Czy dzisiaj przestrzegamy DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ BOŻYCH ? - mówi Jezus Chrystus - odrodzedoprawdy.pl

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)