"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a  usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                      br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!  

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.   

(1 Tes5,21-22)

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

 

29 sierpnia 1953 r. w Syrakuzach (Sycylia, Włochy), z gipsowej płaskorzeźby wyobrażającej Matkę Bożą zaczęły wypływać łzy. Po wykonaniu analiz laboratoryjnych i orzeczeniu powołanej komisji, biskupi Sycylii oficjalnie uznali autentyczność tego nadprzyrodzonego zjawiska, a 6 listopada 1994 r., w czasie Liturgii eucharystycznej, Papież Jan Paweł II osobiście poświęcił ołtarz sanktuarium, w którym obecnie znajduje się ów wizerunek Maryi.

 

Fakty

Wydarzenie rozpoczęło się w mieszkaniu młodego małżeństwa  Angelo Iannuso i Antoniny Giusto, cierpiącej na ostre zatrucie ciążowe.  Rano 29 sierpnia 1953 roku Angelo wyszedł do pracy. Z z żoną Antoniną pozostała jego siostra, Gazia Iannuso i ciotka Antonina Sgarlata.   Około 8.30 Antonina  zauważyła snop światła padający na zawieszoną ponad łóżkiem kopię płaskorzeźby Madonny, z której oczu zaczęły właśnie płynąć łzy.  Antonina przywołała obydwie kobiety, które również dostrzegły obficie wypływające łzy kapiące aż na łóżko. Te zawołały sąsiadów, którzy dostrzegli to samo. Wkrótce wiadomość rozeszła się po okolicy, do mieszkania  zaczęło przychodzić coraz więcej osób. Niektórzy próbowali osuszać łzy chusteczkami. Jeden z nich Mario Messina w swym sceptycyzmie zdjął wizerunek i stwierdził, że ściana nie nosi śladu wilgoci. Pragnąć dociec skąd pochodzi płyn zdemontował ramę i aureolę z gwiazdkami. Dwa małe otwory po gwoździkach były całkowicie suche. Natychmiast po otarciu przez niego twarzy Maryi, w Jej oczach pojawiały się kolejne łzy, które  spływały na policzki, pozostawiając po sobie wyraźne ślady. 

Mąż Antoniny wracając z pracy około 17.30 zobaczył przed domem tłum ludzi, co wzbudziło w nim obawę, że  coś złego stało się żonie. Został powiadomiony o łzach Matki Bożej, ale w domu zastał żonę w dobrym stanie. Z wrażenia aż zasłabł.

 

Ponieważ tłum wciąż rósł, żona Mario zadzwoniła na policję. Brygadierowi Umberto Ferrigno z trudem udało się  przywrócić spokój w dzielnicy, bo do późnych godzin nocnych wszyscy chcieli  zobaczyć ten fenomen, dotknąć obrazu, zamoczyć we łzach chusteczki.  Bardzo wielu nie chciało wracać do domu zamierzając spędzić noc na miejscu. Wówczas policjanci w towarzystwie Angelo zabrali reprodukcję do komisariatu. W czasie transportu łzy Madonny zwilżyły mundur podoficera ją niosącego. Przekonawszy się w ten sposób, że nie jest to oszustwo, policja oddała płaskorzeźbę właścicielowi. Angelo ukradkiem wyszedł z komisariatu tylnymi drzwiami, żeby ludzie nie ruszyli za nim. Poszedł najpierw do swojej teściowej, następnie do braci: Luciano i Antonia, a około 2 w nocy wrócił do domu.  Płacząca Madonna została postawiona na podwyższeniu. Jednak od rana pod drzwiami zaczął się na powrót gromadzić tłum. Po kilku godzinach snu, Angelo wraz z rodziną wyjechali na wieś, aby uciec przed ludźmi. Jednak policji nie udało się czasie ich nieobecności przywrócić porządku. Wkrótce więc  policja odszukała ich  i skłoniła do powrotu do domu, by dali ludziom dostęp do Madonny. 

Po południu płaskorzeźba została ustawiona na stoliku i udostępniona. Widok wzbudzał u odwiedzających głębokie uczucia. Na drugi dzień tj. 31 sierpnia płaskorzeźba została zawieszona na zewnątrz mieszkania nad drzwiami wejściowymi mieszkania rodziny Iannuso.    Łzy płynęły aż do czasu odmawiania różańca. Wieczorem przeniesiono go do mieszkania. Kolejnego dnia, we wtorek  1 września proboszcz miejscowej parafii  Giuseppe Bruno został zobowiązany przez kurię diecezjalną do utworzenia komisji medyczno-naukowej, która zbadałaby właściwości wydzielającego się płynu. Około jedenastej powołana komisja razem z proboszczem udała się do domu Iannuso, bez przeszkód ze strony Antoniny otrzymali wizerunek  do badań. 

 

Badania

Zaraz po zdjęciu płótna okrywającego płaskorzeźbę ponownie z oczu Maryi zaczęły płynąć łzy.   Dyrektor laboratorium mikrograficznego przy Urzędzie Zdrowia w Syrakuzach Doktor Cassola  pobrał krople pipetą, po czym wytarł wizerunek. Chwilę  później łzy zaczęły ponownie płynąć najpierw z prawego, potem z lewego oka. Doktor pobrał następne krople.  Następnie odkręcił śrubki, którymi wizerunek był przymocowany do podłoża, by zorientować się, z czego został wykonany. Materiałem tym okazał się być gips o wklęsłej powierzchni, jednak od wewnątrz całkowicie suchy. Zatem należało wykluczyć hipotezę o nagromadzeniu się wilgoci w materiale higroskopijnym  o którym  mogłaby świadczyć taka ilość wydzielającego się w przeciągu tych dni płynu.  Około południa pobrano ostatnią próbkę, w tym czasie wykonano zdjęcia i nakręcono kamerą film.    

 

Analizy laboratoryjne wykazały, że płyn był lekko opalizujący, tak jak ludzkie łzy. Pod wpływem azotanu baru nie wytrącał się w nim osad, co oznaczało nieobecność siarczanów. Po dodaniu siarkocyjanku potasu nie przybierał on różowego zabarwienia świadczącego o zawartości żelaza, ale, tak jak łzy ludzkie – zawierał chlorek sodu.  Ani w wodzie destylowanej, ani w źródlanej nie można było zaobserwować ciemnych, amorficznych ciał podobnych do tych, jakie znajdowały się w płynie z reprodukcji. Komisja stwierdziła te same reakcje, wygląd, alkaliczność i skład chemiczny, przemawiające za tym, że z oczu Madonny „wydobywają się ludzkie łzy”.

Wyniki badań zostały przekazane arcybiskupowi Syrakuz, Ettore Baranzini, który 8 września, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, udał się do małżonków Iannuso, by pomodlić się razem ze zgromadzonymi tam ludźmi.

25 września specjalnie powołany Trybunał Kościelny rozpoczął badania nad zjawiskiem lakrymacji. Prawdziwość potwierdziło ponad dwustu przesłuchiwanych pod przysięgą naocznych świadków. Wiadomość o cudzie rozpowszechniła się szybko za pośrednictwem mediów, a via degli Orti (ulica Ogrodowa) stała się miejscem modlitwy nawiedzanym przez wielu ludzi chorych, którzy czekali w długich kolejkach śpiewając i błagając Niepokalaną o łaski. Dokonywały się bardzo liczne nawrócenia, wielu stąd udawało się do kościoła parafialnego, by przystąpić do sakramentu pojednania. Ponieważ miejscowi księża nie radzili sobie z ilością penitentów, pomagali im kapłani z sąsiedniej parafii św. Łucji.

 

Wypowiedź Papieża Piusa XII 

W dniu 15 października 1954 r zamykając regionalny kongres Maryjny w Palermo na Sycylii, Papież w swoim orędziu radiowym zwrócił się do wszystkich wiernych nawiązując do zdarzeń w Syrakuzach:

 

Czy ludzie zrozumieją ukrytą wymowę łez? Łzy Maryi na Golgocie były łzami współczucia dla Jezusa i smutku, jaki budziły w Niej grzechy świata. Czy nie płacze Ona również dzisiaj z powodu nowych ran zadawanych mistycznemu Ciału Chrystusa? Z powodu tylu synów, którzy swoimi błędami i winami pozbawili się życia łaski; którzy ciężko obrażają majestat Boży? Może są to łzy oczekiwania na późny powrót innych synów, niegdyś wiernych, którzy jednak dali się zwieść ułudzie i przystąpili do grona nieprzyjaciół Boga? Naszym obowiązkiem jest współdziałać czynem i przykładem, by doprowadzić zbłąkanych do Domu Ojca oraz dążyć do tego, by jak najszybciej zamknęły się wyłomy uczynione przez wrogów Boga i religii…

 

 Dziś widzimy, że powyższe słowa nigdy nie były bardziej aktualne niż dzisiaj, kiedy kościół popadł w tak wielki kryzys, jakiego dotąd nie było. Mistyczne Ciało Chrystusa jest atakowane zarówno od wewnątrz  jak i z zewnątrz. Ani ukryta wymowa łez, nawet krwawych w innych miejscach świata, ani późniejsze i obecne tak liczne Orędzia Maryi na całym świecie (w dużej części również przebadanych i uznanych przez Kościół) nie wpływają znacząco na postawę chrześcijan, którzy stają się coraz bardziej już tylko chrześcijanami z nazwy, a sposobem życia i bycia nie różnią się od pogan.  

 

6 listopada 1994 roku, Jan Paweł II poświęcił w Syrakuzach nowe Sanktuarium Matki Bożej płaczącej. Dokonują się tu niezliczone cuda i naukowo niewytłumaczalne uzdrowienia, a tysiące wiernych otrzymują  szczególne łaski. Jednym z pierwszych i najbardziej zadziwiających cudów było uzdrowienie 3,5 rocznej Enzy Moncady, od pierwszego roku życia chorej na paraliż dziecięcy. Jej leczenie nie przyniosło żadnych rezultatów. W sanktuarium zostaje dotknięta kawałkiem waty, który potarto wcześniej o wizerunek Madonny. Po kilku minutach obecni zaczynają wołać: „Dzięki Ci, Maryjo! Cud! Cud!” Dziewczynka pozdrowiła Matkę Bożą dotychczas bezwładną dłonią i zdumiona oglądała swe rączki. Wciąż napływają sygnały i świadectwa o łaskach, a nawet cudach doznawanych w sanktuarium poświęconym Matce Bożej Płaczącej. Są one zapisywane w obszernej dokumentacji. Wszystkie te zdarzenia potwierdzają prawdziwość słów:

„Widząc Twoje łzy, Maryjo, Jezus nie odmówi Ci niczego.”

 

Papież Jan Paweł II w jedności z Sankturium w Syrakuzach

W 50 rocznicę cudu, Jan Paweł II mianował włoskiego kardynała, Salvatore di Giorgi, arcybiskupa Palermo, swoim wysłannikiem specjalnym na uroczystości zakończenia Roku Maryjnego w sanktuarium Matki Bożej Płaczącej w Syrakuzach, 1 września 2003 r. W dniach 29 września – 3 października, w Syrakuzach zostało zorganizowane XIII Międzynarodowe Sympozjum Mariologiczne pod hasłem przewodnim „Łzy w sercu miasta”, zamykające obchody Roku Maryjnego.

 

 

 

W Akita  15. 09.1987 r. Maryja powiedziała do ks. St. Gobbi  dlaczego wciąż płacze w swoich figurach i obrazach.

 

"Płaczę, ponieważ ludzkość nie przyjmuje Mojego macierzyńskiego zaproszenia do nawrócenia i do powrotu do Pana. Nadal podąża z uporem drogą buntu przeciw Bogu i Jego prawu miłości. Pan jest otwarcie odrzucany, znieważany, przeklinany. Gardzi się waszą Niebieską Mamą i publicznie się Ją ośmiesza. Moje nadzwyczajne wezwania nie są słuchane. Nie wierzy się w znaki, które daję w Moim ogromnym bólu. (...)

 

Płaczę, ponieważ Kościół ciągle idzie drogą podziału, utraty prawdziwej wiary, odstępstwa, błędów, które coraz bardziej są rozpowszechniane i przyjmowane. Obecnie urzeczywistnia się to, co przepowiedziałam w Fatimie, co objawiłam właśnie tu w trzecim przesłaniu danym jednej z Moich małych córek. Również dla Kościoła nadszedł moment wielkiej próby, ponieważ niegodziwy człowiek zajmie miejsce w jego łonie i ohyda spustoszenia wejdzie do Świętej Świątyni Boga.

 

Płaczę, ponieważ dusze Moich dzieci w wielkiej liczbie potępiają się i wpadają do piekła.

 

Płaczę, ponieważ zbyt mało jest tych, którzy przyjmują Moje zaproszenie do modlitwy, wynagradzania, cierpienia i ofiary.

 

Płaczę, ponieważ mówiłam do was, a wy Mnie nie posłuchaliście. Dawałam wam cudowne znaki, a nie wierzyliście Mi. Objawiałam się wam uporczywie i stale, lecz wy nie otwarliście przede Mną drzwi waszych serc.

 

Posłuchajcie przynajmniej wy, Moje umiłowane dzieci i synowie poświęceni Mojemu Niepokalanemu Sercu, mała reszto, której Jezus strzeże zazdrośnie w pewnej zagrodzie Swej Boskiej miłości! Posłuchajcie i przyjmijcie Moje pełne niepokoju zaproszenie! Z tego miejsca zwracam się z nim dziś znowu do wszystkich narodów ziemi. Przygotujcie się na przyjęcie Chrystusa we wspaniałości Jego chwały, ponieważ właśnie nadchodzi wielki dzień Pana". (DK362) 

 

 

 

 

(Opracowane na podstawie artykułów z wydawnictwa Vox Domini, które gorąco polecamy)

 

 

   

 

 

     

 

Syrakuzy. Wydarzenia związane z ludzkimi łzami wypływającymi z wizerunku Maryi. 

22 kwietnia 2021
Najświętsza Maryja Panna zaprasza na Wieczernik

  W tych czasach wytycza się tak wiele dróg, łatwiejszych i przemierzanych przez wielu.  Prowadzą one jednak do spotkania ze Złym - ojcem kłamstwa. 

Droga Prawdy wyzwala z jego zniewoleń i wpływów, i prowadzi do spotkania z Osobą Boga Żywego.