"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda. Witryna ta wymaga samodzielnego poznawania, wszystko może być tu przyciskiem.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                             br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Błąd 404

Przepraszamy, 

prosimy spróbować skorzystać z wyszukiwarki umieszczonej w stopce.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

Sława pustelnika Adonijaha ściągała do niego tłumy ludzi, wielu zostawało jego uczniami. Pewnego razu zaciekawiony opowieściami król Peeping przejeżdżając w pobliżu postanowił sprawdzić prawdziwość pogłosek. Akurat był piątek, a pustelników w ten dzień obowiązywała reguła milczenia. Brat Adonijah znany był również z tego, że nie miał względu na osoby. Czytając w ludzkich sercach miał niechęć do zaspakajania ludzkiej ciekawości (twierdził, że zamyka ona człowieka w jego egoizmie). Powiadomiony o wizycie króla z pełną życzliwością zgodził się na spotkanie. 

Król rzekł:

-Ważne sprawy państwowe nie pozostawiają mi czasu na długie rozprawy. Czy więc mógłbyś mi streścić w kilku zdaniach istotę twojej religijności i twojego wpływu na ludzi?

Adonijah wziął kartkę papieru i napisał na niej jedno słowo:

-Świadomość

Zaskoczony król odrzekł: 

- Tylko tyle? To zbyt mało. Napisz coś więcej.

Mnich napisał:

- Świadomość, świadomość, świadomość

- Ale powiedz, wyjaśnij co znaczy ta świadomość, wszyscy ludzie mają świadomość. 

Adonijah dopisał:

-Świadomość, świadomość, świadomość, świadomość świadomości...

I życzliwie, z promieniującym uśmiechem pożegnał króla.

 

 

   Zachęcenie do refleksji o wiele więcej znaczy niż zaspokojenie ciekawości, która tylko pogłębia wewnętrzną pustkę - na dodatek w przekonaniu posiadania pełnej wiedzy. Słowa ludzkie nie wystarczą, potrzebne jest nam oświecenie umysłu Światłem Bożej Prawdy, którego nie otrzymamy bez dobrej intencji, dobrej woli...  Potrzeba tego nastawienia teraz - by pojąć...:

 

   Rozróżnić możemy trzy poziomy  ludzkiej świadomości:

- percepcyjną - wspólną ze zwierzętami (najeść się, napić, zawalczyć o dominację, zabawić, wymościć legowisko, zaspokoić żądze, odpocząć i wyspać). Większość ludzi na tym poziomie świadomości spędza całe swoje życie.

- refleksyjną - szukanie dobra, prawdy, piękna, mądrości, duchowości, sensu i celu życia 

duchową - odnalezienie prawdziwego sensu i celu życia, i podążanie za tym. Droga ta daje poznanie siebie, wyzwala z fałszywych wyobrażeń, z własnej megalomanii, ze zniewoleń grzechów, a ucząc pokory usuwa strach i lęk przed stawaniem tu i teraz w świadomości Obecności Boga, świadomości, jak niepojęcie mnie kocha, przy tym widzi, słyszy, odczuwa i żywo reaguje. 

 

  Boga nie spotkamy w przeszłości ani w przyszłości. Przeszłość (wspomnienia) i przyszłość (plany i marzenia) nie są rzeczywistością więc nie istnieją. Bóg jest Obecny w TERAŹNIEJSZOŚCI, a jako wszechobecny jest też i TUTAJ, gdzie się aktualnie znajduję. My nie możemy spotkać, odczuć, doświadczyć, poznać Boga wówczas, gdy nasza świadomość nie jest tu i teraz. A jeżeli nawet w jakimś momencie jest, to czy próbujemy wówczas uświadomić sobie Świętą Obecność Niewidzialnego Boga, który rozumie każdą moją myśl i to, co rodzi się w sercu: każde uczucie,  pragnienie, nastrój...? I że żywo pragnie zareagować, pomóc, pocieszyć, uleczyć, wyzwolić...  

   Czy mądrością jest ze strachu uciekać przed tą świadomością, chować się w nieświadomość, w zajmowanie myśli czymś innym? Nie jest to dziecinne myślenie?

By dojść do uświadomienia sobie Bożej Obecności trzeba więc na początek  refleksji, dobrej woli i pragnienia.

  Trzeba dobrej woli, by przestawić swój umysł, zmienić sposób myślenia nakierowany dotąd jedynie na dostarczanie sobie jak największego strumienia bodźców zmysłowych, osiągnięcia osobistego sukcesu w życiu, zajęcia lepszej pozycji w tym świecie pozorów i złudzeń. By nasza wola stała się dobrą, trzeba zmienić jej siłę napędową.  Własną korzyść, satysfakcję, pychę zastąpić miłością... To dar darmo dawany tym, którzy szczerze go pragną. Nie pragniemy nadprzyrodzonej miłości, bo tego nie rozumiemy, nie znamy. Nie cenimy, bo zostaliśmy zwiedzeni przez ten świat i jego władcę szatana (już tylko krótko). Zostaliśmy zwiedzeni, jeżeli Bóg i sprawy duchowe są dla nas tematem tabu i wstydzimy się go poruszać w rozmowach; jeżeli nie próbujemy uświadomić sobie Boga prawdziwie Obecnego w sobie w najważniejszych momentach swojego życia - po przyjęciu Go w Komunii Świętej.

Jak nas wówczas widzi Bóg?

 

Pragnę jednoczyć się z duszami ludzkimi; rozkoszą Moją jest łączyć się z duszami. Wiedz o tym, córko Moja, kiedy przychodzę w Komunii świętej do serca ludzkiego, mam ręce pełne łask wszelkich i pragnę je oddać duszy, ale dusze nawet nie zwracają uwagi na Mnie, pozostawiają Mnie Samego, a zajmują się, czym innym. O jak Mi smutno, że dusze nie poznały Miłości. Obchodzą się ze Mną, jak z czymś martwym

Jezus; Dzienniczek s. Faustyny 1385

 

By odpowiedzieć na  Boże oczekiwanie trzeba uznać swoją dotychczasową nieprawość, ze skruchą prosić o Dar nadprzyrodzonej Miłości i o wprowadzenie na drogę życia świadomego, drogę nawrócenia nie stawiając Bogu granic. 

 

*

Pewnego razu zawitał na pustelnię słynny kaznodzieja. Poproszony o wygłoszenie nauki wielokrotnie powtarzał zdanie: - Musimy wprowadzić Boga w nasze życie.

Brat Adonijah na końcu rzekł: 

-Czyż Bóg nie jest zawsze obecny w naszym życiu?  Musimy sobie to tylko uświadomić i w tej świadomości nauczyć się żyć -  świadomi Obecności Boga w sobie i w drugim człowieku...

 

      

Pielęgnuj zażyłość wewnętrzną ze Mną jako największy skarb, jaki można znaleźć będąc na ziemi. To wewnętrzne obcowanie ze Mną rodzić będzie w tobie wszystkie Dary  i Owoce Ducha Świętego, a nade wszystko Pokój i Miłość, które przemieniać będą ludzi i świat wokół ciebie i za twoim wstawiennictwem. 

*

Obdarzać Miłością i Dobrocią mogą tylko ludzie szczęśliwi, bo tylko tacy mają Dobroć i Miłość w swym sercu - i dlatego są szczęśliwi.       Jezus         

(Słowo pouczenia; A. Lenczewska)

*

Dostrzegaj Mnie we wszystkich, a Ja w tym spojrzeniu prześlę Moc Mojej Miłości.

 

*

Na ile dostrzeżesz Boga w drugim człowieku, na tyle on dostrzeże Boga w tobie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zażyłość z Bogiem, to owa drogocenna perła, dla której warto poświęcić wszystko.

Tajemnica wpływu na ludzi pustelnika Adonijaha

2020/12/31