"Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane.     Utrzymujemy tę witrynę z własnych środków bez czerpania korzyści (nie zawiera reklam), a służyć ma ona powszechnemu dobru. Prosimy więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystaliśmy czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszamy, prosimy o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usuniemy. Również w razie zauważenia błędów i niejasności, których wykluczyć nie możemy pomimo wszelkich starań, by była tu jedynie Boża Prawda. Witryna ta wymaga samodzielnego poznawania, wszystko może być tu przyciskiem.  

 Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzymy. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie.  

Strony mogą zawierać pliki cookies.                                                                                                                                             br.stanislaw@gmail.com

 

DEO   OMNIA  GLORIA

 

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

 

Gorliwość i ufność

 

O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

Błąd 404

Przepraszamy, 

prosimy spróbować skorzystać z wyszukiwarki umieszczonej w stopce.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

 

   Nasza wiara jest darem Bożym.  Dar ten jest uzależniony jedynie od naszego szczerego, trwałego pragnienia i dobrej woli, a te od tego, czym karmimy swój umysł.

 Zalewają, bombardują, pociągają nas treści jawiące się jako atrakcyjne, ale w rzeczywistości wrogie Bogu i Jego Prawu Miłości, przeciwne wierze, zabijające prawdziwą duchowość, wypaczające moralność, rozbudzające światowe pragnienia i dążenia. Zagłuszają i psują one nasze sumienia, rozpalają namiętności i żądze (które nas zniewalają), rozbudzają złe emocje, manipulują naszymi umysłami i ogłupiają, rodzą w nas zazdrość i pychę, powodują ciągłe niezadowolenie, niszczą pokój i radość życia.

 

  Czytając czy słuchając je nie myślimy o imprimatur.

 

  Gdy jednak mowa o Bogu i Jego zaproszeniu do Miłości, gdy czytamy Jego Słowo, które jest Prawdą wyzwalającą nas z błędnego myślenia, a które kieruje do nas również przez współczesnych proroków/mistyków - my boimy się zwiedzenia, niedowierzamy w swym zabijającym wiarę racjonalizmie.   

Czy takie podejście jest logiczne?  Ja też kiedyś myślałem, że Bóg wszystko już objawił, a teraz pozostaje milczący w Swoim Niebie. A jednak absolutnie tak nie jest.  Zawsze, od początku stworzenia człowieka był, jest i będzie do końca świata czynny, działający, mówiący przez wybranych proroków. Jeżeli zaś zawsze tak czyni to znaczy, że tego bardzo potrzebujemy w ogromie naszej słabości.  Jeżeli zaś Słowo Boże nas męczy i oddala, to jest to grzech. Tak jest. 

 

Pan Jezus jakże pięknie na ten temat mówi:

 

(...) A teraz posłuchaj, powiem ci o działaniu Bożym - "Ojciec Mój działa i Ja działam". Wiem, że ucieszyłaś się..., słysząc o ciągle nowym działaniu Moim w świecie, już nie objętym księgami Ewangelii. Zaraz ci to wyjaśnię.

 

To prawda, dziecko, że nowym czynię wszystko i świat cały odna­wiam, i te światła nowe, które rzucam na świat, aby go przemienić, nie są objęte księgami Nowego Testamentu, bo wtedy nie byłyby jesz­cze zrozumiałe - ale sama ich najistotniejsza treść jest ukryta w tych księgach, tylko jakby zasłonięta - czeka na odkrycie i uzupeł­nienie przez Ducha Świętego w czasach, dla których jest przeznaczona. Tak więc to, co dusze niektóre przeżywają jako "nowe" objawienie, jest nowe przez swą aktualność i nowe naświetlenie, ale sama prawda była już przeze Mnie wypowiedziana, a w większości wypadków zapisana przez ewangelistów (bo nie wszystko zostało zapisane).

 

Zostawiłem wam możność czytania tego, co zapisali Moi uczniowie, byście nie mogli odejść od istoty Mej Prawdy, ale dla każdego wieku, dla każdych czasów Duch Święty odsłania to, co na ten czas poznać i w życie wprowadzić macie. Więc otwierajcie na ścieżaj serca i umysły na twórcze działanie Ducha Świętego, który działać nie przestaje, da­jąc wam nowe zrozumienie i rozszerzając to, co jak ziarno w ziemi zło­żone jest w tych świętych Księgach. Dlatego nic nowego w tym, co poz­najecie i doświadczacie w duszach waszych, a zarazem ileż nowego i jak otwierają się wam oczy na to, co zakryte leżało aż dotąd, czeka­jąc czasów wypełnienia.

 

Więc choć Ewangelia tak dawno powstała, dziś daję wam nowe po­wołania, które żyć będą tą dawną, a jakże nową prawdą. Bóg jeden jest niezmienny, a jednak Izrael czcił w Nim sprawiedliwość Ojca, uczniowie Moi - Miłość Moją, a wy będziecie czcić Ducha świętego, który w was rozpali cześć do Miłosierdzia (Miłości, która się wydaje za grzeszników i w ręce grzeszników) i do Prawdy, która was wyzwoli z fałszu i kłamstwa księcia tego świata i da wam swobodę Synów Bożych.

 

Od Mego Objawienia czciliście Matkę Moją, ale nie znaliście Jej jeszcze. Teraz w całkowitym oddaniu Jej i pod Jej rozkazy i kierow­nictwo, w Jej szkole, zdobędziecie Jej pokorną wiedzę o Bogu, Jej miłość - największą, jaką stworzenie mieć może. Dziś szczególnie Trójca Święta przez Nią działa chcąc dzieci ludzkie zbawić przez ich Matkę, dlatego oddajcie się na ślepo, szczęśliwe dzieci, które żyje­cie w czasach Maryi. Jej was oddaję, z Nią życiem waszym piszcie Mi pieśń chwały". (Dialogi 121-125)

 

 

 Zdecydowana jednak większość z nas ludzi rezygnuje ze zgłębiania takich treści, gdyż wydają się nam głupstwem w zestawieniu z wielkimi emocjami za którymi gonimy, w zestawieniu z zaspakajaniem  zmysłowości dającej "poczucie życia". Pozostajemy w ten sposób na najniższym poziomie świadomości -  percepcyjnej - wspólnej ze zwierzętami.  Nie rozumiejąc swojego wybraństwa nie potrafimy zrezygnować nawet z poświęcenia odrobiny czasu z pogoni za tym, co serwuje nam świat, a co naszej nieśmiertelnej duszy szkodzi. Może choć teraz z dobrym nastawieniem, dla własnego wiecznego dobra zapoznajmy się z tym, co pomoże przywrócić w nas wrażliwość na głos naszego sumienia, przez które również mówi do nas Bóg. Bez tej wrażliwości wydawać się może nam, że nie mamy żadnej duszy, gdy tymczasem sumienie nieustannie nas będzie udręczać swoimi wyrzutami. Gdy więc czytając zamieszczane tu treści pojawiają się w nas wyrzuty sumienia - nie jak wroga, a jak przyjaciela powinniśmy je traktować. Wszak służą naszemu dobru, nie chcą pozwolić, byśmy dali się zmanipulować i tkwić bezwiednie w ciemnościach na duchowej pustyni tego ginącego, psującego się ponad wszelkie wyobrażenie świata.  Zakosztujmy coś czystego, z innego świata. Może pociągnie nas to w stronę Światła. 

 

Skosztujmy z dobrym nastawieniem innego pokarmu, spojrzenia z innej perspektywy, być może odtrutki - Prawdy, która może również oświecać nam drogę ku wolności i zaczerpnięcia siły dla wyzwolenia się spod tyranii własnego ego, świata i szatana - do którego nie może należeć ostatnie słowo. Wszak owce powinny znać Głos swojego Pasterza. On nas woła, przestrzega, zaprasza, zachęca i niecierpliwie oczekuje. Zapragnięcie Go, osobiste przybliżenie się do Niego, stanięcie świadomością w Jego Świętej Obecności, przylgnięcie, uzdalnia nas do życia w Prawdzie, życia duchowego, wewnętrznego, nadprzyrodzonego... od czego zaczyna się przemiana naszego sposobu myślenia, nasza przemiana, nasze udoskonalenie, nasze uświęcenie i przebóstwienie, nasze szczęście.

 

Jedynie Bóg Sam Siebie objawia.

 

Bóg mówi do nas na różne sposoby. Poprzez Swoje Słowo zawarte w Biblii ale przecież w Swojej Wolności może mówić i mówi poza nią.  Mówi poprzez znaki, poprzez nasze sumienia, w naszej duszy. Wielu słyszy, dostrzega, studiuje teologię, jednak jakże różnie Bóg jest rozumiany, interpretowany. To dlatego, że Bóg objawia każdemu Siebie na tyle, na ile jest w nas pragnienie przylgnięcia do Niego. To pragnienie przylgnięcia jest otwarciem się na Boże Objawianie nam Siebie. Słuchając i patrząc słyszymy i widzimy tzn. rozumiemy jedynie to, co oświetla to nasze pragnienie przylgnięcia do Boga.

 

Pan Jezus mówi:

(...) Wielu słyszy Moje słowa, niewielu chce przylgnąć do Boga. Ich duchy pozbawione są dobrej woli. Na nich spełnia się proroctwo Izajasza: “Słuchać będziecie waszymi uszami, a nie usłyszycie. Patrzeć będziecie waszymi oczami, a nie ujrzycie.” Bo lud ten ma nieczułe serce, uszy zatwardziałe i oczy zamknięte, aby nie widzieć i nie słyszeć, aby nie słyszeć swym sercem i nie nawrócić się, abym ich uzdrowił.

 

Nie rozmijajmy się z oczekiwaniami Boga. Bóg daje nam wszystko. Powołał nas z nicości do istnienia, daje życie, nieustannie zresztą je przedłuża dopóki możemy wzrastać w dobru. A w tej naszej drodze do wiecznej szczęśliwości w Jego Królestwie umacnia nas dając Swoje Słowo, dając samego Siebie. I oczekuje od nas, mieniących się Chrześcijanami, że i my będziemy oddawać Mu wszystko. A wówczas wszystko będzie nam dawane, abyśmy i my z kolei mogli dawać wszystko. Chrystusa nieustannie pochłania udręka pragnienia Chwały Ojca, którą rozszerza zbawienie dusz i jak największe ich uświęcenie, przebóstwienie.  Albo więc jako Chrześcijanie dzielimy w swoim życiu to Jego żarliwe pragnienie, Jego udrękę dając Bogu wszystko, albo sami jesteśmy jej przyczyną. 

 

Pan Jezus mówi:

Oddajcie Bogu wszystko: uczucia, czas, interesy, wolność, życie. I Bóg daje wam wszystko dla wynagrodzenia i dla uzdolnienia was do dawania wszystkiego w Jego imię temu, kto do was przychodzi. Tak więc temu, kto daje, będzie dane, i to w obfitości. Jednak temu, kto daje tylko częściowo lub nie dał wszystkiego, zostanie odebrane nawet to, co ma. (MV3,40)

 

 

 

<><

 

 

WAŻNE  - zanim przyjacielu osądzisz  

21 lutego 2020