O drodze do jedności, jaką kroczą ci, którzy są ludźmi pokoju, który stanowić winien podstawową więź łączącą wszystkich ludzi - O drodze do prawdy.pl

O DRODZE DO PRAWDY...  O BOGU I O SOBIE 

PODSTRONA W  BUDOWIE

Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwością złych

26.03.87

– Rozraduj Mnie, Vassulo, i zrozum, że Ja, Bóg, jestem Jeden. Chcę tak bardzo ukazać ci trochę więcej Mojej Chwały. Moje dziecko, czy wiesz, jak zostało stworzone Niebo?

– Przez Ciebie, poprzez Ciebie.

– Tak, Ja odmierzyłem każdą długość, wysokość i głębokość, a każdy wymiar jest doskonały. Każde najmniejsze, żyjące stworzenie pochodzi ode Mnie i jest naprawdę Moje. Całe życie pochodzi ode Mnie, Moje Tchnienie jest Życiem. Czy pragniesz więcej dowiedzieć się o Moich Boskich Dziełach?

– Tak, Panie.

– Zróbmy zatem spacer po Mojej Chwale.

Znalazłam się w obecności Boga, przechadzając się po wspaniałym ogrodzie, bardzo barwnym, zalanym światłem, ale nie zwykłym, słonecznym. Idąc, zauważyłam ogromną kulę światła dotykającą horyzontu. To było jak wielkie słońce, ale można było na nie z łatwością patrzeć, nie paląc oczu.

– Jak się czujesz, córko?

– To cudowne i takie dziwne!

– Co widzisz?

– Rodzaj “słońca”.

– Tak, to Moja Święta Siedziba. Co widzisz wokół tego Światła?

Najpierw widziałam plamy przesuwające się wokół tego Światła; te plamy okazały się być całym legionem aniołków, który Je otaczał.

– To są Cherubini otaczający Moją Chwałę. Co jeszcze widzisz?

– Kilka stopni prowadzących do wnętrza “słońca”?

– Wejdźmy do tego Światła. Jesteś gotowa? Zdejmij buty, wchodzimy bowiem na ziemię świętą. Teraz jesteśmy we wnętrzu Światła.

Wchodząc myślałam, że znajduję się w rozbłyskującym świetle, ale tak nie było. Wszystko miało spokojny, niebieski kolor. Szybko uderzyła mnie cisza, uczucie pokoju i świętości. Byliśmy we wnętrzu jednej sfery.

– Tak, to jest sfera.

‘Mur’ otaczający nas nie był ‘murem’, ale żyjącymi istotami. To byli aniołowie, mur aniołów. ‘Sufit’ tworzył jakby sklepienie ukształtowane przez wielkich aniołów... Wszyscy byli niebiescy. Były tam ich miliony, miliardy, wszyscy blisko jeden drugiego. To byli wielcy aniołowie, jeden ponad drugim; tworzyli mocną ścianę zamykającą sferę.

– Moi serafini czuwają nad tym Świętym Miejscem i adorują Mnie nieprzerwanie. Czy możesz ich słyszeć?

...Święty Świętych, Święty jest nasz Bóg Najwyższy...

– Ilu ich jest, Panie?

– Tysiące, Moje dziecko. Czy wiesz, kim jest ten tak piękny, ze złotym mieczem?

– Nie wiem.

Widziałam jednego, odróżniającego się od innych, bo miał normalną cerę, jasne włosy aż do ramion, ubrany w długą, iskrzącą się szatę najczystszej bieli. Trzymał w ręku piękny, złoty miecz.

– Vassulo, miecz jest Moim Słowem. Moje Słowo jest czyste, przeszywa i oświeca.

Nagle, zaokrąglony “sufit” otwarł się jak kwiat.

– Popatrz, maleńka, spróbuj rozpoznać. Jestem blisko ciebie i pomagam ci. Teraz zobaczysz, ponad tobą, Świętą Bitwę, która jeszcze nadejdzie. O, córko, popatrz z czujnością wokół siebie i wiedz, że Zło istnieje. Czy widzisz coś?

Kiedy ten ‘sufit’ otworzył się jak kwiat, zobaczyłam najpierw konie o czarnych oczach, aksamitne i dzikie. Potem obraz się oddalił. Zobaczyłam przebieg bitwy.

– Moja Armia pokona szatana i jego wspólników, a z nimi tych, którzy próbowali zniszczyć Moje Prawo. Pamiętaj, że Ja jestem Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni. Moje Słowo jest Wieczne.

Co teraz widzisz?

– Gad, podobny do wielkiego węża, został zrzucony z konia.

– Ten smok zostanie zwyciężony włócznią Mojego Świętego. Kiedy to się wypełni, wszyscy wspólnicy także upadną.

Vassulo, pokażę ci teraz Moją salę sądu.

Zobaczyłam wielką, pustą salę. Nagle spostrzegłam grupę dusz w kącie. Moją uwagę przyciągnęło to miejsce sali z powodu hałasu ich łańcuchów. Te dusze wydawały się dzikie nie do opisania, poplamione czernią, jakby węglem. Nie widziały nas. Wydawało się, że dziwi je otoczenie.

– Posłuchaj głosu trąb, to Moi aniołowie ogłaszają Mnie. Daj Mi rękę, bo jesteś Moim małym gościem. Tak, każdy anioł pada na twarz przede Mną. Czy widziałaś te liczne dusze? One przychodzą z podziemi. To dusze udręczone, które właśnie zostały uwolnione: były u bram szatana.

– Kto je uwolnił?

– Ja, przez Moje Boskie Dzieła i dzięki wsparciu tych wszystkich, którzy wynagradzają i kochają Mnie. Widzisz, dlaczego chcę, abyś Mnie kochała? Im głębiej Mnie kochasz, tym więcej mają one szans wznieść się ku Mnie. Czy chcesz wiedzieć, co stanie się z tymi duszami?

– Tak, Panie. Co stanie się z nimi?

– Pozwól Mi powiedzieć ci to. Ochrzczę je Moim Duchem Świętym i uwolnię je całkowicie. Bowiem nie będą mogły dzielić Mojego Królestwa, zanim nie zostaną ochrzczone w Duchu Świętym.

– Czy chcesz powiedzieć, że te dusze nie były ochrzczone?

– Nie były.

– I chcą tego teraz?

– Tak, chcą tego. Pójdź, wyjaśnię ci, usiądźmy. To, co widziałaś, było jedynie wizją symboliczną. W rzeczywistości nie było ich w Mojej sali. Dusze zostaną osądzone dopiero na końcu.

– Jeśli te dusze nie były w Twojej sali, gdzie zatem się znajdowały?

– Te dusze są w czyśćcu, a będąc w czyśćcu są bezsilne.

Jeśli Mnie wybieracie i pragniecie iść za Mną, jesteście zbawieni. Jeśli jednak unikacie rozpoznania Mnie z powodu waszej zatwardziałości, upadniecie. Tam, dokąd idziecie, będzie męka bez końca. Muszę was wszystkich ostrzec: nie dlatego, że to nie zostało powiedziane wcześniej, ale dlatego, że jeśli ktokolwiek zbluźni przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie dostąpi przebaczenia. Takie jest Moje Prawo. Spuść oczy przede Mną, Moje dziecko.

Zrobiłam to.

– Pozwól Mi cię pobłogosławić. Wybaczam ci twoje grzechy. Powtórz te słowa:

Niech Pan i Bóg Wszechmogący będzie błogosławiony.

Niech Jego Królestwo panuje w Wiecznej Chwale.

Niech Jego Święte Imię będzie uwielbione.

Niech Jego Słowo wniknie do wszystkich serc

i niech w nich spocznie. Amen.

Vassulo, nie pracuj dziś więcej, wypocznij teraz. Jutro podyktuję ci Moje orędzie dla tych, którzy Mnie reprezentują, nie dając Mi dość miłości i nie czerpiąc z Mojej Nieskończonej Miłości. Pójdź, córko, zostań ze Mną. Potrzebuję wypoczynku, przyjdź do Mnie, dziel Moją boleść.

– Mój Boże, uczynię, co zechcesz. Jednak nie zapominaj, że jest też wielu kochających Cię głęboko. Nie zapominaj ich ofiar ukazujących miłość, jaką mają dla Ciebie.

– Tak, oni zmniejszają Moje Cierpienia i łagodzą Moje Rany, ale Ja potrzebuję większej liczby takich dusz gotowych wynagradzać i rozszerzać Moją Nieskończoną Miłość, rozciągając Ją jak mgłę. Pragnę, by otwarli swe serca i przyjęli Mnie, a Ja napełnię je Moją Miłością. Kiedy ich serca przepełnią się miłością, będą mogli ją rozdawać i karmić Moje baranki. Umiłowana, czy pozwolisz Mi wypocząć w tobie?

– Tak, mój Boże.

– Czy chcesz wypocząć we Mnie?

– Tak, mój Boże, uczynię to.

– Zatem pójdź, kocham cię.

– Ja też Cię kocham, mój Boże.

Wizja Nieba

07 listopada 2020
Rozpoznanie prawdy o sobie, by żyć świadomie i otrzymać uwolnienie od złych skłonności.

Z miłości do szukających Prawdy przy­chodzę, aby ponownie pokazać, czym faktycznie Prawda jest i co Ona oznacza, bowiem zapomniano

o tym.   Ja jestem Prawdą, a Prawda jest Miłością. Miłością Nieskończoną, Miłością Najwyższą, Miłością Wieczną.    (PŻwB 9.04.88)

  "Wszelkie Prawa zastrzeżone" jedynie co do zasad wzajemnego  poszanowania i życzliwości. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów jest jak najbardziej wskazane. Utrzymuję tę witrynę z własnych środków, a służyć ma ona powszechnemu dobru. Proszę więc o wyrozumiałość, jeżeli nieświadomie wykorzystałem czyjąś własność prywatną. Z góry przepraszam, proszę o wspaniałomyślność lub o ewentualny kontakt, a natychmiast usunę. 

Wszelkiego prawdziwego dobra wszystkim bez wyjątku życzę. Z codziennym darem modlitwy o  oświecenie nas wszystkich światłem Bożej Prawdy i uświęcenie. 

Strony mogą zawierać pliki cookies.      

                                                                                                                                                                                                  br.stanislaw@gmail.com

DEO   OMNIA  GLORIA

ET  BEATISSIMAE  VIRGINIS  MARIAE

 

 

Gorliwość i ufność